Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalWork SafetyMetalWork Safety
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Panele 4,5 kW (3 + 1,5) + grzanie CWU + ładowanie aku = cała instalacja pra

putas 22 Lip 2014 15:44 1031091 5970
  • #2911
    Lesio_Q
    Poziom 19  
    No tak, czyli PV-y swoim 'tyłem' były niejako jednym z elementów pompy ciepła.
    Faktycznie trzebaby trzymać temperaturę wody pod PV cały czas nisko, a to wyklucza przepływ ciepła do bojlera 'wprost'.
    Piotr.K
  • MetalWork SafetyMetalWork Safety
  • #2912
    zbig10101
    Poziom 14  
    Zamiast chłodzenia paneli przypominam o innym rozwiązaniu - dodatkowych reflektorach skupiających promieniowanie. Przy mniejszym nasłonecznieniu powstają wyższe wartości na panelu, a być. może nie powstaje aż tak wysoka temperatura. jak przy nasłonecznieniu bezpośrednim.
  • #2913
    Lesio_Q
    Poziom 19  
    A skoro już tak sobie oscylujemy wokół tematu PV, to może wiecie jakiej średnicy grad wytrzymują chińskie panele przy kącie ok 45 stopni ?
  • #2914
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    A ja wracam do tematu. Panele solarne PV z możliwością grzania wody lub używania ich do chłodzenia paneli PV u mojego szefa to Qantux. Tak nazywa się firma. Bo do dnia dzisiejszego jeszcze trafiło się kilka opakowań kartonowych po panelach. Szefa tylko podpytałem to kupował je w Niemczech a instalowała mu je jakaś polska firma. Wynajął pierwszą znająca się na zielonej energii. Panele o mocy 200W 12V a koszt jednego to 3700zł.

    Dokładnie ma 16 paneli w czterech grupach po 4 sztuk. System 12V ok 52A na grupie bo tyle dało się podłączyć pod regulator ładowania. Ma ich aż 4 pod 1 bank akumulatorów. 3000Ah- Nie powiedział jakie aku stosuje.. Całość podłączona pod przetwornice 12V 2000W czysty sinus.
    Akumulatory są ładowane a przetwornica pracuje 24 na dobę. Wieczorami pobiera z aku a w dzień już z paneli.

    Grzanie wody przez chłodzenie Pv czy tez wykorzystanie ciepła PV do grzania wody to osiągi ma średnie ale nie narzeka. Zaobserwował, że zimą słabo zdają egzamin w porównaniu do zwykłych kolektorów płaskich. Gdzieś porównywał i stwierdził że różnica wynosi aż 3-5"C mniej niż przy zastosowaniu zwykłych kolektorów. Ktoś mu powiedział, że taka różnica to już przepaść miedzy hybrydą a normalnym kolektorem solarnym. Teraz myśli nad inwerterem sieciowym na 12V aby nie zmieniać instalacji i starać się sprzedawać energie ale na zasadzie też dotacji na zakup i papirusologie.

    Możne uda mi się go namówić na kilka fotek. Całość instalacji wyniosła go ok 100000zł - chodziło o ulokowanie gdzieś kasy aby tez nie dać za free skarbówce. W ten sposób nie musiał płacić dużego podatku bo pomniejszyli mu o tą kwotę.
  • #2915
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    No to Twój szef zaszalał z instalacją.
    Pytanie tylko kto mu doradził robić instalację 3,2kW w układzie na 12V???
    Normalnie takiego doradcę zakopać całego w ziemi, niech tylko głowa wystaje i wysycha na słońcu...
  • MetalWork SafetyMetalWork Safety
  • #2916
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    Nie wiem z czego to możne wynikać. Możne z tego że chciał na coś szybko wydać kasę a zarazem zmniejszyć podatek do zapłaty. Może niewiedza, może brak umiejętność projektanta. Nie wykluczone że może lokalizacyjne lub inne możliwości tak zadecydowały. Nie mi to ocenić.

