Komputer: Win98SE, HDD Seagate Barracuda 40GD Primary Master, 64MB RAM, PentiumII 350MHz
Ok. 3 miesiące temu pozbyłem się dysku 6.3GB, zaktualizowałem bios, przesunąłem istniejące partycje dysku 40GB na koniec, i na początkowym miejscu dałem system.
Teraz:
Co każde uruchomienie pojawia się Scandisk że system nie został zamknięty poprawnie, mimo, iż został zamknięty metodą Start->Zamknij system.
Przy zapisywaniu na dysk D (C - system, D,E,F - logiczne na part. rozsz. G - wymienny) w pewnym momencie komputer stopniowo zwalnia aż do całkowitego zwisu (kursor się nie rusza)
Sprawdzałem dysk D Nortonem DiskDoctorem, postał trochę przy "Boot Record", test powierzchni nic nie wykazał (test normalny, nie głęboki).
Czy to początek końca dysku? Czy przystępować do "ewakuacji" dokumentów na CD?
Ok. 3 miesiące temu pozbyłem się dysku 6.3GB, zaktualizowałem bios, przesunąłem istniejące partycje dysku 40GB na koniec, i na początkowym miejscu dałem system.
Teraz:
Co każde uruchomienie pojawia się Scandisk że system nie został zamknięty poprawnie, mimo, iż został zamknięty metodą Start->Zamknij system.
Przy zapisywaniu na dysk D (C - system, D,E,F - logiczne na part. rozsz. G - wymienny) w pewnym momencie komputer stopniowo zwalnia aż do całkowitego zwisu (kursor się nie rusza)
Sprawdzałem dysk D Nortonem DiskDoctorem, postał trochę przy "Boot Record", test powierzchni nic nie wykazał (test normalny, nie głęboki).
Czy to początek końca dysku? Czy przystępować do "ewakuacji" dokumentów na CD?