Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

WOLF CGS24/200 - Częste załączanie grzania c.w.u.

metylek 15 Feb 2014 11:35 41496 147
  • #91
    metylek
    Level 15  
    netsoftr wrote:

    Wymiennik C.W.U.
    Nie wiem, jaką użytkownicy ustawiają temperaturę wody, ale do 55 stopni wody użytkowej kamień w wymienniku płytowym po stronie tej wody nie powinien się odkładać. Ja mam ustawione od 5 lat 50 stopni (wcześniej rok 55 stopni) i jak wyjmuje wymiennik to część wymiennika przez którą płynie woda użytkowa, błyszczy się jakby była dopiero, co kupiona. Od strony wody kotłowej już jest inna sytuacja. Tam, aby na wyjściu wody użytkowej była temperatura minimum 50 stopni, to od strony wody kotłowej powrót z wymiennika musi być 53 a zasilanie tego wymiennika płytowego nawet 65. Ponadto to jest woda z instalacji CO. Jej jakość jest daleka od ideału. I tutaj jakiś kamień ewentualnie osad może powstawać.


    Moja teoria nt. "ktora strona wymiennika plytowego (pierwotna, czyli CO czy wtórna czyli cwu) jest bardziej podatna na odkladanie sie kamienia".
    Zeby nie zabrzmialo to jak contra. Pewnie rzeczywiscie tak jest ze im wyzsza temp. tym wieksza tendencja do odkladania kamienia. Ale nie wiem czy z racji tego ze strona cwu jest atakowana caly czas "nowymi zasobami kamienia" rozpuszczonego w wodzie cwu (zakladam, ze jakosc wody surowej jest niezmienna i twardosc ustalona) to nie jest to glowny czynnik odkladania sie kamienia (nie temperatura).
    Inaczej chyba jest po stronie pierwotnej (CO). Tutaj woda jest w systemie zamknietym (zakladam ze dopuszczania wody w celu kompensacji ubytku narazie nie ma) a wiec ilosc kamienia rozpuszczonego w tej wodzie jest skonczona. Jesli ta ilość wytrąci sie calkowicie w elementach ukladu (rury, zawory, wymiennik, etc) to pozostanie woda praktycznie bez kamienia (lub znikomy jego procent, w kazdym razie duzo nizszy niz woda surowa z wodociagow ktora permanentnie atakuje strone wtorna).

    Ale moze sie myle. Nie jestem cieplownikiem :)

    Chyba, że masz system uzdatniania wody. To by tlumaczylo Twoj opis:
    "część wymiennika przez którą płynie woda użytkowa, błyszczy się jakby była dopiero, co kupiona".
  • Multimetr Fluke
  • #92
    netsoftr
    Level 11  
    jack63 wrote:
    Czy robiłeś jakieś pomiary niezależnym/zewnętrznym termometrem? Czy bazujesz tylko na odczytach z automatyki?

    Mierzyłem temperatury termometrem dotykowym. I niestety automatyka nie kłamie. Pisze niestety, bo łatwiej byłoby naprawić wymieniając jakiś czujnik. A tak człowiek jak to mówią ciągle „w polu”.
    jack63 wrote:
    Dla mnie jest dziwne, że palnik się wyłącza zamiast zmniejszyć moc grzewczą. A może moc już została zmniejszona i niżej się nie da?

    No niestety palnik pięknie moduluje i chodzi już na minimalnej mocy (HG02=26) jak zaczyna się pierwsze taktowanie. Zresztą tego HG02 już niżej nie można przestawić, bo palnik zaczyna niestabilnie pracować na minimalnej mocy. Zrobiłem jedna próbę i przestawiłem na chwilę na HG02=25 i dziwnie się płomień palił.
    jack63 wrote:
    Jaką masz ustawioną histerezę grzania CWU? Czy da się ją zwiększyć?

