Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

spawarka inwertorowa własnej roboty - kto jest chętny?

08 Mar 2005 20:19 51146 46
  • Poziom 30  
    Mam zamiar coś takiego zmajstrować na bazie artykułu z EP 11,12/99. Chcę zamówić wykonanie płytki w firmie (z lenistwa, w AVT ich nie mają). Ciekaw jestem ilu by było zainteresowanych - koszt jednej płytki 30 zł, dziesięciu - po ok. 15 żł. Proszę o kontakt na priv, mogę podesłać artykuł z EP i rys. płytki.
    Szanownych moderatorów prosiłbym o przyklejenie tego postu na jakiś czas jako ogłoszenia.
  • IGE-XAO
  • Poziom 19  
    Bylbym chetny gdyby ta spawarka miaal wieksza moc. W tym ukladzie ktory jest w EP, nawet po zmainie tranzystorow na mocnijesz nie uzyka sie wiecej niz 60-80A, z powodu za malych pojemnosci kondestartow i wytrzymalosci tranzystorow, a takze mostek jest za maly. Mialbym tez uwagi dotyczce skaldowej stalej ktroa moze sie pojawic na transforamorze. Moze ktorys z kolegow jest dobry w projektowaniu PCB (ja niestety nie mam czasu) i zrobilby pare modyfikacji. Chetnie podrzuce kilka pomyslow , aktualnie mam u siebie spawarke ponad 130A, inwetorowa full bridge. Moge zrobic fotki modulu mocy, w celu wzorowania sie na nim. Sterowanie z EP na sg3526 jest OK i to bym pozostawil. Dodam ze ta spawarka jest zrobiona na 12 tranzystorach IRF450 (po trzy rownolegle) ktore mozna kupic po 3zl, chodzi chyba na 60kHz, nie posiada dlawika wyjsciowego(dziwne ???) i odcieto skaldowa stala poprzez dodanie w szereg z trafo kondesatorow. Nie weim czy nie nalezaloby ulepszyc sterowania poprzez dodanie na kazdy tranzystor(gałąź tranzystorow w mostku) odzielnego zasialcza +-15V, - co moim zdaniem zapewnieloby pewniejsze sterowanie i optoiziolacje sterowania kazdej galezi.

    Co wy na to? Znajdzie sie ktos chetny na zaprojektowanei PCB?- sluze schematami, zdjeciami i wsparciem przy projekcie.

    Trzeby by polaczyc jeszcze sily przy zrobieniu trafo mocy.

    Pozdrawiam,
    Grzes
  • Poziom 13  
    Zrobiłem tą spawarkę z EP, działa całkiem nieźle, ale jak Koledzy zauważyli - potwierdzam - nawet przy STW20NB50 prąd nie większy,
    niż 50-60 A.
    Aktualnie walczę z modyfikacją tej z elektrody 7kW/200A.
    zastosowałem praktycznie bez zmian falownik z zabezpieczeniami, ale
    sterowany z SG3525 (łatwo zdobyć i tani) tranzystory IRFP460 po
    trzy w gałęzi i dioda zwrotna HFA25PB60.
    Zaczyna działać na razie w formie pająka modułów na desce.
    Mam trudności z trafo głównym: jak chcę nawinąć do odpowiedniej
    indukcyjności (ok 18mH) i uwzględnić przekładnie to nie włazi tyle taśmy,
    a z drutem się grzeje (prądy wirowe). No i jak podłączę jonizator
    (bo to ma być głównie TIG), to głupieje zupełnie mikroprocesor od
    zakłóceń WN. Walczę powoli z tym, ale brak czasu.
  • Poziom 19  
    Czesc
    posiadam dwa rodzaje "litzy": 120x0.1mm i 400x0.1mm. Moze by sie nadala?W zamian bym chcial plytke do takiej spawarki.
    Pozdrowienia
  • Poziom 15  
    Chętnie wziąbym udział w takim projekcie.Aktualnie kończę budowę Tiga na bazie projektu z EP z moimi modyfikacjami za parę dni uruchamiam go. Chciałbym jednak mieć lżejsze źródło prądu do spawania.
  • IGE-XAO
  • Poziom 18  
    Ja mógłbym zaprojektować płytkę;) Za parę punktów....
    Dzisiaj widziałem w sklepie spawareczkę wielkości 40cm długości 20cm wysokości i 15 cm szrokości.... 40A za 999zł.... Nie miała żadnego trafa tylko jakiś dławik.... A taka sprytna spawareczka to złotko dla majsterkowicza
  • Poziom 13  
    Chętnie przyłączyłbym sie do takiego projektu ale pod warunkiem, że urządzenie będzie w stanie zapewnić prąd spawania do 140-160A.
    Spawarka o prądzie 60-80A nadaje się raczej dla majsterkowicza-modelarza, prawdziwe spawanie zaczyna się powyżej 100A.
    Sądzę, że warto skorzystać z oferty gmp dotyczącej rozpracowania fabrycznej spawarki 130A.

