Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Citroen Xsara II 2003 2.0HDi nietypowa usterka, nikt nie wie o co chodzi

posiadacz xsary HDI 19 Sep 2013 16:24 42783 162
Texa Poland
  • #91
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Oto i mój VIN: ******************

    pozdr
  • Texa Poland
  • Texa Poland
  • #93
    żałosna udręka
    Level 33  
    Na filmiku jest czujnik ciśnienia, a przepustnicy podobno nie ma. A ja tam widzę jeszcze dwie pozycje dla wysterowania solenoidów. Czyli EGR i co by jeszcze miało być? Drugi na tyle ile da się zobaczyć podchodzi pod sterowanie turbiny. Diagnozują Lexią, więc to nie wina sprzętu. Ale chętnie zobaczyłbym identyfikację kalkulatora.
  • #94
    kybernetes
    Level 39  
    Przepraszam, rzeczywiście - przepustnicy też nie ma tylko goły EGR.
  • #95
    żałosna udręka
    Level 33  
    Citroen Xsara II 2003 2.0HDi nietypowa usterka, nikt nie wie o co chodzi Ma dwa zaworki? Gdzie są podłączone?
  • #96
    zun
    Level 12  
    Jesteś niezniszczalny . Przypominasz mi pewnego Pana z telewizji : "I nikt mi nie wmówi , że białe jest białe a czarne jest czarne"

    Oto turbina z tego wozu - ty mi pokaż gdzie podłączasz tego swojego zawora :
    Citroen Xsara II 2003 2.0HDi nietypowa usterka, nikt nie wie o co chodzi

    A jak znam zycie zestaw zaworow , ktorego zdjecie wkleiles pochodzi z fury z turbina o zmiennej geometrii , czyli nie z takiego silnika , ktory ma zalozyciel tematu .... albo z wersji gdzie jest przepustnica.
  • #97
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Tak jak napisał ZUN, Turbina nie jest sterowana przez sterownik. Wężyk z pompy próżniowej idzie trójnikiem do serwo hamulca oraz do elektrozaworu od EGR. Nie ma więcej elektrozaworów w tym samochodzie.
  • #98
    żałosna udręka
    Level 33  
    Miałem kiedyś przypadek Peugeota 306 96r. Zamówiona część w serwisie w/g VIN i nie pasuje. W serwisie mają go jako 1,6 a ja przed nosem mam 1,8. Klient pierwszy właściciel kobieta. Czyli co? Wygląda, że ktoś tu coś kręci? Mogło by tak być, gdyby nie to, że to nie klient tylko moja matka! Wiem w którym salonie odbierała itd. Więc wybaczcie panowie, że mam w ... numery VIN, jak również zapewnienia klienta. Naprawiam to co mam przed oczami, a nie podążam tropem brzozy za mgłą. Trochę się dziwię, że tak łatwo dajecie głowę za takie błahostki, niczym niektórzy eksperci. Ja też bardziej spodziewam się turbiny jak na zdjęciu z RHY, choćby statystycznie. Jak jednak znam życie okaże się np, że jest przepustnica i ktoś ją tak podłączył, że zamyka się na obrotach.
    Nie dawno odwiedził mnie leciwy Excort Zetec z podmienionym w poprzednim warsztacie przepływomierzem. Klient sam zauważył, że ten element jest dziwnie czysty, a znajduje się dość daleko, od wymienianej chłodnicy. (I tak miał szczęście, że mu szczotek w rozruszniku nie podmienili.) Z takiej lekcji wyciągnąłem wniosek, że nikt nie wie co tam siedzi. Może turbina jest zamieniona na uszkodzoną, bo przecież skoro padła uszczelka to silnik był przegrzany itp. Przypomniał mi się teraz jeszcze przypadek podmiany całego silnika, w gwarancyjnym samochodzie w autoryzowanym serwisie, podczas naprawy blacharskiej. (Sprawa w sądzie) A może to tylko moje konfabulacje? Nie. To właśnie jest żałosna udręka.
  • #99
    zun
    Level 12  
    Z jednej strony masz racje - przez kilka ładnych lat w ASO widziałem różne cuda . Coprawda w tym ASO nie do przyjęcia były takie rzeczy (nie ta klasa aut , inne wymagania co do serwisu - tu nikt by nie ryzykował utraty autoryzacji , zresztą to zawsze zależy od szefa serwisu - jeśli gość ma łeb na karku to takie rzeczy nie mogą mieć miejsca) ale w autach klientów widzieliśmy różne cuda. Nie mniej jednak wątku wielokrotnie były poruszane te tematy i klient opisał co ma pod maską - i wszystko pasuje do tej wersji silnika , poza tym tak jak zauważyłeś nie mamy auta przed oczami - nie możemy powąchać , posłuchać , podotykać , a przecież czasem tyle starczy ;) Możemy tylko opierać się na informacjach podanych przez klienta . I na tej podstawie wydaje mi się , że wszystko zostało juz tu powiedziane . Nic więcej się nie da bez wykonania rzeczy o których mu powiedzieliśmy . Myślę , że wielu z nas tu piszących gdyby dostało do ręki auto i miało odpowiedni , wcale nie wyszukany sprzęt - sprzęt , który na wyposażeniu każdego szanującego się warsztatu , a nawet wśród wielu garażowych pasjonatów (takich jak ja) ma na wyposażeniu to diagnoza pewnie wciągu jednego popołudnia była by postawiona. I nikt w to nie wątpi , nikt tego nie musi udowadniać . Ale nie mamy takiej możliwości , możemy tylko zupełnie charytatywnie wysilać umysły i starać się jakoś doradzić i próbować rozwiązać problem na odległość.
  • #100
    atip
    Level 15  
    Pan "posiadacz xsary HDI" wdać że ma trochę pojęcie o swoim aucie.
    Nie potrzebnie się "przepychacie"
    Turbinę można sprawdzić, nie będzie to dokładny test ale będzie wiadomo czy ładuje.
    Trzeba dobrze przygazować na maksa i jak silnik będzie się wkręcał w szczytowe obroty to powinno być "dobrze wyczuwalne - puchnięcie" przewodu dolotowego pomiędzy turbiną a kolektorem ssącym. Również powinno się zaobserwować "odbijanie" dźwigienki na turbie. Może da się zobaczyć przy pomocy małego lusterka.