    Histerezę CWU mam ustawioną fabrycznie na 5 (HG15=5). Jak przestawisz na większą to jedyna różnica jest taka, że moment załączenia grzania wody przesuwa się w dół, czyli zamiast w momencie osiągnięcia na dnie zbiornika temperatury 40-41 stopni to np. przy 38 stopniach.
    jack63 wrote:
    Czy robiłeś próby obniżenia wartości zadanej o kilka stopni?

    Takie próby mają jedynie sens jak pojawia się błąd 07. Obniżenie temperatury zadanej skutkuje tym, że palnik na starcie nie musi dochodzić do mocy maksymalnej i przez to spaliny są „chłodniejsze”

    Ciekawi mnie, dlaczego tak się dzieje tylko po wychłodzeniu zasobnika. Ale takim wychłodzeniu do 46-47 stopni, a późniejsze grzanie jest OK. Może tak ma być i koniec ? Jak wychłodzę zbiornik dużo więcej np. do 30 stopni to piec działa OK.

    Podsumowanie mam takie. Czujniki dobrze wskazują, modulacja pieca w porządku, więc jak nic problem to przepływy i odbiór ciepła. Może pompy ? Ale to już jak minie sezon.

    Na razie 1-2 razy na dobę taktowanie razy grzaniu wody mogę jakoś przeboleć.

    Oczywiście jak coć ustale nowego to napiszę.

    Do metylek. Coś mi się wydaje że mamy ten sam problem :)

    Dodano po 8 [minuty]:

    metylek wrote:
    Chyba, że masz system uzdatniania wody. To by tłumaczyło


    Systemu uzdatniania wody nie mam. Ale mamy najlepszą wodę pitną, jaką dostarczają wodociągi w naszym kraju. Dla przykładu. Wodę na herbatę gotuję wyłącznie w czajniku elektrycznym. Czajnik odkamieniam raz na dwa lata i to tylko przy okazji odkamieniania wymiennika :)

    A w czajniku woda się gotuje i o wytrącanie kamienia dużo atwiej.
  • #93
    jack63
    Level 43  
    netsoftr wrote:
    No niestety palnik pięknie moduluje i chodzi już na minimalnej mocy (HG02=26) jak zaczyna się pierwsze taktowanie. Zresztą tego HG02 już niżej nie można przestawić, bo palnik zaczyna niestabilnie pracować na minimalnej mocy. Zrobiłem jedna próbę i przestawiłem na chwilę na HG02=25 i dziwnie się płomień palił.

    Nie chodzi mi o parametry nastawiane przez Ciebie tylko o rzeczywiste zachowanie się palnika. Pewnie (jak sądzę) te parametry określają predkość wentylatora do ktorej automatyka dopasowuje nastawę zaworu gazu.
    Jeżeli palnik schodzi z mocą (czyli min RP wentylatora i min otarcie zaworu gazu) do minimum a dalej temp. zasilania jest za wysoka świadczyło by to o braku odbioru mocy w wymienniku CWU.: Kamień ew. pompa ew. zdławiony przepływ.
    Czyli dalej nie wiadomo jak jest przyczyna wyłączenia palnika. A może własnie to wyłączanie jest "wkalkulowane" w program sterujący w sytuacji "osłabionego" odbioru mocy?
    Kocioł za pewnie spore pieniądze a tu takie klocki. Straciłem atencję do Wolfa i cieszę się że mam Imergass'a.
  • #94
    saskia
    Level 38  
    Czesto na zwezeniach polaczen rurek lub innych elementow kotla zwlaszcza ze wymiennikiem powstaja pierscienie kamienia, ktore wygladaja jak uszczelka o zbyt malym otworze i najczesciej powstaje wlasnie na uszczelkach i tym podobnych miejscach.
    Kamien narasta za przewezeniem dzieki kawitacji, tworzac w koncu stozek z coraz mniejszym przelotem.
    Podczas czyszczenia i odkamieniania takie miejsca sa pomijane lub nie zauwazane.
  • #95
    netsoftr
    Level 11  
    jack63 wrote:
    A może właśnie to wyłączanie jest "wkalkulowane" w program sterujący w sytuacji "osłabionego" odbioru mocy?