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 35  
    dsrecordss napisał:
    Ja mógłbym zaprojektować płytkę;) Za parę punktów....
    Dzisiaj widziałem w sklepie spawareczkę wielkości 40cm długości 20cm wysokości i 15 cm szrokości.... 40A za 999zł.... Nie miała żadnego trafa tylko jakiś dławik.... A taka sprytna spawareczka to złotko dla majsterkowicza

    po 1 trafo miala ale malotkie
    po 2 pcb juz jest ja za darmo moge ja podrzucic problem ze zrobieniejm jej w dooobrej jakosci bo tutaj prady i napiecia sa duze i zle poprowadzone sciezki moga doprowadzic do spalenia kluczy
    tez widzlem taka spawrke na allegro za 700zl ale nie pisze tam nigdzie ze prad jest prostowany i z tego co slyszlem spawarka nie moze pracowac pelna para bo sie przegrzewa , jej prad tez jest mizerny bo max 100A przy 16V <biorac pod uwage spadek napieca na luku podczas spawania zostaje nam 1V te drozsze i lepsze kszotuja 3 tys zl :O ale jama tez duuzo bajerow ale prad juz pozadny 160A i 24V

    i po 3 a ja pozyczylem :) pewien schemat za ktory zasada dzialania nie rozni sie prawie niczym od tego z ep z tym ze moc na jaka ma pracowac to 10kW ..mam tez juz odpowiednie rdzenie ale mam problem ze zdobyciem odpowiednich kluczy, myslalem o IXFE 80N50 to mosfety na 500V prad 72A prad jest wystarczajacy ale napiecie jest zamale bo wydaje mi sie ze zaduze bedzie obciazenie na 1 fazie wiec nalezy zasilic uklad z 3 faz a tam napiecie wynosi 560V wiec mosfety na min 730V mam juz bcp pob glowny mostek (typu H odziellny od plydki sterownika ) z zabespieczeniami ale na tranzystory w obudowie TO 247 <moc znaczoco mniejsza niz przy obudowie pastylowej IXFEtow>
  • Poziom 13  
    Kolego Avatar,
    a może może by tak spróbować tego:
    http://ec.irf.com/v6/en/US/adirect/ir?cmd=catProductDetailFrame&productID=IRGP50B60PD
    lub coś z tego:
    http://www.mitsubishichips.com/Global/common/...fm?FOLDER=/product/power/powermod/igbtmod/nfh
    Szczególnie ciekawe może być zastosowanie IRGP50B60PD lub coś z tej serii - odsyłam do materiałów IR.
    Czy mógłbym prosić o schemat i opis spawarki 10kW - chciałbym się jej bliżej przyjżeć.

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 13  
    No tak racja! Sugerując IRGP50B60PD miałem na myśli zasilanie jednofazowe - takie rozwiązanie chodzi mi po głowie.
    Rzeczywiście przy przy napięciach rzędu 580V zaleca się stosowanie kluczy na napięcie bodajże 1200V, a przy dużych prądach??? nawet 1700V. Gdzieś niedawno to wyczytałem więc cytuję z pamięci - myślę, że nie popełniłem błędu - Jak znajdę to podeślę żródło.
    A zatem proponuję zajżeć tu:
    http://ec.irf.com/v6/en/US/adirect/ir?cmd=catNavigateFrame&punchInID=79

    Zdaje się, że są tam ciekawe propozycje "Ultra Fast" IGBTów.

