Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Trzecia ręka i reszta sprzętu do organizacji warsztatu

10 Lip 2013 14:39 4011 13
  • Poziom 2  
    Witam,

    Zaczynam moją przygodę z elektroniką. Jak narazie kupiłem najpotrzebniejszy sprzęt za małe pieniędze tzn. tanią lutownicę kolbową, multimetr cyfrowy DT-830B, odsysacz do cyny, cynę oraz kalafonię. Chciałbym dokupić resztę potrzebnego sprzętu.
    W związku z tym mam kilka pytań o najpotrzebniejsze części i porady.

    1. Chciałbym kupić trzecią rękę tzn podstawkę pod lutownicę, żeby przypadkiem nie spalić domu podczas lutowania :) Jaką trzecią rękę polecalibyście kupić za nieduże pieniądze tzn 20-30 zł?

    2. Pytanie o zasilacz laboratoryjny. Czy jest sens kupować go kiedy zaczyna się z elektroniką np. taki za 100 zł, czy może lepiej zrobić samemu na początek w oparciu o układ LM317?

    3. Jaki układ polecalibyście zrobić na początek żeby złapać wprawę w lutowaniu? Może jakiś mrugacz czy może od razu spróbować zrobić zasilacz laboratoryjny w oparciu o ww układ LM317?. Interesuje mnie również robotyka, na forum o robotyce znalazłem prosty schemat robota, jako pierwszy układ też się pewnie nada?

    4. Jak najlepiej czyścić grot do lutownicy. Czy kupić gąbkę do czyszczenia grota czy może czyścik do grotów?

    5. Z jakiego sklepu najlepiej sprowadzać elementy? U mnie w mieście jest 1 sklep elektroniczny i jest tam dość drogo. Jaki sklep internetowy będzie dobry jeśli chodzi o zamówienia sprzętu? AVT czy TME?

    Jeszcze jedno. Jak organizujecie swoje miejsce pracy tzn gdzie lutujecie itd. Mieszkam w bloku więc nie bardzo mam miejsce na jakiś duży warsztat, więc pewnie będę lutował u siebie w pokoju. Czy jest sens lutować przy biurku z komputerem czy może za duże ryzyko? :)

    Z góry dziękuję :).
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 30  
    Starkad napisał:
    1. Chciałbym kupić trzecią rękę tzn podstawkę pod lutownicę, żeby przypadkiem nie spalić domu podczas lutowania :) Jaką trzecią rękę polecalibyście kupić za nieduże pieniądze tzn 20-30 zł?

    Chyba troszkę mylisz pojęcia, trzecia ręka to taki "chwytak" z dwoma szczypcami i lupą do przytrzymywania elementów przy lutowaniu, a podstawka pod lutownicę to podstawka i tyle :) Oczywiście są konstrukcje że oba elementy są połączone w jednym, ale nie polecam.
    Lepiej mieć osobno chwytak i osobno podstawkę pod lutownicę.
    Chwytak na początek najprostszy i najtańszy wystarczy, podstawka lepiej troszkę lepsza (na sprężynie) z miejscem na gąbkę/druciak do czyszczenia grotów.
    Starkad napisał:
    2. Pytanie o zasilacz laboratoryjny. Czy jest sens kupować go kiedy zaczyna się z elektroniką np. taki za 100 zł, czy może lepiej zrobić samemu na początek w oparciu o układ LM317?

    Na początek wystarczy najtańszy zasilacz ale w miarę rozwoju potrzeb chińszczyzna może okazać się raczej "problemowa". Na początek może też wystarczyć zasilacz zbudowany z popularnych kitów <- dobre na pierwsze kroki a i zasilacz pryz okazji mamy.
    Starkad napisał:
    3. Jaki układ polecalibyście zrobić na początek żeby złapać wprawę w lutowaniu? Może jakiś mrugacz czy może od razu spróbować zrobić zasilacz laboratoryjny w oparciu o ww układ LM317?. Interesuje mnie również robotyka, na forum o robotyce znalazłem prosty schemat robota, jako pierwszy układ też się pewnie nada?

    Jeśli nie masz wprawy to od razu na zasilacz się nie rzucaj (chyba że z kitów), generalnie takie kity na sam początek są dosyć dobrym rozwiązaniem, po pierwszych krokach można rozpocząć działania z w pełni własnymi konstrukcjami.
    Starkad napisał:
    4. Jak najlepiej czyścić grot do lutownicy. Czy kupić gąbkę do czyszczenia grota czy może czyścik do grotów?

    Ja najczęściej używam druciaka (takiego do mycia garów) lub gąbki (też do mycia) tylko namoczonej -> najtańsze i bardzo dobre metody.
    Starkad napisał:
    5. Z jakiego sklepu najlepiej sprowadzać elementy? U mnie w mieście jest 1 sklep elektroniczny i jest tam dość drogo. Jaki sklep internetowy będzie dobry jeśli chodzi o zamówienia sprzętu? AVT czy TME?

    AVT - odradzam, mam niemiłe wspomnienia - sprzedają sprzęt którego nie mają na stanie.
    TME - polecam
    LISPOL - super szybkie wysyłki i tanio, bardzo polecam
    MARITEX - duża oferta wyświetlaczy/złączy/przycisków które najczęściej u nich biorę.
    Starkad napisał:
    Jeszcze jedno. Jak organizujecie swoje miejsce pracy tzn gdzie lutujecie itd. Mieszkam w bloku więc nie bardzo mam miejsce na jakiś duży warsztat, więc pewnie będę lutował u siebie w pokoju. Czy jest sens lutować przy biurku z komputerem czy może za duże ryzyko? :)

    O ile będziesz mieć dobrą podstawkę do lutownicy to można na biurku od komputera (oby z dala od klawiatury i myszki ;) ). Generalnie często będziesz robić coś przy komputerze żeby na bieżąco mieć wgląd do schematu itp. I zorganizuj sobie tylko jakiś podkład na to biurko (np. starą półkę z mebli).
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 30  
    Starkad napisał:
    5. Z jakiego sklepu najlepiej sprowadzać elementy? U mnie w mieście jest 1 sklep elektroniczny i jest tam dość drogo. Jaki sklep internetowy będzie dobry jeśli chodzi o zamówienia sprzętu? AVT czy TME?