    Druga sprawa to mocno mi to wygląda na rozrząd.
    Niestety nie mam tego silnika przed sobą a teraz nie pamiętam, czy ktoś może mi powiedzieć czy koła rozrządu na wale korbowym i wałku rozrządu są osadzone na klinie czy bez?
    Z rysunku rozrządu w autodata jak bym widział klin na wale korbowym.
    Czy mógłby to ktoś potwierdzić?

    Jeśli mamy rozwiązać ten problem i pomóc koledze to pozostaje nam eliminacja poszczególnych elementów tej "skomplikowanej układanki" - warsztat coś zwalił na 100 procent.
    Pozdro dla wszystkich.
  • #101
    zun
    Level 12  
    Czytałeś wątek ?
    Po pierwsze rozrząd był sprawdzany co najmniej dwa razy.
    Po drugie na wolnych obrotach w układzie nie będzie wystarczająco ciśnienia , żeby otworzyć wastegate , więc nici z lusterka itp . Puchnięcie jednak powinno rzeczywiście być wyczuwalne - nie mniej jednak jeśli go nie będzie to dalej nie można na 100% powiedzieć ze to turbina . Jak nie ma spalin to i turbina kiepsko robi. A to , że warsztat coś zwalił to raczej pewne od początku - pytanie tylko co.
  • #102
    żałosna udręka
    Level 33  
    Posiadacz xsary HDI dozuje napięcie. Nie ujawnił jeszcze taśm prawdy na których widać wysokie obroty i odczyt z przepływki. Ja preferuję taką metodę do diagnozy turbo. Najmniej brudząca.
  • #103
    pit1976
    Level 15  
    tam nie ma co puchnąć bo rury są plastikowe
  • #104
    Muhtar
    Level 9  
    zobacz jakie jest ladowanie turbiny na zegarze podczas doadawania gazu. mozna to sprawdzic jak laduje turbina.
  • #105
    atip
    Level 15  
    Czytałem cały "od deski do deski"
    atip wrote:
    Trzeba dobrze przygazować na maksa i jak silnik będzie się wkręcał w szczytowe obroty to powinno być "dobrze wyczuwalne - puchnięcie" przewodu dolotowego

