Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dylemat w wyborze - studia.

Karolekn 15 Lip 2013 01:20 3162 26
  • #1 15 Lip 2013 01:20
    Karolekn
    Poziom 7  

    Witam,
    dostałem się na parę kierunków i nie wiem co wybrać. Szczerze miałem nawet cichą nadzieję, że dostanę się tylko w jedno miejsce i nie będę musiał męczyć się z wyborem. Wiem, że za mnie nikt nie zdecyduje, ale chciałbym poznać kogoś opinie.

    Inżynieria danych - Uniwersytet Zielonogórski
    Elektronika i telekomunikacja - Uniwersytet Zielonogórski
    Geologia - Uniwersytet Wrocławski
    Edukacja Techniczno-Informatyczna - Akademia Górniczo-Hutnicza (Kraków)

    0 26
  • #2 15 Lip 2013 10:09
    Maxe
    Poziom 13  

    Nie wybieraj kierunku studiów w oparciu o "czy będę miał po tych studiach dobrze płatną pracę?". Lepiej wybrać studia w takiej dziedzinie gdzie czujesz się mocny. Bo jeśli jesteś w czymś dobry to na tym właśnie można zarobić.

    0
  • #3 22 Lip 2013 13:19
    buczo11
    Poziom 27  

    Witam!

    Karolekn napisał:
    Wiem, że za mnie nikt nie zdecyduje, ale chciałbym poznać kogoś opinie.

    Dobrze byłoby, gdybyś podał swoje zainteresowania. Ale subiektywnie patrząc, to zdecydowałbym się na Elektronikę i Telekomunikację.

    0
  • #4 22 Lip 2013 13:56
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Ale jak EiT to na politechnice, a nie na uniwerku. Chciałbyś studiować filologię norweską na polibudzie? Ja nie.

    0
  • #5 23 Lip 2013 08:48
    buczo11
    Poziom 27  

    Elektronik9 napisał:
    Ale jak EiT to na politechnice, a nie na uniwerku. Chciałbyś studiować filologię norweską na polibudzie? Ja nie.

    Jeżeli mają przyzwoity poziom, dobrze wyposażone laboratoria itd, to dlaczego nie? To tak odnośnie EiT na Uniwerku.

    0
  • #6 23 Lip 2013 13:03
    rtlx
    Poziom 10  

    Przestańcie się sugerować nazwami uczelni: czy to Politechnika czy Uniwerek - to nie ma dzisiaj żadnego znaczenia! Było już wiele postulatów, aby skończyć z tym sztucznym podziałem:
    AGH miało się swego czasu przemianować na Uniwersytet Naukowo-Techniczny, wiele uczelni zmieniło nazwy - np. dawna Akademia Rolnicza w Krakowie jest dzisiaj Uniwersytetem Rolniczym. Angielska nazwa np. Politechniki Śląskiej brzmi Silesian University of Technology, a w Ameryce top'owe uczelnie to między innymi Harvard University, Stanford University czy Massachusetts Institute Of Technology.
    Dzisiaj dostępność do sprzętu czy kadr jest dla wszystkich taka sama, często wykładowcy przyjeżdżają z innych uczelni, a wiele Uniwersytetów nadaje już tytuł inżyniera, także nazwa uczelni nie jest już dzisiaj żadnym wyznacznikiem, należy patrzeć na to czego tam uczą, kto tam uczy i dobrze byłoby poznać opinię znajomego studenta. Poza tym, jak poczytacie sobie o tzw. "Ramowych planach kształcenia", to przekonacie się, że dąży się do ujednolicenia nie tylko nazw, ale i programów nauczania na wszystkich uczelniach.

    0
  • #7 23 Lip 2013 17:39
    Harahido
    Poziom 10  

    Spójrz na progi na AGH:
    Link
    Jak widzisz próg na twoim kierunku śmiesznie niski. Nie wiem ile miałeś punktów na rekrutacji, ale oni sprawdzą twój stan wiedzy. Jak nie po 1 semestrze,to po drugim i mało kto zostanie z osób, które miały mniej niż 500pkt.


    AGH chciałbym Ci polecić , ale po pierwsze nie na tym wydziale,a po drugie nie na tym kierunku(nie jest zbyt ogólny?)

