Samochód sprowadziłem z USA. Instalację bez większych kłopotów sam przerobiłem, ale oryginalny przerywacz montowany w przycisku świateł awaryjnych wykrywa spaloną żarówkę i kierunkowskazy migają za szybko. Diagnosta przymyka na to oko, ale dla własnego komfortu i spokoju ducha chciałbym coś z tym zrobić.
Przebadałem przewody które wpięte są do przycisku:
1. sygnał z przełącznika w pozycji stałej uziemienie, w pozycji lewo nie połączony, w pozycji prawo uziemienie
2. sygnał z przełącznika w pozycji stałej nie połączony, w pozycji lewo uziemienie, w pozycji prawo uziemienie
3. i 4. wyjścia na odpowiednie żarówki i kontrolki na zegarach
5. uziemienie
6. stałe zasilanie
7. zasilanie przechodzące przez stacyjkę
Przycisk świateł awaryjnych mogę przerobić na "hebelek"
Ponieważ jestem dość zielony w temacie elektryki samochodowej bardzo proszę o pomoc w dobraniu odpowiedniego przerywacza, który nie będzie wykrywał spalonej żarówki, tj. będzie migał z normalną prędkością niezależnie od podłączonych żarówek.
Już się ogarnąłem.
Przewód nr 2 oraz plus zza stacyjki podpinam do przerywacza standardowego. następnie sygnał puszczam przez przekaźnik. Styki NC i NO na odpowiednie światła, cewka podpięta do przewodu nr 1, oraz do plusa zza stacyjki.
Obwód dla awaryjnych będzie osobny:
Przerywacz podpięty do stałego plusa, uziemienie podawane przez "hebelek". Następnie sygnał ten kontroluje przekaźnik dwu-stykowy który zwiera oba kierunki osobno.
Po głębszym przemyśleniu zostawię awaryjne w spokoju, a zmodyfikuję tylko kierunkowskazy.
Jako ciekawostkę dodam, że przerywacze nie wykrywające spalonych żarówek często sprzedawane są jako dedykowane do led, w sklepach internetowych kosztują około 10-15zł.
Załączam dość poglądowy schemat (w razie jakichś pomyłek proszę o pomoc w poprawieniu):

Przebadałem przewody które wpięte są do przycisku:
1. sygnał z przełącznika w pozycji stałej uziemienie, w pozycji lewo nie połączony, w pozycji prawo uziemienie
2. sygnał z przełącznika w pozycji stałej nie połączony, w pozycji lewo uziemienie, w pozycji prawo uziemienie
3. i 4. wyjścia na odpowiednie żarówki i kontrolki na zegarach
5. uziemienie
6. stałe zasilanie
7. zasilanie przechodzące przez stacyjkę
Przycisk świateł awaryjnych mogę przerobić na "hebelek"
Ponieważ jestem dość zielony w temacie elektryki samochodowej bardzo proszę o pomoc w dobraniu odpowiedniego przerywacza, który nie będzie wykrywał spalonej żarówki, tj. będzie migał z normalną prędkością niezależnie od podłączonych żarówek.
Już się ogarnąłem.
Przewód nr 2 oraz plus zza stacyjki podpinam do przerywacza standardowego. następnie sygnał puszczam przez przekaźnik. Styki NC i NO na odpowiednie światła, cewka podpięta do przewodu nr 1, oraz do plusa zza stacyjki.
Obwód dla awaryjnych będzie osobny:
Przerywacz podpięty do stałego plusa, uziemienie podawane przez "hebelek". Następnie sygnał ten kontroluje przekaźnik dwu-stykowy który zwiera oba kierunki osobno.
Po głębszym przemyśleniu zostawię awaryjne w spokoju, a zmodyfikuję tylko kierunkowskazy.
Jako ciekawostkę dodam, że przerywacze nie wykrywające spalonych żarówek często sprzedawane są jako dedykowane do led, w sklepach internetowych kosztują około 10-15zł.
Załączam dość poglądowy schemat (w razie jakichś pomyłek proszę o pomoc w poprawieniu):