    No i tak może być. Nie mogę powiedzieć, ze tak wcześniej nie było. Niestety moje obserwacje zacząłem dopiero od pojawienia się błędu 07, którego przyczyną okazała się uszkodzona izolacja kotła (jakaś biała pianka za ciężkie pieniądze). To jest element eksploatacyjny w piecu, jak filtry i olej w samochodzie.
    jack63 wrote:
    Kocioł za pewnie spore pieniądze a tu takie klocki. Straciłem atencję do Wolfa i cieszę się, że mam Imergass'a.

    I tu bym tego kotła nie skreślał, bo jednak chodzi już 7 rok. Piece Wolf to bardzo dobre piece i jak wszystko, co człowiek stworzył może się zepsuć. Psuja się i Buderusy i Vissmany i inne piece. Nie można mieć przekonania, że piec powinien być „niezniszczalny”. Chociaż u moich rodziców jest piec gazowy ze Świebodzic (taki jakby junkersie) kupiony w 1994 roku i dział do dziś. Ale jednak kiedyś robiło się trwalsze rzeczy. Ważne, że Wolf jest oszczędny.

    Druga sprawa to poziom wiedzy serwisantów pozostawiający wiele do życzenia jak i zasobność naszych portfeli. Gdybym taką „drogą” izolację wymieniał np. co dwa lata to nie miałbym błędu 07 i w ogóle nie analizowałbym pracy kotła.

    Myślę, że jak po sezonie rozmontuję wszelkie obiegi na kawałki, posprawdzam, odkamienię, sprawdzę i przeczyszczę pompy to wszystko pięknie wróci do normy na kolejne 7 lat.

    Dodano po 1 [minuty]:

    saskia wrote:
    Czesto na zwezeniach polaczen rurek lub innych elementow kotla zwlaszcza ze wymiennikiem powstaja pierscienie kamienia, ktore wygladaja jak uszczelka o zbyt malym otworze i najczesciej powstaje wlasnie na uszczelkach i tym podobnych miejscach.
    Kamien narasta za przewezeniem dzieki kawitacji, tworzac w koncu stozek z coraz mniejszym przelotem.
    Podczas czyszczenia i odkamieniania takie miejsca sa pomijane lub nie zauwazane.


    I mam nadzieję, że coś takiego znajdę. I to będzie przyczyna mojego "problemu".

    Zastanawiam się ciągle nad pompą CO (biorąc pod uwagę wcześniejsze sporadyczne wystąpienia statusu pracy 18, kiedy praca pompy jest ustawiona wyłącznie podczas pracy palnika), ale ruszę ją dopiero po sezonie grzewczym. Jest to jedyny element, którego nie ruszałem.
  • #96
    jack63
    Level 43  
    netsoftr wrote:
    Gdybym taką „drogą” izolację wymieniał np. co dwa lata to nie miałbym błędu 07 i w ogóle nie analizowałbym pracy kotła.

    Pytanie:
    Czy producent przewidział zmianę tej izolacji jako obsługę eksploatacyjną? Powiedzmy przy przeglądzie po np. 3 latach???
    Jeżeli nie, to nastapiło jej uszkodzenie w wyniku przegrzania związanego z brakiem odbioru ciepła z wymiennika pierwotnego. Czyli zostaje zakamienienie lub pompa.
    Do usuwania kamienia się szykujesz. OK. Z pompą jest o tyle gorzej, że jej przepływ zależy od ew. zakamienienia. Najlepiej było by włączyć w szereg wodomierz, ale pewnie nie jest to możliwe . :cry:
    Trochę się dziwię, że przy wczesniejszym odkamienianiu nie rozebrałeś pompy.
  • #97
    netsoftr
    Level 11  
    jack63 wrote:
    Czy producent przewidział zmianę tej izolacji jako obsługę eksploatacyjną? Powiedzmy przy przeglądzie po np. 3 latach???

