logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Roland RD-500 - Jak skleić młoteczki w klawiaturze fortepianowej?

Caroozo 12 Lip 2013 09:16 3195 6
REKLAMA
  • #1 12512599
    Caroozo
    Poziom 14  
    Witam,

    umieściłem ogłoszenie w tym dziale, bo nie znalazłem bardziej odpowiedniego - jeśli takowy był, bardzo przepraszam.

    Posiadam instrument Roland RD-500, który to wraz z innymi modelami (RD-600, A90 itd) posiada ferelną klawiaturę (PA-4). Same klawisze są trwałe, natomiast konstrukcja młoteczków powoduje, że są one bardzo podatne na pękanie. Zbudowane są w ten sposób, iż na ich końcu są umocowane ciężarki ołowiane wczepione w plastik - tu jest zdjęcie
    http://www.mikelattrell.com/images/rd600_key_hammer_A.jpg

    Sęk w tym, że instrument ma parę lat, część młoteczków jest popękana, część ma pęknięcia. Kropelka/SuperGlue załatwia sprawę na jakiś czas, ale chciałbym zafundować klawiaturze porządny serwis - takie rzeczy jak czyszczenie styków/switchy jest do ogarnięcia. Problemem jest to, jak WSZYSTKIE 88 młotków potraktować, aby te z pęknięciami nie postępowały, zaś te pęknięte naprawić "na amen".

    Pęknięcie powstaje w miejscu oznaczonym B, postępuje szczególnie przy tych metalowych prześwitach. Sama konstrukcja nie pozwala za bardzo na duży manewr, gdyż prześwit w metalowej ramie, przez którą przechodzi i mocuje się młotek, jest na tyle wąski, że zostaje luzu 1-2 mm (czasami po sklejeniu trudno jest przełożyć młotek).

    Pytanie za 10 punktów - czym skleić te ferelne klawisze? Nie wiem, jaki to plastik, nie mam też dyplomu chemika/inżyniera, więc nie wiem za bardzo jak się za to zabrać (SuperGlue to pic na wodę). Na pewno chciałbym się dowiedzieć, jak je skutecznie oczyścić/przygotować do klejenia i jaki klej zastosować? Radzono mi kleje BEKO, żywice epoksydowe, ba - nawet wyczytałem, że ktoś używał szkutniczych klei. Interesuje mnie rozwiązanie, które nie musi być wyszukane, ale przynajmniej skuteczne i możliwe do wykonania w warunkach domowych. Dodam, że wymiana jednego młotka to 10$, a całej klawiatury w serwisie - 1500 złotych, więc gra jest warta świeczki.

    Inna sprawa to mechanika - filc, na którym spoczywają młotki, jest wyklepany jak naleśnik, a podejrzewam, że to powoduje mikropęknięcia, a w efekcie pęknięcia. Na co najlepiej go wymienić - guma/silikon/pianka?

    Gdyby była taka potrzeba, mogę porobić zdjęcia jak to wygląda, podam może link do filmu, gdzie gość wymieniał klawisze do tego modelu - lepiej widać:

    http://www.youtube.com/watch?v=Bc50Q10oWUA

    Z góry dziękuję za wszelkie rady!
  • REKLAMA
  • #2 12517513
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #3 12517678
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    problem stary, widze ze roland nie rozwinal sie bardzo juz parenascie ladnych lat temu prawie identyczny problem wystepowal z ktoras z klawiatur sterujacych serii A, a znana przeciez jest histioria kurzweil'a ktory pakowal tandetna klawiature mloteczkowa do drogich instrumentow ktora rozpadala sie jeszcze na gwarancji.
    Wracajac do problemu, cos kiedys kombinowlalismy z zywicami, w uproszczeniu moga to byc tzw. kleje 2 skladnikowe, podejzewam ze "plastik" to zapewne ABS, moze nawet zaoszczedzili do polistyrenu. Proponuje lekko oczyscic papierem sciernym aby powierzchnia byla nierowna i nalozyc cieniutka warstwe kleju, klej ma utworzyc blonke na ciezarku ale jednoczesnie nie uniemozliwic jego ruchu w prowadnicy, w razie czego zywice daja sie obrabiac mechanicznie (po utwardzeniu :) ).
    Podkladka pod klawisze, skoro byl filc to zostaje filc, wbrew pozorom nic lepiej nie wytlumi.
    Sugerowalbym dokladne przestudiowanie ruchu klawisza i ciezarka - co wlasciwie powoduje jego wylamywanie, oraz zminimalizowanie tego niepozadanego ruchu.
    Przewiduje ze byc moze ruch jest zbyt duzy i robi sie dzwignia.
    Wspominasz o az 2mm luzu, czy to nie za duzy luz - moga byc ruchy wylamujace na boki. Tylko spekuluje gdzyz nie znam dokladnie tej klawiatury.
    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #4 12518048
    Caroozo
    Poziom 14  
    Piłowanie młotków papierem (biorąc pod uwagę, że nie są płaskie, a wypadałoby również zająć się szczelinami) może być kłopotliwe (88 sztuk!).
    Wybaczcie mi proszę podejście, ale jako laik nie za bardzo jestem w temacie tego typu operacji :). Czy jest możliwość zanurzania młotków w jakimś roztworze, który by odtłuścił/oczyścił/minimalnie wytrawił powierzchnie młotków, a następnie - jak kolega wyżej napisał można by je skleić jakąś żywicą (oczywiście w razie potrzeby złamane młotki można by poprawić wpierw jakimś klejem)? Przy klejeniu kropelką dało się zaobserwować, że klej nie chciał kleić pewnych powierzchni (tam gdzie powstały pęknięcia) i ich przetarcie było dość kłopotliwe.
    Co do odstępu, może przesadziłem z 2mm, ale chodzi mi o prześwit po bokach w jaki wchodzi młotek - czasami ciut za dużo kropelki z boku i było ciasno.
    Co do filcu, jakieś konkretne rodzaje? Na nim opierają się młotki i w zasadzie na niego opadają, co może powodować pęknięcia, ważne więc, żeby był odporny na deformacje.
    Też wydaje mi się, iż powstaje dźwignia - musiałbym poeksperymentować z jakimś młotkiem z brzegu, żeby zobaczyć, czy podklejenie czegoś od góry by pomogło. Na tym filmiku gość coś podklejał od góry...

    Czy mógłbym prosić o konkretne propozycje klejów/środków/gdzie jest dostać itd? W tym temacie jestem amatorem :).

    P.S. Co do młotków, komplet z US kosztuje koło 300$, u nas nawet mi serwis nie odpowiedział czy mogą wysłać same młotki i czy koszt wymiany zawiera wymianę młotków i klawiszy czy tylko młotków - pewnie kasują po królewsku za robociznę (podejrzewam że 2-3 godziny roboty dla wprawnego technika). Z racji faktu, iż posiadam RD700GX, a tego RD500 chcę mieć tylko do domu (świetne brzmienia z JV-80+sample MKS20 oraz funkcje klawiatury MIDI), więc nie chcę inwestować za dużo :).
  • REKLAMA
  • #5 12530923
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    co do konkretnego kleju to trudno doradzic jednoznacznie, raczej 2 skaldnikowe, czyli zywica z utwardzaczem, problem w tym ze nie wiadomo na 100% co to za tworzywo z ktorego sa wykonane klawisze i czy dany klej to sklei. Moze ktoras z wersji "do metalu".
    Nie bardzo daloby sie znalezc ciecz do oczyszczenia jako ze z tworzywami bywa roznie i moze sie rozpuscic czy speczniec i wtedy bedzie gorzej, trzeba probowac na brzegu czy starym klawiszu.
    Niestety czeka cie seria prob i bledow.
    Co do filcu to sprawdz czy nieco grubsza warstwa nie pomaga, podejzewam ze silne nacisniecia klawisza powowduje naprezenia na jego zawieszeniu i wylamywanie, moze odrobina filcu (jezeli go tam nie ma) na koncach klawisza na jego gorze aby opieral sie o obudowe nieco wczesniej i nie unosil sie przy max docisku.
    Niestety chyba nic bardziej konkretnego nie da sie powiedziec na odleglosc.
    Milego eksperymentowania
    Pozdrawiam
  • #6 12537805
    Caroozo
    Poziom 14  
    Witam,

