Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uszkodzenie kabla w ziemi ROD

Maciej-Elektryk 27 Jul 2013 20:55 8481 37
  • #1
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Witam. Mam poważny problem i prosiłbym o pomoc w internecie niestety nic nie znalazłem co by mi pomogło w rozwiązaniu problemu a jeśli piszę w złym dziale proszę o przeniesienie.
    Do rzeczy. Problem dotyczy zasilania działki na ogródkach działkowych (ROD) i jakieś 10lat temu nasza działka została podłączona do szafki rozdzielczej (tam znajduję się nasz licznik) która znajduję się 40metrów dalej. W tamtym czasie działkowy elektryk poradził aby kupić kabel 3x4mm YDY i taki rodzina zakupiła został na alejce przekopany rów i położony ten kabel, podłączony przez tamtego elektryka. Wszystko funkcjonowało do tego roku czyli około 10lat. Po zeszło rocznym zakończeniu sezonu letniego rodzina na działkę nie jeździła. W tym sezonie pojechaliśmy na działkę i jak się okazało niema prądu u nas w domku ale inni mieli. Skontaktowaliśmy się z elektrykiem działkowym (tam ten który podłączał już nie urzęduję) o sprawdzenie w szafie zabezpieczeń i okazało się że bezpiecznik topikowy 16A za licznikiem przepalił się, ponowił kilka prób i niestety każdy się przepalał. Stwierdził że mamy problem na działce i już nam nie podłączy. A więc w domku instalacja została posprawdzana a żeby być pewnym na 100% prawidłowej instalacji w domku rozłączyliśmy szafkę rozdzielczą w domku tzn odłączyliśmy ja od zasilania i ponownie skontaktowałem się z elektrykiem. Przyszedł i wkręcił automat i okazało się że wyrzucił a więc stwierdziłem uszkodzenie kabla który jest w ziemi. Natomiast zauważyłem że właśnie na alejce gdzie znajduję się kabel który prowadzi do naszej działki jak i stojąca na niej szafa rozdzielcza była "kopana" i sam stwierdził ze było tu kopane ale na pewno kabel nie został uszkodzony (sam kopał bo to potwierdził) natomiast sąsiad który ma działkę na przeciwko tej szafy przyznał się że jemu kopali wodę (była prowadzona rura z wodą miejską).
    Po około 3tygodniach od tamtych prób załączenia zasilania zostało napisane pismo do Zarządu o rozwiązanie problemu po którym zebrali się i dzisiaj była kolejna próba załączenia zasilania tym samym automatem i o dziwo prąd był. W tym samym czasie podłączyliśmy czajnik i mikrofalówkę oświetlenie i wszystko było ok. Włączyliśmy radio i tak sobie siedzieliśmy po około 1 godzinie od załączenia prądu znowu nie było i moje pytanie dotyczy, dlaczego przy tamtych próbach bezpiecznik wyrzucał od razu a teraz dopiero po jakimś czasie? Wiem że powinien być YKY ale powtarzam widocznie kabel został uszkodzony kopaniem. W domku także są zabezpieczenia które nie wybiły ani razu zawsze wybija ten za licznikiem w rozdzielni na alejce i nawet w tedy kiedy domek był rozłączony.
  • #2
    igorrr
    Level 15  
    Fajnego macie elektryka, ciekawe kiedy skończą mu się bezpieczniki na podmianę.
    Kabel sprawdza się inaczej, zaproś elektryka z prawdziwego zdarzenia....
  • #3
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Niestety, wywal tego urzędującego (nie urzędującego już nie, bo go nie ma, a szkoda) i wymień przewód YDY na kabel YKY, czyli prawidłowy.
    Ale 10 lat wytrzymał - sukces !
  • #4
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    To żaden elektryk ale mi nie da dojść do szafki na alejce i druga sprawa to zabezpieczenie za licznikiem w tamtej szafie powinno być 20A a przed licznikiem 25A wtedy u nas mogło by być 16A. Jestem początkującym elektrykiem dopiero się uczę ale dlaczego wyrzuciło dopiero w tamtej szafie po około godzinie od załączenia a wcześniej wyrzucał od razu?