    Wiem że to było w etapach robione bo wszędzie się pętały kable skrzynie i opakowania na hali. Ale kto co jak i kiedy. Tego nie wiem. Plus taki że mu to działa a że zapewne są spore straty to już druga sprawa łącznię z grubymi przewodami.
  • #2917
    CzystyZYSK
    Poziom 24  
    Jak słyszę takie teksty, że wydał ktoś 100k na 3 kWp to aż boli :D

    po to żeby nie zapłacić podatku...

    Czyli po to żeby oszczędzić 19% - 20k wydać 100k.

    Lepiej zamiast kupić bzdetę oddać do Państwa i zostanie zawsze 80k ;-)
  • #2918
    Bakalo
    Poziom 15  
    Witam wszystkich PVmaniaków :)
    To mój pierwszy wpis na tym wątku, choć czytam go już jakiś czas (jestem na listopadzie 2013) :))
    Jeśli możecie to potwierdźcie mi jak to jest, bo jeden gościu z firmy instalującej urządzenia OZE stwierdził, że to nie jest tak, że jeśli w miesiącu wyprodukujemy 300kWh energii a sami zużyjemy 200kWh to w rozliczeniu będzie 300*0,16-200*0,57 czyli 48-114=-66zł do zapłaty tylko rozliczana jest różnica czyli 300 w sieć 200 z sieci - różnica 100 w sieć - razem 100*0,16=16 zł dla nas. Dodatkowo okres rozliczeniowy nie musi być miesięczny a może półroczny. Jeśli tak jest to nie ma najmniejszego sensu kombinować z aku, przetwornicami i innymi cudami. PV --> inwerter i koniec pieśni.
    Macie może potwierdzone informacje ?
    putas - jak Twoje boje z ZE ? Bo na etapie mojego czytania mocno walczysz.
    CzystyZysk - ten sam gościu odradza mi PV a namawia na wiatrak bo ponoć się dużo bardziej opłaca, szybszy zwrot itp. itd. Spytałem ile - powiedział, że za 5kW ok. 70 tysi. 14 zeta za W to chyba sporo nie ? Takiego dofinansowania to chyba nie będzie. A czy rzeczywiście efektywność większa ? Jak to u Was wygląda ?

    edit:
    cena skupu na dziś to 0,14524zł - w tym momencie otrzymałem maila z informacją z ZE.
  • #2919
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    CzystyZYSK napisał:

    po to żeby nie zapłacić podatku...

    Ma to sens tylko jeśli gość nie jest na liniowym i o tę kwotę przeskoczył by na następny próg podatkowy - ale to i tak mocno naciągana logika z jego strony.
  • #2920
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    Panowie zjadę z tematu. Owszem nie dał do Państwa kasy. Fakt zaoszczędził w kraju zaoszczędził w drugiej firmie w Niemczech. Wiec i Niemcy jak i Polska nic nie dostała a jak już to grosze.Rozmawiałem z innymi pracownikami nawet za nas płaci mniejszą kasę z pewnych przyczyn. Wydał 100k ale diabli tak naprawdę wiedza ile na tym zyskał. Reszta poszła jako akt darowizny na fundacje jego czy córki. W pracy podpowiadają, że w tym roku zapłacił tytko ok 1800zł podatku.

    Może to głupie ,wydał tyle kasy ale diabli wiedza ile by zapłacił normalnie. Ma kilka firm nawet ja nie wiem ile żona ,dzieci podobnie firmy a do tego szwagier czy ktoś w skarbówce siedzi. Tak księgowa dziś odpowiedziała na pytanie kumpla" Pani. Zosiu to prawda że od strony szefa w skarbówce jest ktoś z rodziny i powiedziała tak szwagier czy ktoś." Widocznie miało to sens. Do tego wiece że w tym kraju aby coś zyskać trza znać prawo i kruczki na nie. Zwykły szarak nic nie zyska albo kary będzie płacił. A tu proszę inwestycje fundacje i już sprawa załatwiona trochę kasa wydana a nie wykluczone, że i tak wróciła do kieszeni szefa.