    Producent przewidział wymianę izolacji. W instrukcji pisze, że przy każdym przeglądzie należy ją sprawdzić i ewentualnie wymienić na nową. Jeszcze podczas poprzedniego czyszczenia wyglądała przyzwoicie. Zdecydowany postęp niszczący nastąpił w ciągu ostatniego roku. No, ale może właściwości tej pianki po upływie 5 lat mijają i następuje jej szybsza degradacja. No nic. Wymieniona na nową. Zobaczymy przy następnym czyszczeniu, jaki będzie jej stan.

    jack63 wrote:
    Trochę się dziwię, że przy wczesniejszym odkamienianiu nie rozebrałeś pompy.

    Generalnie skoro są odpowiednie filtry zalecane przez producenta i brak zaleceń co do czyszczenia pomp to po co je ruszać.

    Zauważyłem, że układ teraz pracuje „poprawnie”. Jakiś sporadyczny status pracy 24 (czyli coś tam z pompą, ale nie błąd to może być prędzej kondensator niż zakamienienie. Chociaż ostatnio (od dwóch tygodni) nie obserwuję już tego statusu. Ponadto temperatura spalin zmalała. Mierzyłem ostatnio (przy maksymalnej mocy i długim czasie grzania wody) i dochodziła już tylko do 75 stopni. Piszę „poprawnie” w cudzysłowie, bo jednak długie grzanie po nocy według mnie nie powinno wystąpić. Ale może się mylę. Tak jak pisałem - po sezonie każda pompa, rurki, czujniki, zawory do gruntownego czyszczenia i zobaczymy.
  • Multimetr Fluke
  • #98
    jack63
    Level 43  
    netsoftr wrote:
    Generalnie skoro są odpowiednie filtry zalecane przez producenta i brak zaleceń co do czyszczenia pomp to po co je ruszać.

    Filtry nie złapią kamienia! A w opowieści, że się wytrąca powyżej 53 oC, nie wierzę. Widzę co się dzieje z kabiną prysznicową w temp. sporo niższych. Wodę mam zmiękczoną ale i tak kamień się wytrąca.
    netsoftr wrote:
    to może być prędzej kondensator niż zakamienienie.

    Może? Czyżbyś go nie sprawdził/wymienił?
    Kondensatory padają jak muchy. Nie ważne czy elektrolity czy foliowe. Chyba doszli do perfekcji w produkcji psującej się po dwóch latach. :cry:
    Wg. moich doświadczeń są to najbardziej awaryjne elementy elektroniczne.
    Ostatnio wymieniałem wentylator. Spalony silnik. Mierzę kondensator 2.5uF, wynik 0.0 uF.
    Także sprawdź a najlepiej wymień na porządny (np. miflex). Szkoda by było stracić silnik pompy.
  • #99
    metylek
    Level 15  
    Coraz bardziej mi chodzi po glowie kondensator CO (skoro mowisz ze padaja jak muchy). CWU zmienilem (mierzyl mi sie 1.0uF zamiast 1.6uF).
    Ale bylby numer gdyby to byl glowny powod moich problemow z taktowaniem...
    Tylko kiepski jest dostep do tej pompy (i malo czasu mam wieczorem).
    Ale to musze zrobic. Moze nawet dzisiaj (jutro moze byc za pozno).
  • #100
    netsoftr
    Level 11  
    jack63 wrote:
    Czyżbyś go nie sprawdził/wymienił?


    No nigdy nie sprawdzałem. Pompy pompują, więc nie wnikałem czy kondensator jest sprawny. Ponadto trzeba wymontować pompy, bo normalnie dostępu zero.

    Ogólnie to kondensator jest jakimś kolejnym tropem, ale wątpię, aby to był problem tego jednorazowego taktowania "po nocy".
  • #101
    jack63
    Level 43  
    netsoftr wrote:
    No nigdy nie sprawdzałem.

