Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oscyloskop i generator funkcyjny (do 2500zł)

gruszkaana 15 Lip 2013 15:52 5085 28
  • #1 15 Lip 2013 15:52
    gruszkaana
    Poziom 2  

    Witam.

    Udało mi się zdobyć stypendium naukowe. Przy zgłaszaniu należało określić co chcę kupić jeśli je otrzymam, wybrałem wtedy oscyloskop i generator funkcyjny. Chodzę do technikum o profilu elektronicznym (1 klasa) i mam problem z wybraniem odpowiedniego sprzętu. Do wydania mam 2500 zł plus 500 zł (mogę dołożyć swoje pieniądze). Urządzenia muszą być nowe, muszę też posiadać dowód zakupu (faktura).

    Chciałbym, aby oscyloskop był analogowy. Po pierwszych poszukiwaniach wybrałem Hameg HM400, ale wtedy zostało by mi mało pieniędzy na kupno generatora.

    Proszę o pomoc jakieś propozycje bo nie chciałbym wydać źle tych pieniędzy.

    Pozdrawiam.

    0 28
  • #2 15 Lip 2013 16:32
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Jeśli nowy oscyloskop, to cyfra, jeśli amatorsko, to chińska cyfra, Rigol. Jeśli coś lepszego, to używana cyfra Tektronix, lub HP.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeśli koniecznie analog, to używany Tektronix, lub HP. Jeśli Kolega liczy na naprawianie, to polecam Tektronixa serii 400, 464, 468, 475, 465, 466.

    0
  • #3 15 Lip 2013 17:07
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Za te pieniądze nie kupisz nic dobrego jeśli chodzi o sprzęt fabrycznie nowy. Postaraj się o zgodę na zakup sprzętu używanego z dowodem zakupu, jeśli ten, co dał stypendium na ten cel ma jakieś pojęcie o tym sprzęcie to na pewno się zgodzi. Te pieniądze wydane na nowy sprzęt będa na pewno pieniędzmi źle wydanymi.
    Za te pieniądze odradzam oscyloskop używany z LCD.
    Zdecydowanie tektronix jeśli chodzi o markę - zdecydowanie lepsze wsparcie w razie ewentualnej awarii, zarówno części jak i ludzie którzy ten sprzęt naprawiają niż w przypadku HP. Było już wielokrotnie o tym na forum.

    0
  • #4 15 Lip 2013 23:56
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Pawel1812, a widzi Kolega jakiś problem z naprawą HP? Które ma tę ogromną przewagę, nad Tekiem, że nie ma swoich dziwnych układów, których nie idzie nigdzie kupić.

    0
  • #5 16 Lip 2013 10:22
    Pawel1812
    Poziom 26  

    O problemie naprawy HP wielokrotnie wspominał kolega rubens. Podobnie mówił człowiek od którego sam kupowałem Teka. Mimo dziwnych układów do Teka da się je z demobilu kupić o ile się wie gdzie. Wiadomo, że uszkodzony oscyloskop cyfrowy trzeba oddać do kogoś, kto w tym siedzi a nie próbować swoich sił choć jeden DT6620 za czasów studenckich do porządku doprowadziłem. Faktem jest, że ostatnio Agilent udostępnił schematy swoich starych oscylokopów. Ale czy da się poza serwisem zainstalować Windows i resztę oprogramowanie w HP jeśli dojdzie do awarii dysku twardego?

    PS. Mam u siebie zepsuty Kikusui COM7101 (awaria hybryd). Nikt nie chce się podjąć naprawy, więc problem naprawialności warto wziąć pod uwagę przy zakupie, szczególnie dla początkującego, który łatwo może uszkodzić chociażby wzmacniacze wejściowe.

    0
  • #6 16 Lip 2013 20:07
    gruszkaana
    Poziom 2  

    Dziękuję za odpowiedzi, już wiem mniej więcej na czym stoję.

    0
  • #7 16 Lip 2013 20:31
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Cyfry to i od Teka naprawić łatwo nie jest. Akurat Windows w HP nie jest problemem, bo wstawiasz normalną płytę główną i oscyloskop działa, to samo w LeCroyu, chyba że znajdziesz dysk z demobilu. W teku tego nie zrobisz. Jak padnie system, to się zaczynają poszukiwaniu wsadu itp. A w wyższych modelach, to już całkiem czarna magia, żadnych informacji o czymkolwiek.