    Tylko tak można sprawdzić co się dzieje z turbem z wastegate na biegu jałowym, co innego jak silnik będzie pod obciążenie (jazda próbna), ale trzeba mieć manometr.
    Co do rozrządu to chodzi mi o to czy przypadkiem nie jest przestawione koło rozrządu względem wałka rozrządu (o jakiś jeden ząb, bo o dwa to by zawory poszły)

    zun wrote:
    nie mniej jednak jeśli go nie będzie to dalej nie można na 100% powiedzieć ze to turbina

    Zgadza się ale w ten sposób coś się dowiemy, bo z diagnosy nie zobaczymy ciśnienia.
    Kolega pisał że świszcze/gwiżdże, jakby turbo ładowało. Ale to wszystko tylko spekulacje.
    Potrzebujemy więcej konkretów.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Goście robili transita nowego, benzyna i LPG, koleś wlał diesel przez pomyłkę, w warsztacie mieli problem z uruchomienie auta i wymienili uszczelkę pod głowicą (nie mam pojęcia dlaczego ???), Rozrząd skręcali z blokadami, niby wszystko powinno grać.
    Ja sprawdziłem rozrząd po swojemu bez żadnych blokad (jak znasz budowę i zasadę działania to wiesz gdzie co powinno być), okazało się że koło pasowe na wale korbowym się lekko przesunęło bo bez klina, a na kole czujnik położenia wału (masz ci babko placek).
    Auto stało 2 tyg. ,mi zajęło 3 godz.
    Ja też mam "ciemnię" w niektórych sprawach. Nie ma "wszystko wiedzących"
  • #106
    zun
    Level 12  
    Dlatego właścicielowi auta pierwszą radę jako podałem to sprawdzić dokładnie rozrząd. Ale skoro twierdzi , że był sprawdzany dwa razy i to przez dwa niezależne warsztaty to można założyć , że nie jest przestawiony - choć nie wiemy jak go sprawdzali i czy wyeliminowali przestawienie wałka względem koła jeśli koło jest montowane bez zabezpieczeń.
  • #107
    dabu
    Level 32  
    Po to są blokady rozrządu aby być pewnym, nawet jeśli koło się przestawi.
  • #108
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Panowie, jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za poświęcony mi czas. Doceniam to.
    Jeżeli chodzi o dźwignię od zaworu upustowego to przy nawet mocnym gazowaniu na postoju nawet nie drgnie. Przewód gumowy (jest kawałek, kilka cm między plastykowymi rurami też raczej nie puchnie) Tylko jaki jest powód? Turbo padło? za mała dawka wtrysku więc i za mała ilość spalin żeby nakręcić turbo? Nieszczelność lub zapchany dolot itp. przyczyn może być bardzo wiele.
    Co do rozrządu to dwa razy sprawdzali Ci mechanicy co zjebali. Na pewno parzyli na znaki, ale gdyby koło pasowe przestawiło się względem wału to to nie jest tak łatwe do zdiagnozowania. W ogóle nie wiem jak to zdiagnozować, chyba że by zdjęć dekiel od zaworów i patrzeć jak wygląda "gra zaworów" w stosunku do pracy tłoków. Ale z drugiej strony jak by mogło dojść do przestawienia koła względem wału, skoro, jak sądzę nie było ono raczej zdejmowane bo i po co?

    A teraz najważniejsze. Miałem jutro jechać do innego mechanika, bo jestem umówiony, ale po przejechaniu kolejnych kilkuset kilometrów zauważyłem, że znowu minimalnie cieknie spod uszczelki głowicy. Juz trzy razy Pan mechanik czyścił ten "wyciek" twierdząc że to pewnie się wytapia smar ze śrub, albo coś i że teraz na pewno przejdzie. (wyciek minimalny, jakby dwie kropelki oleju rozlane na uszczelce) Tym razem nie odpuszczę i zarządam ponownego zdjęcia głowicy. Wszystko ma być suche po wymianie prawda? Nie ma być ani kropelki oleju, a jednak jest.
    Może po zdjęciu głowicy i jej ponownej obróbce oraz wymianie uszczelki na nową okaże się co tak bruździ w tym silniku. a może źle sfrezowali gniazda zaworowe i się któryś zawór nie domyka, lub złą uszczelkę założyli. Zobaczymy.
  • #109
    diodabg
    Level 30  
    posiadacz xsary HDI wrote:
    Może po zdjęciu głowicy i jej ponownej obróbce oraz wymianie uszczelki na nową okaże się co tak bruździ w tym silniku. a może źle sfrezowali gniazda zaworowe i się któryś zawór nie domyka, lub złą uszczelkę założyli. Zobaczymy.
    posiadacz xsary HDI wrote:
    Może
    posiadacz xsary HDI wrote:
    bruździ
    posiadacz xsary HDI wrote:
    turbo