    Może kiepsko zainwestował; w ten system ,nie znam się i nie ocenie. Sam raczkuje w temacie na swoim domku nad stawem. Ale gdybym miał dać kasę dla urzędu aby ten postawił nowy budynek i aby kapcie zakładać by do niego wejść. To też bym tak kręcił i motał aby coś zyskać a kasa wróciła a im dać jak najmniej. . Już cichaczem mówią że szef już dostał pozwolenia na budowę myjni samochodowej i CPN aby ponownie nie płacić podatku na kilka lat z góry. Najpierw ma postawić myjnię kolo sklepu ponownie kogoś z rodziny. Puki legalne to się opłaca widocznie. Choć wydać 100k -Ja muszę tyrać lata. Dla niego to zysk w w niecały miesiąc może dwa.

    To tyle jeśli chodzi o odejście od tematu.

    Faktycznie lepsze rozwiązanie połączyć wszystkie 16 paneli w szeregi i dać inwerter. Jaki by miał z tego uzysk nie wiem. Jednak przy kwocie jak ktoś wcześniej wspomniał 0,14 grosza to nie jest to majątek możne po kilku pokoleniach się zwróciło.
  • #2921
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    No ładnie. Tyle napisałeś, że jak szef to przeczyta - to może już nie będzie Twoim szefem...
    I nie chodzi mi o to, że zajmiesz jego miejsce ;-)
  • #2922
    Zdzisław7
    Poziom 21  
    Zajmuje się MEW już 6 lat. Miałem ich zamontowanych 6 szt. mam jeszcze 3.
    Elektrownie wiatrowe do 4m średnicy, maszt 12m, warunki miejskie, zabudowa domki jednorodzinne, rejon Mazowsze.
    1kW z MEW realny /nie znamionowy ten przy 12m/s / koszt ok 10 tys zł
    Cena zawiera pozwolenie na budowę, projekt, materiały na prądnicę, maszt,śmigła ,ogon,
    WŁASNA ROBOCIZNA. Jeśli nie X 5 = 50 tys. zł
    Jest to super fajne hobby, ale tylko ... nigdy się nie zwróci.
    Koszt 1kW elektrowni z PV / tu moc PV = mocy znamionowej /, własna robocizna -
    montaż,używane, stojak na ziemi 2,5 tys zł, nowe 3 tys.
    Na dachu może być drożej /nie mam danych/
    Zwrot 6, 10 lat
    Do kalkulacji wziąłem średnie warunki pogodowe
    Wnioski.
    Jeśli zwracają się elektrownie wiatrowe to te duże za setki, jeśli nie mln zł.
  • #2923
    Bakalo
    Poziom 15  
    putas - ponieważ mija rok od momentu jak użytkujesz 4,5kW - możesz podać przybliżony roczny uzsyk z Twojej instalacji ?
  • #2924
    carlibaba
    Poziom 11  
    A to dobre "patologia" tyle że umysłowa .US już zaciera ręce.
  • #2925
    rwxw
    Poziom 22  
    Bakalo napisał:
    jeśli w miesiącu wyprodukujemy 300kWh energii a sami zużyjemy 200kWh .... cena skupu na dziś to 0,14524zł - w tym momencie otrzymałem maila z informacją z ZE.

    Jeśli wyprodukujemy 300kWh, a z tego (a nie w okresie rozliczeniowym)zużyjemy 200kWh, to ZE zapłaci nam za oddane 100kWh, czyli 14zł, a my odprowadzimy od tego podatek (chyba że ze zrobi to za nas, tego jeszcze nie wiem, ale w to wątpię). Niestety sztuką jest zużyć swoją produkcję na bieżąco, bo bilansowanie jest chwilowe a nie w okresie rozliczeniowym, czyli jeśli przez 1h wyprodukujesz 1kWh, a w ciągu następnej godziny zużyjesz 1kWh, to ZE zapłaci Ci te 14gr, a Ty zapłacisz ZE 56gr bez względu na długość okresu rozliczeniowego.
  • #2926
    Bakalo
    Poziom 15  
    carlibaba - o co Ci chodzi dobry człowieku ? Przecież on to wykorzystuje na własny użytek. Ja np. produkuję dla siebie wina i nalewki i nie płacę od tego podatków ani akcyzy. Czy jakiś US czy inne organa już na mnie czyhają ? Bardzo proszę. Jak będą mili może dam spróbować :)