    Analogi - HP nie miało dziwnych układów, Tek miał, niestety nie każdy jest do kupienia w granicy opłacalności.

    Choć osobiście wole Teka jakoś :)

    Serwisówki, HP udostępnił prawie wszystko, Tek nic.

    Naprawa ogólnie - jak się chce, to się każdego naprawi.

    0
  • #8 16 Lip 2013 23:08
    marek kolbusz
    Poziom 16  

    Jeżeli uda się Koledze dostać zgodę na kupno używanych sprzętów , to ta kwota wystarczy na naprawdę przyzwoite urządzenia i być może jeszcze coś zostanie .
    Może warto powalczyć.

    0
  • #9 03 Sie 2013 19:23
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    marek kolbusz napisał:
    Jeżeli uda się Koledze dostać zgodę na kupno używanych sprzętów , to ta kwota wystarczy na naprawdę przyzwoite urządzenia i być może jeszcze coś zostanie .
    Może warto powalczyć.

    No właśnie. Wszyscy Tektronics, Hameg i t.p., a nikt nie pisze o analogowych oscyloskopach produkcji rosyjskiej. Czyżby przez jakieś uprzedzenie. Owszem są duże. Ale mają wiele zalet, przede wszystkim cenę, a i parametry czasem lepsze od tych modnych i reklamowanych. Ja z "grubszych" z tego kraju mam C1-65A (nominalnie 35 MHz) i C1-104 ( nominalnie 500 MHz). W sumie cena zakupu z kosztami przesyłki ( z Allegro ) 250 + 900 PLN. Oczywiście za obydwa. A generatorów funkcyjnych jest wiele za kwotę najwyżej 200-400 PLN. Owszem trzeba szukać. Ale nic za darmo, nie ma. Ja mam za sobą prawie pół wieku zabawy w te "klocki". I uważam, że jestem dobrze wyposażony. Oczywiście podaję tylko część tego co posiadam. A tu przecież Kolega dopiero pierwsza klasa Technikum. Czy to nie aby nadmiar zbytku ? ...... Choć szczerze życzę, wszystkiego najlepszego.

    0
  • #10 03 Sie 2013 20:21
    marek kolbusz
    Poziom 16  

    No cóż , w zasadzie jeżeli są to sprawne sprzęty i w dobrym stanie to powiedzmy że wszystko jest OK, ale jak wygląda naprawa lub zdobywanie zamienników niektórych części to wie tylko ten , który walczył ze sprzętami pochodzącymi zza wschodniej granicy. Dodatkowo dochodzi sprawa "zrozumienia" tajemnic niektórych układów choć cyrylica nie jest mi obca to miewam z tym problemy , ale to pewnie tylko brak doświadczenia .
    Po trzecie: jakość wykonania i rozwiązania (kiepski laminat , pęczki kabli w podobnych kolorach grubości kciuka i czasami zupełny brak dostępu do modułów ) całkowicie zniechęca do reanimacji.
    Oczywiście wszystko zależy od relacji ceny do stanu technicznego i parametrów.
    Zastanowić się czasem warto.

    0
  • #11 04 Sie 2013 07:25
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    marek kolbusz napisał:
    Zastanowić się czasem warto.
    No właśnie. Do tych dwóch mam jeszcze dwa małe (ekran chyba 5x7cm). Symboli nie pomnę. Mają po przynajmniej 25-35 lat i do dzisiaj są sprawne. Rosyjskie mają jeszcze jedną zaletę, że nawet "hybrydy" wykonane są z elementów dyskretnych( nie w technice SMD), które można przy odrobinie cierpliwości i dobrych oczach, wymienić zastępując je dostępnymi elementami. Odnośnie zaś sposobu montażu, elektrolitów i tym podobnych rzeczy, to twoja opinia jest taka jak moja jakieś dwadzieścia lat temu. Urządzenia wykonane w latach 80-90, już są wykonane znacznie lepiej i dokładniej. A i niezawodność jak wspomniałem wyższa. N.p. posiadany przeze mnie b. dobry generator w.cz.G4-107 o paśmie do ok.420 MHz ma ponad 30 lat i oryginalne plomby. A jego cena waha się w granicach do 250 PLN. I jeśli zostanie wystawiony na Allegro to jest licytowany błyskawicznie. Nawet gdy sprzedający pisze(jak było ostatnio), że jest uszkodzony. Jest to bardzo dobry i stabilny generator, a zakres częstotliwości sam za siebie mówi. Ten C1-104 podobno "chodzi" nawet do 1,5 GHz, oczywiście przy większym spadku wzmocnienia i zniekształceniach, ale oglądać się ponoć da. Jedna nanosekunda podstawy czasu to już jest coś. To tyle co chciałem dodać, by nie deprecjonować tego, czego się nie zna, na zasadzie, że powiedział ktoś, gdzieś coś. Sam nie wiedząc i mając informacje z jakiejś bliżej nieokreślonej "poczty pantoflowej". Podobnie jak "łatkę" można przykleić człowiekowi, tak i tu wykreować krzywdzącą, nieuzasadnioną technicznie i merytorycznie opinię. Zygmunt_mt

