Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
SterControlSterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Citroen Xsara II 2003 2.0HDi nietypowa usterka, nikt nie wie o co chodzi

posiadacz xsary HDI 10 Paź 2013 22:15 40569 162
  • #121
    pit1976
    Poziom 15  
    jedyne co mi przychodzi do głowy to,ze po odłąceniu przepływki zamyka się EGR i wtedy osiągi są lepsze.Autor napisał że egr jest zaślepiony,a może tak nie jest lub zaślepka jest dziurawa
  • SterControlSterControl
  • #122
    diodabg
    Poziom 30  
    posiadacz xsary HDI napisał:
    No i spełnia się mój najczarniejszy scenariusz, czyli wpakowałem kasę w turbo, a efekt jest mizerny. Samochód chodzi odrobinę lepiej, ale nadal to nie jest to

    Kolego co innego turbo na stole a co innego w aucie? Sprawdziłeś że turbo jest ok ale ciągle nie wiesz jak doładowuje w twoim samochodzie...
    Jeżeli masz zapchany wydech to turbo się nie rozpędza i to może być powód braku mocy. Może ale nie musi !!! ;) Teoryzując może być przytkany wydech i od kolektora aż do zapchanego np. katalizatora jest wysokie ciśnienie i b.wysoka temperatura i to może być powodem że musieli podremontować ci turbo... Ale znowu może to być powód ale nie musi... Po prostu sprawdz te ciśnienie doładowania wreszcie albo odkręć wydech za turbiną i się przejedz bo to jest elementem diagnostyki aby wykluczyć turbo i na dodatek nic nie kosztuje.
    W przeciwnym razie za kilka tygodni napiszesz wymieniłem wtryski i dalej klops...
    Zanim wydasz sianko na wtryski musisz być pewny że turbo jest ok /tzn. doładowanie w twoim aucie jest ok/ ... ;)
  • SterControlSterControl
  • #123
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    EGR jest na pewno zaślepiony porządną zaślepką, która jest uszczelniona sylikonem.
    jak kat był zdjęty to go mniej więcej sprawdziliśmy, światło latarki wwydobywa się przez siatkę, więc jakby ok. Trzba więc jeszcze raz sprawdzić przepływkę, sprawdzić kompresje, katalizator, sprawdzić ciśnienie doładowania i sprawdzić wtryski. Każda z tych diagnostyk łączy się z kolejnymi kosztami, zwłaszcza że nie mam dostępu do kanału, więc wszystko muszę zlecać mechanikom...
  • #124
    żałosna udręka
    Poziom 33  
    Nie wiecie (nie wszyscy)do czego jest MAF. Silnik ma trochę gorsze lub takie same osiągi po odłączeniu przepływomierza, tylko gdy sterownik posiada dodatkowo informacje z czujnika ciśnienia. Nie każdy HDI ma MAP. To rozwiązanie "zagadki" która wyłoniła się wyżej. Zanim szczęśliwy posiadacz Xsary wywali kasę na wtryski, to może by sprawdzić, czy sterownik podaje właściwą maksymalną dawkę? Nie przeczytałem jak na razie nic o mg/suw. Rozpięcie wydechu wydaje się być wskazane. Proszę ze mną nie polemizować tylko mnie ignorować.
  • #125
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    w moim hdi nie ma czujnika ciśnienia doładowania, a po odłączeniu przepływki działa on lepiej. Co to oznacza, bo już się gubię? W diagnostyce jest taki parametr, jak ilość wtryskiwanych mg ON na sów pracy silnika, dobrze zrozumiałem?

    Dodano po 49 [minuty]:

    Panowie, a test przelewowy powie mi coś o kondycji wtryskiwaczy? To chyba teraz jedyna rzecz, którą mogę zrobić sam, bez mechaników
  • #126
    zun
    Poziom 12  
    żałosna udręka napisał:
    Nie wiecie (nie wszyscy)do czego jest MAF. Silnik ma trochę gorsze lub takie same osiągi po odłączeniu przepływomierza, tylko gdy sterownik posiada dodatkowo informacje z czujnika ciśnienia. Nie każdy HDI ma MAP. To rozwiązanie "zagadki" która wyłoniła się wyżej. Zanim szczęśliwy posiadacz Xsary wywali kasę na wtryski, to może by sprawdzić, czy sterownik podaje właściwą maksymalną dawkę? Nie przeczytałem jak na razie nic o mg/suw. Rozpięcie wydechu wydaje się być wskazane. Proszę ze mną nie polemizować tylko mnie ignorować.


