Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sonel MPI 540Sonel MPI 540
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

badanie różnicówki - obserwacje i rozważania

25 Lip 2013 19:48 14721 50
  • Poziom 10  
    Witam kolegów.
    Często pomija się badanie czasu i prądu zadziałania różnicówki w pomiarach. Ja natomiast zawsze mierzę i wpisuję wyniki w protokół. Zdarzyło mi się kilka razy że różnicówka była "zastana" i miernik jej nie wyzwolił za pierwszym razem. Dopiero przycisk, test i ponowny pomiar dał efekt pozytywny. Po tych obserwacjach, badając różnicówki zawsze najpierw robię pomiar miernikiem, następnie sprawdzam przyciskiem test. Ostatnio miałem właśnie taki przypadek, więc wpisałem w protokole że jest niesprawna, tym bardziej że ma dobrych kilkanaście lat. Użytkownik potwierdził, że nie przeprowadza miesięcznych testów różnicówki (jak większość ludzi), ale przecież po jej rozruszaniu działa i jest sprawna. Ja jednak nie wycofałem się z tego (com napisał, napisałem) i skończyło się dość nieprzyjemnie. Co o tym sądzicie Panowie? Moim zdaniem różnicówka powinna zadziałać za każdym/pierwszym razem, a nie za kolejnym. Czy postąpilibyście tak jak ja?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Specjalista elektryk
    traction napisał:
    Czy postąpilibyście tak jak ja?

    NIE !!!
    traction napisał:
    ...badając różnicówki zawsze najpierw robię pomiar miernikiem, następnie sprawdzam przyciskiem test.

    A powinno być odwrotnie. Najpierw przyciskamy "test" i jeżeli nie działa, nie przystępujemy do dalszego badania. Autotest miernikiem do sprawdzania RCD to dalsza część badań, zgodnie z zasadą: oględziny, próby i pomiary.
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Post kolegi traction jest dla mnie o tyle zastanawiający, że z podobnym przypadkiem też miałem do czynienia. Tylko, że ja te "rozruszane" RCD rozstawiłem jako sprawne, ale wcale nie jestem pewny, czy nie należało ich jednak wymienić.

    Jak już kiedyś pisałem wyłączniki różnicowoprądowe są dość delikatnymi urządzeniami, wrażliwymi na różne zakłócenia mechaniczne. Miałem przypadki, że podczas pomiarów znaczny procent RCD znanego producenta po 7 latach eksploatacji przestał reagować na prądy różnicowe (z miernika i z przycisku T). Moim zdaniem taki "rozruszany" RCD nie daje gwarancji, że za kilka dni przestanie reagować na prądy różnicowe np. 50mA.

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    kkas12 napisał:
    A nie należy czasem badania rozpocząć od użycia przycisku >T<?
    NIE!!!!
    .Jack napisał:
    A powinno być odwrotnie. Najpierw przyciskamy "test" i jeżeli nie działa, nie przystępujemy do dalszego badania.
    Błąd: odwrotnie, czyli jak? Użytkownik uszkodzonego urządzenia, po porażeniu prądem biegnie z urządzeniem w zaciśniętej garści do tablicy rozdzielczej, naciska TEST, załącza z powrotem różnicówkę i resztką sił modli się, żeby teraz zadziałała?????????????

    Zdaje się, że tzw. pomiary instalacji należy wykonywać w jej naturalnych warunkach pracy, a naturalny jest pomiar czasów wyłączania bez wcześniejszej ingerencji w urządzenia ochronne, bo zmienia to ich parametry. Potwierdzenie działania przycisku test należy wykonać na koniec pomiarów czasów wyłączania.
    Podobnie jak "rozruszanie" RCD, tak i jego mostkowanie do pomiarów zmienia naturalne warunki pracy urządzenia.

    Pozdrawiam, Wiesław
  • Specjalista elektryk
    Witam
    e-sparks napisał:
    Zdaje się, że tzw. pomiary instalacji należy wykonywać w jej naturalnych warunkach pracy, a naturalny jest pomiar czasów wyłączania bez wcześniejszej ingerencji w urządzenia ochronne, bo zmienia to ich parametry.