    Pozdrawiam
    Longin

    Dodano po 2 [godziny] 22 [minuty]:

    Już mam to źródło:
    http://www.edaboard.com/ftopic119861.html

    Cytuję fragment:
    "The IGBT are tolerant to high current but very sensible at over voltage. Usually for 380V power lines you have to use 1200V IGBT and for high power 1700 volt. The voltage spikes caused by commutation (induced voltage on traces and lines from IGBT to your DC line) will be added to your DC rail and easy overpass the maximum voltage.
    The PCB layout is very important in order to minimise the trace inductances. Also you have to add low inductance capacitors on DC rail as close to the IGBT leads as possible."

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 35  
    nie przesadzajmy dla 230V stosuje 400V klucze a stoswanie 1200V i do tego ultra szybkich nie ma sensu bo rosnie cena elementow wystarcza 700V ... jeszcze jednym problemem dla mnie jest zdobycie odpowienich diod prostowniczych czestotliowsc pracy bedzei sie zawierala meidzy 60 a 100khz wiec diody musza byc szybkie
  • Poziom 13  
    1200V to oczywiście była tylko dobra rada oparta na doświadczeniach producentów i użytkowników. Mimo wszystko ja bym się do niej dostoswował!
    Co do częstotliwości pracy to sądzę, że trudno będzie przekroczyć 40 (max50)kHZ.

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 18  
    Mnie wystarczyłaby spawareczka na 230V. A co do tych 1200V to skąd dostać takie klucze??
  • Poziom 35  
    Longin_S napisał:
    1200V to oczywiście była tylko dobra rada oparta na doświadczeniach producentów i użytkowników. Mimo wszystko ja bym się do niej dostoswował!
    Co do częstotliwości pracy to sądzę, że trudno będzie przekroczyć 40 (max50)kHZ.

    Pozdrawiam
    Longin

    po tej wypowiedzi nie wiem czy masz jakies szersze pojecie o czym mowisz bo mnie uczyli ze w ukladzie pelnego mostka wystaczy napeicie wieksze o 100V tak mnie uczyli projektowac , 1200V swietnie tylko one sa drooogie i jest to nie potrzebny wydatek
    czemu sadzisz ze 40khz nie da sie przekroczyc ? tego tez nie rozumiem .. wim wieksza f tym wieksza sprawnosc gdybym mial odpowieni material magnetyczny to bym i nawet 200khz dal

    dsrecordss takie klucze mozna spokojnie kupic a sprawareczka na 230v wymaga kluczy o napieciu 400V bo 230x1,41=310V czyli takie napiecie uzyskamy z 230V po wyprostowaniu taka spawarezka 1fazowa to max 2kW :) a ja tutaj walcze z pomyslem 3fazowej 10kWattowej
  • Poziom 19  
    WItam,
    Co do dyskusji na temat tranzystorow to zgadzam sie z avatarem, +100Vwystarczy. czyli na 230V potrzba 500V (230v*1,42 = ok320V), Jak juz pisale mmialem taka spawarke full bridge, zrobiona na 12 tranzystorach IRF450, mozna je dostac po 3pln=36zl za komplet do spawarki. Gwaratuje ze zadne inne nie beda taniej. Ta spawarke chodzila na paru LM324 i paru scalakch CMOS, bez zadnego kontrlera PWM, ale konstrukcja plytki- zbyt skomplikowana zeby powielac, no i miala ok70KHz (o ile dobrze pamietam). Skoro jest tylu chetnych, sprobujmy to zrobic razem, Mam mozliwosc wykonania plytek 2stronnych z metalizacja po kosztach produkcji. Kazdy kto wlozyby cos do projektu mialby taki komplet po kosztach. Jak ktos chce sie dolaczyc, niech pisze na PRIVA, co moglby zrobic. Potrzbuje kogos kto doradzi w projekcie, zaprojektuje plytke(najlepiej EAGLE), zaprojektuje i ewentualnie zrobi trafo, zalatwi tasme miedziana, no i kogos kto pomoze uruchomic, bo nie wiem czy sam sobie poradze(spec od SMPS).
  • Poziom 13  
    Ja nie zamierzam się z nikim spierać. Pewnie pięćsetvoltowe MOSFETy dla zasilania z sieci 230V wystarczą. Mówiliśmy jednak również o zasilaniu 400V trójfazowym i tam również klucze pewnie mogłyby być na napięcia rzędu 700-800V.
    Jednak ja zwracałem uwagę na zalecenia producentów. Warto w tym miejscu sięgnąć do lieratury, która specjalny nacisk kładzie na trudne warunki pracy tranzystorów w spawarkach gdzie mamy do czynienia z bardzo szerokim zakresem obciążeń i gdzie powstają znaczne przepięcia