    Wytrzymał lub nie ale widocznie został uszkodzony przez mini koparkę, nikt się nie przyzna teraz.

    Jeżeli wina leżałaby po stronie instalacji w domku to wyrzucałyby zabezpieczenia w skrzynce a są tam eski 16A a w szafie na alejce są wkładki topikowe 16A ap-ropo który wyrzuciłby wcześniej w razie uszkodzenia w domku eska 16A B czy wkładka 16A?
  • #5
    gogi20
    Level 24  
    Maciej-Elektryk wrote:
    Jestem początkującym elektrykiem dopiero się uczę ale dlaczego wyrzuciło dopiero w tam tej szafie po około godzinie od załączenia a wcześniej wyrzucał od razu?
    Ponieważ teraz było kilka ciepłych dni.
  • #6
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Tylko w tedy też był upał przez parę dni
  • #7
    jarewa
    Level 31  
    Jeżeli ktoś kopał to odkop to i obczaj jeżeli uszkodzone porób dokumentacje i udaj się do firmy wykonawczej wykop. Jeżeli będą coś marudzić podaj do sądu masz wygraną. Odtworzą kabelek lub naprawią. Albo sam napraw gdyby się migali i obciąż firmę kwotą tylko musisz mieć faktury.
  • #8
    zbich70
    Level 43  
    jarewa wrote:
    Jeżeli będą coś marudzić podaj do sądu masz wygraną. Odtworzą kabelek lub naprawią. Albo sam napraw gdyby się migali i obciąż firmę kwotą tylko musisz mieć faktury.

    Oczywiście jeśli "kabelek" autora został położony zgodnie ze wszelkimi procedurami, w tym zinwentaryzowany geodezyjnie... ;)
    Parę takich "dzikich" kabelków już urwałem a ich właściciele to mogli straszyć... ale babkę diabłem. :D
  • #9
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Właśnie że próbowałem kopać lecz problem to że kopali minikoparką jak się dowiedziałem i jest ubite gruzem. Nie da się kopać łopatą a na koparkę mi nie pozwolą ponieważ obawiają się większych uszkodzeń a zamknąć alejki nie mogę. Także ja chciałem mieć wasze potwierdzenie czy uważacie tak samo jak ja iż uszkodzony jest kabel? Tak jak pisałem można zmierzyć induktorem oraz zaprosić pomiarowców lecz ja chciałem wstępnie podejrzewać kabel, bo co innego może powodować wyrzucenie bezpiecznika i tylko jednego przed licznikowego na alejce? Czy może być upalony przewód w samej szafce?

    Dodano po 2 [minuty]:

    zbich70 wrote:
    Oczywiście jeśli "kabelek" autora został położony zgodnie ze wszelkimi procedurami, w tym zinwentaryzowany geodezyjnie... ;)
    Parę takich "dzikich" kabelków już urwałem a ich właściciele to mogli straszyć... ale babkę diabłem. :D


    Kabel był położony przez elektryka 10lat temu zgodnie z przepisami na działce i kable nie tylko nasz idzie alejkami.
  • #10
    .Jack
    Electrician specialist
    Maciej-Elektryk wrote:
    Kabel był położony przez elektryka 10lat temu zgodnie z przepisami

    Zgodnie z warunkami środowiskowymi to powinien być ułożony kabel, czyli YKY, a nie przewód, czyli YDY. I tak, dobrze, że wytrzymał te 10 lat.
    O żadnym upalonym przewodzie w szafce być nie może przy tak małym obciążeniu. Nastąpiła degradacja izolacji nie przystosowanej do układania w ziemi i punk kulminacyjny nastąpił przy kopaniu mogąc dodatkowo nadruszyć osłabioną izolację.
    Błędy instalacyjne zawsze prędzej czy później dadzą znać o sobie. A tyle się mówi na Forum aby dbać o szczegóły i nie wykonywać prowizorycznie i byle jak.
  • #11
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    .Jack wrote:
    Maciej-Elektryk wrote:
    Kabel był położony przez elektryka 10lat temu zgodnie z przepisami