    Kolego sprawdz te turbo bo za dużo może a turba ciągle nie sprawdziłeś... Pewnie temat wyląduje w koszu... :-(
  • #110
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    No być może tak, mam szczerze mówiąc taką nadzieję. Nie wiem tylko, czemu po naprawie głowicy to się stało, bo wcześniej auto na bank chodziło b.dobrze. Może to jest zmyłka poprostu.

    Ok, Panowie, zawieśmy tą sprawę do mojej następnej wizyty w serwisie. Jestem umówiony na przyszły wtorek, będą znowu ściągać głowicę, przy okazji będzie łatwy dostęp do turbo, więc będzie mozna ocenić jego stan. Dam Wam znać.

    dzieki, pozdr
  • #111
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Panowie, wiem, że pewnie już macie dosyć tego wątku, ale wyszły na jaw pewne fakty, które postaram się Wam opisać.
    Wczoraj odebrałem wóz z pogwarancyjnej naprawy, ponownie wymieniono uszczelkę głowicy (stara/nowa przeciekała) Przy okazji udało mi się namówić mechanika, żeby wyvciągnął turbinę. Dałem ją do sprawdzenia do warsztatu zajmującego się turbo i okazało się, że niby chodzi w miarę dobrze, ale przepalona jest osłona termiczna i zwęglił się olej na łożyskach. Wirnik nie był zblokowany, ale być może nie mógł się przez to rozkręcić do swoich docelowych obortów. Trzeba to było zrobić, czyli wymiana osłony, łożysk, panewek i uszczelniaczy. No i spełnia się mój najczarniejszy scenariusz, czyli wpakowałem kasę w turbo, a efekt jest mizerny. Samochód chodzi odrobinę lepiej, ale nadal to nie jest to ;) Mechanik twierdzi, że teraz to już tylko wtryski zostały do zrobienia, a jak dam je do regenracji, to kwota napraw przez 3 miesiące urzytkowania przekroczy już wartość zakupu auta....
    Zauważyłem natomiast jedną dziwną rzecz, odłączyłem przepływomierz i auto stało się znacznie bardziej dynamiczne, zwłaszcza start z pierwszego biegu jest dużo lepszy, natomiast przy większych prędkościach nadal brakuje mocy. Przypomnę że przed regenracją turbiny przepływomierz był już wymieniany (jest nowy) w między czasie podmieniany był tez na jeszcze inny, odłączałem również wtyczkę i nie było żadnej różnicy. Czyżby walnięta była turbina oraz przepływomierz? Bo teraz po naprawie turbo i odłączeniu przepływki rożnica jest spora, ale to jeszcze nie jest to.
    Co sądzicie? Czy po odłączeniu przepływki auto powinno chodzić normalnie? Bo u mnie chodzi wyraźnie lepiej, ale jeszcze nie do końca tak, jak pownno...
    Czy gdy zaślepiony jest EGR to przepływomierz ma w ogóle wpływ na pracę silnika, chyba tak, bo dane z przepływki sterownik wykorzystuje do ustalenia dawki wtrysku tak?
    Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc
  • #112
    zun
    Level 12  
    Po odłączeniu przepływki auto będzie chodzić goirzej niż normalnie , ale nie dużo będzie mu do tej normalności powiedzmy brakować. Przy zaślepionym EGRze mogą występować błędy bądź to identyfikowany jako złe wskazania przepływki bądź to jako niepoprawnie działający EGR. Żaden z tych błędów jednak nie będzie powodował tego co się dzieje u Ciebie. Po twojej rewelacji z Turbiną można też również stwierdzić , że nie ona była/jest przyczyną twoich problemów ;) Zapiekanie się panewek w turbinach to proces długotrwały , przede wszystkim spowodowany nie brakiem jakiejś osłony termicznej , tylko nieumiejętnością użytkowania pojazdu z turbosprężarką. Takie skrajne zapieczenie powoduje dość spektakularne efekty . Turbinę możesz wyeliminować - co nie śmiało sugerowałem od początku. Kolej na wtryski ;) I można pisać następny rozdział do epopei pod tytułem "Kupiłem sobie używanego diesla"
