Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seagate 500GB SATA NTFS - ofiara megnesu - niskopoziomowy odzysk danych

31 Lip 2013 10:21 1785 16
  • Poziom 9  
    Witam, na laptopie tuż nad dyskiem twardym został położony dosyć mocny magnes, podejrzewam że przyciągnął głowicę do talerza i ten się porysował.
    Windows zwiesza dysk bo za dużo od niego chce po podłączeniu.
    Acronis (Linux) widzi partycje i pliki ale próba kopiowania zwiesza się od razu.
    MHDD wykazał że są 2 reallokowane sektory i chyba ponad 100 pending, skanowanie na sporej części powierzchni wywala UNC cyklicznie co kilka bloków, ale są też obszary wolne od błędów no i widoczność partycji i plików budzi optymizm.
    Zależy mi na odzyskaniu kilku rzeczy i tu moje pytanie - jakim programem się posłużyć aby spróbować zrobić to bezpłatnie i sprawnie?
    Zależy mi na czasie więc chyba chciałbym od razu spróbować czegoś niskopoziomowego w rodzaju MHDD lub Copyr/HD Duplicator.

    Czy darmowy HD Duplicator pozwoli mi sprawnie skopiować ten dysk na inny?

    Czy są może jakieś inne niskopoziomowe programy które skubną 500GB SATA i pozwolą zrobić kopię?

    Może lepiej zrzucić interesującą partycję (trzecia z kolei, 450GB) do obrazu? Ale czym?

    Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, pozdrawiam.

  • Poziom 28  
    CopyR skopiuje tylko zdaje się 128GB.
    Najlepszy do klonowanie jest ddrescue (darmowy i b.dobry).
  • Poziom 9  
    Ale HD Duplicator już takich ograniczeń nie ma, tylko nie wiem czy wersja darmowa nie ma innych.
    ddrescue rozmawia z dyskiem poprzez system operacyjny i BIOS, wolałbym coś co rozmawia bezpośrednio z kontrolerem.
  • Poziom 43  
    DD Rescue albo DMDE pod DOS.
  • Poziom 43  
  • Poziom 9  
    helmud7543 napisał:
    DD Rescue albo DMDE pod DOS.

    Od paru dni leci ddrescue, albo raczej czołga się z prędkością góra 1MB/s na dobrych sektorach, chyba przez to że robię obraz na partycję NTFS a ntfs-3g nie grzeszy prędkością.
    Sprawdzałem DMDE ale na uszkodzonych sektorach też mulił. Dochodzę do wniosku że chyba nie ma programowych sposobów na szybkie omijanie błędnych sektorów - dysk na taki trafia i chyba jego firmware każe mu stać na nim przez kilkanaście sekund i próbować odczytać. Jest na to jakiś sposób?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Robert B napisał:

    Wolałbym nie przerywać kopiowania a musiałbym to zrobić żeby podać dokładnie, mniej więcej przedstawiają się tak jak napisałem w pierwszym poście.
  • Poziom 9  
    Parametr -r 0 jest domyślny więc nic on nie zmieni. Mój dysk ma po 1/3 przebiegu 33GB błędów i 130GB odzyskane - póki co błędy stoją a ilość odzyskanych rośnie, tylko bardzo powoli.
  • Poziom 9  
    ddrescue domyślnie w pierwszym przejściu kopiuje tylko dobre sektory, za złe zabiera się dopiero w następnych które można anulować.
  • Spec od komputerów
    loga masz ? Zawsze stosuję z logiem bo przy domyślnych ustawieniach dysk może nie przeżyć kopiowania. Dlatego na początek dobre. Ewentualnie przerwa potem stopniowo zwiększane r .
    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Mam, i chyba zaraz podepnę dysk z ext2 żeby potwierdzić że to nie wina ntfs-3g tego ślamazarnego tempa, bo od kilkudziesięciu GB są tylko dobre sektory.
  • Spec od komputerów
    Podpiąć można ale to stan dysku jest przyczyną. Osobiście nie zauważyłem różnicy przy robieniu kopi na partycję NTFS a ext.
    Pozdrawiam i powodzenia w odzyskaniu danych.
  • Poziom 9  
    Czy ktoś w praktyce robił ddrescue od tyłu czyli z opcją -R na raty? Bo wczoraj jak poprzerywałem kilka razy każąc mu iść raz od początku raz od końca i z różnych miejsc i różną ilość to się pogubił i musiałem zaczynać od nowa. Czy jak przerwę i będę kontynuował znów z -R to będzie OK?
  • Spec od komputerów
    Tak będzie ok. Możesz kopiować na raty poszczególne sektory ale to za dużo kręcenia.
  • Poziom 9  
    Dysk zaczął się co kilka MB wyłączać, więc chyba po zawodach?