    0
  • #8 23 Lip 2013 17:56
    Karolekn
    Poziom 7  

    Moje wyniki matur to:
    podstawy:
    matma - 98%
    anglik - 85%
    infa - 62%
    i rozszerzenie z gegry 53%

    W sumie na AGH wyszło mi 485 punktów.

    Chciałem w pierwszej kolejności dostać się na Górnictwo i Geologia ale złożyłem je na W. GiG, jakbym wysłał papiery na W. WNiG to bym się dostał. :/

    P.S. Dodam, że za Chiny Ludowe nie chciałbym zostać nauczycielem, a po takim kierunku na AGH tylko to mnie chyba czeka. Myślałem, żeby pójść na Elektronikę i telekomunikacje, zrobić inżyniera (oby!) w Zielonej i uderzać na magistra do Krakowa. Realny plan czy raczej nie?

    0
  • #9 23 Lip 2013 18:06
    Harahido
    Poziom 10  

    Chyba z tych wszystkich najlepsza jest Geologia na UWr. Ale tak się studiów nie powinno wybierać ...

    0
  • #10 27 Lip 2013 16:15
    McMonster
    Poziom 32  

    Elektronik9 napisał:
    Ale jak EiT to na politechnice, a nie na uniwerku. Chciałbyś studiować filologię norweską na polibudzie? Ja nie.


    Mała odskocznia od tematu, ale Studium Nauk Humanistycznych na PWr ma nawet doktorantów. ;)

    A wracając do tematu, mam tylko jedną radę, bo inne pisałem już wielokrotnie. Weźcie się za siebie i wybierzcie sami. Zgodnie z tym, co lubicie, bez względu na wszystko, a w szczególności zapomnijcie o zwrotach "przyszłościowy", "perspektywy", "praca po kierunku" i podobnych! Zaprowadzą was do zamiatania alejek w markecie.

    Idąc dalej na temat uczelni, nie patrzcie na nazwy, polskie uczelnie mają tak małą wartość, że nie ma co się tym przejmować. Jak skończycie MIT, to dopiero wtedy nadruki na waszych dyplomach będą wam pomagały w znalezieniu pracy.

    0
  • #11 29 Lip 2013 07:40
    buczo11
    Poziom 27  

    McMonster napisał:
    polskie uczelnie mają tak małą wartość, że nie ma co się tym przejmować

    Nie przesadzaj! Absolwenci po czołowych polskich uczelniach są bardzo mile widziani za granicą w przemyśle i nie tylko, a ich wartość jest wysoce ceniona.
    Ale idąc dalej tym tokiem rozumowania, to konkluzja jest taka, że nie ma co się pchać na studia, bo to tylko strata czasu. Czyż nie tak?
    McMonster napisał:
    Jak skończycie MIT, to dopiero wtedy nadruki na waszych dyplomach będą wam pomagały w znalezieniu pracy.

    A czy uważasz, że wszyscy absolwenci po MIT są takimi orłami, przed którymi każda praca stoi otworem?

    0
  • #12 29 Lip 2013 19:38
    McMonster
    Poziom 32  

    buczo11 napisał:
    McMonster napisał:
    polskie uczelnie mają tak małą wartość, że nie ma co się tym przejmować

    Nie przesadzaj! Absolwenci po czołowych polskich uczelniach są bardzo mile widziani za granicą w przemyśle i nie tylko, a ich wartość jest wysoce ceniona.
    Ale idąc dalej tym tokiem rozumowania, to konkluzja jest taka, że nie ma co się pchać na studia, bo to tylko strata czasu. Czyż nie tak?


    Jeśli to mają być studia dla samych studiów, to tak.

    Cytat:
    McMonster napisał:
    Jak skończycie MIT, to dopiero wtedy nadruki na waszych dyplomach będą wam pomagały w znalezieniu pracy.

    A czy uważasz, że wszyscy absolwenci po MIT są takimi orłami, przed którymi każda praca stoi otworem?


    Tego nie napisałem. Ale tacy mogą liczyć na to, że sam dyplom im pomoże. Po polskich uczelniach czegoś takiego się nie można spodziewać.

