tehaceole: właściwie z niczym co napisałeś nie można się zgodzić. Piszesz, że nie używasz JTAG, bo zamiast tego piszesz kod tak, żeby jakoś na okrętkę go debugować. Gdzie tu sens? To mniej więcej tak, jakby napisać: mam śrubokręt, ale nie wkręcam na raz więcej niż 2 śruby bo mnie od tego ręka boli. Co prawda obok leży wkrętarka, ale rozkładam sobie pracę na parę dni i jest ok.
JTAG dla początkującego jest najlepszym narzędziem. Umożliwia na żywo podgląd tego co dzieje się w programie, co w wielu przypadkach umożliwia od razu znalezienie przyczyny błędu. Poza tym umożliwa także debugowanie sprzętu poprzez możliwość bezpośredniego sterowania rejestrami MCU i obserwowania efektów na pinach IO. Dzięki temu np. zimny lut lub zwarcie na PCB można błyskawicznie wykryć. Zalet jest oczywiście więcej. Napisz co takiego ma ARM, co wymaga JTAGa, czego nie ma AVR?
Nie jest prawdą, że Dragon nie ma buforów na wyjściu. Oczywiście zarówno jego ISP, PDI, jak i JTAG posiadają bufory z konwerterem poziomów. Nawet przy zwraciu do GND lub Vcc trudno je upalić, o czym niejednokrotnie się osobiście przekonałem. Buforów nie ma wyłącznie jego funkcja programatora równoległego, z której się praktycznie nie korzysta.
USBasp to totalna porażka, mająca sens w czasach, kiedy oryginalne programatory Atmela były drogie, a klony nie istniały. Za 15 zł masz złom, z pseudo emulacją USB, bez konwertera poziomów, a więc działająy pewnie tylko dla 5V, wolny i nie wspierany przez Atmel Studio, dzięki czemu trzeba potem kombinować z fusebitami, lub robić różne cyrki z połączeniem AS z tym programatorem. W dodatku zaprogramujesz nim tylko ATMega i ATTiny. Za 40-50zł można kupić klona AVRISPMkII, którym zaprogramuje się wszystkie AVRy, przy wszystkich napięciach zasilania, w dodatku bezpśrednio z AS.
Co do XMEGA - obecnie stosowanie procków z serii ATMega nie ma sensu, ani ekonomicznego (XMEGA przy większych możliwościach są tańsze niż ATMega), ani praktycznego. XMEGA są lepsze, szybsze, mają więcej peryferii, itd. Przy tym samym rdzeniu, a więc programuje się je tak samo jak inne AVRy. Za to mamy uporządkowane peryferia o większych możliwościach. W efekcie program jest bardziej przejrzysty, co dla początkującego ma podstawowe znaczenie.
Dodano po 6 [minuty]: piotrva napisał: Szczerze powiem tak, że Dragon jest dobry, czasem oddaje nieocenione korzyści, ale dla początkującego to za dużo. Ja osobiście polecam coś pośredniego: klon AVR ISP mkII - cena większa niż USBasp, ale w zamian mamy:
Nie zgodziłbym się, zę to za dużo, zawsze z tych dodatkowych funkcji nie trzeba korzystać, co oczywiście jest bez sensu. Ja bym powiedział tak - jak ktoś chce oszczędnie to oczywiście AVRISPMkII, jeśli kogoś stać na wydatek rzędu 240zł (Dragon) to jak najbardziej brać. Z pewnością, każdemu, kto chce się głębiej rozwijać JTAG się przyda, a praca ze sprzętowym debugerem to bajka.
Dodano po 2 [minuty]: BTW, pamiętajcie, że autor wątku
już ma Dragona, więc nie za bardoz ma sens rozwodzić się nad USBasp i innymi programatorami.