Najpierw miałem pojedyncze wystrzały przy dodawaniu gazu, zaraz coraz częściej aż jechać się nie dało. Można było jechać po jednym warunkiem - bez wciskania gazu.
Na jałowym cały silnik podskakiwał.
Co znalazłem - wyleciało podciśnienie od przepustnicy, pomogło na jałowym obroty się uspokoiły.
Przekładałem przewody, świece - nic. Komputer -czysto. Jeszcze zanim założyłem to podciśnienie było coś od lambdy a później przepływomierz. Po skasowaniu więcej się nie pokazały.
Można jechać nawet 80km/h ale trzeba baaardzo powoli rozpędzać. Przy gwałtownym dodawaniu gazu dusi się i strzela z tłumika. Tak samo na LPG i benzynie.
Zaczęło się w tydzień po wymianie uszczelek silnika i magistrali chłodzenia.
Zlokalizowałem zwarcie przewodu od sterowania cewki (idący do sterownika LPG z masą), przetarło izolację i zrobiło zwarcie, nadpalone kilka włókien przewodu.
Mam podejrzenie, że poszło ECU - tranzystory sterujące cewkę. Jak sprawdzić ? Jaki sygnał powinien być na cewce?
Komputer nic nie pokazuje. Pomocy.. Mechanik rozkłada ręce... Nie da się jeździć
Na jałowym cały silnik podskakiwał.
Co znalazłem - wyleciało podciśnienie od przepustnicy, pomogło na jałowym obroty się uspokoiły.
Przekładałem przewody, świece - nic. Komputer -czysto. Jeszcze zanim założyłem to podciśnienie było coś od lambdy a później przepływomierz. Po skasowaniu więcej się nie pokazały.
Można jechać nawet 80km/h ale trzeba baaardzo powoli rozpędzać. Przy gwałtownym dodawaniu gazu dusi się i strzela z tłumika. Tak samo na LPG i benzynie.
Zaczęło się w tydzień po wymianie uszczelek silnika i magistrali chłodzenia.
Zlokalizowałem zwarcie przewodu od sterowania cewki (idący do sterownika LPG z masą), przetarło izolację i zrobiło zwarcie, nadpalone kilka włókien przewodu.
Mam podejrzenie, że poszło ECU - tranzystory sterujące cewkę. Jak sprawdzić ? Jaki sygnał powinien być na cewce?
Komputer nic nie pokazuje. Pomocy.. Mechanik rozkłada ręce... Nie da się jeździć