    0
  • #13 29 Lip 2013 22:28
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    McMonster napisał:

    Idąc dalej na temat uczelni, nie patrzcie na nazwy, polskie uczelnie mają tak małą wartość,
    Czy ja wiem. http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Matyjaszewski
    Powiedz w dobrej europejskiej jednostce naukowej żeś z PŁ. Polskie uczelnie kształcą znakomitych naukowców i w środowiskach naukowych mają bardzo dobrą renomę.
    Słyszałem głosy że w Polsce nie ma co robić doktoratu, bo nie ma takiej renomy jak jednostki zagraniczne. Można się zdziwić jaką Polska Akademia Nauk jest szanowaną instytucją.

    Studia wybieraj tak, aby Ci się podobały. Nie ma sensu męczyć się parę lat z czymś czego się nie lubi. Poza tym stwierdzenie że po tych i tych studiach będzie praca jest nie możliwe. Nie wiemy co będzie za 4 lata. Można przewidzieć że będą potrzebni informatycy, polimerowcy czy elektronicy, ale nie przewidzimy czy nie będzie wtedy wysycenia rynku pracy.

    0
  • #14 30 Lip 2013 07:34
    buczo11
    Poziom 27  

    McMonster napisał:
    Jeśli to mają być studia dla samych studiów, to tak.

    Tutaj się zgodzę. Obecnie decydowanie się na studia dla zasady "a może się kiedyś przyda" mija się z celem i nie kalkuluje się.
    McMonster napisał:
    Ale tacy mogą liczyć na to, że sam dyplom im pomoże. Po polskich uczelniach czegoś takiego się nie można spodziewać.

    Śmiem twierdzić, że w szukaniu pracy w Polsce jednakowo skuteczny (albo i nieskuteczny) będzie dyplom polskiej, jak i zagranicznej uczelni (tu: MIT). Decydujące będą umiejętności i wiedza.

    0
  • #15 30 Lip 2013 11:09
    wycior01
    Poziom 22  

    Edukacja Techniczno-Informatyczna - Akademia Górniczo-Hutnicza (Kraków) - trudno decydować za Ciebie, ale to wygląda sensownie.

    0
  • #16 30 Lip 2013 22:04
    nikrol
    Poziom 9  

    Z tych tutaj to najlepiej zrobisz jak wybierzesz Edukację TI na AGH. Wcale nie muszisz zostać po tym nauczycielem bo masz też inżyniera i normalnie możesz pracować w przemyśle. W Polsce zawsze przychylniej patrzą na inżyniera po uczelni technicznej a AGH ma naprawdę dobrą renomę. A kierunki inżynierskie na Uniwersytetach (nie Rolnicznych) można sobie wsadzić w ****. Takie jest moje zdanie. I nie przyrównujcie nazewnictwa z innych krajów bo tam jest zupełnie inny poziom edukacji na najlepszych uniwersytetach takich jak Harvard czy Stanford.

    A kolega patrząc na róźnorodność wybranych kierunków chyba sam nie wie jeszcze konkretnie co chce w życiu robić. I nie licz że z Uniwersytetu na AGH na elektronikę i telekomunikację przyjmą cię z otwartymi ramionami bo u nas przynajmniej dąży się do tego żeby II stopień robić nie tyle w swojej macierzystej uczelni co nawet w swojej katedrze na wydziale.

    Obrazowo: Są 3 kierunki w katedrze X i 4 w katedrze Y a wiec na Wydziale ogólnie jest 7 kierunków. I ci którzy skończą kierunek w katedrze X mogą wybrać II stopień na jednym z trzech kierunków w katedrze X. Przynajmniej u nas do tego się dąży.

