Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

szukam czaru lamp

14 Mar 2003 12:48 8344 43
  • Poziom 16  
    a dokladniej schem lub kompletnego opracowania wzmacniacza na tanich i dostepnych lampach i najlepiej na fabrycznych trafach powiedzmy 2-6W na kanał thd do 5%.

    co wy na to towarzysze, pomozecie?

    w razie co to arodzos(malpa)o2.pl
    z gory dzieki

    Przeniesiony z Audio.(ob)
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Spec od car audio
    Szukaj schemat LEAKa.
  • Poziom 16  
    znalazlem schemat leaka thx
    tylko jeszcze jeden problem:
    nie mam mozliwosci zrobic transformatorow czy istnieje mozliwosc zastosowania jakis transformatorow seryjnych np indel?
    po drugie co z lampami dla mnie to czarna magia a dokladniej magia od strony praktycznej nie wiem jakie sa wyprowadzenia
    po trzecie czy te lampy od leaka sa dostepne czy ich zamienniki jesli tak to za ile i gdzie
  • Spec od car audio
    W Elfa są trafa głośnikowe w dziale lampki. Cena od 50 zł w górę.
  • Poziom 16  
    dzieki wszystkim jezeli ktos mialby jakies gotowe opracowania albo cos ciekawego to prosze o kontakt
    jescze raz dzienkx
  • Poziom 28  
    A moze mi ktos wyjasnic w czym wzmacniacz na lampach bedzie lepszy od wzmacniacza np na tranzystorach lub scalakach? Czy to teraz taka moda na lampy ?
  • Poziom 24  
    Wzmacniacz na lampach w niczym nie będzie lepszy od tranzystorowego.
    Teoretycznie lampowce mają małe zniekształcenia TIM kosztem dużych zniekształceń harmonicznych parzystych. Lampowce również odznaczją się słabym współczynnikem tłumienia. Nawet najlepsze trafo głośnikowe wprowadza duże nieliniowości sygnału.
    Uważam , że wzmacniacz lampowy warto zrobić tylko w celach poznawczych.

    Pozdrawiam ALL.
  • Poziom 16  
    taaaaaa sa dwie szkoly: jedna ktora twierdzi ze najwazniejsze sa parametry sprzetu druga ze subiektywny dzwiek
    dzwiek z lamp jest bardziej miekki z tranzystorow bardziej dynamiczny to tylko kwestia gustu
    a propos skoro lamy to starocie to dlaczego nie jestescie za scalonymi koncowkami mocy i NIE mowie tu o TDA2030 ale raczej o stk czy overture
    pozdrawiam
  • Poziom 24  
    Teoretycznie scalak ze względu na jednolite podłoże powinien być lepszy od układu tranzystorowego ( większa stabilność termiczna ). Problem tkwi w tym , że uruchomienie produkcji scalaków jest opłacalne tylko w tedy , gdy znajdą one zastosowanie w sprzęcie masowo sprzedawanym. Dlatego nie opłaca produkować się scalonych wzmacniaczy mocy do sprzętu bardzo wysokiej klasy i tam niestety dominują układy tranzystorowe.
    Jeżeli chodzi o szkoły to prawdą jest, że nie ma sensu analizowania parametrów sprzętu. Wynika to z tego, że producenci używają różnych metod pomiarowych, jak również fakt , że sparametryzowanie wzmacniacza nie ogranicza się do kilku prametrów podanych w instrukcji. Parametry mają charakter hybrydowy i nie da się przedstawić jakości użądzenia w kilku linijkach tekstu.
    Zawsze znajdzie się grupa ludzi , która woli słuchać czegoś innego niż większość i dlatego są ludzie co używają wzmacniaczy lampowych i czarnych płyt.
    :arrow: Wrath
    Jestem ciekaw czy słuchałeś jakiś wzmacniaczy lapowych "HIFI-END", a jeżeli tak to jakich ?
    Czy sugerujesz się opiniami w gazetach audiofilskich i usiłujesz dociec prawdy.

    PS
    Nie dlatego jestem przeciwnikiem lamp, że są storociami tylko dlatego, że nie najlepiej nadają się do szerokopasmowych wzmacniaczy akustycznych.
    Już samo określenie " lampowe brzmienie " świadczy o tym, że wzmacniacze te mają osobliwy charakter czyli nie są neutralne.
  • Poziom 16  
    sluchalem coplanda i trzy dni nie moglem mowic bo mi kopara nie chciala wrocic na miejsce ;-) prawie ze bylem w stanie sprzedac matke zeby go kupic niestety matka okazala sie niezbywalna
    dla niepoznaki luchalem tez audioaero prima int na lampach z koncowka na tda tez niezle i pare sony i technikow tych wyzszych stad moje subiektywne zdanie