    Dodano po 7 [minuty]:

    rwxw - w takim razie coś nie jest tak, bo przecież w grę wchodzą jeszcze ponoć zielone certyfikaty czy jak się to nazywa. Wyprodukujesz 100kW i je sam zużyjesz a dla świata wyjdzie że nic nie wyprodukowałeś. De facto za 100kW należą Ci się certyfikaty. Oj jeśli tak to działa jak mówisz to nie jest dobrze...
  • #2927
    rwxw
    Poziom 22  
    Bakalo napisał:
    rwxw - w takim razie coś nie jest tak, bo przecież w grę wchodzą jeszcze ponoć zielone certyfikaty czy jak się to nazywa. Wyprodukujesz 100kW i je sam zużyjesz a dla świata wyjdzie że nic nie wyprodukowałeś. De facto za 100kW należą Ci się certyfikaty. Oj jeśli tak to działa jak mówisz to nie jest dobrze...

    Certyfikaty dostaniesz jeśli masz koncesję, a gdy jesteś prosumentem bez koncesji to ich nie ma. Świata nie interesuje, czy Twoja klima chodzi na pv, czy na korbkę ;-) Niestety nie jest dobrze i jest mała szansa że się poprawi wraz z nową ustawą o oze.
  • #2928
    Bakalo
    Poziom 15  
    No to w takim razie lipa, a gość z którym dziś rozmawiałem i niby taki super zorientowany w temacie, zdrowo mnie nakłamał...
  • #2929
    rwxw
    Poziom 22  
    Może nie nakłamał, tylko może źle zrozumiałeś niedopowiedzenia. Produkujesz 300,zużywasz 200, za 100 Ci płacą. Jest to prawda, ale nie w okresie rozliczeniowym, tylko na bieżąco. W okresie to by był net-metering o którym wszyscy pvowcy na razie marzą. a ZE robią wszystko, żeby go nie było...
  • #2930
    Bakalo
    Poziom 15  
    Niestety nakłamał. Powiedział, że licznik dwukwadrantowy CAŁĄ produkcję zlicza w jednym kierunku, CAŁY pobór w drugą a na koniec okresu rozliczeniowego się to bilansuje i że okres rozliczeniowy to nie musi być miesiąc a np. kwartał lub nawet półrocze. I o certyfikatach też sam zaczął opowiadać mimo, że wiedział, że rozmawiamy o mikroinstalacji prosumenckiej. Cóż, marketing...
  • #2931
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Bakalo napisał:
    putas - ponieważ mija rok od momentu jak użytkujesz 4,5kW - możesz podać przybliżony roczny uzsyk z Twojej instalacji ?

    Wszystko jest na http://pvmonitor.pl/user.php?idinst=13 z tym, że przez kilka miesięcy (zima i wiosna) miałem uszkodzoną część paneli. Trudno mi oszacować o ile % przez to jest mniejsza roczna produkcja. Ale u nas można średnio przyjąć jakieś 850-950kWh rocznie z każdego 1kWp paneli.

    Dodano po 2 [minuty]:

    carlibaba napisał:
    A to dobre "patologia" tyle że umysłowa .US już zaciera ręce.

    A możesz rozwinąć swoją myśl, bo "patologia" umysłowa chyba nie wie o co chodzi...
  • #2933
    Bakalo
    Poziom 15  
    Jaki rodzaj inverterów używacie ? Z trafo czy bez ? Są jakieś przeciwwskazania dla tych bez trafo oprócz braku izolacji galwanicznej ?
  • #2934
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    soundmaxxx napisał:
    A co dokładnie stało się z tymi panelami ???

