Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

RighDruadh 03 Sie 2013 14:44 2508 12
  • #1 03 Sie 2013 14:44
    RighDruadh
    Poziom 6  

    Witam,

    piszę w dziale naprawa HDD, ponieważ wszystko wskazuje na problemy z dyskiem. Postaram się w miarę dokładnie opisać wszystkie podejmowane czynności, objawy i błędy - sorry jeśli będzie zbyt dokładnie (lub niedokładnie). Trochę ich w każdym razie było, za każdym razem szukałem na forach rozwiązań, które prowadziły co najwyżej do kolejnego problemu.

    Mianowicie mam mały problem z dyskiem WDS WD5000AADS - 500gb, podzielony był na 4 czy 5 partycji.
    Płyta Gigabyte GA-K8VT800. Nie wiem czy reszta sprzętu istotna (jeśli tak proszę pytać - w miarę możliwości odpowiem, choć komp nie mój i nie zawsze mam możliwość sprawdzenia).

    Opis problemu i czynności podejmowanych:
    1. Komputer pozostał włączony na noc w oczekiwaniu na ściągnięcie z własnego serwera www kilku gb plików. Rano komp "wisi". Po resecie było różnie:
    a) Windows XP zawiesza się na etapie czarnego tła z logiem windows i przesuwającego się niebieskiego pola, pokazującego, że system jest ładowany.
    b) zapętlony reset - nie zawiesza się tylko resetuje się i zaczyna wszystko od nowa
    c) jeden jedyny przypadek - wyświetlił mi się komunikat o braku lub uszkdozeniu pliku ntoskrnl.exe

    2. Próby "expand'owania" pliku z cd win xp:
    Ponieważ dysk jest na SATA, w BIOSie zmieniłem SATA MODE z RAID na IDE (wszystkie dalsze czynności wykonywane były na dysku SATA pracującym w trybie IDE) i oczywiście kolejność bootowania na CD, potem HDD. Dzięki temu pierwszemu instalator windows zaczął widzieć dysk i włączył Konsolę odzyskiwania systemu.
    - na polecenie expand.... (i ścieżki plików) - odmowa dostępu
    - po wejściu na c: i listowaniu katalogów (dir) - "Występił błąd w czasie wyliczania katalogów"
    - chkdsk /r - nie odpala, pokazuje komunikat "Stwierdzono, że wolumin zawiera przynajmniej jeden nieodwracalny problem"
    - wcześniej próbowałem też wejść na partycje inne niż systemowe, ale komp nie stwierdzał obecności takowych.

    3. Po nieudanej próbie "naprawy" systemu, podpiąłem dysk do swojego kompa. Widział wszystkie partycje. Część ważnych dla mnie plików zrzuciłem na mój dysk, część skopiowałem na inną partycję dysku, z którym miałem problem.

    4. Przy okazji sprawdziłem dane S.M.A.R.T. przy pomocy HDD Scan

    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    Pomijając Ultra DMA CRC Error Count - wszystko OK. Porównałem dane ze SMARTem z mojego dysku - u mnie jest dodatkowo na żółto Reallocation Sector Count (bad sektory?), a dysk śmiga już wiele lat bezproblemowo.





    5. Wykorzystując fakt dostępu do dysku c: podmieniam uszkodzony plik na plik z mojego windowsa (też xp), zachowuję w folderach oryginalne "uszkodzone" pliki na wszelki wypadek. A nuż zadziała. Nie "expanduję" (przeniesienie z rozpakowaniem?) pliku z cd (jak to było w instrukcjach naprawy problemu przy pomocy konsoli odzyskiwania systemu).
    Po przepięciu dysku do starego kompa system nadal nie bootuje, co więcej nie bootuje już nawet z cd, mimo że w BIOSie kolejność bootowania jest OK. Zapętlony reset o ile dobrze pamiętam. Po wielu nieudanych próbach, ponownie przepinam dysk, podmieniam pliki systemowe na stare uszkodzone. Przepinam dysk - CD bootuje.