    Osłabiłeś mnie. 8-letni kondensator. Trzeba koniecznie sprawdzić!
    Czyżby nie dało się wykręcić wkrętów puszki łączeniowej? Może jakiś krótki (tzw. Piąstkowy) wkrętak Ci pomoże?
  • #102
    netsoftr
    Level 11  
    Tak jak pisałem. Nie ma dostępu. Trzeba odkręcić pompę.

    Dodano po 2 [godziny] 53 [minuty]:

    metylek wrote:
    Tylko kiepski jest dostep do tej pompy (i malo czasu mam wieczorem).Ale to musze zrobic. Moze nawet dzisiaj (jutro moze byc za pozno).


    Jak wymienisz to napisz jaki jest kondensator w pompie CO. Wiedząc jaki jest, to kupię go zanim wymontuję pompę. Typy pomp o ile dobrze pamiętam pokazywałeś wcześniej.
  • #104
    energeo.gd
    Level 9  
    Cześć Metylek!

    Zdecydowałeś się wyczyścić tą płytówkę w taki sposób jak Ci pisałem na pw?
    Sobota miała być pracowita - jestem ciekawy efektów.
    Widzę że histerezę zmieniłeś prawidłowo na 5...super! będzie bardziej ekonomicznie.
  • #106
    metylek
    Level 15  
    Pompka CO przejrzana. Brak luzow na lozysku. Kondensator 2.6uF (jak napisane na pompce).
    Natomiast namierzylem jedną rzecz. "Korek pumeksowy" w komorze spalania (ten turkusowy kolor na schemacie) leżał na dnie komory. Nie wiem czy spadł jak podnosiłem komorę żeby ją wyciągnąć na zewn. czy gdzieś wcześniej. Wkręciłem go zgodnie z zaleceniem 1.5 obrotu i złożyłem kocioł z powrotem. W międzyczasie zrobiłem parę fotek samego korka i palnika (nazywam to "druciak"). Trochę dziwny kolor ma na samym dole, jakby przegrzany.

    A teraz pytanie techniczne dotyczące tych dwóch wspomnianych części:
    Czy to nie jest tak że ten "korek" ma dochodzić od dołu dosyć szczelnie go "druciaka"? Może właśnie o to chodzi żeby płomień nie atakował dna korka tylko rozpraszał się dookoła druciaka i tym samym równomiernie grzał wężownicę na całej wysokości?
    Coś czuję że to chyba tak ma być.

    Jak uważacie?

    Aha, sprawdziłem też dno rurki czujnika zanurzeniowego. Czysto i sucho. Sam czujnik lśni od czystości.

    i zdjecie palnika

    WOLF CGS24/200 - Częste załączanie grzania c.w.u.

    i korka

    WOLF CGS24/200 - Częste załączanie grzania c.w.u.
  • #107
    User removed account
    User removed account  
  • #108
    metylek
    Level 15  
    Masz rację. Zapędziłem się trochę. Po obejrzeniu filmiku (mojego zresztą) stwierdziłem że palnik jest zamknięty od dołu więc jakikolwiek kontakt z dennicą jest niepotrzebny. Ale przebarwienie na jego końcu (sam dół) występuje. Czy to normalne? Oglądałem go wiele razy ale nie przypominam sobie tego.
  • #109
    netsoftr
    Level 11  
    W moim kotle (CGS 20/160) jest nieco inny palnik - lita stal perforowana drobnymi otworkami. Nie mam takiej siatki. Ale mogę potwierdzić że na dole palnika tez jest taki lekki nalot brązowawy, który przy ostatnim czyszczeniu pieca potraktowałem bardzo drobnym papierem ściernym.