    Okazało się, że partia z tej dostawy miała wadę fabryczną i po kilku miesiącach przepalały się ścieżki. Problem zauważyłem i dokładnie zlokalizowałem dopiero po analizie wykresów z www.pvmonitor.pl (spadki napięcia i prądu). Dopiero wtedy doceniłem dokładny monitoring pracy instalacji.
    Sprzedawca (Asat z Czeladzi) okazał się bardzo rzetelny i słowny - uszkodzone panele wymienione na nówki z nowej dostawy po zmianie czegoś tam w procesie produkcji.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Bakalo napisał:
    Jaki rodzaj inverterów używacie ? Z trafo czy bez ? Są jakieś przeciwwskazania dla tych bez trafo oprócz braku izolacji galwanicznej ?

    Inwerter z trafo potrzebny jest np. do CIGS'ów (uziemienie paneli). Poza tym ponoć inwertery z trafo są znacznie odporniejsze na różne przepięcia np. podczas burzy itp. Są też duuuużo cięższe. Nie zawiesisz na ścianie sam 6kW. I mają ciut mniejszą sprawność (straty na trafo).
    Ja mam starego poczciwego SMA6000. Duży, ciężki (63kg), 10-cio letni sprzęt. W nocy się całkowicie wyłącza - zerowy pobór własny. Proste menu - w zasadzie można powiedzieć; że nie ma menu ;-)
    Ale co najważniejsze działa dobrze.
  • #2935
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    Panowie ale tak z ciekawości zapytam z innej beczki. Zakładamy, że w skali 6 miesięcy dom zużyje 400kWh natomiast panele wyprodukują 300kWh i tyle zostanie przesłane do sieci. Wtedy realnie wychodzi, że tak naprawdę zużyliśmy tylko 100kWh przez te 6 miesięcy.

    Przeliczając
    400kWh x 0,67zł = 268zł
    300kWh x 0,14zł = 42zł
    100kWh x 0,67zł = 67zł

    Wynika z tego, że w realnej rzeczywistości musimy zapłacić za prąd 67zl. Tu jest wszytko jasne. Teraz druga sprawa nasz zysk. 42zł płaci nam zakład. Czy naprawdę jest to na tyle warty zysk putas na takiej zielonej energii jak Twoja?
    Chodzi mi tu o opłaty związane z podatkami. Wzbogacanie się i tak dalej czy top nie podchodzi pod działalność gospodarczą.Bo jeśli zysk jest zbyt duży to już działalność a wtedy dochodźi pracownik choć jeden a jak pracownik to ZUS.

    Od kiedy a możne inaczej , od jakiej wartości ( mocy ) minimalnej elektrowni jest to już zysk a od kiedy na zero lub strata,

    Podatki trzeba opłacać a co za tym idzie realny zysk spada. putas Masz już swoją elektrownie jak wyczytałem rok. 4,8kW zapewne wychodzisz na plus. Jednak jakie jest minimum dla opłacalności zysku gdzie no powiedzmy nie dokładamy do interesu.

    I kolejne pytanko.

    Zakładamy że nasza elektrownia jednak ma straty to czy nie warto normalnie podpiąć inwerter kablem do gniazdka i patrzeć jak się licznik cofnie. Bo z drugiej zaś strony pobierasz prąd licznik to notuje ale w chwili oddania zakład swoją jakąś część tego co wyprodukuje inwerter otrzymuje. Czy ktoś gdzieś wyczytał w regulaminach umowach o zakazie cofania liczników. Wiem , że zawsze jest info , że za naruszenie zabezpieczeń licznika ( nieurządzenia pomiarowego) będą naliczane surowe opłaty - mało kiedy piszą, że kary. Bo nic nie zrywasz nie zaglądasz do samego licznika- zmniejszasz tylko pobór prądu nie manipulując licznikiem fizycznie w celu oszukania. W razie nawet zabrania licznika na sprawdzenie nie maja żadnych podstaw aby cię ukarać za naruszenie zabezpieczeń licznika bo nic nie robione. Nic nie manipulowane w środku. Chyba ze masz na tyle inteligentne urządzenie, że najpierw produkuje dla domu a potem w chwili braków dokłada te resztki z sieci energetycznej.