    6. Odpalam instalatora Windows - po sformatowaniu dysku i skopiowaniu plików na dysk następuje reboot, po którym powinno pojawić się właściwe menu instalacyjne. Tymczasem od razu następuje automatyczne zbootowanie cd z windowsem i całość zaczyna się od nowa (wczytywanie sterowników, kontrolerów, akceptowanie umowy licencyjnej, formatowanie, kopiowanie plików na dysk...). Jedyna różnice, że pliki faktycznie na dysku są, ponieważ przy drugiej próbie dostaję komunikat, że "jest już zainstalowany na tej partycji windows" (folder Windows z plikami faktycznie został utworzony, co sprawdziłem później po przepięciu dysku do innego kompa). I tak w kółko niezależnie czy formatuję szybko, wolno, nie formatuję. Wyłączenie bootwania z CD w BIOSie nie przynosi rezultatu - "błąd odczytu dysku, wciśniej ctrl+alt+del aby zrestartować komputer" (czy jakoś tak).
    Trafiłem na dwa takie problemy w sieci, w jednym przypadku o ile dobrze pamiętam była uszkodzona taśma (ja sprawdzałem na dwóch kabelkach SATA, z czego jeden nowy, nigdy nie używany, zatem to nie to), w drugim przypadku koleś miał problem z partycjami, po ich usunięciu było wszystko OK.

    Nie wiem czy istotne, na tym etapie za każdym razem instalator pokazuje, że dostępny jest tylko dysk c: o pojemności (o ile dobrze pamiętam) 131076 MB. Nie pokazuje innych partycji, ale założyłem (nie wiem czy słusznie), że instalator szuka tylko partycji oznaczonych jako systemowe, a ta jest jedna.

    7. Podpinam ponownie dysk pod mój komputer - wszystkie partycje zniknęły. Dysk widoczny jako 0 bajtów i niesformatowany. Ważne dane, które przerzuciłem na inną partycję oczywiście zniknęły. Tu pomaga GetDataBack dla systemu plików NTFS. Nie wiem czy program widział całość dysku, wydaje mi się, że nie. Dane do odzyskania i tak były na pierwszej partycji dysku, z którym mam problem i stamtąd je kopiowałem.
    Dane odzyskane, upchnięte w ostatnie zakamarki wszystkich moich partycji. Formatuję dysk z poziomu windowsa. Pojawia się jeden dysk w wielkości ok. 476mb (przypominam, że początkowo było tam 4-5 partycji).

    8. Ponowne podpięcie do starego kompa i odpalenie konsoli. Dalej mam to samo co w punkcie 6.

    9. Podpinam dysk pod mojego kompa, odpalam Partition Magic 8 (tak, stary, wiem, taki akurat miałem...). Dysk pokazany jako "BAD". Ustawiam zadania: formatowanie z systemem NTFS, dzielenie na 4 partycje.
    Restartuję komputer.
    Przy uruchamianiu systemu, zaczyna zaczyna się praca na dyskiem, po chwili błąd przy pierwszym zadaniu:

    "(...) Formattin partition...
    (BADMBR, Primary Volume, 476937,8 mb on disk:2)
    New Label and type: (NTFS)
    Entire progress: 100%

    Error 4 while executing Batch

    Error 4. Bad argument/parameter
    "

    I restart. Teraz dopiero zauważyłem wpis BADMBR (przy dziwnych błędach robiłem fotki telefonem - łatwiej potem szukać informacji na forach o rozwiązaniu problemu). Wygląda na to, że główny rekord rozruchowy jest uszkodzony. Ale to też robiłem. O tym dalej.

    Robię szybki windowsowski format i przepinam dysk do kompa gdzie chcę instalować system.

