Witam,
umieściłem ogłoszenie w tym dziale, bo nie znalazłem bardziej odpowiedniego - jeśli takowy był, bardzo przepraszam.
Posiadam instrument Roland RD-500, który to wraz z innymi modelami (RD-600, A90 itd) posiada ferelną klawiaturę (PA-4). Same klawisze są trwałe, natomiast konstrukcja młoteczków powoduje, że są one bardzo podatne na pękanie. Zbudowane są w ten sposób, iż na ich końcu są umocowane ciężarki ołowiane wczepione w plastik - tu jest zdjęcie
http://www.mikelattrell.com/images/rd600_key_hammer_A.jpg
Sęk w tym, że instrument ma parę lat, część młoteczków jest popękana, część ma pęknięcia. Kropelka/SuperGlue załatwia sprawę na jakiś czas, ale chciałbym zafundować klawiaturze porządny serwis - takie rzeczy jak czyszczenie styków/switchy jest do ogarnięcia. Problemem jest to, jak WSZYSTKIE 88 młotków potraktować, aby te z pęknięciami nie postępowały, zaś te pęknięte naprawić "na amen".
Pęknięcie powstaje w miejscu oznaczonym B, postępuje szczególnie przy tych metalowych prześwitach. Sama konstrukcja nie pozwala za bardzo na duży manewr, gdyż prześwit w metalowej ramie, przez którą przechodzi i mocuje się młotek, jest na tyle wąski, że zostaje luzu 1-2 mm (czasami po sklejeniu trudno jest przełożyć młotek).
Pytanie za 10 punktów - czym skleić te ferelne klawisze? Nie wiem, jaki to plastik, nie mam też dyplomu chemika/inżyniera, więc nie wiem za bardzo jak się za to zabrać (SuperGlue to pic na wodę). Na pewno chciałbym się dowiedzieć, jak je skutecznie oczyścić/przygotować do klejenia i jaki klej zastosować? Radzono mi kleje BEKO, żywice epoksydowe, ba - nawet wyczytałem, że ktoś używał szkutniczych klei. Interesuje mnie rozwiązanie, które nie musi być wyszukane, ale przynajmniej skuteczne i możliwe do wykonania w warunkach domowych. Dodam, że wymiana jednego młotka to 10$, a całej klawiatury w serwisie - 1500 złotych, więc gra jest warta świeczki.
Inna sprawa to mechanika - filc, na którym spoczywają młotki, jest wyklepany jak naleśnik, a podejrzewam, że to powoduje mikropęknięcia, a w efekcie pęknięcia. Na co najlepiej go wymienić - guma/silikon/pianka?
Gdyby była taka potrzeba, mogę porobić zdjęcia jak to wygląda, podam może link do filmu, gdzie gość wymieniał klawisze do tego modelu - lepiej widać:
http://www.youtube.com/watch?v=Bc50Q10oWUA
Z góry dziękuję za wszelkie rady!
umieściłem ogłoszenie w tym dziale, bo nie znalazłem bardziej odpowiedniego - jeśli takowy był, bardzo przepraszam.
Posiadam instrument Roland RD-500, który to wraz z innymi modelami (RD-600, A90 itd) posiada ferelną klawiaturę (PA-4). Same klawisze są trwałe, natomiast konstrukcja młoteczków powoduje, że są one bardzo podatne na pękanie. Zbudowane są w ten sposób, iż na ich końcu są umocowane ciężarki ołowiane wczepione w plastik - tu jest zdjęcie
http://www.mikelattrell.com/images/rd600_key_hammer_A.jpg
Sęk w tym, że instrument ma parę lat, część młoteczków jest popękana, część ma pęknięcia. Kropelka/SuperGlue załatwia sprawę na jakiś czas, ale chciałbym zafundować klawiaturze porządny serwis - takie rzeczy jak czyszczenie styków/switchy jest do ogarnięcia. Problemem jest to, jak WSZYSTKIE 88 młotków potraktować, aby te z pęknięciami nie postępowały, zaś te pęknięte naprawić "na amen".
Pęknięcie powstaje w miejscu oznaczonym B, postępuje szczególnie przy tych metalowych prześwitach. Sama konstrukcja nie pozwala za bardzo na duży manewr, gdyż prześwit w metalowej ramie, przez którą przechodzi i mocuje się młotek, jest na tyle wąski, że zostaje luzu 1-2 mm (czasami po sklejeniu trudno jest przełożyć młotek).
Pytanie za 10 punktów - czym skleić te ferelne klawisze? Nie wiem, jaki to plastik, nie mam też dyplomu chemika/inżyniera, więc nie wiem za bardzo jak się za to zabrać (SuperGlue to pic na wodę). Na pewno chciałbym się dowiedzieć, jak je skutecznie oczyścić/przygotować do klejenia i jaki klej zastosować? Radzono mi kleje BEKO, żywice epoksydowe, ba - nawet wyczytałem, że ktoś używał szkutniczych klei. Interesuje mnie rozwiązanie, które nie musi być wyszukane, ale przynajmniej skuteczne i możliwe do wykonania w warunkach domowych. Dodam, że wymiana jednego młotka to 10$, a całej klawiatury w serwisie - 1500 złotych, więc gra jest warta świeczki.
Inna sprawa to mechanika - filc, na którym spoczywają młotki, jest wyklepany jak naleśnik, a podejrzewam, że to powoduje mikropęknięcia, a w efekcie pęknięcia. Na co najlepiej go wymienić - guma/silikon/pianka?
Gdyby była taka potrzeba, mogę porobić zdjęcia jak to wygląda, podam może link do filmu, gdzie gość wymieniał klawisze do tego modelu - lepiej widać:
http://www.youtube.com/watch?v=Bc50Q10oWUA
Z góry dziękuję za wszelkie rady!