Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD?

Rooboy 11 Lip 2013 19:43 4905 9
  • #1 11 Lip 2013 19:43
    Rooboy
    Poziom 7  

    Witam,

    Dostałem do naprawy od rodziny zestaw głośnikowy 5.1 firmy Logitech model X-540. Do wymiany są obie końcówki mocy STA540 na płytce wzmacniacza która jest w subwooferze. Europejski zamiennik STA540 to TDA7377. Problem jest mianowicie taki, iż zanim dostałem te głośniki, to ktoś inny próbował nieudanie wymienić te końcówki - efekt jest taki, że nie poradził sobie z wylutowaniem uszkodzonych końcówek a na dodatek, urwał 4 kondensatory SMD które są zlokalizowane przy końcówkach i oczywiście je pogubił. Pech chciał, że urwane są po dwa kondensatory SMD przy obu końcówkach - w tych samych miejscach przy obu końcówkach, więc nie mam możliwości sprawdzić przy drugiej końcówce jakie parametry ma każdy z dwóch urwanych kondensatorów SMD. Niestety Logitech nie udostępnia schematu, więc pozostaje tylko zgadywanka...

    Podaje teraz gdzie były zlokalizowane te urwane kondensatory SMD:
    a) pierwszy urwany kondensator SMD jest na ścieżce łączącej 5 nogę końcówki mocy (IN2 czyli na schemacie IN_R) z nogą 9 (S-GND czyli uziemienie sygnału). Od tej 5 nogi odchodzą dwie ścieżki: jedna z sygnałem i na niej jest kondensator SMD o wartości 220nF i druga ścieżka do uziemienia i na niej był ten urwany kondensator SMD i pytanie jaki? Prawdopodobnie jego kolor to BIAŁY - tak wygląda na zdjęciach z Internetu.

    b) drugi urwany kondensator SMD jest na ścieżce łączącej 8 nogę końcówki mocy (P-GND czyli uziemienie zasilania) z nogą 9 (S-GND czyli uziemienie sygnału). Na schemacie samej końcówki mocy nie ma tam żadnego kondensatora SMD, jednak Logitech dał kondensator, więc raczej jest potrzebny tylko pytanie jaki wstawić? Prawdopodobnie jego kolor to CIEMNO BRĄZOWY - tak wygląda na zdjęciach z Internetu.

    Poniżej wstawiam zdjęcia poglądowe z Internetu tej płytki wzmacniacza oraz schemat samej końcówki mocy STA540. Na tych zdjęciach CZERWONYMI KROPKAMI zaznaczyłem miejsca, gdzie zostały urwane te kondensatory SMD. Zaznaczam, iż moja wiedza na ten temat napraw elektroniki jest podstawowa i zadanie jakie mi postawiono, to przylutowanie nowych końcówek mocy i nowych kondensatorów SMD w miejsce urwanych, ale niestety nie wiem jakie powinny tam być, dlatego zwracam się o radę w kwestii tych kondensatorów do znawców tematu z tego forum.

    Z góry wszystkim bardzo dziękuję za pomoc

    .
    Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD? Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD? Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD? Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD?

    .

    0 9
  • Katalog Megger
  • #2 13 Lip 2013 00:24
    kolos59
    Poziom 17  

    a) Kondensator 5 do 9 możesz pominąć, jak po naprawie będzie coś nie tak z dźwiękiem to kilkadziesiąt pF możesz wlutować. ( to pojemność "pasożytnicza" ogranicza pasmo przenoszenia tworząc LPF)

    b) kondensator odsprzęgający minimalizujący wpływ pętli masy między masą układową a sygnałową , kilkadziesiąt nF

    Polutuj wszystko jak trzeba. Włącz i sprawdź czy zagada :) Jak nie to POMIARY i jeszcze raz pomiary. Nie poddawaj się trenuj a na pewno się uda. Powodzenia.

    0
  • Katalog Megger
  • #3 13 Lip 2013 17:19
    mariann
    Poziom 35  

    Witam
    a) Proponuję 47 do 100pF.
    b) Proponuję 10 do 100nF.

    Pozdrawiam

    0
  • #4 13 Lip 2013 20:47
    Rooboy
    Poziom 7  

    .
    Na wstępie bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i prosiłbym jeszcze o odpowiedź na poniższe pytania.