    Dlatego napisałem , że większość , a nie wszystkie - pierwsza generacja miała każda map sensor , znane mi drugie generacje tez mialy zarówno maf jak i map . Siemens jak widac ma swoja wlasna filozofie ;) Dlatego tez pytalem czy wywala checka , co było by najbardziej logiczne w takim wypadku ;) Aczkolwiek przyznaję , że dałem ciała , bo wcześniej w wątku doszlismy do tego , że ta wersja mapa nie ma ;).
    Przeczytac o dawce nie przeczytasz , ale mozesz ja sobi egoladnac na filmikach z diagnostyki podczas jazdy. Nie wzbudza kontrowersji. Wydech mozecie rozpoinac bo to nic nie kosztuje i nie odradzam tego - rozpinajcie. Ale mogę się założyć , że nic to nie da. Sprawdzanie ciśnienia na turbinie też. Turbina się nie kręci bo nie ma spalin , to moim zdaniem będzie powód braku doładowania i tego , że nasza fura nie jeździ . A , że system sterowania jest mega ubogi to i diagnostyka przebiega jak widać. I do przedmówcy - czemu się tak napinasz ? Wszelkie nieporozumienia związane z twoim wypowiedziami biorą się tylko i wyłącznie z tego , że nie czytasz tematu .
  • #127
    żałosna udręka
    Poziom 33  
    zun napisał:
    doszlismy do tego , że ta wersja mapa nie ma
    Będziecie koledzy na tyle wyrozumiali, że pozwolicie mi mieć inne zdanie w tej kwestii. Dziękuję, przepraszam, pozdrawiam, itp.
  • #128
    zun
    Poziom 12  
    Wiec wg Ciebie ta wersja ma Mapa .... to ciekawe bo post wczesniej stwierdzasz ze go nie ma .
  • #129
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Udręka, na prawdę nie ma tego czujnika. Pomijając fakt, że mówiło o tym kilku mechaników u których byłem i wielu forumowiczów, to ja widziałem cały układ dolotowy gdy był zdemontowany i od turbiny, wszystkie rury dolotowe i sam kolektor, nigdzie fizycznie nie widać żadnego czujnika.

    pozdro
  • #130
    kybernetes
    Poziom 39  
    Ale o czym tu w ogóle dyskutować? Czujnika ciśnienia w kolektorze tam nie ma i tyle. A jak kolega żałosna udręka ma inne zdanie na ten temat to jego prawo, żyjemy w wolnym kraju i za myślenie nie wsadzają.
  • #131
    atip
    Poziom 15  
    Wtryski, to strata czasu. Moze miec problemy z odpalaniem, a nie strata mocy. Przy pozadnym przygazowaniu dzwignia na turbie powinna odbijac.
    Trzeba to sprawdzic, bo ciagle nie wiemy czy to turbo laduje.
    Ale jesli po odpieciu MAF jest wyrazna roznica, to moze byc sam MAF uszkodzony.
    P.S. przepraszam za polskie ogonki.
  • #132
    zun
    Poziom 12  
    atip napisał:
    Wtryski, to strata czasu. Moze miec problemy z odpalaniem, a nie strata mocy. Przy pozadnym przygazowaniu dzwignia na turbie powinna odbijac.
    Trzeba to sprawdzic, bo ciagle nie wiemy czy to turbo laduje.
    Ale jesli po odpieciu MAF jest wyrazna roznica, to moze byc sam MAF uszkodzony.
    P.S. przepraszam za polskie ogonki.