    0
  • #12 04 Sie 2013 11:08
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Zygmunt_mt, moim zdaniem inwestycja w rosyjskie graty mija się z celem - tam są problemy z naprawą, częściami i schematami. Urządzenia nie są solidne, są po prostu toporne.
    Poza tym, duża część wschodniej produkcji, to kopia zachodniej. Choć to kopiowanie najlepiej wychodziło Węgrom i ich urządzenia warto kupić.

    -1
  • #13 04 Sie 2013 11:14
    Hyni3k
    Poziom 15  

    Jeśli masz niewielki budzet i nie jesteś uczulony na przystawki oscyloskopowe to gorąco polecam Analog Discovery z oferty firmy KAMAMI

    http://www.kamami.pl/index.php?productID=196501
    http://www.kamami.pl/index.php?ukey=product&productID=204259
    http://www.kamami.pl/index.php?ukey=product&productID=204260

    Jeśli jesteś studentem to za niecałe 700zł. To maleństwo ma 14-bitowy przetwornik A/D i taki sam w przypadku generatora arbitralnego. Youscope wygląda na nim lepiej niż na Siglent SDS1072CML.

    0
  • #14 04 Sie 2013 12:47
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Urządzenia nie są solidne, są po prostu toporne
    No tutaj niestety zgadzam się, że są toporne, ale również są no ogół solidne. Nie dysponuję tylko rosyjskimi, ale mimo, że zajmują mi duuuuużo miejsca, najczęściej z nich korzystam. Fakt jestem tylko amatorem (choć zwykle podkreślam, ze długoletnim). Ostatnio nabyłem w ChRL 2 częstościomierze DDS, jeden generator funkcyjny i jeden tester LC. Są tanie, ale obawiam się, że ich naprawa, ograniczyłaby się do wskazania kierunku "kosz na śmieci". Natomiast w kwestii wszelkiego rodzaju przystawek za często wiele set złotych, ja wyleczyłem się z tego na etapie P. Janusza Wojciechowskiego: Telewizor-oscyloskopem. Oczywiście piszę to na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń i przerabiania tego na "własnej skórze", nie zaś wiadomości gdzieś od kogoś zasłyszanych, niezweryfikowanych, a przekazywanych na zasadzie "jedna Pani drugiej Pani". Tylko najczęściej nie wiadomo która Pani , której Pani..... czyli nic nie wiadomo. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie byśmy pozostali przy własnych zdaniach i ocenach technicznej rzeczywistości, o której tu piszemy. Każdy może skorzystać z doświadczeń innych, bo oczywiście jest to jego sprawa i wola.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Hyni3k napisał:
    Jeśli jesteś studentem to za niecałe 700zł
    A od tego do mojego C1-104 jest tylko 200 PLN, a nie zamieniłbym mojego oscyloskopu za pięć takich wątpliwej jakości reklamowanych zabawek. Bo są to bardzo efektowne, ale jednak zabawki, którymi można mierzyć nie to co się chce, lecz to co one pokazać zechcą. Fakt, że czynią to ładnie i efektownie, ale jest to ich, jedyna zaleta.

    0
  • #15 04 Sie 2013 12:55
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Mimo że C1-104 kosztował 200zł, to wolałbym mieć go jako ciekawostkę, aniżeli oscyloskop.

    -1
  • #16 04 Sie 2013 13:04
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Mimo że C1-104 kosztował 200zł, to wolałbym mieć go jako ciekawostkę, aniżeli oscyloskop.

    No to pozostajemy przy swoich zdaniach. A tak nawiasem, to ten cytat Artura K. ciekawy...