    0
  • #17 30 Lip 2013 23:19
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    nikrol napisał:
    I nie przyrównujcie nazewnictwa z innych krajów bo tam jest zupełnie inny poziom edukacji na najlepszych uniwersytetach takich jak Harvard czy Stanford.
    Wiesz że to są dwa różne systemy edukacji? Proponuję zobaczyć kadrę naukowa Harvardu i przeanalizować narodowości. Tak jest na większości amerykańskich uczelniach. W laboratorium masz Japończyków, Tajwańczyków, Polaków, Niemców, Hiszpanów i jednego Amerykanina. Tam w cale nie jest tak wysoki poziom nauczania.
    nikrol napisał:
    I nie licz że z Uniwersytetu na AGH na elektronikę i telekomunikację przyjmą cię z otwartymi ramionami bo u nas przynajmniej dąży się do tego żeby II stopień robić nie tyle w swojej macierzystej uczelni co nawet w swojej katedrze na wydziale.
    To robi się niezgodnie z przepisami! Po to jest system boloński, aby każdy mógł robić magistra gdzie chce i uczelnia powinna mieć w d... gdzie wcześniej studiował.
    W ogóle jak można robić magistra w swojej katedrze? Tam to możesz sobie popracować i pracę napisać, a studia to kochany robisz na całym wydziale i zaręczam Ci że Dziekanowi jest na rękę brać każdego, kto się zgłosi.
    nikrol napisał:
    Są 3 kierunki w katedrze X i 4 w katedrze Y a wiec na Wydziale ogólnie jest 7 kierunków. I ci którzy skończą kierunek w katedrze X mogą wybrać II stopień na jednym z trzech kierunków w katedrze X. Przynajmniej u nas do tego się dąży.
    Wybacz, ale Ustawa mówi co innego. Jeśli ja robię PRACĘ (nie studia) w Katedrze, dla której nie ma nawet pytań na obronę z mojej specjalizacji, to wedle tego co mówisz, nie powinienem w ogóle móc studiować, bo przecież moja specjalizacja nie ma przewidzianego że student będzie pisał pracę w tej katedrze....
    Moim prawem jest dowolny wybór kierunku jaki chcę studiować. Teraz kończę 1 stopień chemii, na drugi stopień mogę iść na co mi się podoba, bo na chemię raczej nie pójdę.

    0
  • #18 31 Lip 2013 00:28
    nikrol
    Poziom 9  

    1. Co ty nie powiesz że w Ameryce nie jest taki wysoki poziom nauczania. Ciekawe czemu nie studiujesz na Harvardzie.

    2. Jestem przekonany że po EiT na UZ będzie świetnie przygotowany do tego samego kierunku na AGH i że Ci co pokończyli EiT na AGH nie będą traktowani prioretytowo.

    3. U nas takie coś mają wprowadzić. Jeszcze tego nie ma. I tu dużo może zależeć od
    uczelni i wydziału. Jak dla mnie to jest całkiem logiczne rozwiązanie a nie że ktoś kto studiował inżynierię środowiska na I stopniu na II stopień wybiera się na automatykę i robotykę.

    0
  • #19 31 Lip 2013 00:56
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    nikrol napisał:
    Ciekawe czemu nie studiujesz na Harvardzie.
    Po pierwsze nie stać mnie. Tam studia kosztują. I to kosztują nie mało bo około 50 tysięcy dolarów za semestr.
    Po drugie to Hameryka. Odmówiłem niedawno stażu w University of Houston–Downtown. USA to ostatnie miejsce w jakim bym chciał studiować.
    I tak. Poziom nauki w USA nie jest jakoś monstrualnie wysoki. Jest w miarę normalny i każdy student który w Polsce ma stypendium, bez problemu by taka uczelnię skończył.
    Wokół tych uczelni panuje dziwny mit. Fakt że przodują w liczbie publikacji, ich profesorowie w liczbie cytować, Harvard ma najwięcej noblistów w kadrze, to zasługa manipulacji statystykami. Jak? Bardzo łatwo, wystarczy zapłacić Nobliście 200 tys dolarów rocznie za to, że jego nazwisko będzie umieszczone w spisie nauczycieli akademickich. taki facet może na tej uczelni nigdy nie być. Nie poprowadzić żadnego wykładu, ale jest wpisany, więc będzie policzony. Proste?
    nikrol napisał:
    Jestem przekonany że po EiT na UZ będzie świetnie przygotowany do tego samego kierunku na AGH
    A czemu by nie? Nadal istnieje debilne przekonanie że kierunki inżynierskie na uniwerkach są do bani. Nie jest to niczym poparte. Z reguły studenci politechnik mają o uniwersytetach złą opinię, mimo że nigdy tam nie byli. Ja powiem że byłem na uniwerku, pracowałem w ichniejszym laboratoriach, miałem kontakt z nauczycielami i w nie można powiedzieć że ludzie tam są gorzej nauczani niż na polibudzie. Po prostu podejście do przedmiotu jest nieco inne. Zobacz sobie ilu prowadzących na politechnikach nie ma inżyniera. Oznacza to że są złymi naukowcami?
    nikrol napisał:
    . U nas takie coś mają wprowadzić
    Po raz drugi nie mogą i nie wprowadzą. Ustawa mówi jasno. Na 2 stopień studiów może się zgłosić każdy kto ma tytuł zawodowy licencjata, inżyniera lub inny równoważny. Mało tego lekarz weterynarii może sobie pójść na technologię chemiczną na 2 stopień bo TAK CHCE i nikt nie ma prawa mu tego zabronić. Jeśli przejdzie przez rekrutację to nikt mu nie ma prawa powiedzieć "nie może Pan u nas studiować, bo Pan ukończył "zły" kierunek". Po to wprowadzony System Boloński.
    nikrol napisał:
    Jak dla mnie to jest całkiem logiczne rozwiązanie a nie że ktoś kto studiował inżynierię środowiska na I stopniu na II stopień wybiera się na automatykę i robotykę.
    W takim razie niech sobie uczelnia wyprosi w Ministerstwie studia jednostopniowe. Dla mnie jest to nielogiczne. To jest sprawa tylko studenta na co idzie. Jeśli nie utrzyma się, to jest to jego problem, nie uczelni.