    Zgodnie z warunkami środowiskowymi to powinien być ułożony kabel, czyli YKY, a nie przewód, czyli YDY. I tak, dobrze, że wytrzymał te 10 lat.
    O żadnym upalonym przewodzie w szafce być nie może przy tak małym obciążeniu. Nastąpiła degradacja izolacji nie przystosowanej do układania w ziemi i punk kulminacyjny nastąpił przy kopaniu mogąc dodatkowo nadruszyć osłabioną izolację.
    Błędy instalacyjne zawsze prędzej czy później dadzą znać o sobie. A tyle się mówi na Forum aby dbać o szczegóły i nie wykonywać prowizorycznie i byle jak.


    Ok, rozumiem. Niby obciążenie małe ale jednak w tym samym czasie chodziła mikrofalówka, lodówka, czajnik, oświetlenie (żarówka), radio. Jakby nie patrzeć to prawie 5kw w tym samym czasie po to aby sprawdzić czy się wyłączy i okazało się że wszystko ok potem zostawiliśmy tylko radio i lampę, i w tedy najprawdopodobniej automat który wkręcił niby elektryk w szafce na alejce wyłączył a nie było już po kogo zadzwonić ponieważ zmył się.
  • #12
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Kolego Macieju widać że ten elektryk coś z chrzanił i teraz chowa głowę w piasek dlatego idź do prezesa działek i mu przedstaw sytuację i nieudolność elektryka.
  • #13
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Dlatego zostało napisane pismo do głównego zarządu działek w Poznaniu właśnie w sprawie prądu ponieważ po kontaktowaniu się z elektrykiem działkowym oraz z tym całym zarządem wewnętrznym na działce zero pomocy i mówili że se mamy sami kopać bo to nie ich problem. Dopiero gdy z nimi skontaktował się główny zarząd wszystkich działek w Poznaniu dzisiaj zrobili zebranie. I na tym zebraniu wkręcił nam automat który po ponad godzinie wyrzucił ale domyślam się ponieważ nie było już się z kim skontaktować bo tak jak wkręcili automat tak się z zebrania zmyli. Zobaczymy czy jutro przyjdzie sprawdzić czy jest u nas na działce prąd bo mówił ze przyjdzie. Ja myślę po prostu uszkodzili kabel tą koparką a to że kabel YDY to taki rodzice kupili na życzenie tamtejszego elektryka którego już tam niema od bardzo dawna ale był w porównaniu do tego co jest teraz mądrzejszy.
  • #14
    karolq
    Level 22  
    Panie Macieju wkręcanie coraz większego bezpiecznika nie rozwiąże problemu. Co z tego że przez godzinę trzyma jak w tym czasie w zależności od rodzaju uszkodzenia przewód się gotuje w ziemi a licznik wszystko liczy. Dostęp do licznika pan powinien mieć i można to sprawdzić. Nie odpuszczać. Ciekawy sposób na przykrycie fuszerki - płyta betonowa!
  • #15
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Wiem że nie rozwiąże problemu ale chodzi mi o stopniowanie zabezpieczeń który wcześniej wyrzuci: eska B16 czy wkładka topikowa ?
  • #16
    jarewa
    Level 31  
    zbich70 wrote:
    Oczywiście jeśli "kabelek" autora został położony zgodnie ze wszelkimi procedurami, w tym zinwentaryzowany geodezyjnie...
    Parę takich "dzikich" kabelków już urwałem a ich właściciele to mogli straszyć... ale babkę diabłem.


    Teren wewnętrzny, nie musi być zinwentaryzowane. Wykonawca ponosi każdą odpowiedzialność jeżeli coś w ziemi przerwie a nie ma nawet na mapie. Przerabiam te tematy co tydzień.


    Maciej-Elektryk wrote:
    Właśnie że próbowałem kopać lecz problem to że kopali minikoparką jak się dowiedziałem i jest ubite gruzem


    Zgłosić do ochrony środowiska to będą ten gruz sprzątać.
  • #18
    Darom
    Electrician specialist
    Witam
    Znam kilku budowlańców zarazem działkowiczów i z tego co mi mówili to rzeczywiście ogrody działkowe rządzą się własnym życiem i często nawet inspektorat budowlany nie wtyka tam nosa. Tak więc nieco muszę sie zgodzić z kol. jarewa.

