tomasz Ss napisał:
Przecież nawet wzmacniacze lampowe ulegają przesterowaniu i choć jest to dużo łagodniejsze w odczuciu słuchacza to przecież jest !!! Wiec chyba lepiej jest słuchać wzm. 100W z głośnością 5W, wtedy zniekształcenia są niewykrywalne chyba, niż wzm lapmowego 5W z głośnością 5W ! Odnoszę wrażenie ze niektorzy nie co się przechwalaja opowiadajac o wzm. lampowych, ze jest to sztuka dla sztuki. Zwlaszcza ze zadajacy pytanie uzytkownik jest poczatkujacy, jak sam powiedzial. Prosze mi odpowiedziec jakie wady ma TDA 7294 ?Lampy maja ich mnostwo.
Czytajac to chwyciłem sie za głowe i miałem ochote wyłączyc kompa...!!!
Czemy wszyscy idą na łatwizne? Nie wiem skąd to zaufanie do scalaków!!!To co napisał tomasz s ze lampy mają mnostwo wad, jest jedna z przyczyn ze lampowe wzmacniacze nie "umrą"!!! To samo tyczy sie komplementarnych wzmacniaczy z tym ze owe wzmacniacze nie maja tyle "wad" co lampowe! Scalak w ostatecznosci!!!!
I jeszcze jedna bardzo wazna sprawa!! nie porównujcie jakosciowo wzmacniaczy lampowych i tranzystorowych pod wzgledem zniekształcen!!To są dwie rózne sprawy!!!
Co jeszcze mam do zarzucenia wzmacniaczom na kostkach... to jest to ze konstruktor kompletnie nie ma mozliwosci ingerowac w wnetrze układu!! Nie ma mozliwoscie zmiany punktów pracy...itp...
Kolejna sprawa do rezystancja termiczna!!
Panowie bez pracy niema kołaczy!!!
Pozdrawiam!!