    Dobrym źródłem informacji jest http://www.advancedpower.com/TechSupport/Appl...tesSP/Downloads_GetFile.aspx?id=3847&fd=0
    Również Mitsubishi wyraźnie definiuje klasy tranzystorów w zależności od napięcia zasilania (dla Vcc<=800V klasa 24H tzn limit 1200V)- patrz: http://www.mitsubishichips.com/Global/note/index.html


    Co do częstotliwości to moje obawy wynikają z trudnego wykonania transformatora i zestrojenia go z resztą układu w warunkach warsztatowych- przy braku optymalnych rdzeni, materiałów, możliwości optymalizacji, testów itp. Należy pamiętać, że transformator musi poprawnie pracować przy szerokim zakresie regulacji prądu spawania.

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 18  
    No w w.cz to ja za dobry nie jestem więc musiałbym poczytać na temat projektowania płytek do w.cz . Bo przerysować to luzik ale zaprojektować zgodnie z zasadami w.cz to już inna bajka....
  • Poziom 14  
    A ja chciałbym dorzucić swoje trzy grosze od strony praktyki.
    Nie mam jej w spawarkach inwertorowych, a w transformatorowych i wirowych, jednak zasady spawania są niezmienne.
    Do spawania aluminium musimy mieć prad zmienny i gaz osłonowy.
    Do spawania stali elektrodami otulinowymi może być zmienny(elektrody kwaśne) ale nie prowadzi to do dobrego, kontrolowanego przetopu i powinno się stosować prąd stały(elektrody zasadowe). Przyjmuje się ze na 1 mm elektrody zasadowej prąd powinien wynosić ok 40 A (dla kwaśnej ~35 A). Nie wgłębiając się w zagadnienia elektrod majsterkowiczowskich i modelarskich, elektrody o praktycznym zastosowaniu zaczynają się nawet nie od 2,5 lecz od 3,2 mm (a więc prąd prawidłowego przetopu powinien wynosić ok 130 A).
    Moje doświadczenia jednak wskazują na preferowanie spawarek które choćby krótkotrwale ale mogły przetopić elektrodą 4 mm, a więc o krótkotrwałym prądzie np 3 minutowym 160 A.

    Następne też zagadnienie wynikające z praktyki i teorii z którymi pragnę się podzielić.
    By łatwo zajarzyć łuk przy elektrodzie otulinowej, napięcie zajarzania powinno wynosić 65 V ale równocześnie ze względu na przepisy ochrony przed porażeniem nie wyżej (nie chcę dyskutować na temat odstępst, separacji, i warunków szczególnych). To jest bardzo ważny parametr szczególnie gdy nie jest się profesjonalnym spawaczem z uprawnieniami.
    Jest jeszcze drugi naistotniejszy parametr łuku czyli napiecie preferowanego jarzenia gwarantujace dobry przetop bez zażużlowań, dziur i niedolań. To napięcie powinno wynosić ok 32 V. Poniżej zaczynają być istotne kłopoty z podtrzymaniem łuku i wtedy potrzebna jest ogromna wprawa oraz doświadczenie (przy 25-26V przyjmuje się zanik łuku-przetopu). Powyżej 36 V wbrew pozorom, że jest łatwiejsza jonizacja łuku, każdy spawacz ma problemy z jednolitym przetopem i często tworzy t.zw. dziury (przepalenia).

    Z tego wynikają proste obliczenia (130 A x 32 V) : sprawność - 0,9 = ~ 4,6 kW (zabezpieczenie min 20 A) a zgodnie z przepisami to > 3 kW i taka spawarka, prawidłowo skonstruowana, powinna już być jako 3 fazowa. Zwracam też na jeden moment uwagę, że coraz częściej są stosowane t.zw. Eski i te w instalacjach prywatnych często wynoszą max 16 A i mają cha-ka "B". więc wyłączą taką spawarkę po kilkunastu sekundach.