    Na postoju ? Jak ty chcesz wygenerować takie ciśnienie spalin bez obciążenia , aby turbo wyprodukowało choćby 0.5 bara ....
    A twoja teoria na temat odpalania dziurawa jak sito - wtrysk może być szczelny na tyle , aby te kilkaset barów do odpalenia utrzymać bez problemu , ale może mieć problemy z większymi ciśnieniami - wystarczy jeden wadliwy. Nie wiem jak jest z wtryskami siemensa , w boschowskich raczej się nie zdaża , ale w delphi to dość częsta usterka - pierwsze partie , które trafiały do OM651 Mercedesa kilka lat temu czasami nie wytrzymywały kilku tysięcy kilometrów - i to nie były jednostkowe problemy , mimo tego , że wprowadzili je kilka lat temu to do dzisiaj Mercedes walczy z błędem - dla wszystkich OM651 szybko wprowadzono akcje wymiany wtryskow , pozniej nastepna az w koncu ostatecznie zmienili caly system - wtryski innej konstrukcji , do tego nowa wiazka , modyfikacja ukladu paliwowego i nowy komputer ;) To byla niezla porazka. Na poczatku kazde ASO dostalo specjalne auto zastepcze ( W212) tylko i wylacznie do uzycia w razie awarii u klienta z silnikami 651 - niestety tylko jedno .... miało co robic , a przydaloby sie kilka sztuk ;) Tez by nie staly. Ale nawet z tymi co sa teraz , juz po wszelkich zmianach bywaja jaja - auto odpala idealnie , ale mocy brak - diagnostyka dupa , ecu nie widzi problemu . Na poczatku dawali taki specjalny zestaw do czysczenia wtryskow - czasami pomagalo , ale czesto zastosowanie procedury konczylo sie na unieruchomieniu pojazdu - wtedy juz tylko nowy wtryskiwacz ;)

    Podsumowując - sprawdzenie turbo na postoju strata czasu , sprawdzenie turbo podczas jazdy da tylko informacje o tym czy jest ciśnienie czy nie - nie da jednoznacznej odpowiedzi na temat tego , czy jest sprawne czy nie = bo jesli np wtryski nie daja i spalin nie ma to i turbo nie napompuje. Jedynie sprawdzenie turb o chocby organoleptycznie moze cos powiedziec - gdyby sie rozlecialo to po pierwsze bylo by slychac , zawsze mozna ogladnac wirnik - jak jest caly , luzy w normie i kreci sie swobodnie to co niby waszym zdaniem moze jej byc ?? Bez jaj. To nie prom kosmiczny , weryfikacja suszarki nawet w domowych warunkach mozna przeprowadzic skutecznie.
  • #133
    atip
    Poziom 15  
    Byc moze moje doswiadczenie jest zbyt male, bo nigdy nie spotkalem sie z wtryskami powodujacymi spadek mocy.
    Dlaczego wiec znaczaco wzrasta po odlaczeniu MAF?
  • #134
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    zun napisał:
    Bez jaj. To nie prom kosmiczny
    Masz racje zun w czasie trwania tego topicu naprawiłem kilka xsar i perzotów z tym silnikiem .
    I troszke znudziło mnie to że nie ma żadnej rzeczowej diagnostykiaj j tylko domysły i wymiana na pałe.
    Jeśli podejżewasz wtryski daj je do sprawdzenia, jeśli turbine daj do sprawdzenia.....
  • #135
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Panowie celem aktualizacji, turbina była sprawdzana, a nawet zrobiono "małą"
    regeneracje, czyli uszczelniacze, łożyska, panewki. Wirniki są dobre, wszystko przeczyszczone. luz na niej znacznie się zmniejszył, wałek obracał się swobodnie więc zakładam, że turbo jest ok. Pisałem o tym wcześniej, ale może nie każdy doczytał - swoją drogą się nie dziwie, bo temat faktycznie może juz stawać się nudny.
    Teraz mam w planach zrobić przelewowy test wtrysków(jak tylko będę miał chwilkę wolnego czasu) Jak jeden czy dwa wyjdą dużo gorzej od reszty to będzie jasna sprawa. Jak wyjdą podobnie, to będziemy się zastanawiać.
    Jeszcze jedno, po odpięciu przepływki auto nie działa tak, jak powinno. Owszem chodzi znacznie lepiej, a zwłaszcza na I biegu ma lepszy start, ale im większa prędkość, tym gorzej przyśpiesza. Generalnie jazda tym samochodem nie ma nic wspólnego z przyjemnością.