    Wczoraj wieczorem robiąc porządki znalazłem w domu kondensatory SMD o wartości 220nF/50V (kilka lat temu je kupiłem, bo niby miały być potrzebne, ale w końcu je nie wykorzystałem i tak sobie do teraz leżały, a całkiem o nich zapomniałem). Postanowiłem więc, że wlutuję je przy obu końcówkach mocy na ścieżkach między 5 nogą (IN2 czyli na schemacie IN_R) a nogą 9 (S-GND czyli uziemienie sygnału) oraz 8 nogą (P-GND czyli uziemienie zasilania) a nogą 9 (S-GND czyli uziemienie sygnału). Efekt tego jest taki, iż głośniki ożyły i zaczęły grać. Moja radość nie trwała długo, bo po kilku minutach przestały grać. Minęło następnie kilka minut pokręciłem gałką głośności i ponownie zaczęły grać, ale po kilku minutach ponownie przestały grać. Od tego momentu już nie zagrały ponownie, mimo nawet kręcenia gałką głośności. Teraz zgłupiałem już całkiem i nie wiem czy to wina owych kondensatorów SMD 220nF/50V które wlutowałem, czy końcówki ponownie padły, czy jeszcze coś innego nawaliło...

    Zasilanie na pewno jest bo świeci lampka POWER, transformator słychać że pracuje, bezpiecznik na płytce wzmacniacza OK, na płytce wzmacniacza brak przepaleń a wszystkie ścieżki wyglądają na oko OK, gdy dotknę radiator który chłodzi obie końcówki mocy to można wyczuć leciutkie ciepło (wnioskuję więc, że końcówki mocy chyba pracują skoro wytwarzają ciepło???). Zaobserwowałem jeszcze jedną rzecz, a mianowicie gdy gałkę głośności ustawię na MAX i przyłożę ucho do głośnika satelitki to słychać bardzo cichą muzykę, ale słychać to tylko w satelitkach, bo subwoofer milczy. Dziwne jest jeszcze to, iż tą cichą muzykę w satelitkach nie zawsze słychać - raz słychać raz nie, nie wiem od czego to zależy.

    Mam więc teraz pytania co dalej robić i gdzie szukać problemu:
    1. Czy problem będzie w tych wlutowanych przeze mnie kondensatorach 220nF/50V ? Jeśli tak, to jaką konkretnie wartość kondensatora najlepiej wstawić na ścieżce między nogę 5 a 9 oraz między nogę 8 a 9 przy obu końcówkach mocy?

    2. Czy problem będzie ponownie z końcówkami mocy i ponownie są do wymiany? Ale tak na chłopski rozum skoro wytwarzają ciepło to chyba działają? A poza tym, czy to możliwe, aby ponownie para końcówek się zepsuła - może coś je uszkadza tylko co? Tak informacyjnie teraz są wlutowane europejskie zamienniki STA540 czyli TDA7377.

    3. Jeszcze mam taką wątpliwość, czy czasem nie uszkodziły się końcówki przez to, iż do testów podłączyłem tylko jeden głośnik satelitarny a nie pięć??? Po prostu przełączałem podczas testów ten jeden głośnik satelitarny po wszystkich kanałach. Jeszcze jedno do testów głośniki podłączyłem do wyjścia słuchawkowego zwykłego radia.

    4. Czy może problemu szukać całkiem gdzie indziej, tylko gdzie? Niestety schemat do tych głośników jest nieosiągalny, więc nie wiem od czego zacząć. Niestety nie mam swojego miernika (będę miał dopiero za 2 tygodnie, gdy kolega wróci z urlopu). Czy do tego czasu można bez mierzenia postawić już jakąś diagnozę na podstawie objawów jakie opisałem powyżej???

    Bardzo bym prosił o odpowiedź jeszcze na te pytania...

    Dziękuję i pozdrawiam

    .

    0
  • #5 14 Lip 2013 21:08
    kolos59
    Poziom 17  

    Kolego po pierwsze w d..pie miałeś nasze rady dotyczące wartości pojemności kondensatorów. 220nf miedzy 5 a 9 to zdecydowanie za dużo. Po drugie stwierdzenie świeci to działa, albo ciepłe to działa jest co najmniej niedorzeczne. Weź w łapę multimetr za 5zł do tego aplikację standardową z noty katalogowej układu i napraw ten wzmacniacz lub oddaj go w ręce kompetentnych ludzi. Pozdrawiam i powodzenia!

    0
  • #6 14 Lip 2013 23:04
    Tremolo
    Poziom 43  

    Nie przesadzajmy, każdy ma prawo grzebać sobie w swoim wzmacniaczu jak chce - i mierzyć na ciepło; czy ze względu na to, że lampka świeci. Nie jest to jakiś sprzęt Hi-End. Zawsze można wstawić do środka coś innego. A to po prostu wyrzucić. Dać tam same podstawowe aplikacje układów (są banalne) bez elementów SMD do tego garstkę potencjometrów regulujących głośność. Chyba, że tam jakiś kosmiczny układ przetwornicy jest..