  • #113
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Zun, piszesz że "Po odłączeniu przepływki auto będzie chodzić goirzej niż normalnie , ale nie dużo będzie mu do tej normalności powiedzmy brakować" i u mnie tak właśnie jest, auto chodzi po odłączeniu dużo lepiej, ale jeszcze trochę brakuje do normalności. Czy może dawać mi to nadzieję, że nie wtryski tylko przepływka lub jej wiązka jest winowajcą?
    Jak nie, to jaka jest najtańsza opcja wymiany/naprawy wtrysków? Regeneracja to 550 zł od sztuki, na szrocie można kupić za 200 sztukę używaną z gwarancją rozruchową (jak będa słabo działać to je oddam) i czy można wymienić\zregenerować jeden lub dwa uszkodzone wtryski, czy trzeba wszystkie na raz?
  • #114
    zun
    Level 12  
    Mozesz regenerwoac/wymienic tylko uszkodzone , zaden problem.
    Ile twoim zdaqniem mu brakuje do normalnosci - powiem Ci tak , przecietny kierowca , ktory nie jest wjezdzony w auto nie zauwazy odpietej przeplywki , a sa i takie auta , gdzie przecietny kierowca wogóle nie zauważy róznicy. Mówimy tu o autach , gdzie błąd z przepływki nie wprowadza w twardy błąd i pracę awaryjną . Odpięcie przepływki zaświeca checka ?
  • #115
    posiadacz xsary HDI
    Level 10  
    Odpięcie przepływki nie wywala checka, tzn jest błąd na lexii, ale nie pali się kontrolka na desce.
    Jeżeli miałbym określić ile brakuje do normalności, to powiedziałbym, że z 205 NM normalnie jest 125 a po odłączeniu wtyczki 160 NM ;)
    Możesz Zun polecić mi jakiś warsztat od wtrysków w WWA? A może Ty podjołbyś się zdiagnozowania mojego auta, zanim wytargam z niego wtryski i dam je do sprawdzenia, za co zapłacę kilkaset złotych? Kiedyś o tym wspominałeś?
  • #116
    zun
    Level 12  
    Nie znam warsztatu w Wawie , ale szukałbym dobrego warsztatu boscha (wiem , ni emasz wtryskow boscha , ale najczesciej takie warsztaty - mowie o tych duzych , zajmujacych sie pompami i wtryskami) maja sprzet do wtryskow innych marek. Poszukaj opinii na internecie, na pewno cos znajdziesz. Ja sie nie podejme walki z twoim samochodem , bo masz do mnie ponad 400 km ;) .
  • #117
    pit1976
    Level 15  
    I teraz wprowadzę trochę zamiesznia,w moim partnerku hdi po odpięciu przepływki czuć wyraźnie spadek mocy,jedzie jkby miał 50 KM
  • #118
    zun
    Level 12  
    pit1976 wrote:
    I teraz wprowadzę trochę zamiesznia,w moim partnerku hdi po odpięciu przepływki czuć wyraźnie spadek mocy,jedzie jkby miał 50 KM


    Wywala checka ? Wszystkie mi znane common raile pierwszej generacji i początkowe drugiej (a taki jest przeciez hdi) nie wchodzą w taki mocny tryb awaryjny po odpieciu przeplywki. Jest blad , podstawia wartosc zastepcza co skutkuje spadkiem mocy i wzrostem spalania , ale spadek rzędu kilkudziesięciu koni ?
  • #119
    pit1976
    Level 15  
    nie zapala czeka,poprostu załapuje muła,Hdi 2003 wtrysk Siemens
  • #120
    zun
    Level 12  
    Co za badziew. Tylko czemu naszemu klientowi podnosi moc po odpieciu przeplywki ? Mogloby to swiadczyc o uszkodzeniu jej , ale sam twierdzi ze po pierwsze jest nowa (ale jesli to zamiennik to moga byc takie jaja) a po drugie ze podmienial z innymi , ktore dzialaja . Jesli zalozym , ze to prawda to zaczyna byc bardzo ciekawie.
    Ale to wszystko i tak nie zmienia faktu , ze na tym poziomie wiedzy ktora posiadamy najrozsadniej byloby sie brac za wtryski - tyle mozna moim zdaniem na ten temat wywnioskowac analizujac tylko ten watek ;)