    Dodano po 4 [minuty]:

    ciasteczkowypotwor napisał:
    jako ciekawostkę,
    ale tak naprawdę tego to nie rozumiem. Przysięgam, ze wskazuje i to wyśmienicie i nawet to, co ma wskazywać, sprawdzałem Hamegiem 312. Ale gdzie tam Hamegowi do niego!?

    0
  • #17 04 Sie 2013 13:05
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Czasem za 200zł można wyrwać nietypowy zachodni oscyloskop, tak kupiłem 7903. Rosyjski działa, dopóki się nie rozkalibruje, albo nie zepsuje, potem jest kupa roboty aby to wskrzesić, często brak dokumentacji, oraz dziwne układy.
    Często jest to kopia zachodniego sprzętu, z próbą zastąpienia części układów rodzimymi - rosyjskie oscyloskopy z readoutem, skopiowanym z Tektronixa. Rosyjskie kopie charakterografów. Długo by wymieniać.

    Lubię ten cytat, podkreśla poziom niektórych rozmów.

    0
  • #18 04 Sie 2013 13:08
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Lubię ten cytat, podkreśla poziom niektórych rozmów.

    Napisany prosto, wręcz dosadnie. Prawdziwy , czy nieprawdziwy, nie mnie o tym sądzić.

    0
  • #19 04 Sie 2013 13:45
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Aczkolwiek, przymierzam się do kupna jakiegoś rosyjskiego wynalazku powyżej 500MHz, aby zobaczyć co oni tam ciekawego wymyślili.

    0
  • #20 04 Sie 2013 14:27
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Warto jeszcze zwrócić uwagę na jeden problem w sprzęcie produkcji PRL lub radzieckim - brak opisówki na laminacie. Aby zidentyfikować element ze schematu należy najpierw skorzystać z rysunku rozmieszczenia elementów na PCB. Zapewniam, że potrafi to zniechęcić do naprawy.

    0
  • #21 04 Sie 2013 18:19
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Aczkolwiek, przymierzam się do kupna jakiegoś rosyjskiego wynalazku powyżej 500MHz, aby zobaczyć co oni tam ciekawego [/b[b]]wymyślili.
    Ciekaw jestem, ile za coś takiego jesteś gotów zapłacić. Jeżeli nie jest to żart, to widzę, że obracamy się w zupełnie innych rzędach wielkości, w zasobności portfeli. Oczywiście na moją niekorzyść. Nie martwi mnie to wcale, natomiast nieco śmieszy nonszalancja w podejściu, do tej akurat, kwestii. Czyżby Artur K........?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Pawel1812 napisał:
    Zapewniam, że potrafi to zniechęcić do naprawy.
    Oczywiście. Ale jak się nie ma wyjścia.....

    0
  • #22 04 Sie 2013 23:13
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Pawel1812, chyba Kolego niewiele oscyloskopów widziałeś, już nie pamiętam, takiego który by opis miał.

    Zygmunt_mt, jestem w stanie dać tyle, aby potem jeszcze na nim na piwo zarobić. Gdyż mam już wystarczający oscyloskop i lepszego mi nie trzeba. Ciekawostka, może być zepsuta, naprawi się i znajdzie chętnego.

    0
  • #23 05 Sie 2013 08:07
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    Oscyloskop i generator funkcyjny (do 2500zł)

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Zygmunt_mt, jestem w stanie dać tyle, aby potem jeszcze na nim na piwo zarobić
    To tani jesteś, a dobry również ?. Bo mówią, że to co tanie, na ogół jest nic nie warte. Ja za piwo to nawet nie "otworzę" urządzenia.
    ciasteczkowypotwor napisał:
    Pawel1812, chyba Kolego niewiele oscyloskopów widziałeś, już nie pamiętam, takiego który by opis miał
    Zarzucasz Koledze to czego nie napisał, bo napisał wręcz odwrotnie. Czytasz "po łebkach"
    A na koniec w załącznikach, zdjęcia z wnętrza C1-104 (bo mam go na wierzchu). Innych oscyloskopów mi się otwierać, po prostu nie chce. Pierwsze zdjęcie widok ogólny, drugie wykadrowana jedna z płytek. A opisy są. Ponadto w komplecie dokumentacji, trzy książeczki o sumarycznej liczbie stron ponad 200 plus schematy. I co ? to mało ?. Data produkcji (akurat tego egzemplarza) 25.05 1986 r. Czyli niestety chyba obaj PANOWIE nic nie widzieliście. Informacje trzeba tutaj podawać sprawdzone, bo czytają nas, (a przynajmniej mogą), ludzie na całym świecie. Rosjanie również. I na koniec z odrobiną świadomego sarkazmu. Ilość postów nie zawsze idzie w parze z zasobem wiedzy, je piszącego. Niekiedy ma się do tego nijak, a bywa, że odwrotnie proporcjonalnie. Oscyloskop i generator funkcyjny (do 2500zł)
    Trochę te zdjęcia mi się koślawo umieściły, za co przepraszam Pana Moderatora. Zygmunt_mt

