Witam
Problem polega na tym ze nie jestem w stanie odpalić auta, ewentualnie jest to możliwe tylko w momencie podania plaka do dolotu ale automatycznie kiedy przestajemy psikać auto gaśnie (brak paliwa).
Podłączyłem auto pod AutoComa i wywaliło następujące 3 błędy
P0340
P0335
P1634
Z pierwszych moich działań przy tym problemie było przyjrzenie się czujnikowi wału korbowego. Okazało się ze jeden przewód przy kostce jest urwany. Po naprawie wiązki problem nadal występował więc wymieniłem czujnik wału niestety skutek jak wyżej auto nadal nie zapalało.
Następnie zdemontowałem sterownik pompy aby zobaczyć czy folia od czujnika obrotów krzywki pompy jest cała. Po wyjęciu na moje oko folia i jej scieżki są ok. Nie byłem tylko w stanie sprawdzić działania samego czujnika obrotów pompy więc ewentualnie jest on nadal w kręgu podejrzanych.
Wymontowałem również górną pokrywe sterownika pompy aby sprawdzić czy nie jest spalony tranzystor przestawiacza wtrysku i moim oczom ukazał się taki widok..
Jedna ścieżka spalona, druga nadpalona.
I teraz pytanie czy klient podczas odpalania które nie mogło dojść do skutku w wyniku przerwy w instalacji czujnika wału usmażył sterownik pompy?
Czy po naprawie sterownika wszystko wróci do normy?
Czekam na wasze sugestie i pomoc w tej sprawie
Pozdro Smile
Problem polega na tym ze nie jestem w stanie odpalić auta, ewentualnie jest to możliwe tylko w momencie podania plaka do dolotu ale automatycznie kiedy przestajemy psikać auto gaśnie (brak paliwa).
Podłączyłem auto pod AutoComa i wywaliło następujące 3 błędy
P0340
P0335
P1634
Z pierwszych moich działań przy tym problemie było przyjrzenie się czujnikowi wału korbowego. Okazało się ze jeden przewód przy kostce jest urwany. Po naprawie wiązki problem nadal występował więc wymieniłem czujnik wału niestety skutek jak wyżej auto nadal nie zapalało.
Następnie zdemontowałem sterownik pompy aby zobaczyć czy folia od czujnika obrotów krzywki pompy jest cała. Po wyjęciu na moje oko folia i jej scieżki są ok. Nie byłem tylko w stanie sprawdzić działania samego czujnika obrotów pompy więc ewentualnie jest on nadal w kręgu podejrzanych.
Wymontowałem również górną pokrywe sterownika pompy aby sprawdzić czy nie jest spalony tranzystor przestawiacza wtrysku i moim oczom ukazał się taki widok..
Jedna ścieżka spalona, druga nadpalona.
I teraz pytanie czy klient podczas odpalania które nie mogło dojść do skutku w wyniku przerwy w instalacji czujnika wału usmażył sterownik pompy?
Czy po naprawie sterownika wszystko wróci do normy?
Czekam na wasze sugestie i pomoc w tej sprawie
Pozdro Smile