Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik

17 Lip 2013 18:14 11499 38
  • Poziom 43  
    Sprawa się powtarzała od dość dawna ponieważ z dziwnych przyczyn raz przez 2h bez problemu kosiła a potem po 15 minutach nie szło jej odpalić (albo nawet i wcześniej).

    Dziś wziąłem po kolei sprawdzałem co to może być i wyszło że gaźnik jakoś dziwnie się zatyka. Nie wiem czy dobrze to opisuję ale było tak. Wykręciłem gaźnik i odkręciłem komorę z pływakiem - oczywiście było tam troszkę paliwa. Potem przy otwartym kraniku próbowałem dmuchnąć i się nie dało. Przez dyszę się dało tak że to nie to. Trochę poruszałem i ładnie powietrze przechodziło. Potem było znowu zatkane i nie.

    Podejrzewam że "coś" dostało się gdzieś na drodze wlot paliwa a komora z pływakiem i nie wiem co mogę z tym teraz zrobić. Dodam że kranik działa prawidłowo.

    Próbowałem odkręcić śruby mocujące kranik ale są tak fatalnej jakości (są bardzo miękkie) że już w sumie nie ma co śrubokręt łapać :(

    Gaźnik wygląda jak na zdjęciu.

    Mam jeszcze problem z obrotami (są stabilne ale takie wysokie) ale to później jak już kosiarka będzie dostawała paliwo.

    Problem jest na pewno w gaźniku bo wlanie setki przez wlot powietrza powoduje że chwilę kosiarka pali.

    Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    W kraniku może być problem. W pewnym kładzie całkowicie rozsypała się uszczelka kranika tyle razy czyszczony gaźnik i nadal był problem uszczelka puchła od paliwa, oczywiście był to inny kranik, przy zbiorniku. Sprawdź czy zbiornik się nie zapowietrza. zajrzyj jeszcze do odstojnika pod kranikiem
  • Poziom 43  
    Pewnie że trzeba rozkręcić tylko co mam tam jeszcze rozkręcać?
    Odkręciłem komorę z pływakiem i tam jest dysza która nie jest i nie była zapchana.
    Przez nią płynie paliwo ale do silnika - tyle że wcześniej musi dopłynąć do tej komory.

    To co zaznaczyłeś strzałką to regulacja jednej z przepustnic - nie pamiętam czy od gazu czy od gaszenia kosiarki.

    Po odkręceniu komory z pływakiem tam w zasadzie nie ma co rozkręcać. Jak bym mógł odkręcić jeszcze ten nieszczęsny kranik, ale za nic śrub nie idzie odkręcić.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Dobra sprężarką spróbuj przepchnąć. I odkręc jakoś ten kranik.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Wykręcasz śrubkę zderzaka wolnych obrotów i wyciągasz dysze to co pozostało do góry, prościej wytłumaczyć się nie da. śrubki od kranika przerób na płaski śrubokręt, lub odkręć szczypcami do cięcia, później śrubki do wymiany. Co do przedmuchania to ok tylko zdejmij pływak i zaworek. A z samego zbiornika tzn. z wężyka paliwo leci swobodnie?
  • Poziom 43  
    Dziś jeszcze raz wszystkie Wasze uwagi przeczytałem i faktycznie wczoraj musiałem być zmęczony bo napisałem co napisałem.

    Dziś sprawdziłem wszystko czyli:
    -paliwo swobodnie leci z wężyka
    -bez zdejmowania pływaka też leci

    Wykręciłem śrubę o której pisałeś, wyjąłem dyszę (nie była zapchana). Potem wszystko z powrotem skręciłem.

    Pociągnąłem z 10x i kosiarka nie chciała zapalić. Świeca była zalana. Po przetarciu i kilku pociągnięciach zapaliła. Próbowałem jeszcze kilka raz y odpalać i także bez problemu.

    Potem jednak już jak zaklęta nie chciała zapalić - świeca była sucha.

    Jednocześnie stwierdziłem że o ile kranik jak był "suchy" i świeżo po nalaniu paliwa działa poprawnie to potem przesuw jest z dużym oporem - słychać tarcie gumy.

    Kranik nie ma odstojnika jak na zdjęciu.

    Sądzę że najrozsądniej będzie kupić nowy gaźnik bo to nie kosztuje aż tak dużo - 50-60 zł.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Uszczelka w kraniku puchnie od benzyny. Na twoim miejscu dorobiłbym ją z jakiegoś korka, tak jak np jest w wsk.
  • Poziom 43  
    Nie zajmuję się mechaniką, a tym bardziej naprawami silników itp. i po prostu nie mam takiej uszczelki.

    Kupiłem cały gaźnik za 69 zł z wysyłką.

    Próbowałem odkręcić ten nieszczęsny kranik i nawet wypiłowałem rowek na śrubokręt płaski - aż tyle siły nie mam bo trzyma mocna, aż śrubki się wyrabiają.

    Sądzę że po wymianie będzie dobrze bo dalsze inwestowanie się już nie opłaca.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Ciekawe czy w nowym gaźniku nie będzie to samo.
  • Poziom 43  
    Też jestem ciekawy i jeśli będzie tak samo to "stanę na głowie" aby ją zrobić ;D

    Ta kosiarka od początku jakoś tak dziwnie miała ale z odpaleniem, a potem można było przez 2-3h kosić i działała bez zarzutu. Podczas niedawnego koszenia po ponad godzinie koszenia nie chciała zapalić mimo że od zgaszenia minęła minuta lub dwie.
  • Poziom 43  
    "Chińczyk" dziś dotarł i od razu jest lepiej (nie znaczy idealnie).

    Po założeniu nowego gaźnika i nalaniu paliwa zacząłem ją odpalać. Na początku nie za bardzo chciała choć świeca była mokra.