    W przypadku testów wypadało by coś dać na wyjście - żeby się nie wzbudziło.

    Każdy domorosły kombinant potrafi zrobić z opornika i słuchawek "stetoskop" do badania wzmacniaczy.

    0
  • #7 14 Lip 2013 23:46
    Rooboy
    Poziom 7  

    kolos59 napisał:
    Kolego po pierwsze w d..pie miałeś nasze rady dotyczące wartości pojemności kondensatorów. 220nf miedzy 5 a 9 to zdecydowanie za dużo. Po drugie stwierdzenie świeci to działa, albo ciepłe to działa jest co najmniej niedorzeczne. Weź w łapę multimetr za 5zł do tego aplikację standardową z noty katalogowej układu i napraw ten wzmacniacz lub oddaj go w ręce kompetentnych ludzi. Pozdrawiam i powodzenia!


    Szanowny kolego kolos59 chciałbym Ci tylko nieśmiało wytłumaczyć, iż nie miałem w d..pie rad ani twoich ani kolegi mariann, bo gdybyś dokładnie przeczytał mój poprzedni post, to wiedział byś, iż owe kondensatory 220nF wlutowałem w piątek 12 lipca, natomiast twój post oraz użytkownika mariann datowany jest na sobotę 13 lipca, więc było już mówiąc krótko "pozamiatane"... To tak dla wyjaśnienia, aby nikt sobie nie pomyślał, że nie traktuje poważnie rad użytkowników tego forum.
    Po drugie zaś tak już pisałem to w pierwszym moim poscie, moja wiedza na ten temat jest bardzo podstawowa, a zadanie jakie przede mną postawiono, to wylutowanie uszkodzonych i wlutowanie nowych części, więc proszę się nie dziwić mojemu tokowi rozumowania w stylu skoro końcówka mocy jest ciepła to chyba działa, itp.

    Podbijam więc po raz kolejny moje pytania, licząc na precyzyjną odpowiedź a nie w stylu "napraw ten wzmacniacz lub oddaj go w ręce kompetentnych ludzi":
    1. Czy problem będzie w tych wlutowanych przeze mnie kondensatorach 220nF/50V ? Jeśli tak, to jaką konkretnie wartość kondensatora z podanego zakresu najlepiej wstawić na ścieżce:
    a) między nogę 5 (IN2 czyli IN_R) a 9 (S_GND) jaki kondensator wybrać z zakresu 47 do 100pF?
    b) między nogę 8 (P_GND) a 9 (S_GND) jaki kondensator wybrać z zakresu 10 do 100nF?

    2. Czy problem będzie ponownie z końcówkami mocy i ponownie są do wymiany? Ale tak na chłopski rozum skoro wytwarzają ciepło to chyba działają? A poza tym, czy to możliwe, aby ponownie para końcówek się zepsuła - może coś je uszkadza tylko co? Tak informacyjnie teraz są wlutowane europejskie zamienniki STA540 czyli TDA7377.

    3. Jeszcze mam taką wątpliwość, czy czasem nie uszkodziły się końcówki przez to, iż do testów podłączyłem tylko jeden głośnik satelitarny a nie pięć??? Po prostu przełączałem podczas testów ten jeden głośnik satelitarny po wszystkich kanałach. Jeszcze jedno do testów głośniki podłączyłem do wyjścia słuchawkowego zwykłego radia.

    4. Czy może problemu szukać całkiem gdzie indziej, tylko gdzie? Niestety schemat do tych głośników jest nieosiągalny, więc nie wiem od czego zacząć. Nie mam swojego miernika (będę miał dopiero za 2 tygodnie porządny multimetr, gdy kolega wróci z urlopu), więc podaruję sobie kupno chińskiego bubla za 5 zł jak radzi użytkownik kolos59. Czy do tego czasu można bez mierzenia postawić już jakąś diagnozę na podstawie objawów jakie opisałem w poprzednim moim poscie???

    Bardzo bym prosił o odpowiedź jeszcze na te pytania...

    Tremolo napisał:
    Chyba, że tam jakiś kosmiczny układ przetwornicy jest..


    Jeszcze dla rozjaśnienia dla użytkownika Tremolo wstawiam zdjęcie całej płytki wzmacniacza z tego zestawu Logitech X-540 - na zdjęciu brak transformatora. W gwoli wyjaśnienia, zdjęcie to znalazłem w Internecie.

