Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

TDA2003 - załączanie wzmacniacza - przekaźnik miniaturowy, mosfet ?

16 Jul 2013 11:45 3057 20
  • Level 36  
    Witam.

    W zależności od potrzeb mikrokontroler ma załączać wzmacniacz - podać zasilanie na kostkę TDA2003 (wzmacniacz audio 10W). Zastanawiam się w jaką pójść stronę. Najprościej pewnie zastosować przekaźnik w obudowie DIP: AZ850-5 (w miarę cichy). Albo jakiegoś mosfet-a. A może jeszcze inaczej? Prąd teoretycznie do 3.5A.
  • Helpful post
    User removed account  
  • Level 36  
    Pozwalam się rozwijać odrębnemu wątkowi (załączania większego obciążenia - 3,5A w górę z mikrokontrolera) w... odrębnym wątku, coby tematu nie urywać / czasu nie tracić.

    Wydaje mi się, że do tego celu być może najlepiej wykorzystać AZ850-5 lub jakiś mosfet (taki, który przełączy te 3,5A i więcej a który jednocześnie da się wysterować bezpośrednio z mikrokontrolera). Być może ktoś testował i ma jakieś tanie / dostępne / sprawdzone tranzystory do takiego zastosowania.
  • Helpful post
    MCUs specialist
    Jest ich całe mnóstwo, wystarczy poszukać np. w TME po parametrach. Np. IRF7455 - NMOS. W Twoim przypadku pewnie lepszy byłby PMOS sterowany przez npn i kluczujący dodatni biegun zasilania.
  • Level 36  
    Hmm. Czyli coś takiego na przykład.

    TDA2003 - załączanie wzmacniacza - przekaźnik miniaturowy, mosfet ?

    Potestujemy.
  • Helpful post
    Level 40  
    A nie lepiej zamiast sterować zasilaniem zrobić coś w rodzaju "mute"? Przy wzmaku mosfet kluczujący sygnał audio do masy a sterujesz tylko sygnałem wycisz/dźwięk. Sam wzmacniacz pobiera niewielki prąd w spoczynku a dzięki temu nie masz "stuków" przy włączaniu/wyłączaniu.
  • Level 36  
    excray wrote:
    Sam wzmacniacz pobiera niewielki prąd w spoczynku a dzięki temu nie masz "stuków" przy włączaniu/wyłączaniu.

    Czy jesteś pewien tego co piszesz? Wzmacniacz ma ustalony punkt pracy końcówki, przez głośnik cały czas płynie prąd. Chodzi o to by go go załączyć kilka / kilkanaście razy na dzień w celu wyemitowania kilku komunikatów i tyle. Wolałbym, aby z tego powodu wzmacniacze nie były załączone 24h na dobę.
  • Helpful post
    Level 43  
    MES Mariusz wrote:
    Czy jesteś pewien tego co piszesz? Wzmacniacz ma ustalony punkt pracy końcówki, przez głośnik cały czas płynie prąd.

    To Ty nie powinieneś być taki pewny tego co piszesz.
    Wzmacniacz nie ma ustalonego punktu pracy końcówki bo to nie jest wzmacniacz klasy A.
    Bez sygnału wzmacniacz pobiera tylko 44mA.
    A przez głośnik nie płynie wtedy nawet 1µA.
  • Helpful post
    Level 33  
    Witam
    Może z powodów energetycznych zasilanie cały czas wzmacniacza nie ma sensu, ale zapinanie zasilania niesie ze sobą pewne kłopoty, zwykle wzmacniacz ma na zasilaniu duże kondensatory, jeśli zastosujesz mosfety to musisz się liczyć z dużym prądem przy włączeniu, albo zastosuj takie z prądem koło 50A albo kup duży zapas.
    Jeśli zastosujesz przekaźnik to w krótkim czasie się zespawa na stykach.
    Co do Twojej obawy że przez głośnik będzie cały czas płynął prąd to płynie on tylko w zepsutych wzmacniaczach :) , w dobrych stała składowa jest odcięta przez kondensator lub kompensowana układowo we wzmacniaczach zasilanych symetrycznie.
    Nie wiem jaki prąd pobiera TDA2003 bez sygnału ale będzie to coś koło kilkunastu mA więc pomijalnie mało by kombinować z nieustannym wpinaniem zasilania.
    Piotr
  • Helpful post
    Level 43  
    Jeżeli chodzi o oszczędność energii to oczywiście odłączanie zasilania jest jedynym rozwiązaniem.
    Udary prądowe można zminimalizować wolniej załączając MOSFETa. W takim przypadku będzie się on trochę grzał podczas włączania i wyłączania więc raczej nie powinien to być MOSFET w obudowie SOT23 :D Ważny więc będzie nie tylko prąd, napięcie i RDSon, ale też obudowa. Jakiś w obudowie TO220 powinien wystarczyć bez radiatora.
    Opóźnienie załączania to po prostu szeregowy rezystor z bramką MOSFETa (wraz z pojemnością Cgs stworzy filtr dolnoprzepustowy).
  • User removed account  
  • Level 36  
    Chwila :-)