    Oczywiście zgadzam się z przedmówcą - kolegą Wiesławem. Nie należy budzić śpiącego wyłącznika ;-)


    Bronek22 napisał:

    Nikt nie wie jakim sygnałem jest wyzwalany RCD w mierniku.
    Nikt nie wie na jakie sygnały powinien reagować RCD.
    Więc możecie ten pomiar trakowac jako użycie "2 czarodziejskich spkrzynek". Ten RCD który ja badalem reagowąl tylko na wyzwalnie sygnalem o jednej polaryzacji.


    RCD - który kolega badał był na pewno typu AC - one zazwyczaj działają tylko dla jednej polaryzacji i mają przy tym x2 większą czułość np. 9,5mA, co dla prądu AC daje wypadkowo np. 19mA
    RCD typu A - działają symetrycznie.

    Ja swojego miernika nie traktuje jako czarnej skrzynki. Wiem jak mierzy (w zależności co mu zadam). Pomiar dokonuje prądem o narastającej wartości do momentu wyłączenia (skok co 0,5mA dla wył. 30mA).
    Prąd mogę ustawić jako: AC (obydwie połówki), pulsujący + , pulsujący - i jeszcze dwie opcje których nie używam.
    Czasów raczej nie mierzę, chyba że mam taką ochotę :-)

    Więc nie piszmy, że miernik to czarna skrzynka (no może co dla niektórych).

    Jak chce coś więcej wiedzieć - to na warsztacie podłączam oscyloskop cyfrowy z sondą prądową i widzę dokładnie przebiegi prądu i napięcia.

    Bronek22 napisał:

    Ja uważam, że nie chodzi tutaj o mechaniczne rozruszanie.
    RCD ma toroid ferrytowy i działa podobnie jak transformator.
    Chodzi tutaj o przemagnesowanie rdzenia.

    Nie twierdzę, że kolega nie ma racji. Niezależnie od tego (przyczyna mechaniczna czy magnetyczna) - takie zachowanie przy pobudzaniu prądem AC nie budzi mojego zaufania do tych wyłączników.



    pzdr
    -DAREK-
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Specjalista elektryk
    Darom napisał:
    Oczywiście zgadzam się z przedmówcą - kolegą Wiesławem. Nie należy budzić śpiącego wyłącznika

    Pewnie, że tak, a niech sobie śpi dalej.
    I kto tu mówi o lataniu do rozdzielnicy w przypadku porażenia prądem. W cywilizowanych krajach od tego są wyłączniki serwisowe przy urządzeniach.
    Cały czas mowa o świadomym sprawdzaniu odbiorczym czy okresowym wyłączników RCD.
    Przycisk "test", to nie tylko sprawdzanie mechanizmu wyłącznika. A chyba większość tak myśli. To także działanie wymuszonym prądem różnicowych, nawet dwa razy większym od znamionowego a także sprawdzenie poprawności podłączenia RCD do instalacji elektrycznej.
    I najpierw oglądamy wzrokowo, czy nie jest uszkodzony zewnętrznie, przeprowadzamy próbę działania przyciskiem test i na końcu łapiemy się za miernik. Po co mierzyć, coś, co jest już zepsute przed pomiarem.
    Jedynie kolega Bronek zauważył, że coś więcej dzieje się po uruchomieniu "test" na wyłączniku.
    RCD jest to urządzenie zabezpieczające i nie może nie wzbudzać zaufania tylko ma prawidłowo działać w każdych warunkach. Jeżeli nie, to kwalifikuje się do wymiany.
  • Poziom 24  
    .Jack napisał:
    I najpierw oglądamy wzrokowo, czy nie jest uszkodzony zewnętrznie, przeprowadzamy próbę działania przyciskiem test i na końcu łapiemy się za miernik. Po co mierzyć, coś, co jest już zepsute przed pomiarem.
    To spróbuj zmienić przyzwyczajenia i nie testuj najpierw tylko mierz. Tylko się nie wystrasz. Ja w takich wypadkach nie wymieniam RCD. Nie duszę też przycisku TEST na początku pomiarów. Nie lepiej wiedzieć co by było gdyby...:) Niedawno nie zadziałała mi (miernikiem) w jakiejś rozdzielce budowlanej ale "mądry" dusiłem wiele razy przycisk TEST z nadzieją, że wyrzuci, ale jak zaczęła się dymić to zapieprzałem do słupa bo nie było wyłącznika głównego:)
  • Specjalista elektryk
    gogi20 napisał:
    ale "mądry" dusiłem wiele razy przycisk TEST z nadzieją