    Ta dennica musi być wkręcona. W przeciwnym wypadku najczęściej kończy się błędem 07.
  • #110
    metylek
    Level 15  
    Czolem wszystkim. Po dwoch miesiacach moge powiedziec jedno. Brak Awarii 007 ale taktowanie chyba pozostalo. Pisze "chyba" bo raz obserwuje grzanie "na jedno podejscie" a innym razem na kilka (z taktowaniem).
    Sam juz nie wiem co o tym sadzic.
    Ale, idzie lato, koniec sezonu grzewczego wiec bede mial wiecej czasu zeby poeksperymentowac. Zwlaszcza z czyszczeniem komory spalania. Chce zdemontowac wogole cala komore i potraktowac ja karcherem. Boje sie tylko o uszczelki.

    Netsoftr, wspomniales o tym, ze te uszczelki, ktore dochodza do wymiennika ogniowego sa bardzo delikatne. Mowie o tych wodnych, srednicy ok 2-3cm. Masz jakis patent na nie? Moze sam demontaz ma na to wplyw?
  • #111
    metylek
    Level 15  
    No to tak.
    Po miesiącu czasu wykonałem w końcu demontaż komory spalania. Wyczyscilem wymiennik od strony ogniowej (chociaż wg mnie daleko mu jeszcze do czystego, ale o tym później), od strony wodnej odkamienilem, wyczyscilem tez trójniki i całą rurke pionowa na której one siedzą.
    Zmienilem tez zasilanie cwu na grubsze rurki i wyczyscilem zawor zwrotny (ostatnia rzecz której nie moglem ruszyc z racji kiepskiego dostępu).
    Do tego przy okazji odwrocilem naczynie wzbiorcze tak żeby się naturalnie odpowietrzalo (patrz poprzednie posty w tym temacie). Przy okazji musialem je zmienić bo okazało się ze w części powietrznej była już woda wiec membrana już się wypracowala (6 lat).

    Wszystkie te akcje pewnie trochę pomogly ale najbardziej to czuje ze pomogly trzy rzeczy:
    1. zmiana histerezy podgrzewacza cwu z 1 stopnia na 5 stopni
    2. wkręcenie dennicy wyżej (wcześniej chyba była za nisko, nawet za ktoryms razem lezala na dnie palnika).
    3. podniesienie temp. zadanej z 39 stopni do 55 (chociaż niechętnie to robie bo wg mnie nie potrzebna mi woda o tak wysokiej temp, a tam gdzie nie mam termostatu trzeba pamietac żeby nie skrecac max ciepłą na starcie)

    No i oczywiście trzeba było dziesiątek Waszych postow (bardzo pomocnych) żeby temat, jak to teraz młodzież ładnie mówi, "ogarnąć".

    Najwazniejsze, ze podgrzewanie cwu jest na jedno podejście, bez taktowania. I to jest efekt końcowy. Troche może jeszcze za wcześnie na radość bo trzeba poczekać ze trzy miesiące żeby potwierdzić efekt.

    Dzieki wszystkim. Tematu nie zamykam bo uważam, ze z czasem moznaby jeszcze cos dolozyc, jeśli komus cos przyjdzie do glowy.

    Pozdrawiam wszystkich
  • #112
    bajbaga
    Level 9  
    metylek wrote:
    z czasem moznaby jeszcze cos dolozyc, jeśli komus cos przyjdzie do glowy.

    Pozdrawiam wszystkich

    No można, więc mnie przychodzi tylko to że sam sobie zepsułeś działanie tego pieca przez grzebanie w ustawieniach bo histereza fabrycznie jest ustawiana na 5 st. a do tego nikt nie ustawia zadanej temperatury na 39 st., fabryczna jest chyba 50.
  • #113
    metylek
    Level 15  
    Cos w tym jest. Ale nie do konca. Mysle ze do tego dolozyla sie jeszcze dennica (za nisko) i pompka cwu (przypominam ze kondensator mial 1.0uF zamiast 1.6). Ale potrzeba bylo tych wszystkich doswiadczen zeby dojsc do takiej konkluzji. Duzo sie dzieki temu dowiedzialem (przy okazji) a przeciez o to tez chodzi.

