Najpierw hamulec blokowała szczęka (grzało się koło) - wymienione klocki, przeczyszczone, sprawdzone - koła już chodzą luźno.
Teraz problem: tuż przed wymianą klocków, w trakcie jazdy zapaliła się kontrolka wtrysku (żółta) - nagle zaczęła migać, auto straciło moc (było na gazie) - przełączyłem na benzynę, też nie miało mocy, ale można było się jakoś wypchnąć do przodu. Zajechałem do garażu, odstawiłem - odpaliłem po jakimś czasie ponownie i chodziło wszystko elegancko (też na LPG).
Niedługo po tym znowu wyjechałem na trasę i problem się ponowił. Zaczęła migać kontrolka wtrysku, brak mocy, na LPG spadają obroty pomimo gazu w podłodze. Na benzynie chodzi wyraźnie przytłumiony, ale przynajmniej rusza - kontrolka po jakimś czasie przestaje migać, tylko się świeci.
Na luzie obroty nie falują, ale słychać, że chodzi inaczej. Na benzynie słabo nabiera obroty - natomiast na LPG o dziwo nie gaśnie, tylko załącza się - obroty wirują od 1500 do 3000 (mimo gazu w podłodze) i przełącza znów na benzynę.
Corsa C 1.0 (3-gary) 2003, gaz sekwencja KOLTEC/Necam.
Teraz problem: tuż przed wymianą klocków, w trakcie jazdy zapaliła się kontrolka wtrysku (żółta) - nagle zaczęła migać, auto straciło moc (było na gazie) - przełączyłem na benzynę, też nie miało mocy, ale można było się jakoś wypchnąć do przodu. Zajechałem do garażu, odstawiłem - odpaliłem po jakimś czasie ponownie i chodziło wszystko elegancko (też na LPG).
Niedługo po tym znowu wyjechałem na trasę i problem się ponowił. Zaczęła migać kontrolka wtrysku, brak mocy, na LPG spadają obroty pomimo gazu w podłodze. Na benzynie chodzi wyraźnie przytłumiony, ale przynajmniej rusza - kontrolka po jakimś czasie przestaje migać, tylko się świeci.
Na luzie obroty nie falują, ale słychać, że chodzi inaczej. Na benzynie słabo nabiera obroty - natomiast na LPG o dziwo nie gaśnie, tylko załącza się - obroty wirują od 1500 do 3000 (mimo gazu w podłodze) i przełącza znów na benzynę.
Corsa C 1.0 (3-gary) 2003, gaz sekwencja KOLTEC/Necam.