    No to rzeczywiście mądrze !!! Dzięki temu zjarałeś rezystor w obwodzie testującym kolego. Ale myślenia nikt, nikogo nie nauczy.
    Jeżeli test nie działa, bo nikt z użytkowników nieraz przez lata nie przeprowadza testów, to należy wyłączyć i załączyć hebelkiem wyłącznik RCD. Nawet dwa razy tą próbę przeprowadzić. Następnie sprawdzić wyłącznik przyciskiem test, a potem badać parametry elektryczne.
    Ktoś wykonuje pomiar autotest RCD, wszystko jest OK, parametry w normie. I co, nie testuje przycisku bo uważa że jest OK. Albo testuje przycisk, nie działa i też uznaje że RCD sprawne bo pomiary wyszyły. Czy tak wygląda wasza robota ?
  • Poziom 24  
    .Jack napisał:
    Dzięki temu zjarałeś rezystor w obwodzie testującym kolego.
    Toć wiem co zrobiłem. Przecież nie włączyłem dodatkowej funkcji dymienie.
    .Jack napisał:
    Ktoś wykonuje pomiar autotest RCD, wszystko jest OK, parametry w normie. I co, nie testuje przycisku bo uważa że jest OK. Albo testuje przycisk, nie działa i też uznaje że RCD sprawne bo pomiary wyszyły. Czy tak wygląda wasza robota ?
    Nie. Ja testuje przycisk "później" tzn. nie przed pierwszym pomiarem na gniazdach. Nie ma w tym żadnej logiki. Czysta ciekawość. I niestety zdarza się wcale nie tak rzadko, że nawet po kilkukrotnych próbach RCD nie wyrzuci, dopiero po "rozruszaniu". Później działa ok. Mam wtedy pogląd na to jak zadziałałoby zabezpieczenie w rzeczywistej sytuacji - najprawdopodobniej by nie zadziałało.
    .Jack napisał:
    Jeżeli test nie działa, bo nikt z użytkowników nieraz przez lata nie przeprowadza testów, to należy wyłączyć i załączyć hebelkiem wyłącznik RCD.
    I co to zmienia? I nikt dalej nie będzie tego testował i znowu się "zastanie". Czyli jednak nie jest to lek na wszystko. Jak najbardziej popieram to co napisał autor tematu. Tylko:
    traction napisał:
    Ja jednak nie wycofałem się z tego (com napisał, napisałem) i skończyło się dość nieprzyjemnie.
    I dlatego ja mam to gdzieś. Najpierw bym musiał przekonać szefa a później właściciela.
  • Specjalista elektryk
    Koledzy Darek i Wiesław mają słuszność. Przycisk "test" służy do próby funkcjonalnej a tej nigdy nie robimy na początku. Wystarczy zajrzeć do normy 60364-6, punkt 61.3.1 podaje zalecaną kolejność wykonywania czynności przy badaniach, sprawdzanie skuteczności ochrony (także uzupełniającej) wykonuje się przed próbami funkcjonalnymi. Autor wątku słusznie zrobił kwestionując sprawność RCD. Nie ma czegoś takiego jak rozruszanie, jeśli RCD się zablokowała to jest niesprawna, szmelc, garbage, może się w każdej chwili zablokować ponownie. Można wprawdzie gdybać co by było gdyby była regularnie testowana ale jest już po fakcie, za to jest okazja żeby użytkownikowi uświadomić że lekceważenie wymogu regularnego testowania kosztuje bo RCD trzeba wymienić a nic tak nie przemawia do ludzi jak kasa.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Energetycy
    Kolego Bronek22, tematem rozważania jest RCD, a nie "S" i SWZ na "S"
  • Specjalista elektryk
    Bronek22 napisał:
    Pisząc uzupełniającej poruszyłeś kolego ważna sprawę. Która wskazuje na to, że norma PN-HD jest gó.... warta.
    Bo każe sprawdzać tylko ochronę uzupełniającą a olewa sprawdzanie ochrony podstawowej. Bo ochrona podstawowa to SWZ + S-ka.

