Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stare radioodtwarzacze Alpine - czy warto?

21 Lip 2013 14:31 1992 8
  • Poziom 33  
    Witam serdecznie
    Właśnie jestem na drodze kupna porządniejszego sprzętu do mojego VW Golfa III, ponieważ obecnie nie mam niestety nic w kieszeni deski rozdzielczej. Z racji fascynacją starym domowym HiFi dużo rozglądam się za starymi odtwarzaczami, nawet kasetowymi z opcją sterowania zmieniarką. Jednakże ostatnio zainteresowałem się starymi kompaktami, szczególnie z serii 79xx marki Alpine - akurat wybrałem sobie tę markę. ;-)
    Jak te klasyki się mają do współczesnych, zarówno pod względem jakości brzmienia jak i awaryjności? Oczywiście mam na myśli nawet naprawę po kupnie staruszka, rzecz jasna jeszcze rozsądną cenowo np. wymiana lasera czy wymiana kondensatorów elektrolitycznych, z takim czymś nie mam problemu bo sam odnawiałem nieraz domowe HiFi, więc robocizny nie liczę. Generalnie czytałem, że to super sprzęty, niestety czasami wymagające nieco wkładu jak ze wspomnianym laserem, co jest chyba jedynym problemem. Zależy mi na radiu na lata.
    Z pendrivem nie będzie problemu - tutaj przewiduję trasmiter i wlutowanie dodatkowo odkłócajacego obwodu szeregowego RC na gnieździe zapalniczki. Może ktoś ma propozycje przyzwoicie brzmiących i tanich trasmiterów? Czy brać po prostu dowolny nieco lepszy? ;-)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    79XX i do tego transmiter :D

    Śmiać sie czy płakać?
  • Poziom 33  
    Widocznie wszystko trzeba tłumaczyć... Jestem świadom tego, że z transmitera super dźwięku nie ma, ale kiedy zajdzie potrzeba to po prostu słuchałbym z pendrive czy telefonu. A normalnie rzecz jasna z CD i oczywiście tuner (o którym także złego słowa w serii 79xx nie czytałem. Czekam nadal na konstruktywne posty.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Widocznie 79xx nie jest dla Ciebie.

    Kup jakie kolwiek z mp3

    Tandeta załamuje twój pomysł.
  • Poziom 8  
    Podłączę się pod temat - starsze Alpine'y - powiedzcie czy jest bardzo dużo różnic w parametrach technicznych pomiędzy Alpine 9854 i 9855?
    Zależy mi na dobrym radioodtwarzaczu cd (z obsługą formatu mp3) z możliwością sterowania zmieniarką płyt CD.
  • Moderator CarAudio
    Weź 55 lub tańszą 53 , bo mają procesor z korekcja czasowa i aktywna zwrotnica .
  • Poziom 8  
    Dziękuję za wskazówkę, bardziej mi leży 53 po szybkim porównaniu - nie lubię graficznych wodotrysków :)
  • Poziom 33  
    Sprawa załatwiona. Drogą kompromisów doszliśmy z Narzeczoną, że lepiej będzie jednak bezpośrednio podłączać pendrive pod USB zamiast kombinować z transmiterami, które z opinii wielu osób są po prostu kiepskie głównie przez zakłócenia. Nabyliśmy nowiutkiego Pioneera DEH-1500UB. Dodatkowo spodobało mi się w nim co prawda skromne mocowo, wyjście na subwoofer. Z oryginalnymi głośnikami w Golfie marek Isophon, Nokia w drzwiach i Philips na desce gra znośnie, choć potrzebna była korekcja i dopiero jest dobrze. Bądź co bądź chyba naprawię swoje GDN 16/15 i do drzwi, na deskę powędrują odpowiednio spasowane GDWK 9/80, a na tył zrobię subwoofer na GDN 25/40/3. Mimo circa 2x12-15W na przód z cięciem basu do < ok. 150 Hz i 18W na tył powinno wystarczyć w 100%. I uważam, że to też to dobry wybór. :)
    Tematu nie zamykam celowo - niech zainteresowani podejmują dalsze dyskusje. ;-)
  • Poziom 33  
    W zeszłym roku zmieniłem auto i okazało się, że przełożony z Golfa Pioneer nijak pasuje mechanicznie do konsoli Audi 80. Dodatkowo moja niechęć do modyfikacji zasilania (podłączenie radia po stacyjce, a nie jak w Audi fabrycznie - przed) sprawiło, że zdecydowałem sprzedać Pioneera i kupić coś klasycznego, najlepiej z "twardym" wyłączaniem. O włos kupiłem Alpine 7292MM, a szkoda, bo oferował obsługę zmieniarki, czyli mam CD i AUX w gratisie. Cóż, coś musiało grać w aucie, a że fabryczna Gamma mi się wydawała jakaś za uboga, żeby brać, a fabryczne Audi z A6 C4 czy A4 B5 za szerokie to kupiłem Alpine 7282M, bardzo mało używaną.

    7282M jak się potem okazało pasuje ładnie ciasno do konsoli. Brzmienie to strzał w dziesiątkę. Zarówno tuner, tak jak od kilku dni używany magnetofon z kasetą-adapterem. W porównaniu z Pioneerem dźwięk jest dużo bardziej naturalny i pełen niuansów. Pioneer to takie granie trochę pod muzykę techniczną, prawdę mówiąc sam tuner już od początku mi w nim nie pasował. Jedyny plus to zauważalnie większa moc od Alpinki, ale różnica też nie jest jakaś wielka.
    Teraz jeszcze chcę dorzucić Alpine 3523s, którą mam w zasobach i wrzucić sygnał z niej na tyły jako uzupełnienie basowe albo tył zostawić pod 7282M i podobnie jak przód - pasywnymi zwrotnicami odciąć bas, a wzmacniaczem napędzać dyskretnie umiejscowione dwa małe subwoofery. Chyba bym się zdecydował na te Tesle ARN5684, które mam teraz w drzwiach wrzucić w obudowy zamknięte w bagażnik, a wtedy w drzwi tylne jakieś tanie grajki.

    Trochę szkoda, że nikt prędzej mi nie podsunął tego pomysłu. Co prawda deck kosztował kosztował mnie prawie tyle, za ile sprzedałem Pioneera, ale jak widać ceny tego sprzętu nie biorą się z kosmosu.