Witam,
posiadam radio jak w tytule, pozyskane jako "jakiś stary rupieć, może na części się przyda". Usterka w sumie z tego co czytałem typowa dla tego modelu - zanika nadawanie i odbiór, zalecana poprawa lutów pod VCO. Luty poprawiłem, ale usterka nie ustępuje - tzn. czasami radio kilka godzin działa prawidłowo, a czasami za Chiny nie chce zaskoczyć. Minimalną poprawę przyniosło lekkie wyregulowanie rdzenia pod parafiną - radio częściej zaskakuje.
Zauważyłem że praktycznie zawsze kiedy radio nie działa pomaga przelutowanie, a szerzej - podgrzanie VCO. Pytanie brzmi, czy można bezpiecznie wytopić parafinę i próbować odszukać jakiś podeschnięty kondensator, czy lepiej przy VCO nie grzebać?
I druga sprawa, czy kręcenie rdzeniem wpływa na częstotliwość kanałów? Tj. czy regulowanie w ten sposób nie sprawi że zamiast 26,980 będzie 26,982?
posiadam radio jak w tytule, pozyskane jako "jakiś stary rupieć, może na części się przyda". Usterka w sumie z tego co czytałem typowa dla tego modelu - zanika nadawanie i odbiór, zalecana poprawa lutów pod VCO. Luty poprawiłem, ale usterka nie ustępuje - tzn. czasami radio kilka godzin działa prawidłowo, a czasami za Chiny nie chce zaskoczyć. Minimalną poprawę przyniosło lekkie wyregulowanie rdzenia pod parafiną - radio częściej zaskakuje.
Zauważyłem że praktycznie zawsze kiedy radio nie działa pomaga przelutowanie, a szerzej - podgrzanie VCO. Pytanie brzmi, czy można bezpiecznie wytopić parafinę i próbować odszukać jakiś podeschnięty kondensator, czy lepiej przy VCO nie grzebać?
I druga sprawa, czy kręcenie rdzeniem wpływa na częstotliwość kanałów? Tj. czy regulowanie w ten sposób nie sprawi że zamiast 26,980 będzie 26,982?