    Norma 60364-6 nigdzie nie nakazuje sprawdzać tylko ochronę uzupełniającą.
    Nie masz normy, nie stosujesz jej bo nie jesteś elektrykiem czy też nie rozumiesz o czym mowa to nie pisz i nie zaśmiecaj wątku nie na temat.
  • Specjalista elektryk
    mar_cik napisał:
    Przycisk "test" służy do próby funkcjonalnej a tej nigdy nie robimy na początku

    To trzeba koniecznie zmienić polskie przepisy BHP.
    Przykładowo, na placach budowy, RCD w RB-tkach należy sprawdzać funkcjonalnie codziennie przed przystąpieniem do pracy - przyciskiem TEST.
    Dzwonię do Rady Ministrów aby nakazali codziennie latać elektrykowi z miernikiem i wykonywać pełne pomiary RCD.
  • Moderator Elektrotechnika
    Ja jednak mimo niechęci niektórych do opracowań pana doktora spróbuję zacytować fragment jego wspólne opracowanego tekstu wraz z panem doktorem Stanisławem Czapp.Ten fragment tłumaczy czemu takie zjawisko jak" zastanie" różnicówki występuje i jak je nazywamy . i dlaczego przyciskanie testu przed próbą jest wskazane.CYTAT;
    Ponadto okazało się, że
    wyłączniki dłuższy czas pozostające w stanie zamkniętym mogą nie wyzwalać przy pojawieniu się
    prądu różnicowego nawet przekraczającego znamionowy prąd różnicowy zadziałania, ale ponownie
    poprawnie działają po ich przestawieniu za pomocą urządzenia napędu ręcznego (otwarciu i po-
    nownym zamknięciu). Takie przestawienie likwiduje skutki adhezyjnego przywarcia powierzchni
    jarzma i zwory wyzwalacza różnicowego, które podlegają szlifowaniu dokładnemu, nawet z kine-
    matyką docierania. Znaczący odsetek takich zdarzeń był jednym z głównych powodów wprowa-
    dzenia wymogu bądź zalecenia okresowego sprawdzania stanu wyłączników przez naciśnięcie
    przycisku kontrolnego T, początkowo w odstępach miesięcznych, a potem półrocznych. Częstość
    tego sprawdzania jest określana w dokumentacji wytwórców bądź w przepisach krajowych i in-
    strukcjach eksploatacji, a nie w normach IEC ani EN.
  • Poziom 22  
    Koledzy nie rozumiem o co ta cała kłótnia. RCD ma zadziałać w chwili pobudzenia przez przyrząd pomiarowy podczas pomiarów a nie po przyciśnięciu przycisku TEST. Test to tylko rezystor do wymuszania prądu 30mA. Autor postu wyraźnie napisał że miernik nie wyzwolił RCD. Czyli jeśli miernik nie wyzwolił to adekwatnie do tej sytuacji mogło by się skończyć porażeniem bez wyzwolenia RCD bez względu na to czy test był użyty czy nie. Kol. Bronek ma tu dużo racji odnośnie magnesowania rdzenia ale po to został wprowadzony obowiązek testowania RCD. 99% użytkowników tego niestety nie robi i dlatego są potem problemy podczas pomiarów.
  • Moderator Elektrotechnika
    Człon kontrolny jest przeznaczony do sprawdzania funkcji wyzwalania, nie służy natomiast do sprawdzanie wartości prądu znamionowego różnicowego zadziałania i czasów wyłączania, przy których to wyzwalanie następuje.
    Kolego Karolu tylko że wina mogła być -a nawet była po stronie użytkownika co sam przyznał że nie sprawdzał tego przycisku test , a reszta to wytłumaczone jest w tekście pana doktora.Więc ta różnicówka wcale zła nie musiała być .
  • Poziom 30  
    .Jack napisał:
    To trzeba koniecznie zmienić polskie przepisy BHP.
    Przykładowo, na placach budowy, RCD w RB-tkach należy sprawdzać funkcjonalnie codziennie przed przystąpieniem do pracy - przyciskiem TEST.
    Dzwonię do Rady Ministrów aby nakazali codziennie latać elektrykowi z miernikiem i wykonywać pełne pomiary RCD.