    0
  • #20 31 Lip 2013 01:44
    McMonster
    Poziom 32  

    telecaster1951 napisał:
    Poziom nauki w USA nie jest jakoś monstrualnie wysoki. Jest w miarę normalny i każdy student który w Polsce ma stypendium, bez problemu by taka uczelnię skończył.

    To nie problem wysokiego poziomu studiów w USA, to problem jego braku w kraju. Ogromna część wykładowców akademickich w Polsce zatrzymała się w rozwoju i skutecznie odizolowała od świata zewnętrznego za pomocą uczelnianych murów. Jeden z banalnych, ale niestety wielu przykładów z PWr, to wykładowca systemów informacyjnych, doktor inżynier habilitowany, który nie przyjmował do wiadomości i przekonywał studentów, że we współczesnym środowisku korporacyjnym maila firmowego wystarczy sprawdzać raz dziennie. A na sali 1/3 słuchaczy to pracownicy jednej z międzynarodowych korporacji... Na naszych uczelniach wciąż jest żywe powiedzenie "czy się stoi, czy się leży, 1000 złotych się należy".

    Cytat:
    nikrol napisał:
    Jestem przekonany że po EiT na UZ będzie świetnie przygotowany do tego samego kierunku na AGH
    A czemu by nie? Nadal istnieje debilne przekonanie że kierunki inżynierskie na uniwerkach są do bani. Nie jest to niczym poparte. Z reguły studenci politechnik mają o uniwersytetach złą opinię, mimo że nigdy tam nie byli. Ja powiem że byłem na uniwerku, pracowałem w ichniejszym laboratoriach, miałem kontakt z nauczycielami i w nie można powiedzieć że ludzie tam są gorzej nauczani niż na polibudzie. Po prostu podejście do przedmiotu jest nieco inne.

    Obecnie pod tym względem poziom jest w dużej mierze zrównany. Po prostu każda uczelnia ma swoje dziwności, wady i patologie, raczej trzeba tu rozważać każdą z osobna.

    Cytat:
    Zobacz sobie ilu prowadzących na politechnikach nie ma inżyniera. Oznacza to że są złymi naukowcami?

    Akurat na swoim macierzystym wydziale zaobserwowałem, że wszyscy informatycy bez inżyniera są wyraźnie słabo przygotowani. Wśród inżynierów też pełno niedouków, ale wśród pierwszych nie spotkałem nawet jednego porządnego. Boję się wyciągać wnioski.

