Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Buczący stycznik TSM-1 660V 16A, cewka 220V, 50Hz

23 Lip 2013 07:54 9222 26
  • Poziom 10  
    Mam w mieszkaniu stycznik, który załącza bojler w momencie, kiedy jest taryfa.
    Problem w tym, że stycznik ten buczy. Jak go klepnę kapciem to czasami przestaje buczeć lub buczy jeszcze bardziej. Czy można coś z nim zrobić? Wyczyścić? Ew. jaką nową konstrukcję mógłbym kupić i zamienić z tym?

    Stycznik TSM-1 660V 16A, cewka 220V, 50Hz
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 28  
    Cześć.Niestety SM-1 często tak miały.Najlepiej załóż stycznik elektroniczny i nie będziesz go słychać.
  • Poziom 39  
    Witam
    Przeczyść rdzeń drobnym papierem ściernym ,często pomaga,jeżeli nie masz pieniędzy by kupić nowy.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Przyczyną bywały też zwarte zwoje cewki - skutek tego to osłabione pole magnetycne i dalsze przegrzewanie - sugeruję podmienić cewkę na próbę - zwróc uwage na jej napięcie zasilania ( w tym zastosowaniu 230V/50Hz).
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 28  
    Jeśli kupisz nie na szynę to będziesz miał tańszy. Możesz, tak jak do bojlera zastosować przekaźnik elektroniczny. Jest też tańszy i ma mniejsze wymiary.
  • Poziom 28  
    Tak ten będzie dobry.
  • Poziom 22  
    Też mam stycznik TSM-1. Chciałbym podłączyć pompę, aby sterować poprzez 230 VAC. Zasilanie oraz pompę wiem gdzie podłączyć. Gdzie podłączyć napięcie sterowania, czyli L oraz N? Pod jakie numery w styczniku?
  • Poziom 39  
    Zasilanie stycznika na dwóch zaciskach, do których są podłączone przewody cewki stycznika.
  • Poziom 22  
    nikusert ale jakie są numery tych zasisków? Gdzie należy podłączyć L (jaki numer zacisku) a do jakiego zacisku N (jaki numer)?
  • Poziom 16  
    Na cewce nie ma różnicy gdzie podłączysz L a gdzie N.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Na TSM-ce zaciski cewki chyba są oznakowane "a" i "b" ale nie jestem pewien, napewno nie mają numeru. W nowszych typach styczników oznacza się je "A1" i "A2"
  • Poziom 39  
    Tak oznaczenie jest a,b zaciski cewki.
  • Poziom 39  
    Na cewce lub z boku na metalowej tabliczce jest oznaczone na jakie jest napięcie.Cewki były na 24, 220 ,380V .
  • Poziom 22  
    nikusert podłączyłem zasilanie 230VAC pod zaciski a oraz b. Stycznik zaczął podskakiwać na podłodze i to wszystko. Styki nie zostały zwarte.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    mgiro napisał:
    nikusert podłączyłem zasilanie 230VAC pod zaciski a oraz b. Stycznik zaczął podskakiwać na podłodze i to wszystko. Styki nie zostały zwarte.


    A cewka jest na 230V AC? Sprawdzić na samej cewce a nie na tabliczce.
    Stycznik jest nowy sprawny?
  • Poziom 39  
    Przewody przykładasz, czy masz przykręcone do zacisków.To że stycznik skacze gdy masz przykręcone przewody ,może świadczyć że przewody wychodzące z cewki mogą nie łączyć ,lub być nadłamane.
  • Poziom 16  
    mgiro napisał:
    Stycznik zaczął podskakiwać na podłodze i to wszystko. Styki nie zostały zwarte