    Ale chciałbym napisać o stosowaniu przewodów instalacyjnych YDY do układania w ziemi. Dla mnie porażająca jest niska świadomość nie tylko zwykłych zjadaczy chleba ale i elektryków, iż takie przewody nie nadają się do zakopania w ziemi. Przekonanie, że jest to tworzywo sztuczne więc jest odporne na wodę jest powszechne. Tymczasem tak naprawdę swoją struktrą przypomina on raczej gąbkę. Przewody YDY poza nasiąkliwością mają małą odporność na niektóre związki chemiczne, które w ziemi istnieją, a które mogą spowodować szybki rozpad przewodu. Oczywiście, powiecie koledzy, że YKY też potrafi nasiąknąć (pozostawiony dłuższy okres bez napięcia) - tak zgoda, ale YKY na znacznie lepsze zdolności hydrofobowe i jego nasiąkliwość jest znacznie mniejsza.

    Moim zdaniem czas życia przewodu YDY ułożonego w ziemi kształtuje się na od 3 do 10 lat. Czas ten zależy od rodzaju otaczającej przewód ziemi, jej pH, zawartych związków ale i od materiału izolacyjnego.

    Kiedyś na forum pisałem o koledze, właścicielu firmy elektrycznej (10 elektryków). W 2008 roku pobudował się i jego ludzie położyli mu a zewnątrz (oświtlenie ogrodu, brama) YDY-ki. Po trzech latach zaczęły się kłopoty bardzo przypominające te które ma kol. Maciej-Elektryk.

    Mimo, iż kol. Maciej-Elektryk uważa, że uszkodzenie nastąpiło przy układaniu rury wodnej do innego sąsiada, ja uważam, że czas życia zakopanego przewodu YDY skończył się. Uległ on w takim stopniu degradacji, iż powoduje wyłączanie obwodu. Natomiast co do robót związany z prowadzeniem rury wodnej - raczej uważam, że jest to zbieg okoliczności. Przewód musiał w końcu się skończyć. Jakby się skończył przed układaniem rury do sąsiada sytuacja była by prostsza, ale jest jak jest.

    Oczywiście nic nie można wykluczyć - także mechanicznego uszkodzenia.

    Jeśli mogę pozwolić sobie na spekulacje - dla mnie prawdopodobieństwo jest takie.
    70% - przewód uległ samoistnemu uszkodzeniu (YDY w ziemi) niezależnie od innych prac.
    30% - został on uszkodzony przy układaniu rury wodociągowej.

    pzdr
    -DAREK-
  • #19
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Dziękuje wszystkim za odpowiedź. Tak, wiem iż kabel YDY nie nadaję się do ziemi ale taki niestety został zakupiony i położony zgodnie z prośbą elektryka który już tam nie urzęduję. Jak można to ponawiam pytanie, jeśli założymy iż awaria będzie w domku który wcześniej wyrzuci "eska" b16A czy zwykła wkładka 16A która jest w szafce na alejce.
  • #20
    tehaceole

    Level 28  
    Maciej-Elektryk wrote:
    został zakupiony i położony zgodnie z prośbą elektryka
    A w zadu takiego elektryka kopnąć i kazać mu na własny koszt teraz ryć za tym kablem! Partacz jakiś i tyle.
  • #21
    .Jack
    Electrician specialist
    Maciej-Elektryk wrote:
    ...jeśli założymy iż awaria będzie w domku który wcześniej wyrzuci "eska" b16A czy zwykła wkładka 16A która jest w szafce na alejce.