    1). W tym wątku dyskutujemy załączanie typowego wzmacniacza na TDA2003 z poiomu mikrokontrolera.

    2). W innym wątku dyskutujemy zastosowanie wzmacniacza radiowęzłowego.

    W obu przypadkach wzmacniacz znajduje się w "centrum dowodzenia" a głośniki na końcu kilku-kilkunasto metrowej skrętki (dołączone bezpośrednio - lub przez transformator - system radiowęzłowy.

    Przez chwilę rozważałem opcię puszczenia skrętką zasilania (pierwsze 4 żyły skrętki) oraz sygnału audio (kolejne 4 żyły skrętki) - wzmacniacze na końcu linii razem z głośnikiem). Skłaniam się jednak w stronę zastosowania systemu radiowęzłowego.

    Jednak w tym temacie chciałbym wyczerpać temat załączania typowego wzmacniacza (najlepiej bezszelestne - bez stuku przy załączaniu zasilania)a więc obciążenia ok. 3,5A z mikrokontrolera i nic ponadto :-).
  • User removed account  
  • Level 36  
    dj-MatyAS wrote:
    Recepta to dodanie (a więc kolejna komplikacja układu) opóźnionego załączania głośnika. W efekcie może się zdarzyć, że np. pierwsza cześć komunikatu zostanie wycięta...(jak znam życie użytkownik tego rodzaju sprzętu włącza mikrofon (w tym wypadku zasilanie wzmacniacza/czy) i natychmiast zaczyna mówić...)

    Cenna uwaga. Tu będzie nieco inaczej. Komunikaty generowane z tekstu przez syntezator mowy (espeak / Ivona) z użyciem cron (Raspberry Pi oparty na Raspbianie). Na podstawie crontab wywoływany zostaje skrypt (np odczytujący godzinę co pół godziny), który w pierwszej kolejności może załączyć zasilanie wzmacniacza, podłączyć odpowiednie głośniki, odczekać chwilę a następnie odtworzyć komunikat.

    Niezależnie od tego jaki to będzie wzmacniacz zasilanie i tak trzeba będzie załączać (chyba, że zrezygnuję z wyłączania wzmacniaczy = odrobina marnowanej energii i zrealizuję coś w rodzaju mute).

    Teoretycznie akcja -> załączenie zasilania wzmacniacza ---> podłączenie pożądanych głośników ---> odtworzenie komunikatu ---> odłączenie głośników ---> wyłączenie zasilania wzmacniacza.

    Komunikatów będzie oczywiście więcej (o wykrytym ruchu, o temperaturze panującej na zewnątrz i wewnątrz i tysiącu innych rzeczy ---> patrz przykład :-)
  • Helpful post
    Level 37  
    Hmm z tego co zrozumiałem chodzi o wyciszenie wzmacniacza sterowane z procesora. To więc może coś ala SQ w radiotelefonach? Tam blokowane do masy jest wejście wzmacniacza przez tranzystor i działa całkiem sprawnie
  • Helpful post
    Level 22  
    Panowie, ale przecież istnieją scalone wzmacniacze audio z dedykowanym pinem do przejścia w tryb stand-by, w którym wzmacniacz pobiera jakieś mikroampery prądu.
    Podanie odp. napięcia na ten pin włącza lub wyłącza wzmacniacz, bez potrzeby zdejmowania napięcia zasilającego z niego. To właśnie jakby taki klucz mosfet, tyle, że wbudowany w scalak audio. Na przykład taki TDA7360, ale wiele jest innych...
  • Level 36  
    Rzeczywiście mam ich trochę co nie znaczy jednak że taki muszę użyć. Nawet jeśli użyje kostki z mute i tak jestem ciekaw waszych pomysłów alternatywnego załączania zwykłego wzmacniacza.
  • Level 36  
    Temat wydaje się wyczerpany, więc zamykam. Dziękuję wszystkim za podpowiedzi i rady.