    Cytat:
    nikrol napisał:
    . U nas takie coś mają wprowadzić
    Po raz drugi nie mogą i nie wprowadzą. Ustawa mówi jasno. Na 2 stopień studiów może się zgłosić każdy kto ma tytuł zawodowy licencjata, inżyniera lub inny równoważny. Mało tego lekarz weterynarii może sobie pójść na technologię chemiczną na 2 stopień bo TAK CHCE i nikt nie ma prawa mu tego zabronić. Jeśli przejdzie przez rekrutację to nikt mu nie ma prawa powiedzieć "nie może Pan u nas studiować, bo Pan ukończył "zły" kierunek". Po to wprowadzony System Boloński.

    Mógłbyś zacytować ustawę? Istnieje ograniczenie dotyczące rodzaju dyplomu, licencjat nie pójdzie na studia magisterskie trwające 1,5 roku. Ale do tego na stronach rekrutacyjnych PWr widnieje przy niektórych lista dopuszczalnych ukończonych kierunków I stopnia. Podejrzewam, że gdyby to było sprzeczne z prawem, to mielibyśmy ciekawy materiał na aferę, a nie wierzę, że nikt się nad tym nie zastanowił.





    Cytat:
    nikrol napisał:
    Jak dla mnie to jest całkiem logiczne rozwiązanie a nie że ktoś kto studiował inżynierię środowiska na I stopniu na II stopień wybiera się na automatykę i robotykę.
    W takim razie niech sobie uczelnia wyprosi w Ministerstwie studia jednostopniowe. Dla mnie jest to nielogiczne. To jest sprawa tylko studenta na co idzie. Jeśli nie utrzyma się, to jest to jego problem, nie uczelni.

    Skoro poruszono sprawę studiów bolońskich... To jest całkowity absurd i niewypał. Szczytny cel, realizacja już nie. Wcześniej programy studiów jednostopniowych były w miarę zwarte i miały jakiś sens, m.in. czas na pracę magisterską wynosił 3-4 semestry, teraz często jest to jeden, a co sensownego da się napisać w 4 miesiące? Nie wspominam tu celowo o "obchodzeniu" problemu przez ugadanie się i rozpoczęcie wcześniej, bo trzeba to pogodzić z planowymi kursami. Student z minimalną ilością oleju w głowie był w stanie się przenieść w trakcie takich studiów nawet na inną uczelnię i pokrewny kierunek. Ale jeśli np. licencjat fizjoterapii nagle idzie na budownictwo, to coś tu jest nie tak. To świadczy, że sam student nie bardzo ma pojęcie, co ze sobą zrobić. Szczególnie, że nakład pracy potrzebny na odnalezienie się nagle na studiach z innej dziedziny, gdzie zakłada się pewien stopień podstawowej wiedzy, jest dość przytłaczający. W każdym razie to strata czasu i dla studenta i dla macierzystego wydziału i kierunku. Osobiście mam wielki żal do poprzedniego rektora PWr za przeforsowanie tego "prezentu" w postaci studiów bolońskich i to w takiej spaczonej formie, jaka tutaj zawitała. Szkoda też, że to nie był jedyny z jego "wyczynów".

    0
  • #21 31 Lip 2013 09:25
    nikrol
    Poziom 9  

    @telecaster1951

    1. Wiem, że studia w USA kosztują do kilkudziesięciu tysięcy za semestr. Ale nie wiem czy wiesz, że jeżeli twoja rodzina nie wyciąga 100 tys $ rocznie (co w Polsce nietrudno spełnić) twoje studia mogą być darmowe i stąd ci wszyscy biedni obcokrajowcy. Można też wziąć kredyt w razie czego i być pewnym że się go spłaci (poczytaj ile zarabiają absolwenci 10 najlepszych uczelni w USA) O ile wiem poza 10 najlepszymi uniwersytetami w USA pozostałe są na poziomie mniej więcej polskich uczelni.

    2. Akurat na moim Wydziale jedyna osoba z kadry który nie ma inż. to koordynatorka ERASMUSA która ma samo mgr (może skończyła zarządzanie albo administrację)

    3. Tak się składa że pracodawcy bardzo cenią sobie renomę uczelni. Jeśli ma do wyboru elektronika po AGH i elektronika po UZ to obawiam się że wybierze tego po AGH. Polecam choćby ranking Wprost. W Polsce najlepszą renomę mają PW,PWr, AGH, PŁ i PolŚl i pracodawca o wiele lepiej patrzy na absolwentów tych uczelni. Z uniwerków klasycznych tylko UJ i UW się liczą a oprócz nich kilka ekonomicznych.