    10. Bootuję z dyskietki :-) Wgrałem tam wcześniej bootowalnego MHDD. Robię skan dysku - wszystko ok. Screenu brak, wszystkie sektory były ok, wartości jakie dla nich wyszły to głównie 3, 10, 50 ms, kilka sektorów <150ms - tak jak ma być.
    (p.s. tę czynność robiłem jakoś wcześniej, myli mi się już kolejność; nie ma ona wpływu na pozostałe czynności, więc pal licho, niech będzie przy pkt 10)

    11. Bootuję z CD, odpalam konsolę odzyskiwania systemu. Testuję polecenia:

    FixMBR - nowy rekord rozruchowy zostaje zapisany
    FixBOOT - "FIXBOOT nie może znaleźć dysku systemowego albo określony dysk nie jest prawidłowy"
    FORMAT C: - po zapisaniu nowego rekordu rozruchowego porządny (nie szybki, windowsowski) format nie zaszkodzi, a może pomóc
    CHKDSK /R - ruszył i.... musiałem wyjść. Ale ruszył i działał, a wcześniej zawsze były komunikaty o nieodwracalnym problemie. Po powrocie (po kilku h) chyba było wszystko ok (nie pamiętam, żeby coś mi się w oczy rzuciło).

    Bootuję ponownie z CD, odpalam instalator windows - to samo co w pkt. 6. (zapętlona część pierwsza instalatora, nie bootuje z dysku części drugiej).

    12. Jak widać starałem się zaczynać od najdelikatniejszych czynności. Ręce mi opadły - przyszedł czas na zerowanie i remapowanie dysku przy pomocy MHDD.
    Zbootowałem z dyskietki, w MHDD odpaliłem
    ERASE - wybrałem sektory od 0 do ostatniego
    po 2ch godzinach
    F4 - zaznaczam remapowanie na ON, puszczam, kolejne 2h z głowy, ale zrobione.

    13. Dzisiaj odpalam instalatora windows, kopiuję pliki na dysk, ten się restartuje i... NARESZCIE! - przechodzi do drugiej części instalatora. Instaluję Win XP, wszystko cacy, sprawdzam dysk w Moim Komputerze - 127GB (oczywiście jedna jedyna partycja). Gdzie się podziało 350 GB miejsca??
    Ja już pomysłu nie mam.
    Zauważyłem tylko, że przy wyborze dysku miałem to samo co przed zerowaniem i remapowaniem - jedna partycj c:, dostępne 131076 MB (czy jakoś tak)

    OK, jeszcze mogłem użyć polecenia diskmgmt.msc w "uruchom", zobaczyć co system widzi w "Zarządzaniu dyskami". Nie pomyślałem. Ale mniejsza z tym.

    Dlaczego mimo zerowania i remapowania widoczna jest tylko tak mała część dysku?
    Czy Polecenie Erase w MHDD faktycznie prowadzi do zerowania dysku (co w moim odczuciu powinno usunąć również podział na partycje"?
    Czy dysk może być fizycznie uszkodzony, mimo że testy (S.M.A.R.T w HDDScan i scan dysku w MHDD) pokazują, że jest OK? Początkowo wszystkie partycje były widoczne pod moim windowsem, format systemowej podczas instalacji windowsa sprawił, że przestałem je widzieć.
    Może niesłusznie, ale odrzucam fakt uszkodzenia innych podzespołów komputera (np płyty głównej), ponieważ, pod moim windowsem dysk też zachowuje się dziwnie (np pkt 9).

    Kto ma pomysł co jeszcze można zrobić i co może być przyczyną?

    0 12
  • #2 03 Sie 2013 14:56
    Robert B
    Poziom 43  

    RighDruadh napisał:
    Czy Polecenie Erase w MHDD faktycznie prowadzi do zerowania dysku

    Tak. Pokaż screeny z poleceń EID oraz Config. Czy masz włączoną obsługę LBA48?

    0
  • #3 03 Sie 2013 15:34
    pidar
    Spec od pamięci masowych

    To ja z kolei "przyczepię się" (niepokojąca wartość parametru 199 SMART-u) do RAM-u -> ile kości jest włożonych, w jakie sloty i w jakim trybie pracowały wcześniej, czy w "Dual" :?: Warto każdą sprawdzić z osobna Memtestem przed instalacją Windowsa XP (czy z zintegrowanym SP3 i SATA sterownikami?).
    Potem tak jak wcześniej napisano, proszę przedstawić odpowiedź na komendę EID z programu MHDD i oczywiście ponownie przedstawić nam do oceny aktualny SMART.