    Jak zapaliła weszła na bardzo wysokie obroty i gdy lekko poruszyłem manetką gazu to od razu zgasła.

    Potem "wyczułem" jak należy ustawić gaz aby paliła " od kopa".

    Z równością obrotów nie ma problemu jak i z zapalaniem gdy ma prawie zgasnąć po częściowym puszczeniu hamulca bezpieczeństwa przy rączce.

    Wcześniej było tak że szło regulować obroty w zależności jaka była trawa czyli maksymalne (typowe dla kosiarki) oraz dużo mniejsze.
    Teraz jak się uda ustawić te właściwe to praktycznie kosiarka gaśnie - o mniejszych można pomarzyć.

    Jak tam się reguluje obroty albo co może powodować że są takie wysokie?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Tak, bo inaczej się nie da.

    Są dwa. Jedno reguluje przepustnicę która się zatyka przy gaszeniu manetką gazu a druga do właściwej regulacji gazu.

    Czytałem że wszystko reguluje się sprężynką, bo jest tam sporo otworów, ale teraz jest tak ustawione jak od początku.

    Powalczę z tą sprężynką bo teraz to nie mam pewności czy ktoś jej nie przełożył.
    Wychodzi że tylko to mi zostało.

    EDIT.

    Kolejna średnio nieudana walka i nowe doświadczenia ;)

    Regulacja sprężynką nic nie daje.

    Przy próbie odpalenia i kilku pociągnięciach czuć zapach benzyny i widać że wycieka przez filtr powietrza.

    Kosiarka odpala w końcu jednak od razu gaśnie. Zmniejszenie powietrza przepustnicą tą od gazu powoduje ze silnik wchodzi na niższe obroty - ciągle musiałem palcem trzymać odpowiednią "wajchę" przy silniku. Ustawiłem wolne obroty śrubką. I tu może ciekawostka a może nie, ale jak jedna osoba trzyma tą wajchę aby przepustnica dotykała zderzaka wolnych obrotów kosiarka odpala przy pierwszym pociągnięciu.

    Dalsze powolne otwieranie przepustnicy powoduje że momentalnie wchodzi na mega wielkie obroty a całkowite otwarcie gasi silnik - jak znowu ręcznie docisnę przepustnicę do zderzaka to wchodzi na powiedzmy takie same obroty jak wcześniej.

    Ręczne zamykanie drugiej przepustnicy minimalnie zmniejsza obroty tak jak by powietrze szło inną drogą!

    Wykluczam nieszczelność między gaźnikiem a filtrem.

    Ciekawi mnie do czego jest nie za gruba rurka która łączy filtr i silnik?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Żeby cięgna były super widoczne to musiał bym odkręcić filtr ale mimo to chyba dojrzysz co i jak ;)

    Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik

    Widać że po filtrze ciekło paliwo.

    Pierwsze zdjęcie - ta "wajcha" o której pisałem jest całkiem po prawej - do niej jest zamocowane to dłuższe cięgno ze sprężynką i nim się reguluje gaz (przepustnicę tą która jest ze śrubą - zderzakiem). Drugie krótkie cięgno jest regulowane tylko przy gaszeniu - wtedy także odcinane jest napięcie z cewki (pozioma sprężynka ciągnąca w prawo).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Dziś "naprawiłem" kosiarkę. Zacząłem się temu wszystkiemu przyglądać, po czym zdecydowałem się zdjąć dżwignię od automatycznej regulacji (z pozytywnym skutkiem) i jednocześnie wepchnąłem oś na której była zamontowana :(

    Jak to teraz wypchnąć?

    Wiem że trzeba rozkręcić ale trzeba cały silnik czy może da się jakoś "na skróty"?

    Einhell BM 40 K Royal - zatykający się gaźnik

    Oś zaznaczyłem niebieskim okręgiem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Nie całkiem ale gdzieś na równo.

    Miskę olejową da się odkręcić bez zdejmowania silnika?

    Wiem że narobiłem sobie roboty ale co zrobić - trzeba to teraz "odkręcić".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Tak możliwe, w sumie to ile tam tego rozbierania 20min.
  • Poziom 43  
    Widzę że z Ciebie 1234 fachowiec pełną gębą.
    Tak czy inaczej muszę rozkręcić silnik (nie wiem za bardzo jak się za to zabrać) i w 20 minutach to się nie zmieszczę :(

    Nie pisałem ale jak ostatnio kosiłem ( z miesiąc temu) to kosiarka ni z tego czy owego wchodziła na wysokie obroty, czyli automatyczna regulacja działała, ale nie zawsze.
  • Poziom 23  
    Ale naprawdę to 20min, o ile adapter noża łatwo zejdzie. Pamiętaj żeby przed zdejmowaniem miski olejowej dokładnie wyczyścić wał, żeby gładko przeszedł przez panewkę.
  • Poziom 43  
    Mam już prawie zdjętą miske olejową, prawie bo nie mogę jej wyjąć gdyż pzeszkadza klin na wale.

    Trzeba go jakoś zdjąć ale jak? Młotkiem?

    Co do 20 minut to naprawdę trzeba nieźle zasuwać żeby w tyle zdążyć. Może na nowej (czystej) kosiarce się da.

    Mi 20 min zajęło spuszczenie oleju (śruba - korek jest od spodu).

    Potem nóż ze śrubą 17mm, 4 śruby 14mm trzymające silnik i około 10-ciu 8mm trzymających miskę olejową. Jedna jest wyjątkowo paskudna do odkręcenia bo trzeba mieć "fajkowy" klucz.

    Uszczelka też jest do wymiany - porwała się masakrycznie i dlatego muszę miskę ściągnąć całkiem aby kupić właściwą uszczelkę.