    pozdrawiam

    zreszta poco polemika lampa czy tranzystor...... poprostu to co sie podoba
    nawet jesli z wygladu.......hehe
  • Poziom 24  
    Ja słuchałem COPLANDA chyba CT402.
    Całkiem jak na lampę niezły , ale wolę wysokie stada tranzystorowe z pewnymi wyjątkami.
    Problem w tym, że nie jest to HIFI-END tylko audiofilskie ,a to jest różnica.
    Za to jestem ciekaw jak chodzi taki zestawik ENDO-wy gdzie sekcja niskotonowa jest na tranzystorach, a średio/wysokotonowa na lampach o nap anodowym 1,5kV , które bezpośrednio bez transformatora zasila elektrostata. Niewiem czy słyszałeś o takim rozwiązaniu. Wg. mnie bez trafa głośnikowego pod warunkiem, że elektrostyty grają tak ładnie jak piszą ( niestety nie słyszałem ) to może być ciekawe rozwiązanie.
    Co o tym myślicie ?
  • Poziom 16  
    co do zasilania elektrostatu bez transformatora:
    CZARNO to widze a to z powodu ze elektrostaty wymagaja sporo wiekszego napiecia do wysterowania rzedu 4kV i to po prostu nie zagra.
    po drugie: nie wiem jakby zachowal sie wzmacniacz lampowy obciazony poemnoscia a elektrostat to taki PRZEDROGI kondensator ;-) ale chyba wzbudzilby sie - choc moge sie mylic
    moral: wg mnie nie zadziala choc koncepcja ciekawa
    w stanach przebogaci maniacy do 6 watowego SE np Audio note podlaczaja subwoofer zasilony z hybrydowej koncowki mocy (lampa na preamp i filtr subniskotonowy a dalej scalona koncowka mocy w klasie A) ico wy na to?
  • Poziom 24  
    Są jeszcze inni maniacy co do 5W wzmacniaczy lampowych pracujących w klasie A podłanczają ogromne tuby takie kilkumetrowe o efektywnośći rzędu 110dB. Też czegoś takiego nie słyszałem. Wymaga to bardzo sporego pomieszczenia odsłuchowego i zasobnej kieszeni.
    Co sądzisz o firmie PSS-LABOLATORIES i ich sprzęcie. Przymierzam się do podrobienie jadnego z ich wzmacniaczy. Jest na tranzystorach. Napeno ich jakości nie osiągnę bo nie stać mnie na kupienie stada części, żeby wybrać najlepsze egzemplarze , ale dla własnej satysfakcji można zrobić coś innego niż mają wszyscy.
    Przymierzam się właśnie do takiego wzmacniacza, żeby zrobić co oryginalnego. To nie jest kpina. To jest najbrawdziwszy tranzystorowy wzmacniacz:
  • Poziom 16  
    hmm ciekawie tooto wyglada..... jezeli oczy mnie nie myla to zarowki robia za zabezpieczenia....... ciekawe a jezeli jest to zen to nie powinien byc skomplikowany
    powodzenia przy budowie!!!!!!!
    licze ze podzielisz sie doswiadczeniamii i/lub wrazeniami
    pzdr alll!
  • Poziom 24  
    To jest wzmacniacz pracujący w klasie A. Żarówki pracują w źródłach prądowych. Robię go bardeziej z ciekawości bo przecież żarówka ma dużą bezwładność jak na sygnał akustyczny. Na wykresach przedstawionych przez konstruktora mimo to wygląda ten wzmacniacz dość ładnie.
    Dzięki żarówkom można sobie pozwolić na opołowę mniejsze radiatory no i jest coś co żarzy.
    Ciekawe jak to zagra. Uproszczoną wersję testową może teraz przez sobotę majtnę.

    Pozdrawiam
    PS
    Wybrałeś już jakąś konstukcję lampową. Ja poszukując odmiennych konstrukcji tranzystorowych napotykam w internecie również lampowe.
  • Poziom 11  
    Cześć
    Moja rada ( z własnych doświadczeń) . Wybierz sie do biblioteki. Poszukaj ksiązek o elektronice lub radioamatorstwie z przełomu lat 60 i 70. Tam jest wszystko. Jako trafa głośnikowe polecam na początek coś ze starego radia lub telewizora. Troche cierpliwosści i uporu i zrobisz. Polecam. To naprawdę gra !!!! :D