    Dziękuję i pozdrawiam


    Logitech X-540 - jakie kondensatory SMD?

    .

    0
  • #8 15 Lip 2013 22:01
    mariann
    Poziom 35  

    Witam

    Rooboy napisał:
    Efekt tego jest taki, iż głośniki ożyły i zaczęły grać. Moja radość nie trwała długo, bo po kilku minutach przestały grać. Minęło następnie kilka minut pokręciłem gałką głośności i ponownie zaczęły grać, ale po kilku minutach ponownie przestały grać.

    Rooboy napisał:
    Dziwne jest jeszcze to, iż tą cichą muzykę w satelitkach nie zawsze słychać - raz słychać raz nie, nie wiem od czego to zależy.

    Sprawdź, może jest gdzieś jakiś zimny lut. Czy te układy są dobrze wlutowane? Może sam potencjometr jest uszkodzony. Czy sygnał do wzmacniacza dociera? Czy na pinach 4, 5, 11, 12 jest sygnał? A jak dotykasz tych pinów śrubokrętem, który trzymasz palcami za metalową część, to słychać "brum" w głośniku? Dobrze by było gdybyś jednak miał miernik. Trzeba by sprawdzić napięcie na pin7 tej końcówki mocy.
    Pozdrawiam

    0
  • #9 16 Lip 2013 12:10
    Rooboy
    Poziom 7  

    mariann napisał:
    Witam
    a) Proponuję 47 do 100pF.
    b) Proponuję 10 do 100nF.

    Pozdrawiam


    Witam wszystkich ponownie,

    Mam jeszcze dwa sakramentalne pytania, a mianowicie:
    1. Czy pierwsze powinienem dokonać pomiaru miernikiem obu końcówek mocy by sprawdzić czy w ogóle żyją, czy pierwsze powinienem przylutować właściwe kondensatory SMD na ścieżkach między nogami obu końcówek mocy na takie kondensatory SMD jak proponuje użytkownik mariann czyli: wstawić właściwy kondensator SMD na ścieżkę między nogę 5 (IN2 czyli IN_R) a 9 (S_GND) oraz na ścieżkę między nogę 8 (P_GND) a 9 (S_GND)???

    2. Czy wstawione błędnie przeze mnie kondensatory SMD o wartości 220nF na ścieżkę między nogę 5 (IN2 czyli IN_R) a 9 (S_GND) oraz na ścieżkę między nogę 8 (P_GND) a 9 (S_GND) mogą powodować takie objawy, jak opisałem to w moim drugim poscie a finalnie brak dźwięku oraz czy mogły doprowadzić do jakiegoś uszkodzenia końcówek mocy? Pytam o to ponieważ jeśli te niewłaściwe kondensatory SMD o pojemności 220nF mogły zaszkodzić obu końcówką, to aby nie tracić czasu od razu zamówię już nowe końcówki.

    Prosiłbym o odpowiedź...

    Dziękuję i jeszcze raz pozdrawiam


    .

    0
  • #10 25 Cze 2014 16:53
    Zamar11
    Poziom 9  

    Witam. Mam tez "maly" problem z glosnikami podlaczylem je pod mixer i nastapilo przepiecie (glosniki glosno "zabuczaly" oj moja wina :( a sprawa wyglada tak na plytce w subie znalazlem spalony kondensator 470uf (c218) przemierzylem: potencjometr w pilocie (opor zmienny jest ok), koncowki mocy zgodnie z opisem (sygnal wejsciowy mierzony voltomierzem taki jak na jacku, wyjsciowy sygnal tez jest) glosniki dzialaja, sprawdzalem tez mase na koncowkach i wszedzie gdzie sie dalo (sprawdzalem wyjscia chinch biegun+ z wyjsciami z koncowki) chcialem wszystko po kolei przemierzyc ale przeszkadzaja mi kondensatory (czy sposobem jest ich mostkowanie, ciezko tez znalezc sciezki) przy wlaczaniu przycisku power slychac charakterystyczne przebicie buczenie przez 0,5s (tak jak gdyby dzialaly)
    Mam zamiar wylutowac koncowki mocy i sprawdzic je osobno Czy ma to sens? (kupilem juz nowe) Mecze sie z nimi juz 3 dzien i na chlopski rozum wychodzi na to ze mikrokontroler sterujacy koncowka mocy przez potencjometr padl lub to cos drobnego oporniczki,smd Prosze o pomoc. I jesli to mikrokontroler to jak go sprawdzic. Mam plytke stykowa itd czy musze kupowac jakis interfejs programator?
    Z gory dzieki za pomoc. Pozdrawiam.

    0