    Witam

    Polecam LISPOL -> adres lispol.pl nie duży asortyment ale doskonałe ceny.
    TME - mają duży wybór ale też wysokie ceny ze względu że często minimalna ilośc elementów to kilka sztuk i sporo zostaje. Bardzo szybka wysyłka kurierska.
    AVT - omijać szerokim łukiem.
    SEGURO -> seguro.pl duży wybór mikrokontrolerów AVR i narzędzi do nich.
  • Poziom 15  
    1. Jeśli chodzi o 3 rękę to u mnie znacznie lepiej sprawdza się imadło modelarskie. W Lidlu za jakieś 50pln kupisz coś podobnego do tych:
    http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=78853
    http://etop24.com/pl_PL/p/TOPEX-Imadlo-modela...t=1517#nclid=55ea996202c3cfc6fc7c2c9ae4b2a200

    2. Jak masz czas i ochotę to najlepiej sam zrób zasilacz - nie gwarantuje że ostatecznie wyjdzie ci to taniej ale napewno się czegoś nauczysz. Za 100zł kupisz kiepskiego chińczyka - który co najwyżej może być rozwiązaniem tymczasowym. Zawsze możesz też posiłkować się kitami AVT - gotowa płytka + elementy, pozostaje poskładać.

    4. W moim przypadku wilgotna gąbka sprawuje się znacznie lepiej niż czyścik. Przede wszystkim o wiele lepiej usuwa zanieczyszczenia z grota i łatwiej zachować porządek na stanowisku pracy.

    6. Sam też lutuję w mieszkaniu przy biurku :(. Pamiętaj o "wyciągu". Już lepiej rozproszyć opary topnika po pokoju niż wdychać bezpośrednio z grota (zwłaszcza opary bezołowiówki). Ja mam gównianą LED'ową lampkę biurkową zasilaną z przetwornicy 12V - zamonotwałm w podstawce regulator liniowy i wyprowadziłem gniazdo RCA w głowicy na wysięgniku. Podłączam tam wentylator ze starego radiatora od PC (porobiłem nawet filtry ze ścierki do naczyń ale nie stosuje za często bo zmniejszają zasięg wyciągu).
  • Poziom 12  
    Witam.

    Czy można zostawiać grot lutownicy bez czyszczenia ?

    Ew. Czym to skutkuje?
  • Poziom 15  
    mpd123 napisał:
    Witam

    Czy można zostawiać grot lutownicy bez czyszczenia ?

    ew. Czym to skutkuje


    To tak jakbyś pytał czy będąc malarzem możesz używać brudnych pędzli.
  • Poziom 9  
    Hyni3k napisał:
    mpd123 napisał:
    Witam

    Czy można zostawiać grot lutownicy bez czyszczenia ?

    ew. Czym to skutkuje


    To tak jakbyś pytał czy będąc malarzem możesz używać brudnych pędzli.


    Tutaj akurat się nie zgodzę, bo ja grotu nie czyszczę i nic się nie dzieje. Owszem, używam go częściej do ROZLUTOWYWANIA niż do LUTOWANIA, ale nawet lutowanie brudnym grotem jest wykonalne. Jednak jest to nieco trudniejsze, i jak masz potrzebne narzędzia do czyszczenia groty to oczywiście go czyść, ale jak ich nie masz to nie zawracaj sobie nimi głowy na początek bo ja zacząłem z jakieś 4 miesiące temu i jeszcze potrzeby kupna czyścika nie mam. Ojciec, który też trochę lutuje przy samochodach, mówi coś o czyszczeniu grota poprzez pocieranie go o betonowy schodek przed domem, ale ja to odradzam i raczej trzymam swoją lutownicę od niego z daleka bo jego grot nie jest czyszczony od 20 lat i wygląda jak szatan :D
  • Poziom 1  
  • Poziom 9  
    marianek70 napisał:
    Czyścik nie kosztuje dużo i jest naprawdę bardzo pożyteczny.Czystym grotem lutuję się 100 razy lepiej.
    Kolega wspomniał o czyszczeniu grotu przez ojca schodami Nobel się należy.
    Dzięki za odpowiedź, dlaczego mówisz że nobel dla taty? Przecież pocierając grot o beton ścieramy z niego tak jakby tą główną warstwę i to chyba prowadzi do pogorszenia jego żywotności. Twoja odpowiedź wydaje mi się tak samo dziwna jak widok ojca pocierającego lutownice o schodek.
  • Poziom 1  
  • Poziom 34  
    marianek70 napisał:
    Czystym grotem lutuję się 100 razy lepiej.

    Ja nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że czysty grot jest niezbędny aby połączenie lutowane miało odpowiednią jakość. Ale jak ktoś całe życie lutował przewody lutownicą od rynien, to może nie zauważy różnicy miedzy czystym a brudnym grotem i może czyścić go na kamieniu. Co innego jak ktoś używa porządnej stacji, do której grot kosztuje więcej niż kilka lutownic do rynien to nigdy nie zaryzykuje zniszczenia grota czyszcząc go materiałem ściernym. Autor tematu dopiero zaczyna, więc nie powinien uczyć się złych nawyków czytając takie "porady".