    Dla spawarek stosuje się obwody zabezpieczone cha-ką nawet "D" (bo występuje impulsowy wzrost prądu w momencie zapalenia łuku) i wtedy spawarka o 130 A w dorywczym spawaniu nie spowoduje permanentnych wyłaczeń nawet "S" 16 A / "D".

    Jeśli dla spawarki 130 A w momencie konstruowania przewidzi się rezerwę odprowadzania ciepła z elementów (odpowiednia pojemność cieplna + wydajne wentylatory) i elementy wytrzymujące 160 A to spawarka skonstruowana dla 3,2 mm będzie dorywczo mogła spawać elektrodami 4 mm - 160 A. ale musi być przewidziana pena automatyka napięciowa łuku.

    W spawarkach tradycyjnych w dużym uproszczeniu uzyskuje się to przez stosowanie obliczonych szczelin, rdzeni pomocniczych, dławików podtrzymujących i przeciwuzwojeń.

    To tak kilka przemysleń w temacie nie mając jednak doświadczenia - co wcześniej napisałem - w spawarkach inwertorowych. Jednak zasady spawania dla wybranych elektrod są niezależnie od konstrukcji żródła prądu.
  • Poziom 35  
    adje napisał:

    Jeśli dla spawarki 130 A w momencie konstruowania przewidzi się rezerwę odprowadzania ciepła z elementów (odpowiednia pojemność cieplna + wydajne wentylatory) i elementy wytrzymujące 160 A to spawarka skonstruowana dla 3,2 mm będzie dorywczo mogła spawać elektrodami 4 mm - 160 A. ale musi być przewidziana pena automatyka napięciowa łuku.


    ciekawa byla a pierwsza czesc przyda sie napewno , zrewiduje swoje zalozenia a co do :) drogiej to czemu uwazasz ze 4kW to juz powinno byc z 3 faz ? spawarka nie jest urzadzeniem pracujacym ciagle ...(w amatorskich warunkach) i nic zlego sie nie stanie jak bedzie pracowac na 1 fazie z taka moca <no ale trzba bedzie uwzglednic wiekszy spadek napiecia zasilajacego>
    w technice impulsowej nie trzba stosowac elementow wytryzmujacych dany prad* bo staramy sie pracowac poza hiperbola mocy elementow i sie okazuje ze diody 50A sa w stanie spokojnie przetrzymac 100A
  • Poziom 13  
    Moje uznanie dla profesjonalnego wykładu!
    Potwierdza on moją wcześniejszą opinię, że max prąd spawania dla w miarę przyzwoitego sprzętu powinien osiągać 140-160A (oczywiście prawdziwa spawarka musi pracować na elektrodach 3,2mm!!!).
    Jeszcze raz w tym miejscu ukłon w stronę kolegi gmp w sprawie rozpracowania fabrycznej spawarki 130A - może to być dobry wzór do opracowania własnego urządzenia.
    Sprawdziłem na szybko dane kilku spawarek inwertorowych i rzeczywiście napięcie podczas spawania (zależnie od typu spawarki i prądu spawania) wynosi z reguły 24-30V(najczęściej 25-26-27V). W jednym przypadku zdrzyło się 23V, a w innym , dla urządzenia o dużych prądach do 400A dochodziło do 36V. Napięcie biegu jałowego wynosiło 50-75V, najczęściej powyżej 60V.
    Chylę czoła przed głęboką wiedzą!

    Pozdrawiam
    Longin
  • Poziom 14  
    Pozwolę sobie na kilka uzupełnień które mogą być przydatne do założeń konstrukcyjnych.

    Dla Avatara.
    Zgodnie z przepisami urządzenia o mocy > 3 kW powinny być zasilane trójfazowo. Stąd moja uwaga oraz rozwinięcie o zabezpieczeniach po stronie zasilania, bo to też rzutuje na przemyslana konstrukcję nawet amatorską. Dawniej stosowano rozwiązania pośrednie i spawarki transformatorowe budowano z uzwojeniem pierwotnym na 380/400 V które zasilano napięciem międzyfazowym. W ten sposób zmniejszano cięzar spawarki (jedno uwzwojenie z odczepem też na 220 V) i prąd zasilania (wystarczały bezpieczniki 16 A dla 160 A po stronie wtórnej). Teraz ze względu na asymetrię obciążenia nie buduje się takich spawarek ale można taką konstrukcję rozważyć wykonując zasilanie pierwotne z mozliwością zasilania z odczepem 230/400 V (1 faza/2 fazy) co może rozwiązać problem 160 A i więcej (elektroda 4 mm - 400V), 130 A (elektroda 3,2 mm - 230 V) przy bezpiecznikach 16 A.