    W przypadku B 16A i bezpiecznika gG 16A nie uzyska kolega żadnej selektywności zwarciowej. Zadziałanie będzie losowe albo jednego zabezpieczenia albo drugiego. Dopiero B16 A jest selektywne z bezpiecznikiem 25A ogólnego przeznaczenia i to też do spodziewanego prądu zwarciowego nie większego od 500A. Dane mogą się jednak nieznacznie różnić, w zależności od producentów zabezpieczeń.
  • #22
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Ok, rozumiem. Co do elektryków partaczy to ten co teraz tam jest to po tej awarii co bezpiecznik wyłączał powiedział mi że jego możliwości skończyły się (wkręcenie tylko nowej wkładki). A jak dałem mu Fazera to patrzył na to i pytał się czy coś trzeba nadusić. Taka osoba wcale nie powinna mówić że jest elektrykiem.
  • #23
    Darom
    Electrician specialist
    Akurat też się nie znam na fazerze. Za to potrafię obsłużyć kilka typów analizatorów sieci. Mam nadzieję, że jedno rekompensuje drugie ;-)

    Neonówki (5zł) i fazery (7zł) - to raczej takie zabawki dla amatorów. Włoży sobie niejeden w klapę kieszonki i każdy widzi, że to elektryk

    pzdr
    -DAREK-
  • #24
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Jeśli możliwości pseudo elektryka kończą się na wkręceniu nowej wkładki to już nic więcej nie trzeba mówić o jego wiedzy.

    Dziś zjawił się o wy elektryk czy mamy prąd i odłączył brązowy (fazowy) a podłączył żółto-zielony jako fazę i stwierdził że teraz będzie dobrze. Akurat w tedy mnie nie było.
  • #25
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Ja się załamię !!
    A jaką rezystancję izolacji stwierdził ?
  • #26
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Jeżeli kabel jest uszkodzony to się takich rzeczy nie robi tym bardziej jako fazę nie załącza się żółto-zielonego.

    Elpapiotr- Nic nie stwierdził i nic nie mówił tylko przełożył kable.
  • #27
    krzysiek1959
    User under supervision
    Witam wszystkich. Powiem tak jako były prezes w ogrodzie ,,Przylaszczka" w Łodzi:
    1.ogrody rządzą się swoimi prawami, a nadzoru Budowlanego to nie interesuje od wielu lat-ponieważ to wolą działkowicza jest mieć oświetlenie na swojej działce.
    2. jakieś plany były co i jak ma być zrobione lub wykonane obecnie.
    3.to jakich mamy elektryków w ogrodzie zawdzięczamy zarządom.
    4.potwierdzam przedmówców słowa iż przewód niezgodny z PN.
    5.nie czekać na cud od Boga tylko złożyć pismo do zarządu ogrodu o powtórne położenie kabla z możliwością odkopania starego i oceny technicznej.
    6.pociągnięcia do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za nadzór nad poprzednimi pracami.
    7.Jeste......ś młodym działkowiczem więc walcz o swoje mienie za które zapłaciłeś?
    8.postępój jak stwierdził kolega [.Jack] sprawdź dokumentację ogrodową.
  • #28
    Maciej-Elektryk
    Level 10  
    Dziękuję za porady. Tak trzeba będzie zrobić, tym bardziej iż nie można tak zostawić podłączenia, prawda?

    Jak się okazało po podłączeniu fazy na żółto-zielony ponownie bezpiecznik wyłączył po kilku godzinach...

    Mam także małe pytanie: Na przeciwko naszej działki inny działkowicz ma podprowadzony kabel właśnie z tamtej głównej szafki i podzielony jest na dwa liczniki (na dwie działki). Domniemam iż jest to kabel 3x4 YKY (może większy) czy można by było wpiąć się 3 licznikiem (3 działką) pod właśnie ten kabel? Przedlicznikowy na pewno jest 20A.
  • #29
    gogi20
    Level 24  
    Darom wrote:
    Neonówki (5zł) i fazery (7zł) - to raczej takie zabawki dla amatorów.
    Całe szczęście, że kupuje za 2,50zł:) Kamień z serca:)
  • #30
    krzysiek1959
    User under supervision
    Witam. podłączenie się do której z działki było by możliwe ale to wszystko zależy od Zarządu ogrodu i jak jest to uwzględnione w planach .Udaj się do zarządu i wszystkiego dopytaj.