Witam,
podobne tematy już były, aczkolwiek jeszcze nie dla tego modelu, który być może wniesie coś nowego.
Otóż, od jakiegoś czasu okazjonalnie (średnio 1-2 na przejazd 15km), najczęściej zaraz po pierwszym odpaleniu, choć nie jest to reguła, zdarzało się to również na trasie. Pedał gazu nagle przestaje działać, kompletny brak reakcji, auto zdaje się toczy bardzo powoli i nie gaśnie. Wydaje mi się, że również nie da się ruszyć samym sprzęgłem (czyli bez użycia pedału gazu, nie wiem na ile dodawanie gazu tylko przy pomocy sprzęgła ma związek z potencjometrem pedału gazu).
Na komputerze wyszły następujące błędy:
- uszkodzenie potencjometru pedału przyspieszenia,
- zwarcie lub uszkodzenia czujnika sprzęgła,
- brak synchronizacji miedzy wałkiem rozrządu a wałem
- mieszanka za uboga
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie (choć najbardziej za te poza "wymianą potencjometru pedału gazu"
).
Pozdrawiam
podobne tematy już były, aczkolwiek jeszcze nie dla tego modelu, który być może wniesie coś nowego.
Otóż, od jakiegoś czasu okazjonalnie (średnio 1-2 na przejazd 15km), najczęściej zaraz po pierwszym odpaleniu, choć nie jest to reguła, zdarzało się to również na trasie. Pedał gazu nagle przestaje działać, kompletny brak reakcji, auto zdaje się toczy bardzo powoli i nie gaśnie. Wydaje mi się, że również nie da się ruszyć samym sprzęgłem (czyli bez użycia pedału gazu, nie wiem na ile dodawanie gazu tylko przy pomocy sprzęgła ma związek z potencjometrem pedału gazu).
Na komputerze wyszły następujące błędy:
- uszkodzenie potencjometru pedału przyspieszenia,
- zwarcie lub uszkodzenia czujnika sprzęgła,
- brak synchronizacji miedzy wałkiem rozrządu a wałem
- mieszanka za uboga
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie (choć najbardziej za te poza "wymianą potencjometru pedału gazu"
Pozdrawiam