    Program MHDD i Memtest86+ znajdują się na CD Parted Magic.
    Uruchomienie MHDD z Parted Magic -> wybrać pozycję "Extras Menu" i w kolejnym oknie odszukać MHDD (chyba "E.").
    http://partedmagic.com/doku.php?id=start

    0
  • #4 03 Sie 2013 16:31
    Robert B
    Poziom 43  

    Dodatkowo marka i model zasilacza?

    0
  • #5 03 Sie 2013 20:14
    RighDruadh
    Poziom 6  

    Robert B. ----> Z góry ostrzegam, że screeny z MHDD robię telefonem (wiem,że MHDD robi screenshoty, ale gdy ostatnio próbowałem, nie znalazłem ich ani na dysku ani na dyskietce, więc to najprostszy i pewny sposób)

    Screeny z EID i Config:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    Dodatkowo fdisk:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    Obsługa LBA48 - może faktycznie być w tym problem. Najpierw musiałem wujka Google zapytać co to jest... :) I miało by to sens, choć nie do końca pasuje tutaj rozmiar (u mnie 127 GB, a podobno niewspieranie LBA48 może powodować "obcięcie" wielkości dysku do 137GB. Żródło:
    http://support.microsoft.com/kb/303013/pl

    W ten linku wspomnieli też o wersji Windowsa. Nie jestem w stanie już sprawdzić jaka tam była, na pewno poniżej SP2, możliwe, że nawet bez SP1. To by tłumaczyło zmniejszenie dysku i to, że formatując go pod moim windowsem, zwiększam jego wielkość ze 127GB do (chwila na podejrzenie) 465 GB.

    Zasilacz to "chiński noname"
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.


    pidar ---->
    Płyta ma 3 sloty:
    DDR1: Elixir 256 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR2: Elixir 512 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR3: TwinMOS 128 MB DDR-DIMM

    Wkładając ponownie zamieniłem kości, aby w pierwszym slocie była największa.
    Mamtestu nie robiłem.
    O Win XP napisałem wyżej, steroników SATA tamten nie miał bo nie widział dysku, gdy próbowałem instalować Windowsa (dlatego zmieniałem SATA MODE z RAID na IDE)

    I jeszcze HDDScan - SMART po zerowaniu:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.
    nie przyglądałem się, ale na moje oko dokładnie to samo co przed zerowaniem.

    Bonusowo SMART z MHDD:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    -----------------------------------------

    No i jeszcze ciąg dalszy moich przygód:

    14. LBA48 mnie zaintrygowało (faktycznie mogła być to wina zbyt wczesnej wersji xp). Załatwiłem sobie Win XP Prof. SP3 do testów - przy okazji postanowiłęm sprawdzić efekt update'owania starszego XP Prof. do wersji SP3. Efekt wyśmienity - instalka powiesiła się. A po restarcie zawieszała za każdym razem w tym samym miejscu.

    15. Ponieważ system z dysku nie bootuje, a z CD wchodzi do instalatora, który się ciągle wiesza - przepięcie dysku i szybki format u mnie na kompie. Po ponownym przepięciu - NIE bootuje z cd (XP SP3) potem pokazuje komunikat:
    "Brak pliku NTLDR
    Qciśnij Ctrl+alt+del aby zrestartować komputer"

    0
  • #6 03 Sie 2013 20:23
    Robert B
    Poziom 43  

    RighDruadh napisał:
    Zasilacz to "chiński noname"

    O rany... :(
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1983518.html
    Weź "toto" zutylizuj.