    Jak to realnie wygląda?
    Bo moimi zdaniem zgłaszanie ów takich instalacji jest opłacalne chyba w chwili kiedy jest ona w stanie wyprodukować dziennie czy miesięcznie więcej energii niż dom jest w stanie zużyć. W przeciwnym razie nie widać sensu.

    Wyobraź sobie że ktoś montuje mini inwerter jaki gdzieś tam widziałem chyba 250W. Dziś chyba tyle tyle drobnych urządzeń , że te 250W budynek zjada cały czas. Szansa że licznik będzie się cofał o ful kWh jest wręcz znikoma. Nawet nie wiem czy zauważalna dla zakładu energetycznego.
  • #2936
    maselko11

    Poziom 13  
    Grzegorz1891 napisał:

    I kolejne pytanko.

    Zakładamy że nasza elektrownia jednak ma straty to czy nie warto normalnie podpiąć inwerter kablem do gniazdka i patrzeć jak się licznik cofnie. Bo z drugiej zaś strony pobierasz prąd licznik to notuje ale w chwili oddania zakład swoją jakąś część tego co wyprodukuje inwerter otrzymuje. Czy ktoś gdzieś wyczytał w regulaminach umowach o zakazie cofania liczników. Wiem , że zawsze jest info , że za naruszenie zabezpieczeń licznika ( nieurządzenia pomiarowego) będą naliczane surowe opłaty - mało kiedy piszą, że kary. Bo nic nie zrywasz nie zaglądasz do samego licznika- zmniejszasz tylko pobór prądu nie manipulując licznikiem fizycznie w celu oszukania. W razie nawet zabrania licznika na sprawdzenie nie maja żadnych podstaw aby cię ukarać za naruszenie zabezpieczeń licznika bo nic nie robione. Nic nie manipulowane w środku. Chyba ze masz na tyle inteligentne urządzenie, że najpierw produkuje dla domu a potem w chwili braków dokłada te resztki z sieci energetycznej.

    Jak to realnie wygląda?
    Bo moimi zdaniem zgłaszanie ów takich instalacji jest opłacalne chyba w chwili kiedy jest ona w stanie wyprodukować dziennie czy miesięcznie więcej energii niż dom jest w stanie zużyć. W przeciwnym razie nie widać sensu.

    Wyobraź sobie że ktoś montuje mini inwerter jaki gdzieś tam widziałem chyba 250W. Dziś chyba tyle tyle drobnych urządzeń , że te 250W budynek zjada cały czas. Szansa że licznik będzie się cofał o ful kWh jest wręcz znikoma. Nawet nie wiem czy zauważalna dla zakładu energetycznego.


    Żaden licznik 2 kierunkowy czyli liczy energie oddana i pobraną nie będzie ci się cofał to elektroniczna maszynka. A co do tego co się dzieje z energia czyli przy większym zapotrzebowaniu domu niż produkcja dobiera z zakładu a jeżeli jest odwrotnie to co ty nie zużyjesz idzie do ZE i jest zliczane jako energia oddana.
  • #2937
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    maselko11 zgadzam się, że nie będzie się cofał licznik 2 kierunkowy. Ale ja maiłem tu na myśli zwykły licznik jakich jeszcze pełno jednorazówka tarczowa. Co do obecnie montowanych liczników elektronicznych z tego co przeczytałem w gazecie jakiś czas temu miały być sprawdzane na działanie fal wifi. Bo padło jakieś podejrzenie że to może powodować błędne niby odczyty ,zwłaszcza kiedy liczniki znajdują się blisko nadajników wifi ( domowych). Jednak jak sprawa się zakończyła nie wiem.

    A to raczej dobra wiadomość że możne być koniec prognozowania rachunków za prąd co sienie sprawdza bo albo jest spora nadpłata co rzadkością jest albo co najczęściej niedopłata.
    Link
    http://www.fronda.pl/a/nowy-licznik-pradu-jak-wielki-brat,38068.html
  • #2938
    umcus
    Poziom 16  
    Grzegorz1891 napisał:
    Panowie ale tak z ciekawości zapytam z innej beczki. Zakładamy, że w skali 6 miesięcy dom zużyje 400kWh natomiast panele wyprodukują 300kWh i tyle zostanie przesłane do sieci. Wtedy realnie wychodzi, że tak naprawdę zużyliśmy tylko 100kWh przez te 6 miesięcy.