    Tu kolega trochę obraca kota ogonem :D
    To co kolega napisał o budowach nijak się ma do pomiarów o których jest tu dyskusja.
  • Poziom 22  
    Winy użytkownika nie kwestionuję. Zresztą żeby tylko o testowanie RCD chodziło. Nadal lwia część społeczeństwa nie wie co to są pomiary okresowe instalacji. Użytkownikowi z postu autora wątku nie pomoże nawet wymiana RCD bo dalej pewnie nie będzie używał Testu mając na uwadze to że instalacja z RCD nie staniowi dla niego zagrożenia.
  • Specjalista elektryk
    Krzysztof Reszka napisał:
    wina mogła być -a nawet była po stronie użytkownika co sam przyznał że nie sprawdzał tego przycisku test
    Chętny do porażenie prądem będzie winny porażenia, bo nie nacisnął wcześniej przycisku TEST?????????? Chyba Cię prąd poraził kiedyś mocno, bo bredzisz!

    Po to należy sprawdzać różnicówki "testem", żeby zjawisko "zastania" wyeliminować. Niektórzy producenci zalecają co miesiąc, inni co 3. Ponadto w trakcie pomiarów, PO sprawdzeniu czasów wyłączania (6 różnych pomiarów) należy jeszcze sprawdzić, czy działa przycisk T.

    Nawet na logikę biorąc, chociaż to jak widać rzadki towar, użytkownik urządzenia nie wie kiedy spodziewać się porażenia, nie pobiegnie więc sprawdzić, czy przycisk TEST działa zanim ulegnie wypadkowi.

    Pozdrawiam, Wiesław
  • Moderator Elektrotechnika
    To kolega pisze farmazony
    e-sparks napisał:
    Chętny do porażenie prądem będzie winny porażenia, bo nie nacisnął wcześniej przycisku TEST
    i nie powtarza tego wtórny raz.
    Tylko niech każdy wykonuje swoje(sprawdzenie) to wtedy będzie nie miewał takich dylematów jak kolega pisze .
    Ps.dlaczego jedni mogą coś napisać a drudzy tego samego nie, to tekst dla kolegi moderatora.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Elektrotechnika
    Oczywiście kolego Bronku bo myślenie ludzi (użytkowników) jak ma RCD to mu nic nie może zagrozić my wkładamy do .....(takie niedomówienie) ,ale należy zawsze zrobić wszystko by zminimalizować to ryzyko .
  • Poziom 22  
    Kol. Bronku na RCD Bemko nawet nie trać czasu bo polowa z nich wogóle nie działa po naciśnięciu TEST (szczególnie 1F).

    Kol. Krzysztofie w naszym kraju deklaracje o testowaniu RCD kończą się wraz z wyjściem elektryka :) Moeller dodaje do RCD naklejki z przypomnieniem z tym że większości to trzeba przyklejać na lodówce a nie rozdzielnicy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Elektrotechnika
    Koledzy obydwoma rękami podpisuję się pod tym co napisaliście , tylko co nas ma obchodzić co się stanie po naszym wyjściu z mieszkania. Moje rozważania ( bo taki był temat ) idą w tym kierunku by zrobić to dobrze jak nakazuje litera prawa i wiedza .