    a jaki dokładnie klej polecasz? Dużo go nie zużyję, a nie chcę też wydawać majątku. Byłem 2 dni temu w kilku budowlanych a panowie wzruszali ramionami o co mi chodzi (zapytałem o kleje do klejenia plastiku) i dali mi jakieś do PCVek. Co do kleju - myślałem też np. o Pattexie (cyjanoakryl) z aktywizatorem (koło 20zł w sieci), ale wierzę, że żywica byłaby lepsza?

    Niestety klawisze padają jak muchy - remont nagli. Ale w zasadzie filcu nie ma - jest tak wystukany, więc pewnie od tego. Co do samego filcu - nie udało mi się znaleźć takiego w pasku (myślałem że takowy pod drzwi by się nadał, ale nigdzie nie ma) - trzeba by więc chyba kupić z metra bieżącego, pociąć i ręcznie podoklejać materiału). Na jaki klej najlepiej przykleić? Chodzi mi o to czy jakiś silikonowy (mam pistolet) - celem amortyzacji, czy też najzwyklejsza kropelka/wspomniana żywica/coś innego? Przepraszam za pytanie, ale po prostu nie wiem co by było najskuteczniejsze i najtrwalsze :/.

    Co zaś do podklejenia od góry - oczywiście, takową operację mam zamiar zrobić - sęk w tym żeby nie zmieniła się mechanika klawiatury. Od biedy można w miejscu gdzie młotek uderza bądź dochodzi do górnej ramy nakleić filc NA to miejsce - wtedy napotka opór od góry (raczej amortyzację) i siła się rozłoży. Kwestia - jak sam piszesz - prób i błędów.

    Co zaś do samego środka oczyszczającego, faktycznie - "doktoryzowałem się" trochę z chemii i tworzyw sztucznych (kilka artykułów na zagranicznych stronach ;) ) i nie ma co ryzykować - myślę że benzyna ekstrakcyjna + cieńki pędzelek wystarczą w zupełności (niektórzy polecali aceton, ale benzyna jest chyba "bezpieczniejsza" dla plastiku?). Ewentualnie jakiś detergent?

    Mam zamiar w weekend rozpocząć operację, proszę więc mądrzejszych od siebie o poradę :-).
  • #7 12547830
    Caroozo
    Poziom 14  
    Nie udało się wprawdzie zrobić tego przez weekend, niemniej znalazłem już materiały do pracy.

    Do oczyszczenia posłuży benzyna ekstrakcyjna (z racji względnej neutralności dla tworzyw). Jako klej posłuży dwuskładnikowy epoksyd VersaChem Multi Bond (uniwersalny dwuskładnikowy). Wiąże podobno w 4-5 minut (w zależności od temperatury) - czy ktoś używał produktów tej firmy? Mi się wydaje, że wystarczy w zupełności.

    Jako filc wykorzystam... wycieraczki z Carrefoura ;P. Były kiedyś na wyprzedaży za 30 groszy/sztuka, a okazało się, że to całkiem dobry i dość gruby filc - pociąć w paski, przykleić i powinno chodzić. W razie co mam cieńszy model, więc ewentualna korekta nie jest problemem. Myślę że mocowanie normalnie na kropelkę po uprzednim zeszlifowaniu metalowej ramy - jak będzie się odczepiać, pojadę epoxydem i musi trzymać.

    Planuję również rozwiązać problem ułożenia filcu od góry - przy okazji prac porobię zdjęcia - jeśli ktoś będzie w przyszłości próbował podobnej operacji, zawsze będzie jakaś dokumentacja :).
REKLAMA