    Przeliczając
    400kWh x 0,67zł = 268zł
    300kWh x 0,14zł = 42zł
    100kWh x 0,67zł = 67zł

    Wynika z tego, że w realnej rzeczywistości musimy zapłacić za prąd 67zl.

    Nie.
    Bilansowanie jest w danej chwili, nie w skali dnia/miesiąca/roku. Czyli w ekstremalnej sytuacji możesz zużyć w nocy 400 kWh, a w dzień wyprodukować 300 kWh i: zapłacisz za zużyty prąd 268, a ZE zapłaci Tobie 42 (minus podatek).

    Cytat:
    Chodzi mi tu o opłaty związane z podatkami. Wzbogacanie się i tak dalej czy top nie podchodzi pod działalność gospodarczą.Bo jeśli zysk jest zbyt duży to już działalność a wtedy dochodźi pracownik choć jeden a jak pracownik to ZUS.

    Nie. Chyba, że chcesz otworzyć taką działalność, wtedy płacisz całą daninę państwu (ZUS, US). Jako osoba prywatna płacisz tylko podatek od zysku (PIT).

    Cytat:
    Od kiedy a możne inaczej , od jakiej wartości ( mocy ) minimalnej elektrowni jest to już zysk a od kiedy na zero lub strata,

    Od momentu przekroczenia 50 gr zysku.

    Cytat:
    Zakładamy że nasza elektrownia jednak ma straty to czy nie warto normalnie podpiąć inwerter kablem do gniazdka i patrzeć jak się licznik cofnie.


    Warto-nie warto. Jeśli ZE stwierdzi cofanie się licznika, koszt kary pójdzie Ci w pięty.
    W momencie, gdyby komuś stała się krzywda (odpukać), to moim zdaniem perspektywa więzienia w żaden sposób nie rekompensuje partyzantki, którą proponujesz.
  • #2939
    rwxw
    Poziom 22  
    putas napisał:
    ponoć inwertery z trafo są znacznie odporniejsze na różne przepięcia np. podczas burzy itp. Są też duuuużo cięższe. Nie zawiesisz na ścianie sam 6kW. I mają ciut mniejszą sprawność (straty na trafo). Ja mam starego poczciwego SMA6000. Duży, ciężki (63kg)

    Co do wagi to niekoniecznie. Jeśli jest trafo wysokiej częstotliwości (HF) to inwerter jest lekki a trafo małe. Teraz chyba większość jest HF, bo miedź jest droga ;-)
  • #2940
    Grzegorz1891
    Poziom 10  
    Dziękuje za wyjaśnienia choć tym ostatnim sprawa bezpieczeństwa chyba nie do końca jest jak mówisz. Bo jeśli inwerter pracuje i jest zasilanie z sieci to przesyła on do niej prąd a gdy jest awaria czy tez konserwacja instalacji przez fachowców i nie ma zasilania z zakładu to i inwerter nie powinien przesyłać prądu.

    Dlaczego tak dociekam tematu?
    Pierwsze -ciekawość działania
    Drugie -szperając po necie natrafiłem na inwerter sieciowy lub pseudo inwerter bo nie wiem jak to nazwać który prosto z paneli bez akumulatorów a czasem z akumulatorami przetwarza prąd i jest podpięty do gniazdka . Oto 2 przykłady.

    Link
    http://www.dhgate.com/store/product/high-qual...grid-tied-solar-power-inverter/143982423.html

    http://activtech.pl/inwerter-sieciowy-ongrid-500w-230v-sinus-mppt-p-305.html

    Takich urządzeń chyba nikt nie zgłasza a już duże inwertery kosztują fortunę + panele to instalacja jednak drogo wychodzi.

    Jak to się ma to takich własnie urządzeń. One też powinny spełniać jakieś normy bezpieczeństwa jesli są dopuszczone do sprzedaży.