    pozdr
  • #136
    zun
    Poziom 12  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    zun napisał:
    Bez jaj. To nie prom kosmiczny
    Masz racje zun w czasie trwania tego topicu naprawiłem kilka xsar i perzotów z tym silnikiem .
    I troszke znudziło mnie to że nie ma żadnej rzeczowej diagnostykiaj j tylko domysły i wymiana na pałe.
    Jeśli podejżewasz wtryski daj je do sprawdzenia, jeśli turbine daj do sprawdzenia.....


    Podpisuję się pod tym. A zakładowi , który przeprowadza naprawę w ten sposób co u Ciebie nie zapłaciłbym złamanego grosza - za nic , za części , za robotę - za nic , i z pełną świadomością prawną mógłbyś odebrać samochód. Nie zrobili to czego im zleciłeś - spadać . Kilka rzeczy do sprawdzenia , gdyby ktoś przysiadł i miał sprawdzić wszystko co trzeba zajęło by to góra dniówkę. A tak klepiemy tu od miesięcy a Ty nie masz auta. I to jest po trochu twoja wina - bo na to pozwalasz. Kiedy Polacy się nauczą , że płaci się to się wymaga - i przede wszystkim płaci się za wykonaną usługę , nie za wróżenie z fusów i partactwo. Zdarzają się takie zagwozdki , że auta nie można rozpracować - ale nie w przypadku usterki , która jest cały czas. Nie raz wtopiliśmy z diagnozami i naprawami , ale to zawsze były usterki przerywane - coś się czasem dzieje , klient nie do końca potrafi określić warunków - dłubiesz coś , wydaje Ci się , że jest dobrze a tu po tygodniu wraca , że dalej to samo - ale tu nie ma takiego problemu , auto nie jedzie cały czas , więc grzebie do momentu kiedy nie zacznie jechać.
  • #137
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    posiadacz xsary HDI napisał:
    Generalnie jazda tym samochodem nie ma nic wspólnego z przyjemnością.

    Jeśli chcesz zaznać przyjemności w tym samochodzie to nie wydawaj majątku na naprawe tylko 50/100zł -tyle kosztuje przyjemność.
    Dla przyjemności z jazdy jest bmw 525i lub mesiek cl.
  • #138
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Wszystko się zgadza, może nie powinienem płacić, ale za te wszystkie diagnozy na razie nie płaciłem, tylko za naprawę turbiny bo i tak wymagała naprawy, no i na początku za całą wymianę uszczelki głowicy itp. Owszem, mogę zlecić pełną diagnostykę, ale więszkość mechaników mówi "albo turbo albo wtryski skoro błędów żadnych w lexii nie ma". Samo sprawdzenie wtrysków wraz z "wymont-mont" to koszt 400 zł a później założę się, że zakład zajmujący się wtryskami i tak będzie chciał je regenerować, nawet jak są w miarę ok, bo przecież nowe już nie są i na pewno nie trzymają idealnie parametrów, czyli kolejne 2 tyś i nie wiadomo czy to coś da....chcę trochę tych kosztów, które i tak już są ogromnę zaoszczędzić, dlatego właśnie powstał ten wątek i proszę Was o pomoc.

    Powiedzcie mi Panowie, a jak jest z kodowaniem wtryskiwaczy? Czy po wymianie np. jednego z nich trzeba dokonać takiej operacji? Czy można to zrobić samemu w lexii czy trzeba do Aso jechać? No i czy przypadkiem moje wtryski nie powinny być ponownie "zakodowane" skoro były odłączane i wyjmowane z głowicy? Może w tym tkwi problem?

    pozdr

    Dodano po 2 [godziny] 28 [minuty]:

    Gdzieś znalazłem wątek, z którego wynika, że wtryski w HDI koduje się tylko w wersjach z Fapem i nowszych. Chciałbym tylko, abyście Panowie mi potwierdzili tą informację.

    pozdr
  • #140
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Zrobiłem test przelewowy, choć nie wiem czy go nie powtórzę w wolnej chwili, ale o tym później.