    Przy profesjonalnym spawaniu przyjmuje się współczynnik obciążenia spawarki - 0,35 (35 % spawanie pełnym prądem, 65 % przerwy na wymianę elektrod, sprawdzenie spawu i odbicie żużli itp). Takie założenia rozważa się dla pracy 10 minutowej. Z doświadczenia proponuję przyjąć taki współczynnik obciążenia, bo to zmniejszy ewentualne awarie ze względu na przegrzewanie się elementów. To jest również odpowiedź na dobór elementów, bo dioda 50 A powinna zabezpieczać pracę nawet 130 A. Jednak proponuję zastosować diody 100 A, bo w momencie zajarzania łuku następuje impuls prądowy (to on powoduje , że początkujący zaczynają spaw od dziury przetopowej, co widać wyraźnie przy spawaniu blachy cieńkiej do profilu konstrukcyjnego). Dlatego diody umieszcza się na radiatorach o większej pojemności cieplnej niż to wynika z czystych obliczeń i doboru wentylatorów chłodzących.
    Powyższe jest zarazem odpowiedzią na stosowanie diod 50 A do spawarek ale również moga tłumaczyć wspominane niszczenie elementów pólprzewodnikowych, bo powinny być one parowane i dobierane parametrycznie oraz zakręcane na pastach.

    Do Longin_S.
    W konstrukcjach profesjonalnych spawarek nie stosuje się oszczędności w przekrojach, elementach i rdzeniach. Tam występują i dba się o to, by napiecia były stabilne o wartościach jak pisałem. W spawarkach amatorskich zaniża się przekroje przewodów nawojowych przyjmując, że amator nie spawa 35% czasu. Stąd wynikają obnizone napięcia przy prądzie znamionowym, choć mieszczą sie w obrębie jarzenia łuku. Ja podałem warunki optymalne w załozeniach profesjonalnych. Na jarzenie łuku wpływa tez temperatura elektrody (stosuje się termosy podgrzewane do 100 stopni C), rodzaj otuliny, producent elektrody, wilgotność powietrza i kilka innych czynników. Spawalnicy przyjmują, ze przy wszystkich pozytywnych zbiegach okoliczności łuk całkowicie zanika przy napieciu 20,5 V
    Nie przypadkowo zalecam pomysleć o module automatyki napieciowej łuku. Działać powinien tak, że przy prądzie poniżej np 20 A, napięcie na elektrodzie wynosi 65-70 V i z chwilą jego zwiekszenia napiecie spada do ok 30-32 V stabilnie utrzymywanego w okresie spawania. Taki moduł jest stosowany w firmowych, profesjonalnych robotach spawalniczych z niesamowitym wynikiem jakości spawów ale nawet amatorzy przekonają się jak dobre będą uzyskiwać spawy bez praktyki.
    To bardzo pomocny moduł choć niedoceniany i pomijany w większości konstrukcji i znacznie niwelujący dziury o których pisałem wyżej.

    Należy pamiętać, że prąd przetopu spawacz reguluje wstępnie nastawą spawarki ale także w czasie spawania ręcznie odległością topiącego się rdzenia elektrody od materiału spawanego. Ta odległość wymaga praktyki, wyczucia stosowanej elektrody i stabilnosci jonizacyjnej otuliny co podtrzymuje łuk. Zmieniając tę odległość zmieniamy w jakimś zakresie prąd spawania , a właściwie moc przetopową wynikającą ze wzoru P=JxJxR. Zastosowanie modułu stabilizacji napięcia łuku ogranicza ilość zmiennych w czasie przetopu [ Jx(JxR=U constans)].

