Witajcie.
Auto przed ustawieniem i wymianą rozrządu paliło STRASZNIE ciężko na zimnym i na letnim silniku (trzeba było trzymać pedał przyspieszenia + po 10 sekundach poganiania silnika rozrusznikiem jak już odpalił - trzymać obroty ok. 1,5 tys. przez 30 sekund, żeby nie zgasł przy ruszaniu - przy tym była MASA dymu, po odpuszczeniu "gazu" strasznie nim telepało i przerywał), po osiągnięciu temp. roboczej stabilizował się (względnie). Jeździł tak jak na tę moc przystało.
Wczoraj znajomy wymienił pasek rozrządu ustawiając rozrząd od nowa (rozrząd był przestawiony o jeden ząbek) silnik był zimny - zaskoczył od przysłowiowego strzała. Tak samo po nocy, na letnim i na gorącym - pali idealnie. ALE... znacząco zwiększyła się głośność pracy silnika, taka twarda praca, słychać to i z kabiny, a po podniesieniu maski, aż bolą uszy - coś jak stary Transit.
Moc wyraźnie spadła, silnik jest mniej elastyczny, np. wjeżdżając na 3 w zakręt nie mam siły przyspieszyć, nawet naciskając znacząco pedał przyspieszenia, auto "budzi" się dopiero od 1,8-2 tysięcy obrotów.
Zapalanie jest świetne, ale "efekty uboczne" trochę to przyćmiewają... Proszę o pomoc. Pozdrawiam!
Auto przed ustawieniem i wymianą rozrządu paliło STRASZNIE ciężko na zimnym i na letnim silniku (trzeba było trzymać pedał przyspieszenia + po 10 sekundach poganiania silnika rozrusznikiem jak już odpalił - trzymać obroty ok. 1,5 tys. przez 30 sekund, żeby nie zgasł przy ruszaniu - przy tym była MASA dymu, po odpuszczeniu "gazu" strasznie nim telepało i przerywał), po osiągnięciu temp. roboczej stabilizował się (względnie). Jeździł tak jak na tę moc przystało.
Wczoraj znajomy wymienił pasek rozrządu ustawiając rozrząd od nowa (rozrząd był przestawiony o jeden ząbek) silnik był zimny - zaskoczył od przysłowiowego strzała. Tak samo po nocy, na letnim i na gorącym - pali idealnie. ALE... znacząco zwiększyła się głośność pracy silnika, taka twarda praca, słychać to i z kabiny, a po podniesieniu maski, aż bolą uszy - coś jak stary Transit.
Moc wyraźnie spadła, silnik jest mniej elastyczny, np. wjeżdżając na 3 w zakręt nie mam siły przyspieszyć, nawet naciskając znacząco pedał przyspieszenia, auto "budzi" się dopiero od 1,8-2 tysięcy obrotów.
Zapalanie jest świetne, ale "efekty uboczne" trochę to przyćmiewają... Proszę o pomoc. Pozdrawiam!