    Oto wyniki testu po 3 minutach na wolnych obrotach:
    1 18ml.
    2 14ml.
    3 17ml.
    4 15ml.


    (uwzględniłem również pojemność wężyków, tj. ok 5 cm każdy, średnica wnętrza ok 2,5 mm. dodałem więc do każdego z parametrów po 3 ml.

    Chyba nieźle to wygląda prawda? Nie ma zbyt dużych rozbieżności.
    A teraz o tym, dlaczego nie jestem pewny czy test wykonałem rzetelnie, niestety silnik nie miał 90 stopni, a zaledwie 70, czy to może stanowić jakiś problem?
    Poza tym, później jeszcze chciałem sprawdzić, jak to wygląda na wyższych obrotach, ale po wkręceniu silnika na 2 tyś przewróciła się jedna ze strzykawek, wylewając z siebie większą cześć swojej zawartości, więc test musiałem przerwać ;) Dodatkowo, co ciekawe, po odpaleniu silnika, z wężyka, którym ON idzie z przelewów wtryskiwaczy do(chyba) baku lub filtra paliwa siknęło paliwo. Czy tak powinno być? Później musiałem zaślepić w.w. wężyk. A no i jeszcze po odpięciu przelewowych wężyków układ się nieco zapowietrzył, tj widać była, jak z węży od pompy do filtra spłynęło paliwo pojawiły się pęcherzyki.

    Jeżeli uznamy, że ten test wyszedł ok, to jeszcze sprawdzę kat, prawdpodobnie go wycinając i jak to nic nie da, a pewnie nie, to oddam auto w ręce fachowców.

    ps.: jeszcze jedna ważna uwaga, nie wiem, czy o tym wspominałem, ale ostatnio jak jest chłodniej, to silnik po odpaleniu chodzi słabo, tzn. dość głośno klekocze i dostępna jest jeszcze mniejsza moc, niż po rozgrzaniu. To normalne, że diesle kiepsko chodzą na zimo i potrzebują chwili, aby złapać temperaturę?

    pozdrawiam serdecznie,
  • #141
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Mały upgrade do mojego wątku, byłem wczoraj u tłumikowca, wyciął on kata i przedmuchał sprężonym powietrzem, nie był on zbytnio zatkany, raczej drożny. Poza tym przejechałem się autem z wyciętym katalizatorem i nie było żadnej poprawy, auto chodzi tak samo, więc katalizator możemy wykluczyć.
    Tak jeszcze dwie rzeczy mi nie dają spokoju:

    1 uszczelka\podkładka pod wtryski. Mechanik mówił, że składając głowicę zastosował nie nominalne, tylko naprawcze podkładki (nie wiem, grubsze lub cieńsze od standardowych)może to ma wpływ? przecież końcówka wtrysku jak jest o minimetr za płytko lub za daleko w komorze spalania, to nie jest to chyba bez znaczenia?
    2 Zdecydowanie na odpiętym przepływomierzu auto lepiech chodzi w zakresie od 1 do 2 krpm a nieco gorzej w zakresie od 2krpm do końca. na podpiętej przepływce jest odwrotnie, znacznie gorzej ciągnie z dołu a trochę lepiej z góry.
    No i cały czas z tym pedałem gazu, jak się go "mizia" raz mocniej, raz słabiej, to za którymś razem samochód na prawdę czuć że ma ochotę przyśpieszyć. Dziwne to.

    W poniedziałek jestem umówiony z kolejnym mechanikiem.
    Zobaczymy.
    pozdr
  • #142
    T5
    Admin grupy Samochody
    posiadacz xsary HDI napisał:
    Mechanik mówił, że składając głowicę zastosował nie nominalne, tylko naprawcze podkładki (nie wiem, grubsze lub cieńsze od standardowych)może to ma wpływ? przecież końcówka wtrysku jak jest o minimetr za płytko lub za daleko w komorze spalania, to nie jest to chyba bez znaczenia?
    Wymień te podkładki na właściwe i sprawdź czy czasami wtryskiwacz nie siedzi na dwóch. Ten milimetr ma kolosalne znaczenie.
  • #143
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    No właśnie dzwoniłem do Citroena i dowiedziałem się, że faktycznie występują dwa rodzaje podkładek, nominały i reperatirki, ale Pan od części zamiennych nie potrafił mi wyjasnić kiedy stosuje się te drugie.
    W każdym razie mój mechanik założył właśnie reperaturki, czyli grubsze podkładki. O co tu chodzi, bo nigdzie w necie nie mogę znaleźć żadnych informacji?