    Pozdrawiam
  • #114
    bajbaga
    Level 9  
    Dennica - niech będzie, kondensator raczej nie, bo to ma wielkie znaczenie szczególnie chyba jednak przy ciężkim rozruchu.
  • #115
    jack63
    Level 43  
    bajbaga wrote:
    kondensator raczej nie, bo to ma wielkie znaczenie szczególnie chyba jednak przy ciężkim rozruchu

    Co to znaczy "raczej nie" oraz "szczególnie chyba" ???
    Jakaś argumentacja? Jakieś doświadczenia?
    Wg. mnie kondensator miał wpływ, choć nie "kładący" kocioł na łopatki.
    metylek. Z tą histerezą 1 oC to trochę przesadziłeś. Natomiast nie widzę problemu w ustaleniu dość niskiej temp. CWU - 39 oC. Jak ktoś lubi się kąpać w chłodnej wodzie, to jego sprawa i gajowego.
  • #116
    bajbaga
    Level 9  
    jack63 wrote:
    bajbaga wrote:
    kondensator raczej nie, bo to ma wielkie znaczenie szczególnie chyba jednak przy ciężkim rozruchu

    Co to znaczy "raczej nie" oraz "szczególnie chyba" ???
    Jakaś argumentacja? Jakieś doświadczenia? .

    Nie jestem specjalistą w tej materii dlatego użyłem trybu przypuszczającego, warunkowego, a doświadczenia mam takie że bramie przesuwnej musiałem ręcznie pomagać przy starcie a po wymianie kondensatora rozruchowego już nie. Proste, do tego chyba nie przypadkowo nazywa się niektóre - rozruchowymi.

    Quote:
    Natomiast nie widzę problemu w ustaleniu dość niskiej temp. CWU - 39 oC. Jak ktoś lubi się kąpać w chłodnej wodzie, to jego sprawa i gajowego.

    A ja widzę problem, bo jednak piec to 24kW i nie wolno też w innych nastawach schodzić poniżej pewnych wartości, jakich ? - o tym instrukcja.
    Więc gajowy nie ma tu żadnego zastosowania a jak ktoś lubi letnią wodą to powinien realizować swoje upodobania przy zastosowaniu mieszacza kranowego.
  • #117
    jack63
    Level 43  
    bajbaga wrote:
    Nie jestem specjalistą w tej materii dlatego użyłem trybu przypuszczającego, warunkowego, a doświadczenia mam takie że bramie przesuwnej musiałem ręcznie pomagać przy starcie a po wymianie kondensatora rozruchowego już nie. Proste, do tego chyba nie przypadkowo nazywa się niektóre - rozruchowymi.

    Nie trzeba być specjalistą. Wystarczy trochę poczytać. Kondensatory przy silnikach indukcyjnych z jednofazowym zasilaniem nazywane są zwyczajowo rozruchowymi. Jednak nimi nie są w tym sensie, że pracują cały czas, a nie tylko przy rozruchu - przynajmniej ten przy silniku pompy. Silnik ma dwa uzwojenia odpowiednio rozłożone wymagające określonej pojemności kondensatora. Dzięki temu silnik, z nazwy jednofazowy, staje się dwufazowym. Zbyt mała pojemność kondensatora (a z reguły jest ona mniejsza niż wynika z pomiarów prawie zerowym prądem miernika) skutkuje zwiększeniem poślizgu i zmniejszeniem momentu obrotowego, co wpływa na wydajność pompy - w tym przypadku.
    bajbaga wrote:
    bo jednak piec to 24kW i nie wolno też w innych nastawach schodzić poniżej pewnych wartości, jakich ? - o tym instrukcja.

