Mam pewien problem z zasięgiem sieci Plus u dziadka na wsi. Dom znajduje się na granicy zasięgu. Problem, a raczej ciekawostka, polega na tym, że zasięg oscyluje od zupełnego braku sieci do 3 a czasem 4 kresek (na 5 możliwych). Nie robiłem żadnych dokładniejszych pomiarów w czasie, ale mam wrażenie że poziom sygnału zmienia się okresowo: są np. trzy kreski, za minutę dwie, potem w oczach schodzi do jednej i do braku sieci. Następnie po paru minutach sieć się pojawia i sygnał powoli rośnie, po czym za kilka minut znów go nie ma. Przy tym telefon jest ciągle w jednym miejscu. Mój telefon to Galaxy S, ale inne telefony, nawet stare Nokie, mają podobne objawy - raz dobry zasięg a raz jego brak. Co może być przyczyną takiego zachowania i czy można jakoś to poprawić, żeby sygnał niekoniecznie był silny ale przynajmniej był stabilny?