Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz hi-fi hi-end. Szukam jakiegoś kitu z bardzo dobrymi parametrami.

06 Mar 2005 21:32 3447 26
  • Poziom 13  
    Witam poszukuje od dluzszego czasu kitu ktory mai by bardzo dobre parametry pytalem na forum juz o shcematy ale ja chce z kitu zlozyc bo jestem niedoswiadczony !! wiec skadajcie propozycje moze cos na 7250 albo 724x czy to lipa jest? moze zeczewisice tylko dyskretna koncowka? tylko znowu tych jest malo ...i powiedzcie na jakie parametry paczyc i jakie sa dopuczalne np THD psamo przenoszenia mniej wiecej jakie powinno byc odstep odszumow a najlepiej to mi cos zaproponujcie dziekuje z gory i pozdrawiam !!
  • Poziom 21  
    proponuje J35 jest to dobry wzmacniacz jesli ie go dobrze wykona i uruchomi;) niewiem czy wszyscy wiedza ale schemat tego wzmacniacza jest "zaczerpniety" z miesiecznika który okazywał sie w NRD "Funkmateur" dokładnie z nr. 9/1987;)owy wzmacniacz ukazał sie w "po polsku" w jednym z numerów Radiorelektronika... jeszcze nie było mowy o firmie Jabel jak budowano te wzmacniacze, ktore zrasztą chodza do dzisiaj;)do czego potrzebujesz ten wzmacniacz?
  • Poziom 29  
    A może coś lampowego? To, co poisuję, tyczy się oczywiście pojedynczego kanału. Schematów w sieci w bród, teorii też masa- najpierw poczytaj jeżeli jesteś nieobeznany! Poleciłbym jakieś "maleństwo" single-ended EL84 (wyciągniesz około 5W), albo już większe wzmacniacze, czyli push-pull na 2xEL84 (do 17), 2xEL34 (do 50W) czy jak naprawdę masz OGROMNE pomieszczenie do nagłośnienia, lub zespoły głośnikowe o bardzo małej efektywności, to krowiaste wzmacniacze na 4xEL34 (100W), KT88, 6550, 6L6GC...
  • Poziom 15  
    Witam.

    Piszesz że jesteś "niedoświadczony" w temacie... może uda Ci się sklecić coś co będzie można sklasyfikować jako sprzęt hi-fi, bez oscyloskopu i paru innych narzędzi raczej nie możliwe jest złożenie wzmacniacza którego parametrów pracy będziesz pewien. Jest dużo sprawdzonych układów które po zmontowaniu odrazu chodzą "przyzwoicie", generalnie problem rośnie z częstotliwością, jeżeli potrzebujesz coś na subwoofer to nie ma problemu bo większość konstrukcji ma bardzo dobre osiągi w przedziale niskich częstotliwości, schody zaczynają się powyżej 10kHz, tam w większości konstrukcji zniekształcenia dyrastycznie wzrastają, z drugiej strony patrząc nie będziesz w stanie wychwycić zniekształceń nieliniowych rzędu 0,05...0,5%... reasumując to obecnie wzmacniacze można powiedzieć że są doskonałe w porównaniu z najsłabszym ogniwem jakim są głośniki, zrób coś sprawdzonego przez innych, posłuchaj i wyprowadź wnioski odpowiednie dla Ciebie.
    Skacząc po necie znalazłem ostatnio ciekawą konstrukcje, mam zrobiony pierwszy egzemplarz, sprawdze, pomierze, posłucham, jak uznam że mi się podoba to umieszcze na elektrodzie schemacik, a tym czasem polecam propozycje przedmówcy :)

