Witam!
Problem mój polega na tym że podczas ruszania na benzynie auto nie ma mocy, tzn. da się ruszyć ale po powolnym puszczeniu sprzęgła, wciskając pedał gazu nawet do oporu auto nie reaguje, dopiero po kilku sekundach się pomału wkręci do tych 1800 obr nagle ożywa i rwie do przodu. W przypadku kiedy już zgaśnie z powodu za szybkiego puszczenia sprzęgła, ponowne uruchomienie na chwilę rozwiązuje problem (do następnego ruszenia).
Dodam że na gazie nie ma żadnego problemu jest jak powinno być (gaz sekwencyjny). Na luzie reaguje normalnie na wciskanie gazu, natomiast wystarczy puścić sprzęgło a auto nie ma siły jechać, no i co najgorsze dzieje się to co jakiś czas, ale dość często. Temperatura silnika nie ma większego znaczenia, filtr powietrza był zmieniany 3 miesiące temu paliwa rok temu, aczkolwiek wykluczam go bo z doświadczenia zauważyłem że zapchany filtr paliwa przymula na wysokich obrotach a u mnie z wysokimi obrotami nie ma problemu. Kontrolka silnika nie świeci.
Podejrzewałem Map sensor więc go zmieniłem ale nic to nie dało.
Oczywiście zdaję sobie sprawę że nikt mi nie powie co dokładnie jest bo nikt nie jest wróżką ale proszę o sugestie i podpowiedzi co może odpowiadać za takie zachowanie. Dziwi mnie że na gazie jest ok, tym bardziej że komp gazowy sterowany jest sygnałami z wtryskiwaczy benzynowych, czyli jak by coś w układzie paliwowym było nie tak choć sam nie wiem.
Z góry dziękuję za pomoc
Wczoraj wieczorem jeszcze obserwowałem sposób w jaki silnik się wkręca na obroty, i zauważyłem taką różnicę że na Pb dodając gazu (na luzie) w tym nieszczęsnym zakresie obr (1tys - 1,8tys obr.) delikatnie trzęsie nadwoziem powyżej 1,8tys obr. jest okej, na LPG tej "trzęsawki" nie ma. Jałowe obroty na LPG i Pb stoją idealnie żadnych falowań.
Problem mój polega na tym że podczas ruszania na benzynie auto nie ma mocy, tzn. da się ruszyć ale po powolnym puszczeniu sprzęgła, wciskając pedał gazu nawet do oporu auto nie reaguje, dopiero po kilku sekundach się pomału wkręci do tych 1800 obr nagle ożywa i rwie do przodu. W przypadku kiedy już zgaśnie z powodu za szybkiego puszczenia sprzęgła, ponowne uruchomienie na chwilę rozwiązuje problem (do następnego ruszenia).
Dodam że na gazie nie ma żadnego problemu jest jak powinno być (gaz sekwencyjny). Na luzie reaguje normalnie na wciskanie gazu, natomiast wystarczy puścić sprzęgło a auto nie ma siły jechać, no i co najgorsze dzieje się to co jakiś czas, ale dość często. Temperatura silnika nie ma większego znaczenia, filtr powietrza był zmieniany 3 miesiące temu paliwa rok temu, aczkolwiek wykluczam go bo z doświadczenia zauważyłem że zapchany filtr paliwa przymula na wysokich obrotach a u mnie z wysokimi obrotami nie ma problemu. Kontrolka silnika nie świeci.
Podejrzewałem Map sensor więc go zmieniłem ale nic to nie dało.
Oczywiście zdaję sobie sprawę że nikt mi nie powie co dokładnie jest bo nikt nie jest wróżką ale proszę o sugestie i podpowiedzi co może odpowiadać za takie zachowanie. Dziwi mnie że na gazie jest ok, tym bardziej że komp gazowy sterowany jest sygnałami z wtryskiwaczy benzynowych, czyli jak by coś w układzie paliwowym było nie tak choć sam nie wiem.
Z góry dziękuję za pomoc
Wczoraj wieczorem jeszcze obserwowałem sposób w jaki silnik się wkręca na obroty, i zauważyłem taką różnicę że na Pb dodając gazu (na luzie) w tym nieszczęsnym zakresie obr (1tys - 1,8tys obr.) delikatnie trzęsie nadwoziem powyżej 1,8tys obr. jest okej, na LPG tej "trzęsawki" nie ma. Jałowe obroty na LPG i Pb stoją idealnie żadnych falowań.