    Styki są zwarte tylko wtedy, gdy na cewce jest napięcie. Jeżeli dotykałeś przewodami do zacisków a nie przykręciłeś na stałe, to iskrzyło Ci na zaciskach a stycznik na przemian łapał-puszczał i skakał.
  • Poziom 22  
    zwolmar przykręciłem kable do zacisków. Po podłączeniu zasilania sprawdziłem przejście pomiędzy stykami. Niestyty nie były zwarte.
  • Poziom 16  
    Czy stycznik "złapał"? Czy wcześniej go rozbierałeś?
    Jeżeli złapał a mimo to nie zamknął styków to są dwie możliwości. Mogą być wypalone styki (ale rzadko się zdarza żeby trzy jednocześnie się wypaliły) albo metalowy rdzeń ruchomy urwał się od ebonitowej części ze stykami (są ze sobą zasprzęglone przy pomocy dwóch stalowych drucików sprężystych).
    Jeżeli zaś nie złapał ale buczał, warczał to by znaczyło albo uszkodzenie rdzenia (np. zabrudzony, zardzewiały rozklepany i zaklinowany w cewce, pęknięty zwój zwarty w rdzeniu) albo zwarcie zwojowe w cewce, albo nieodpowiednie napięcie (za wysokie, 380V).
    No i trzecia możliwość, po podaniu napięcia na cewkę nic się nie dzieje, to świadczy o przerwie w cewce.
    W każdym przypadku musisz rozebrać stycznik na elementy pierwsze i wymienić (naprawić) uszkodzoną część albo łatwiej wymienić cały stycznik na nowszy model.
  • Poziom 9  
    Jak w temacie. Rozebrałem do czyszczenia jak na zdjęciu. Pytania : rdzeń (1) ma "dołek" przy wejściu przewodu do cewki. To jakieś wytopienie czy tak jest "odlane"? Nie rozbierałem wcześniej takiego. Na co zwrócić uwagę przy czyszczeniu? Ten akurat pracował w trudnych warunkach ( wilgoć i tłuszcze ). Mocno brzęczał -ale nie zawsze. Czasem po trzecim- czwartym załączeniu był znośny. Załączał grzałki w patelni elektrycznej trzyfazowej.
    Czy zamiast uszkodzonego-odłączonego dawniej już termostatu ktoś praktykował użycie n.p. włącznika czasowego tak aby można było ustawiając czaso-okresy załączania/wyłączania sterować częściowo temperaturą grzałek? W tej chwili obsługa reguluje temperaturę włącznikiem . Buczący stycznik TSM-1 660V 16A, cewka 220V, 50Hz Buczący stycznik TSM-1 660V 16A, cewka 220V, 50Hz
    Pod rdzeniem jest taka cienka prostokątna przekładka (ok.1x1,5 cm)z prostokątnym również wycięciem. Co to ? Rozerwałem przy demontażu.
  • Poziom 16  
    W rdzeniu nie ma żadnych wytopień, bo nie mają jak powstać. Ów "dołek" o który pytasz, jeżeli dobrze zrozumiałem Twoje pytanie, to ślad po podkładce, która jest przyklejona (a przynajmniej powinna być) na dnie stycznika pod rdzeniem. Podkładka, którą rozerwałeś, nie była pod rdzeniem ale na rdzeniu na jego środkowej kolumnie, pod cewką. Jest wykonana z preszpanu (impregnowanej tekturki), likwiduje luz cewki na rdzeniu i ochrania przed uszkodzeniem. Przy czyszczeniu zwróć uwagę na czystość powierzchni przylegających do siebie rdzenia. Kurz, brud, tłuszcz usuń delikatnie np. nożem a następnie umyj benzyną, denaturatem. Można przetrzeć drobnoziarnistym papierem ściernym ale bardzo delikatnie żeby nie narobić rys, bo będzie brzęczał już cały czas. Czasem się zdarza,że rdzeń jest rozklepany i ciężko chodzi w cewce. Można go wtedy przyszlifować po bokach do nominalnego wymiaru ale generalnie, to powinien być wymieniony. Spotyka się też inne uszkodzenie rdzenia, polegające na pęknięciu miedzianego zwoju (pętli) znajdującego się na bocznych kolumnach dolnej części rdzenia. Taka usterka również dyskwalifikuje stycznik. To tyle o rdzeniu, pozostają styki. Nie mogą mieć wypaleń, muszą dobrze do siebie przylegać i być czyste. Brud na stykach czyścimy tak jak z rdzenia. Ważną rzeczą jest czystość i regulacja styków pomocniczych. Boczki stycznika są przykręcone dwiema śrubkami M3 i mają możliwość regulacji góra-dół. Przy złym wyregulowaniu albo stycznik będzie brzęczał albo nie będzie się podtrzymywał. O tym, że sprężynki nie mogą być pęknięte lub zdeformowane chyba nie muszę pisać.
    Czy termostatu nie można wymienić? Zamiast inwestować w czasówkę, lepiej kupić termostat. Jest bezpieczniej i zgodnie z intencją producenta. Ustawiając odpowiednio czasy oczywiście da sie uzyskać regulację temperatury ale jest to krzyk rozpaczy, gdy nie da się już inaczej. Termostat nie musi być fabryczny, jest wiele przekaźników z zewnętrzną sondą to pomiaru temperatury. Jeśli zechcesz, to napewno znajdziesz coś odpowiedniego.
    Życzę powodzenia i Wesołych Świąt.
  • Poziom 9  
    Zwolmar- dziękuję za szybką i wyczerpującą pomoc. Miałem na myśli (wytopienie ) to coś widoczne bardziej na drugim moim zdjęciu -po powiększeniu /element 1- tuż przy wejściu prawego przewodu w cewkę. Takie skośne nieregularne zagłębienie. Wskazówki wykorzystam . Dam znać czy zadziałało i czy buczenie ustało. Pozdrawiam.
    Wszystkiego dobrego w Święta i po również.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    To mi wygląda na zwój zwarty, który ogranicza ale nie eliminuje pulsowania siły przyciągnięcia zwory. Zjawisko niepożądane, gdyż wywołuje drgania mechaniczne które szkodzi zestykom, połączeniom mechanicznym, no i naszym uszom.
    Z reguły wszelkie zabiegi typu czyszczenie czy szlifowanie powierzchni zwory nie przynoszą pożądanego efektu, a jeśli już, to chwilowy. Żadne szlifowanie rdzenia nie powinno mieć miejsca!
    Aparat (stycznik) należy wymienić.
  • Poziom 16  
    Chyba rozumiem Twoje pytanie, interesuje Cię taki podłużny otwór w karkasie cewki przy jednym z wyprowadzeń? Jest tak celowo odlany karkas, żeby mógł być uniwersalny na różne napięcia. Łatwiej jest wyprowadzić końcówkę uzwojenia przy zmieniającej się liczbie zwoji.
    Akrzy74 napisał:
    Z reguły wszelkie zabiegi typu czyszczenie czy szlifowanie powierzchni zwory nie przynoszą pożądanego efektu, a jeśli już, to chwilowy. Żadne szlifowanie rdzenia nie powinno mieć miejsca!

    Nie mogę się w pełni zgodzić z kolegą. Mamy w pracy starą maszynę do produkcji krat podestowych, wykonaną w latach 70 w Austrii na przekaźnikach Telemecanigue. Ponieważ wokół jest duże zapylenie i występuje mgła olejowa więc na rdzeniach osadza się i ubija brud trudny do usunięcia. Po ok. roku przekaźniki dosłownie grają. Przy wymianie na nowe oczywiście temat wraca jak bumerang. Ponieważ jest ich ponad setka bardziej opłaca sie czyścić regularnie rdzenie, niż je wymieniać. Tym bardziej, że jest to czynność prosta, nie trzeba nawet odpinać przewodów. Wiekszość styczników jest nadal oryginalna.
  • Poziom 9  
    Działa już ponad tydzień po czyszczeniu-hałasuje około 30 % tego co przed. To co rozerwałem zastąpiłem po chirurgicznym zabiegu cięcia podobnej grubości tekturką.
    pozdrawiam.