    Pozdrawiam.
  • Poziom 29  
    Pejo ciekaw jestem czy ten jobel chodzi tak ładnie w porównaniu do scalonej końcóki jak LM3886 ? ten jabel to jest klasyczna końcówka mocy która ma ze 30lat, koledze Konrad6 poleciłbym własnie tego LM-a gra bardzo ładnie i aplikacja jest b.prosta.
  • Poziom 13  
    heh ale mi chodzi o jakis kit hehe do czego? do sluchania muzyki mam wzmacniacz pioneera na STK 4181 chyba...ktos tam wyzej mowi o lampowym wzmacniaczu czy to jest takie proste? ja mysalem ze lampowe wzmacniacze sa bardzo skomplikowane a uslyszec lampoowy dzwiek to chyba moje marzenie hehe w sumie jesli chodzi o lampowy wzmacniacz to wystarczyl by ok 10 W x 2 oczewscie ostatecznie 5 W na kanal by styklo ale...aha jak ktos z was da mi juz ostatecznie jakis schemat a nie kit to przydal by sie wzor plytki bo sam nie zaprojektuje napewno....dzieki za pomoc
  • Poziom 21  
    schemat moze ma ze 20 lat... niechce sie tu z nikim kłucic, ale moim zdaniem te wszystkie LM i TDA to jest gow**... osobiscie nie patrze na wiek wzmacniacza tylko na parametry i jakosc brzmienia;)jak na moje ucho to te wszystkie malutkie kostki chodza plastikowo...
  • Poziom 13  
    wiesz ja tez jestem za jakims ukladem dyskretnym albo lampy ale co do tych lamp nie wiem ....hehe a pozatym uwazam ze poczatkujacy powinni skladac na tranzystorch wtedy ucza sie jak co dziala pozatym wieksze mozliwosci modyfikacj ulepszen itp...to jak ten j35?
  • Poziom 21  
    początkujący powinli duzo czytac...a pozatym duzo czytac...a pozatym duzo kąbinowac... i to wszystko wykozystac w praktyce!! tak juz niestety jest ze człowiek uczy sie na błędach... lampy odradzam... to sie wydaje ze taki wzmacniacz sie łatwo uruchamia ale w zeczywistosci to... to jest straszne, ale zarazem przyjemne i satysfakcjonujące:):):) jesli chcesz zacząc to proponuje odwiedzic bibloteke i spytac o ksiązki o tej tematyce;)zacznij od prostych wznacniaczy testuj, ucz sie na małych mocach (bo elementy do takich są najtnsze) tylko jak naprawde chcesz sie rozwinąc w tym kierumku tonie składaj bezmyslnie kutów!!;)

    pozdrówka;)
  • Poziom 16  
    Jeżeli chodzi o namiastkę hi-endu, to w "Elektronice Praktycznej" (numer 2/2005 - luty, na stronie 17) jest sposob wykonania prostego wzmacniacza lampowego, na lampach telewizyjnych PCL86. Wzmacniacz ma około 2 W mocy :P

    P.S Gdyby ktoś zrobił ten wzmacniacz, to proszę o info...
  • Poziom 13  
    spoko pejo ja teori mam dosc heh a ja sie niegdys bawilem elektronika w kazdym kierunku ale teraz juz wiem chyba napwno ze mojim przeznaczeniem jest audio...wiec teraz chce zbudowac wzmacniacz ktory bym mogl udoskonalac...a wiec pejo radzisz ten j35 czy moze cos z norda jesttaki 2x150 max sinus 75 tranzystory koncowe a sterownik scalony czy cos takiego co ty o tym sadzisz?
  • Poziom 21  
    ja nie uznaje nic scalonego (czsem robie wyjątki)... proponuje zacząc od mniejszej mocy;) na warunki domowe to 100W to juz jest zaduzo...;)
  • Poziom 13  
    to to podaj pomysl jakiegos kitu pajo !! qrka wodna no....prosilem zeby cos podac a tu nic ....a nie ma zadnego 50W-75W na koncowce dyskretnej to co radzicie??!!!
  • Poziom 21  
    pisałes ze masz juz dosc teori... wiec myslałem ze wiesz ze moc wzmacniacza scisle wiąze sie z napieciem zasilania!! załatw sobie J35 jesli juz czcesz kit... ale owiele wiecej sie nauczysz biorąc chemat z ksiazki albo jakiegos czasopisma i bedziesz wszystko robił sam!

    pozdrawiam:)
  • Poziom 11  
    Nie rozumiem dlaczego z zasady przekreślacie scalone końcówki. Każdy elektronik słyszał przynajmniej o doskonałej końcówce TDA 7294 z prostym schematem aplikacyjnym. Przecież nawet wzmacniacze lampowe ulegają przesterowaniu i choć jest to dużo łagodniejsze w odczuciu słuchacza to przecież jest !!! Wiec chyba lepiej jest słuchać wzm. 100W z głośnością 5W, wtedy zniekształcenia są niewykrywalne chyba, niż wzm lapmowego 5W z głośnością 5W ! Odnoszę wrażenie ze niektorzy nieco sie przechwalaja opowiadajac o wzm. lampowych, ze jest to sztuka dla sztuki. Zwlaszcza ze zadajacy pytanie uzytkownik jest poczatkujacy, jak sam powiedzial. Prosze mi odpowiedziec jakie wady ma TDA 7294 ?Lampy maja ich mnostwo.
  • Poziom 12  
    Konrad6> jeśli jesteś początkującym konstruktorem, sugerowałbym Ci TDA 7294, jest to świetna kostka sprawdzona przez tysiące użytkowników. Moim zdaniem nie ma sensu brać sobie do serca opnii głoszących że wszystko co scalone jest kiepskie. Zmontowałem wzmacniacz na wspomnianej kostce, śmiga bardzo ładnie, jakość dźwięku uważam za całkiem przyzwoitą. Nie zrażaj się kiedy po pierwszym uruchomieniu wzmacniacz będzie grał dość "twardo" (ostre soprany itp.), jak zaformują się elektrolity to będzie grał przyjemnie. Przejrzyj inne posty na temat jego aplikacji, znajdziesz tam niezbędne wskazówki aby bez problemów odpalić wzmaniacz.