    Dodano po 15 [minuty]:

    i znowu update, dzwoniłem ponownie, podałem nr vin i okazuje się że w moim silniku nie wystepują podkładki reperaturki tylko nominalne. Więc jak mechanik założył te grubsze, to chyba mamy przyczynę problemu ;)

    Dam znać, jak tylko wymienię podkładki na właściwe.

    pozdr
  • #144
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    No niestety, okazało się, że podkładki są takie, jakie być powinny. Tak, czy siak wymieniłem na nowe, skoro już rozebralem. Efektu oczywiście brak. Samochód odstawiłem do warsztatu, dam znać co i jak.

    pozdr
  • #145
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Panowie, pomocy, bo już mi się płakać chce....

    Przed chwilą rozmawiałem z moim mechanikiem (nie tym, który wykonywał feralną naprawę) i dowiedziałem się, że sprawdził wszystko co możliwe i nie widzi przyczyny problemów z silnikiem. Stwierdził, że jego zdaniem na 99% winowajcą jest źle ustawiony rozrząd, lub, i to bardziej prawdopodobne uszkodzona głowica.
    Dodam jeszcze, że (już o tym wspominałem, a to bardzo ważne) jak jest chłodniejszy dzień (7-12st) to samochód rano po odpaleniu chodzi tragicznie, jest głośny jak traktor, a podczas dodawania gazu słychać jakiś stukot, coś jakby spalanie stukowe w benzyniaku.
    Mechanik twierdzi, że na brak mocy mogłyby wpływać wtryskiwacze, choć w ich uszkodzenie on w to wątpi, ale na te przerażające dźwięki z rana na pewno nie.
    Należy więc ponownie zdjąć głowicę i dokładnie ją sprawdzić, mechanik więc polecił mi abym wrócił do warsztatu pierwotnego, czyli inaczej mówiąc do panów partaczy.

    Panowie, powiedzcie mi, co ja mam teraz robić.
    Myślałem o jakimś Uokik-u, ale nie mogę się dodzwonić, sprawa w sądzie to pewnie ze dwa lata w naszym kraju, wątpie, że oni będą chcieli ponownie ściągać tą głowicę w ramach gwarancji. A może odwiedzić innego mechanika, aby mieć pewność co do tej diagnozy?
    Naprawdę błagam Was o pomoc, bo ja już nie daję sobie rady z tym problemem,

    PS.:Mechanik ten przyznał po raz kolejny, że samochód nie przyśpiesza wogóle i dobrze pamięta, jak chodził wcześniej, bez porównania lepiej, fakt ten może definitywnie wykluczyć kwestię mojej błędnej percepcji co do osiągów auta.

    PS.: mechanik partacz założył owszem grubszą uszczelkę pod głowicą, ale twierdzi, że jest ona specjalnie dobrana i o tyle grubsza, o ile została splanowana głowica. To źle???