    4. Miałem znajomego, który przeszedł z Uniwerku na Naszą Polibudę i to z biotechnologii na biotechnologię. Powiedział że nic nie ogarnia i odpadł po I sem II stopnia. Studiując oba stopnie na swojej uczelni masz ogólne pojęcie o jej wyposażeniu, możliwościach i prowadzonych badaniach. U nas z kolei niektórych zachęcają do zmiany kierunku ale z głową np. z mechaniki i budowy maszyn na mechatronikę.

    5. U nas II stopień był wystarczająco zapchany przez absolwentów Alma Mater i oni to mieli pierwszeństwo w naborze (średnia miała dalsze znaczenie). W rezultacie nie miał szansy dostać się nikt z zewnątrz.

    0
  • #22 31 Lip 2013 10:51
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    nikrol napisał:
    2. Akurat na moim Wydziale jedyna osoba z kadry który nie ma inż. to koordynatorka ERASMUSA która ma samo mgr (może skończyła zarządzanie albo administrację)
    A u mnie Szef Katedry, jedyny Habilitowany w Katedrze, kilku adiunktów skończyli uniwersytety. Dr Hab Piotr Polanowski jest jednym z najlepszych specjalistów od algorytmu DLL. Jest jednym z projektantów super komputera opartego o ten algorytm. Ten inżynier nie jest żadnym wyznacznikiem.
    McMonster napisał:
    Mógłbyś zacytować ustawę?
    Według prawnika artykuł 169 Ustawy o Szkolnictwie Wyższym.
    nikrol napisał:
    Tak się składa że pracodawcy bardzo cenią sobie renomę uczelni.
    Tak się składa że pracodawca w 90% ma gdzieś co skończyłeś, to puki nie będzie to Wyższa Szkoła Nicnierobienia.
    nikrol napisał:
    U nas II stopień był wystarczająco zapchany przez absolwentów Alma Mater i oni to mieli pierwszeństwo w naborze (średnia miała dalsze znaczenie). W rezultacie nie miał szansy dostać się nikt z zewnątrz.
    Tak być nie powinno. Znam ludzi którzy po Politechnice Łódzkiej chcą na 2 stopnień iść na WAT. Pani Dziekan na Wacie nie ma nic przeciwko.

    0
  • #23 03 Sie 2013 18:17
    Piotr Pierchała
    Poziom 12  

    Ja osobiście wybrałbym Uniwersytet Zielonogórski, elektronika i telekomunikacja rozwija się dosłownie z dnia na dzień. Oczywiście to ja bym wybrał bo mi się te kierunki podobają ale to Ty musisz wiedzieć czego chcesz. :D

    0
  • #24 05 Sie 2013 02:18
    Karolekn
    Poziom 7  

    Odniosłem wrażenie, że wielu osądziło mnie o to, że jestem niedojrzały, bez pomysłu na życie, a ja chciałem tylko poznać opinie innych, wiedząc, że są tutaj ludzie z większym doświadczeniem w tych dziedzinach ode mnie, którzy prawdopodobnie studiują lub ukończyli studia.

    Dodam, że czas na decyzję się już skończył i wybrałem EiT. Kierunek wydawał mi się najsensowniejszym z tych co miałem do wyboru.

    Ktoś tam mi zarzucił, że nie wiem co chcę w życiu robić, ponieważ wybrane kierunki są różnorodne. Nie licząc geologii (którą wybrałem w razie czego), wszystkie są związane z informatyką.
    Owszem kierunki wybierałem pod swoje zainteresowania, ale sorry, większość osób na takim etapie na jakim ja jestem, nie wie w czym będzie się spełniać.
    Dotychczasowe szkolnictwo dało mi tylko podstawową wiedzę, w jakim kierunku iść, a specjalizacje i dalszy tok nauczania, poznam na uczelniach wyższych i dopiero tam się dowiem czy był to dobry czy też zły wybór.

    Ogólnie dzięki za odpowiedzi, nawet ta wymiana zdań panów powyżej była ciekawa i dała mi do myślenia.