    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    no i ot o mi chodzil jesli uwzacie ze TDA 7249 jest dobre to sie ciesze bo jest wile kitow w ktorych jest ona stosowana a co sadzcie o 7250?
  • Poziom 21  
    tomasz Ss napisał:

    Przecież nawet wzmacniacze lampowe ulegają przesterowaniu i choć jest to dużo łagodniejsze w odczuciu słuchacza to przecież jest !!! Wiec chyba lepiej jest słuchać wzm. 100W z głośnością 5W, wtedy zniekształcenia są niewykrywalne chyba, niż wzm lapmowego 5W z głośnością 5W ! Odnoszę wrażenie ze niektorzy nie co się przechwalaja opowiadajac o wzm. lampowych, ze jest to sztuka dla sztuki. Zwlaszcza ze zadajacy pytanie uzytkownik jest poczatkujacy, jak sam powiedzial. Prosze mi odpowiedziec jakie wady ma TDA 7294 ?Lampy maja ich mnostwo.


    Czytajac to chwyciłem sie za głowe i miałem ochote wyłączyc kompa...!!!
    Czemy wszyscy idą na łatwizne? Nie wiem skąd to zaufanie do scalaków!!!To co napisał tomasz s ze lampy mają mnostwo wad, jest jedna z przyczyn ze lampowe wzmacniacze nie "umrą"!!! To samo tyczy sie komplementarnych wzmacniaczy z tym ze owe wzmacniacze nie maja tyle "wad" co lampowe! Scalak w ostatecznosci!!!!

    I jeszcze jedna bardzo wazna sprawa!! nie porównujcie jakosciowo wzmacniaczy lampowych i tranzystorowych pod wzgledem zniekształcen!!To są dwie rózne sprawy!!!

    Co jeszcze mam do zarzucenia wzmacniaczom na kostkach... to jest to ze konstruktor kompletnie nie ma mozliwosci ingerowac w wnetrze układu!! Nie ma mozliwoscie zmiany punktów pracy...itp...
    Kolejna sprawa do rezystancja termiczna!!

    Panowie bez pracy niema kołaczy!!!

    Pozdrawiam!!;)
  • Poziom 13  
    dobra pajo zdecydowalem sie chyba na te tranzystory chyba j35 zloze albo z TSM a wogole pejo moze lepiej tego TSM na tranzystorach mozesz opis(malo szczegulowy niestety) znalesc www.cyfronika.com.pl dzieki za pomoc wszystkim
  • Poziom 13  
    niestety przy tym TSM trzeba oscyloskop ktorego nie posiadam teraz sie udezylem w glowe i pomysalem ze bedzie lipa zrobic na tranzystorach bez oscyloskopu qrde a juz taki pewien bylem wrrr
  • Poziom 42  
    Witam! Obydwie kości są sprawdzone i ruszają od strzału, z tym, że TDA7250 możesz być jako stereo, albo mono w mostku z zwiększoną mocą, więc decyzja należy do Ciebie.
    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Konrad6

    ale nie panikuj aż tak z tym oscylo... wzmacniacz na elementach dyskretnych z pewnością uda Ci się odpalić bez oscyloskopu i napewno będzie w miare przyzwoicie grał... jeżeli masz zacięcie w temacie polecam skombinować sobie soft w stylu "Electronics Workbench", dzięki któremu będziesz miał możliwość prowadzenia "doświadczeń" bez ingerencji w układ ze strony fizycznej.. ("EW" to dość przyjazny symulator układów elektronicznych)...