    Co ma moc kotła do temperatury CWU???
    To jest kocioł z zasobnikiem, więc krytyczna jest tu histereza i wielkość zasobnika, a nie moc kotła. Oczywiście jeżeli kocioł nie ma 100kW a zasobnik 5l.
    Chodzi o to aby po włączeniu kocioł trochę popracował a nie załączył się na minutę i wyłączył.
    Po za tym kocioł ma modulację mocy palnika, więc nie musi pracować z mocą 24 kW.
    Dla kotła jest lepiej aby zasobnik był jak największy w połączeniu z największą histerezą.
    Ograniczeniem jest górnym jest aktualna wielkość zasobnika i wygoda użytkowania CWU zmniejszająca się ze zwiększaniem histerezy.
    bajbaga wrote:
    a jak ktoś lubi letnią wodą to powinien realizować swoje upodobania przy zastosowaniu mieszacza kranowego.

    Tu się prawie zgadzam. Może nie mieszacza kranowego, chyba że kogoś na takie mieszacze stać, ale zaworu termostatycznego na wyjściu z zasobnika. To ostatnie rozwiązanie ogranicza temperaturę wody w rurach, a przez to straty ciepła.
  • #118
    bajbaga
    Level 9  
    jack63 wrote:

    Co ma moc kotła do temperatury CWU???

    Ma to że startuje z pełną mocą a ten wymiennik jest naprawdę dupiaty i przy mniejszej wydajności pompki + niska zadana temperatura + histereza 1 st. , może występować właśnie taki efekt o jakim pisałeś 100kW i 5 litrów zasobnik, ale oczywiście w mniejszej skali.

    Quote:
    Tu się prawie zgadzam. Może nie mieszacza kranowego, chyba że kogoś na takie mieszacze stać, ale zaworu termostatycznego na wyjściu z zasobnika.

    Pisząc mieszacza kranowego miałem na myśli zwykłą głowicę mieszalnikową, taką jakie występują w zwykłych bateriach jednouchwytowych.
    Zawór termostatyczny powinien służyć jako ochrona przed poparzeniem i ochrona armatur a nie do podawania wody o temperaturze odpowiedniej do używania.
  • #119
    metylek
    Level 15  
    jack63 wrote:
    bajbaga wrote:
    Nie jestem specjalistą w tej materii dlatego użyłem trybu przypuszczającego, warunkowego, a doświadczenia mam takie że bramie przesuwnej musiałem ręcznie pomagać przy starcie a po wymianie kondensatora rozruchowego już nie. Proste, do tego chyba nie przypadkowo nazywa się niektóre - rozruchowymi.

    Nie trzeba być specjalistą. Wystarczy trochę poczytać. Kondensatory przy silnikach indukcyjnych z jednofazowym zasilaniem nazywane są zwyczajowo rozruchowymi. Jednak nimi nie są w tym sensie, że pracują cały czas, a nie tylko przy rozruchu - przynajmniej ten przy silniku pompy. Silnik ma dwa uzwojenia odpowiednio rozłożone wymagające określonej pojemności kondensatora. Dzięki temu silnik, z nazwy jednofazowy, staje się dwufazowym. Zbyt mała pojemność kondensatora (a z reguły jest ona mniejsza niż wynika z pomiarów prawie zerowym prądem miernika) skutkuje zwiększeniem poślizgu i zmniejszeniem momentu obrotowego, co wpływa na wydajność pompy - w tym przypadku.


    Panowie, obydwaj macie racje (paradoksalnie :))
    Ten sam kondensator jest i rozruchowy i do pracy ciaglej. Ale utrata jego pojemnosci ma wiekszy wplyw na rozruch niz na prace ciągłą. Mozna to wytłumaczyć tym, że jeśli silnik wystartuje to napewno bedzie pracował (z mniejszym momentem ale będzie). Dowodem na to moze byc sytuacja, kiedy silnik nie ruszy na skutek spadku pojemnosci kondensatora ale jesli sie go popchnie to bedzie utrzymywal swoje obroty (nizsze niz nominalne ale bedzie).

    To takie moje przemyslenia...

    Pozdrawiam wszystkich.
  • #120
    bajbaga
    Level 9  
    Święta racja, też tak do tego podchodzę.

    Pozdrawiam.