    1
  • #24 05 Sie 2013 09:09
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Rosyjskie tak, chyba każdy ich miernik miał opisy na PCB, ale w zachodnich, to naprawdę ciężko znaleźć. Im nowsze naprawiam, tym mniej jest opisane :)
    W rosyjskich ( w zasadzie wszystko bloku wschodniego) urządzeniach, masz szanse albo kupić z książeczkami, albo usilnie szukać w necie. Często od "kolekcjonerów" za grube pieniądze skany w jakości przemokłej gazety.
    Po prostu te mierniki były popularne u nas, nie na zachodzie, który szybciej ucywilizował instrukcje serwisowe.
    Zobacz tu: http://bee.mif.pg.gda.pl/ciasteczkowypotwor/ ile jest wschodnich, a ile zachodnich, a źródła naprawdę przeszukuję często.

    0
  • #25 05 Sie 2013 09:16
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    Pawel1812 napisał:
    Warto jeszcze zwrócić uwagę na jeden problem w sprzęcie produkcji PRL lub radzieckim - brak opisówki na laminacie
    Przecież odnosiłeś się do tego, nieprawdaż ?
    ciasteczkowypotwor napisał:
    Rosyjskie tak, chyba każdy ich miernik miał opisy na PCB, ale w zachodnich, to naprawdę ciężko znaleźć. Im nowsze naprawiam, tym mniej jest opisane

    Choć w kwestii zamieszczonego linku, to on mi się akurat bardzo podoba. Ogrom informacji i czyjejś (Twojej chyba) pracy. Myślę, że nie tylko mnie.

    0
  • #26 05 Sie 2013 12:38
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Tak mojej pracy, a część z opisami co gdzie będzie tu: http://bee.mif.pg.gda.pl/Oktoda/index.php/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

    Tak odniosłem się do tego, jest wiele wschodnich produktów bez opisów.
    Co gorsza, jest wiele do których zdobycie serwisówki jest prawie niemożliwe. Np http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=7999&start=420#p259059

    Co do "kolekcjonerów serwisówek", zdarzyło mi się już widzieć te pliki: http://bee.mif.pg.gda.pl/ciasteczkowypotwor/Polskie%20mierniki/moje_skany/ za kasę. Szkoda, że nie robiłem jakiś znaków wodnych, że skan jest udostępniany za darmo i tak też pozostać ma.

    0
  • #28 10 Lis 2013 04:47
    2317234
    Użytkownik usunął konto  
  • #29 10 Lis 2013 06:14
    Zygmunt_mt
    Poziom 22  

    janekmazur92 napisał:
    Po kiego grzyba opcje, których nie wykorzysta. Jemu potrzeba dużo sprawnego gratostwa, nad którym będzie siedział byle było sprawne i faktura. Inaczej nie radziłby się tutaj a szczegół jak data produkcji to już jego głowa. To m.in. dla nich [uczniów] takie f-my jak Radiolok Kolbuszowa czy Agencje mienia wojskowego trzymają to w magazynach. Widzę, że jak dyskusja się tak dalej potoczy to niedługo będzie marzył o sondach i adapterach.
    No i chyba dochodzimy " w szczerej i partyjnej" atmosferze do KONSENSUSU ( jak mawiają nami rządzący). Toż to co Ty napisałeś piszę wszystko wyżej, ja. Tyle, że uprecyzyjniając. Mam więc pewną nieśmiałą, choć myślę wartą rozważenia propozycję, do Kolegi Gruszkaana. Może byśmy skończyli już to, "młócenie słomy". Bo młócimy, młócimy i nawet nie zauważyliśmy, że to już nie słoma, lecz wręcz powietrze. Z którego to (młóconego) powietrza na pewno, już się nic nie urodzi. I nawet rozdzielenia go, (tegoż powietrza), na tlen. azot i gazy szlachetne, odbywa się inną metodą, niż stosowana tutaj przez nas. Kończmy Waści więc, i chodźmy na piwo..... Ja stawiam.

    0