    0
  • #25 05 Sie 2013 02:58
    McMonster
    Poziom 32  

    Karolekn napisał:
    Owszem kierunki wybierałem pod swoje zainteresowania, ale sorry, większość osób na takim etapie na jakim ja jestem, nie wie w czym będzie się spełniać.
    Dotychczasowe szkolnictwo dało mi tylko podstawową wiedzę, w jakim kierunku iść, a specjalizacje i dalszy tok nauczania, poznam na uczelniach wyższych i dopiero tam się dowiem czy był to dobry czy też zły wybór.

    Ogólnie dzięki za odpowiedzi, nawet ta wymiana zdań panów powyżej była ciekawa i dała mi do myślenia.

    Kilka lat temu system szkolnictwa może i był lepszy, ale nie aż tak. Za to nie było Internetu lub mieli go nieliczni. Ale jakimś cudem większość czymś się interesowała. Szczegółów, specjalizacji i temu podobnych rzeczy też nikt nie znał, ale każdy miał jakiś pomysł, a potem go realizował i precyzował w miarę rozwoju.

    Dzisiaj to wszystko leży na wyciągnięcie ręki, a ludzie na forach wypisują głównie listę modnych kierunków z pytaniem o łatwość w znalezieniu pracy i poziom wypłaty. I każdy broni się takimi samymi argumentami, które dla mnie sa po prostu słabe i świadczą o tym, że pytający chce podania informacji bez wkładania zbyt wielkiego wysiłku.

    Informatyka i elektronika może są pokrewne, ale bez przesady, w zależności od możliwych dróg rozwoju w tych kierunkach różnice mogą być ogromne.

    0
  • #26 05 Sie 2013 08:19
    rtlx
    Poziom 10  

    McMonster napisał:
    Informatyka i elektronika może są pokrewne, ale bez przesady, w zależności od możliwych dróg rozwoju w tych kierunkach różnice mogą być ogromne.

    To samo z telekomunikacją. Przyjdzie uczyć się o modulacjach, światłowodach, pomiarach itp. to za wiele informatyki w stylu 'systemy operacyjne' czy 'programowanie' nie będzie - ograniczy się ona do przesyłu zer i jedynek przez tory telekomunikacyjne.
    Dla przykładu podam jeszcze, że pewien duży operator telekomunikacyjny ma osobne działy dla telekomunikacji (ludzi, zajmujących się projektowaniem i utrzymaniem sieci kablowej/światłowodowej, analizą sygnałów czy reakcją na awarie) i osobne dla informatyki (serwery, routery itp.). Gdy przez jakiś czas przebywałem w dziale telekomunikacji, to długo w ogóle nie rozumiałem o czym rozmawiają pracownicy. Też kiedyś myślałem, że to "prawie to samo", natomiast praktyka pokazała, że są to jednak odrębne dziedziny, które tylko na krańcach się stykają.

    0
  • #27 05 Sie 2013 20:29
    Karolekn
    Poziom 7  

    Cytat:
    Kilka lat temu system szkolnictwa może i był lepszy, ale nie aż tak. Za to nie było Internetu lub mieli go nieliczni. Ale jakimś cudem większość czymś się interesowała. Szczegółów, specjalizacji i temu podobnych rzeczy też nikt nie znał, ale każdy miał jakiś pomysł, a potem go realizował i precyzował w miarę rozwoju.

    Jak już napisałem wybrałem kierunki pod swoje zainteresowania, więc nie wiem co chcesz mi tutaj zarzucić.

    Cytat:
    Dzisiaj to wszystko leży na wyciągnięcie ręki, a ludzie na forach wypisują głównie listę modnych kierunków z pytaniem o łatwość w znalezieniu pracy i poziom wypłaty. I każdy broni się takimi samymi argumentami, które dla mnie sa po prostu słabe i świadczą o tym, że pytający chce podania informacji bez wkładania zbyt wielkiego wysiłku.


    Drugi raz powtórzę: Jak już napisałem wybrałem kierunki pod swoje zainteresowania, a to, że akurat jest modny, to co mam iść zamiast na niego na pedagogikę? Chciałem poznać opinie bardziej doświadczonych, itp.... poczytaj posty wyżej.

    0