    Pozdrawiam!
  • Poziom 13  
    a jak wogole cos takiego dzila? heh jak ktos ma ten progam prosze o link albo gawlik6(malpa)buziaczek.pl ale chyba cala przyjemnosc polega na bawieniu sie lutowaniu patrzeniu jak wszytko dziala i jak sie pol ukladu pieprniczy bo cos zle albo odwrtonie wlutowales i wogole hehe...dziekuje za rade:D

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    jesli moge sie wypowiedziec okiem w sumie poczatkujacego,to powiem ze dla mnie to troche dziwne ale...
    ja zaczynalem od scalakow (wzmacniacze ,przedwzmacniacze itd,)
    potem tranzystory
    niestety do dzisiaj sie mecze okrutnie z tymi polprzewodnikami
    bardzo malo moich konstrukcji chce dzialac (tzn ze schematow ,kitow itd)
    o lampach nie marzylem nigdy(wiadomo,wyzsza szkola jazdy )
    do czasu
    pewnego dnia sie zdenerwowalem na kolejne nie dzialajace tranzystory
    i zbudowalem preamp lampowy ,bardzo prosty i co i od razu DZIALA!!!
    nawet sam robilem plytke i dziala,potem zrobilem preamp bardziej skomlikowany ,chociaz tez dosc prosty i...... 1 podlaczenie i DZIALA i to pieknie
    wyciagam z tego moral ze jednak lampowe konstrukcje sa prostsze w aplikacji ,mozna se ustawic prad spoczynkowy ,kombinowac z kondziorami
    itd zrobilem na razie 2 konstrukcje i wszystko chula SUPER
    a w tranzystory i scalaki tylko laduje kase i nic z tego nie ma
    moze ja zle cos robie ,ale chyba bede skladal tylko lampiuaki bo nie taki diabel straszny
    i wszystko mi chodzi w koncu bez problemu
    a robiac wzm tranzystorowy rozrysowalem sciezki idealnie ,odbilem wytrawilem(wyszlo super sprawdzilem jeszcze 3 razy)
    wszystkie elementy mierzone przed wlutowaniem po 3 razy
    potem wszystko dokladnie sprawdzone
    wlaczam zasilanie i......tylko siwy dym z tranzystorow i opornikow
    bez sensy
    TRANZYSTOR TO WYNALAZEK DLA DUZYCH KONCERNOW I ZBROJENIOWKI USA
    NIE DLA MNIE
    pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    acha lutownice i siebie uziemilem
    i te wszystkie przypadki z tranzystorami zdarzaja mi sie od jakichs 7 lat ,duzo zrobilem juz kitow i schematow prawie wszystko nie dzialalo poza tda2030(ten nidgy mnie nie zawiodl ,przypadek?)
    pytam przypadek czy niewiedza moja?
  • Poziom 15  
    Z lampami to prawda... większość hobbystów utwierdzona w przekonaniu że te "hi-endowe" lampy są czymś magicznym w ogóle nie tyka tematu, a faktem jest że wzmacniacz to wzmacniacz i w rzeczywistości o wiele łatwiej pozdrowić scalaka (lub tranzystor) niż lampe. Jednak stosując np. wzmacniacz mocy na lampach warto posiadać sensowne zaplecze przetworników, a dokładnie wysoko sprawne głośniki, bo jak dla wzm. budowanych z "krzemowców" dużej różnicy nie robi czy będzie to amp o mocy 10 czy 100W tak przy lampach termin "moc" nabiera poważniejszego znaczenia.
    Piszesz o kilku latach prac i ciągłym braku efektów, siwym dymie ;)... jeżeli przez tyle czasu nie nauczyłeś się odpalać wzmacniaczy w bezpieczny sposób to radze zmienić hobby ;).. lub ostudzić lekko zapał i zacząć racjonalnie podchodzić do tematu, ludzie ciągle pomijają kwestie odpowiedniego uruchamiania, sklecając coś w pośpiechu, w jeszcze większym amoku uruchamiając, bezwzględnie ufając aplikacji o jaką oparli swój układ, a później przychodzi lament i irytacja. Odpalając świeżo zbudowany wzmacniacz pierwszy raz wystarczy wpiąć w szereg na szynach zasilania (na ujemnej i dodatniej) oporniki o wartości ~50...150Ohm, szczególnie przy uruchamianiu wzmacniaczy na elementach dyskretnych.. to tylko dwa rezystory i 2 minuty dodatkowej pracy dzięki którym unikniesz rozczarowań.

    Pozdrawiam!
  • Poziom 21  
    i tu sie zgadzam z przedmówcą!!!! wzmacniacze na tranzystorach zreguły nie działaja od pierwszego włączenia!! a z lampami to ja niewiem czy jest tak prosto... chyba sie jescze nikomu z was nie wzbudził lampowy wzmacniacz...