    Amigo
  • Poziom 16  
    Witam !(again)
    --> Zoltar mam kilka ciekawych tj prostych sschematow ale nie mam pomyslu ktory wybrac po drugie lada dzien musze oddac prace magisterska a jeszcze kuuuuuuuuuuuupa pracy nad przca przede mna
    a co do ciekawostek: zznalazlem wzmaka lampowego dzialajacego BEZ trafo wyjsciowego i prosciutka bodaj 30W hybryde: lampy na preamp mosfety na koncowce.......
    aa bym zapomnial: jeszcze mam druga hybryde jak wyzej ale stopien koncowy jest ssingle ended w sensie na 1 tranzystrze na kanal cos ala PASS ALEPH
    pozdrowienia
  • Poziom 12  
    A co o tym sądzicie!!
    szukam czaru lamp
    Ile to może mieć mocy!!
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Co to jest ten ZEN??? Pierwszy raz cos takiego widze! O co chodzi z tymi żarówkami? Jak mogą wpływać one na wymiary radiatora? Rzuccie schemacik czegos takiego.
  • Poziom 10  
    dajcie spokoj z Zenem i zarowkami. Proponuje ale Aleph 5.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Mów po Polsku.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    prawda jest taka, ze dobra lampa, ale niestety droga , potrafi grac bardzo wiernie(a to m.in. za sprawa harmonicznych parzystych),ale tania lampa moze jedynie przeslodzic...PO cholere sie podniecac jakims rozmiekczonym dzwiekiem, jak srajtasma z kibla - bo t o 'lampowe'...jesli gownianie nienaturalnie brzmi, to co z tego , ze to lampa?-...jak juz robic, to porzadnie -wtedy sie mozna cieszyc z tego...Jestem zwolennikiem lamp, ale w miare zrownowazonych...
  • Poziom 12  
    Porównując dwa wzmacniacze:tranzystorowy i lampowy W TEJ SMEJ CENIE, werdykt jest mocno jednoznaczny: wzmacniacz tranzystorowy miażdzy lampówkę jakością dżwięku... Argumenty take jak np że wzmacniacze lampowe łagodniej się nasycają, czy jakieś tam harmoniczne są śmieszne. Bo jeśli ktoś dąży do maksymalnej naturalności, to nie kręci regulatorami ,nie dodaje efektów, nie stosuje wzmacniaczy dodających efekty a te (lampowe) dobre tylko jako kolejny fuzz czy co tam do gitary, plus to że zawsze można zastosować 200W wzmacniacz do 50 W kolumny zapominając o przesterowaniu. Dobry (mówię tu o naprawdę dobrych) wzmacniacz tranystorowy, który musi być przedewszystkim szybki (miń100V/us) co przy optymalizacji szumowej oraz konstrukcji dual mono daje przestrzeń jakiej nigdy na lampie nie osiągniesz bo te z zasady kompresują dynamikę o którą przecież tym wszystkim chodzi. A co do wyglądu... Obłuż sobie wzmacniacz lampkami choinkowymi i będzie wesoło...
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    ja sie wygladu nigdy nie czepiam za bardzo - jesli komus sie podoba sama plytka i zasilacz bez obudowy, to moze sobie tak miec...Mowie tylko, ze lampa ma sens dopiero wtedy, gdy rzeczywiscie jest dobra i nie odbiega od neutralnosci jak ja od geniusza historii...Ja nigdy nie kupilbym lampy za duze pieniadze - za duza kasiore mialbym tranzystor Levinsona i tyle...GM, nie dyskryminuj technologii, ktora ma swoje podstawy...Ja tylko raz slyszalem dobra lampe i faktycznie mnie oczarowala...ale i tak bym jej zy takie pieniadze nie kupil.....
  • Poziom 13  
    Koledzy !, wzmacniacz powinien przenosić odpowiednie pasmo i mieć małe zniekształcenia i szumy i to w zasadzie wszystko. A my słyszymy głośniki ! To one grają, to one w sposób zdecydowany zmieniają charakter dźwięku, ich efektywność i zniekształcanie dźwieku nijak się ma do klasy wzmacniacza, dodatkowo dochodzi także akustyka pomieszczenia odsłuchowego, jego wymiary, odbicia wewnętrzne fali akustycznej itd. W cieniu tego wszystkiego stoi wzmacniacz którego zadaniem jest dostarczenie prądu do cewek głośników, ale my prądu nie słyszymy tylko fale akustyczną. Bardzo kiepski wzmacniacz z dobrymi kolumnami będzie zawsze lepiej brzmiał od najlepszego wzmacniacza z kiepskimi głośnikami.... A swoją drogą to kiedyś - na przełomie lat 60 i 70 budowałem z wielką pasją wzmacniacze lampowe (EL84, EL36) ale gdy zrobiłem pierwszy wzmacniacz na tranzystorach (BUY52) mający około 30 W bez żadnych transformatorów i dodatkowo porównałem oscyloskopem co potrafią zrobić z sygnału prostokątnego, lampy, transformator głosnikowy i ich zasilacz to na zawsze zrezygnowałem z lamp !. Podobnie zresztą i w podobnym czasie zakończyła się ma przygoda z samochodem marki Trabant - to tak jak wzmacniacz na lampie ECL82 do Mercedesa - wzmacniacza tranzystorowego czy scalonego. A kto chce bawić się w brzmienie wzmacniacza to dzisiaj można to robić programowo tylko trzeba sie tego nauczyć co gorąco polecam (procesory DSP).
  • Poziom 14  
    co do lampy przekonuje mnie jedno seperacja od głośnika i małe sprzeżenie zwrotne rzędu 10 a nie jak dla tranzystora pare tys.

    Jeżeli ktoś robi odsłuch lamym na trafie kupionym za 50pln i jeszcze teroidalnym to jakosć wzm będzie mizerna.

    Moim skromnym zdaniem lampy el nadają się do wzm. gitarowego a nie do audio no chyba że ktos uważa że brzmienie lampy ma być ciepłe i miodowate.
    Ja zdecydowanie lubie brzmienie naturalne in to da się osiągnąć na lampie.

    Chciał bym tylko wiedzieć ile grupowiczów ma zrobiony wzm. lampowy z własonawiniętym transformatorem...

    Pozdrawiam