    Przede wszystkim zależy mi na tym, abyście powiedzieli mi czy te dziwne dźwięki na zimno mogą być spowodowane czymś innym niż uszkodzona głowica, bo gdybym miał pewność na 100 że to ona, to bym wiedział jak gadać z mechanikiem partaczem.
  • #146
    zun
    Poziom 12  
    Słuchaj , ale to już chyba wiesz od dawna - niechce mi się teraz szukać , ale już dawno temu napisał Ci , że mi to wygląda na uszkodzenie mechaniczne lub źle ustawiony rozrząd i najlepiej byłoby ściągnąć głowę . A przed tym można zrobić proste testy na kompresję i szczelność . A stuk może być spowodowany uszkodzonym wtryskiem tak przy okazji - dźwięk porównywalny ze stukaniem detonacyjnym , rzadko się zdarza w CR , ale się zdarza , w starych dieslach tak stukają wtryski póki się nie odpowietrzą. Postrasz Panów jakimś wymyślnym pismem , może się przestraszą i w końcu zachowają sie jak fachowcy i zrobią to do porządku. Powtórzę jeszcze raz - jesteś właścicielem samochodu (aczkolwiek w mojej prywatnej opinii nazwanie tak citroena to nadużycie ;) ) a nie promu kosmicznego - mechanik z dwoma sprawnymi rękami i przeciętną ilością szarych komórek , który zna podstawy działania silnika spalinowego w tym przypadku powinien sobie poradzić z diagnozą w ciągu jednej dniówki.
  • #147
    posiadacz xsary HDI
    Poziom 10  
    Czyli stuki Zun mogą być przez wtryski tak?
    To może jednak najpierw te wtryski dać do sprawdzenia, zanim zacznę besztać mechanika partacza za uszkodzoną głowicę?
    Przypomnę, że wtryski nie były jeszcze sprawdzane, oprócz korekcji wtryskiwaczy i testu przelewowego, które to wyszły pozytywnie
  • #148
    zun
    Poziom 12  
    Mogą stukać , można je sprawdzić przed zrzucaniem głowicy - ale gdyby auto trafiło do mnie to wyciągnąłbym wtryski , zawiózł do sprawdzenia , wiedząc , że to nie potrwa długo i przypuszczając , że jednak uszkodzenie jest w środku od razu przygotowałbym się do zrucenia głowicy - tak jak mówię , rozgarnięty mechanik , jedna dniówka i powinno być auto zdiagnozowane. A znając życie wyciągniesz wtryski , unieruchomisz auto na kilka dni i jak wynik testu wtrysków nic nie powie to znowu jesteś w plecy kasę i czas - na takie diagnozowanie auta może sobie pozwolić człowiek , który ma kilka aut , specjalnie mu nie zależy na tym , jest amatorem i chce się poduczyć - wtedy sobie co jakiś czas coś grzebnie , coś wyeliminuje - w twoim wypadku niekompetencja fachowców generuje ogromne koszty - nie do przyjęcia . Domyślam się , że za pieniądze , które straciłeś przy całej tej historii zakupiłbyś już sprawne autko. W szanowanym warsztacie dostałbyś auto zastępcze pod dupę i mechaniory by siedziały póki by nie zrobiły - nie powiem , może rachunek później niebyłby mały , bo mogłoby się okazać , że to nie z winy warsztatu , ale dopóki tego nie wiadomo warsztat nie ryzykował nieprzyjemności - a i tak pewnie gdyby się okazało , że warsztat nie ma nic wspólnego z awarią to rachunek byłby pewnie o 1/2 , a może nawet 3/4 niższy od tego co już poniosłeś - i to z kosztem auta zastępczego. Tak jest u nas , ale wiem , że warsztaty rzadko tak działają - my tak działamy , bo mamy zbyt dużo do stracenia , a nasi klienci nie wahaliby się ani chwili przed tym , żeby sprawą się zająć - inne warsztaty wychodzą z założenia , że klient i tak nic nie zrobi. My wychodzimy z założenia , że po pierwsze klient nam daje nieźle zarobić , po drugie jak zacznie działać konsekwencje mogą być tragiczne. Dopóki warsztaty nie zaczną tak podchodzić do sprawy to takie historie jak twoja będą codziennością .
    Pomijam fakt , że szanujący warsztat jest ubezpieczony od błędów przy robocie - my mamy np takie ubezpieczenie na kwoty powyżej 500 pln - jeśli mechanik coś spieprzy i koszt takiej pomyłki przekroczy 500 pln to ubezpieczalnia pokrywa netto koszty.
  • #149
    diodabg
    Poziom 30  
    Spytaj mechaników czy frezowali gniazda wtryskiwaczy, może zrobili to zbyt mocno i wtryski siedzą za nisko ?
  • #150
    żałosna udręka
    Poziom 33  
    Grubsza uszczelka pod głowicą? A z jakiej okazji? Może mi się coś myli, ale to jest płaska głowica, a komora w tłoku.