    Znów się rozpisałem ale może to pomoże w przemyślanym rozwinięciu jakościowym konstrukcji. Jeśli będę mógł pomóc w jakimś problemie, to spróbuje doradzić czy odpowiedzieć. Kiedyś z obowiązku służbowego musiałem wgłębiać się w problemy spawarek, a miałem ich pod opieką coś ok 1500 szt w rozrzucie prądu spawania od 160 A do 40 000 A (ignitrony jako elementy prostownicze kiedyś o wartości samochodu), Doszło nawet kiedyś do tego, że musiałem pomóc spawaczom oszukać Loyda podmieniając im dziadowskie urządzenia angielskie na polskie odpowiedniki ( zblokowalismy dwie spawarki po 3150 A z Bielawy i były dużo lepsze choć prymitywniejsze i toporniejsze), a rzecz dotyczyła spawów jakościowych pod prześwietlenia rentgenowskie mostów.
  • Poziom 13  
    Cześć Kolegom!
    Oto spawarka, którą właśnie dzisiaj polakierowałem jako tako i
    złożyłem z powrotem. Spawa doskonale - jest to inwertor przepustowy
    ok 3.5 kW skonstruowany na bazie spawarki 7kW/200A z elektrody
    oraz moich pomysłów klucze w przetwornicy to 3xIRFP460, dioda zwrotna
    to pojedyncza HFA25PB60 25A/600V/23ns. SMPS to SG3525 sterowany
    przez ATmega8 i dwa potencjometry MCP41050.
    Trafo to E65 z mat.3F3 pierwotne 4x0.3mm DNE, wtórne taśma 0.12/30
    mm 20zw daje to ok 60-65V na wyj prostownika.
    prostownik to "bliźniak" BYV255 2x100A/150V.
    Spawa wspaniale
    zaraz wyślę fotki

    Dodano po 7 [minuty]:

    A to fotki
  • Poziom 14  
    Wydaje mi się, że przekrój wtórnego uzwojenia jest zaniżony (na podst. przekroju uzw. pierwotnego o jakieś 20%). Przy intensywniejszym użytkowaniu z wiekszym pradem moga być kłopoty z grzaniem trafa.

    Gratuluję wykonania, bo to juz sam w sobie sukces.
  • Poziom 13  
    Oczywiście "adje" ma rację - jest zaniżony i to min nie 20 a 100%, ale
    spawarka ma rozbudowany czterokanałowy dwupoziomowy sytem
    zab. termicznych. Nawet gdy spawa śrubę M12 łbem do kątownika 50x50
    to mozna spawać dobrych kilka minut, a ja nie jestem zawodowym
    spawaczem. Zabezpieczenie działa tak:
    Gdy temp falownika lub trafa lub prostownika lub wnętrza spawarki
    wzrośnie do około 60oC to włącza się wentylator, który przeciąga powietrze przez całą spawarkę. Gdy dalej wzrasta, to przy około
    90oC po prostu wyłącza falownik i już. A ja to urzadzenie popełniłem
    raczej do spawania stali zwykłej i nierdzewki grubości 1mm, przypawania
    śrub M3 do blachy 1mm, zespawania precyzyjnego dwóch kątowników
    10x10x gr1mm itp. Ale awaryjnie i krótko to i 150 a pociągnie
  • Poziom 26  
    Witam
    ->Neutronix - może podzielisz się schematem?
    Rdzeń E65 wystarcza? W EP pisali że jego moc max to ok. 1.5kW.
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Witam
    Mam pytanie odnośnie dławika z spawarki opisanej w EP11/99.
    Piszą że dławik ma mieć 30mH (mili ?) i podają przykład realizacji : rdzeń z Al=300 i N=10 zwoi. Tylko według wzoru na indukcyjność L=Al * N^2
    wychodzi mi 30uH (mikro). Czyżby u nich 30 mH= 30 mikroH???
    Może pomyłka w druku? Proszę o sprostowanie.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Witam szanownych grupowiczów.

    Chciałbym dołączyć do projektu inventora i wykonać taki dla siebie.

    Prosiłbym o informacje jakie koszty wykonania są takiej spawareczki. Ja zrobiłem spawarkę typu mig-mag o czym piszę na tym forum, jeżeli są chętni to służe pomocą, jednak z inventorkiem to nie wiem czy sobię poradzę bez pomocy doświadczonych w zagadnieniu konstruktorów, a takie urządzonko też mi się maży, jeszcze tylko TIGA żeby udało sie zrobić i byłbym szczęśliwy.

    Pozdrawiam Marcin (trike3)