    0
  • #7 03 Sie 2013 20:30
    pidar
    Spec od pamięci masowych

    RighDruadh napisał:
    Płyta ma 3 sloty:
    DDR1: Elixir 256 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR2: Elixir 512 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR3: TwinMOS 128 MB DDR-DIMM
    Wkładając ponownie zamieniłem kości, aby w pierwszym slocie była największa.
    Mamtestu nie robiłem.

    :cry:

    0
  • #8 03 Sie 2013 21:28
    RighDruadh
    Poziom 6  

    Robert B napisał:
    RighDruadh napisał:
    Zasilacz to "chiński noname"

    O rany... :(
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1983518.html
    Weź "toto" zutylizuj.


    Wiem, wiele lat temu wyleczyłem się z takich zasilaczy. U siebie mam Corsair 550W i śmiga pięknie już kilka lat. Taki zasilacz zastałem i nic nie poradzę. Komp najnowszy nie jest, więc i sensu zmiany nie widzę.

    pidar napisał:
    RighDruadh napisał:
    Płyta ma 3 sloty:
    DDR1: Elixir 256 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR2: Elixir 512 MB DDR-400 MHz-CL3
    DDR3: TwinMOS 128 MB DDR-DIMM
    Wkładając ponownie zamieniłem kości, aby w pierwszym slocie była największa.
    Mamtestu nie robiłem.

    :cry:


    Tak, to była bardzo pomocna wypowiedź. Dziękuję.
    Ale o so chozi? Kolejność kości nie ma chyba większego znaczenia. Przełożyłem 512 MB na pierwszy slot bo logiczne wydaje mi się, że zaczynamy od największych kości.

    Pytałeś o czy pracowały w Dualu. W pierwszym poście na samym początku podałem model płyty. Płyta ma 3 sloty na pamięć RAM. To nie jest architektura Dual Channel.
    Płyta wygląda tak:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    0
  • #9 09 Sie 2013 13:14
    RighDruadh
    Poziom 6  

    Przez kilka ostatnich dni nie miałem dostępu do tego komputera. Kolejna porcja poczynań:

    16. MemTest86+
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd. WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd. WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    17. Jako, że żaden testowany windows nie bootował, a bootowały płyty Parted Magic oraz Hiren's Boot - stwierdziłem, że wyzeruję dysk.
    Wcześniej zmieniłem SATA Mode na RAID, żeby sprawdzić czy MHDD zobaczy dysk. Zobaczył. Puściłem zerowanie i... no cóż tempo było boskie - 17h trwało zerowanie (postanowiłem nie przerywać zerowania i jednak poczekać). Po zerowaniu zmieniłem w BIOSie SATA Mode ponownie na IDE (coby robiło się to z sensowną prędkością) i zremapowałem dysk (niecałe 2h).
    Potem polecenie fdisk.

    18. Wsadziłem płytkę z windowsem (tym razem HE z SP3) - bootowała, ale strasznie wolno zarówno na IDE jak i na RAID. W celach porównawczych włożyłem płytę starszego Win XP (bodajże bez SP) i ten bootował w 1-2 min (chodzi o czas wgrania sterowników, kontrolerów i uruchomienia pierwszego instalatora).
    45 min na bootowanie, 2-3h na kopiowanie plików na dysk, po restarcie boot z dysku i dokończenie instalacji w drugim instalatorze - pokazywane przez instalatora "39 min" trwało jakieś... 6-7h. :) Ale uparłem się żeby właśnie tego windowsa zainstalować, bo po raz pierwszy od początku problemów konsola instalacji pokazywała prawidłową pojemność dysku, a nie zmniejszoną. Miałem nadzieję, że tylko pierwsza część będzie szła wolno, a z dysku poleci.

    Windows się zainstalował. Dysk widoczny jest w całości.
    Stawiam, że problem z wielkością dysku faktycznie tkwił w obsłudze LBA48.

    19. Zanim zdążyłem ściągnąć program do partycjonowania dysków i pakiet internet security na kompie pojawiły się jakieś śmieci w stylu Lollipop i dwóch innych programów, których nazwy nie pomnę (jeden cośtam_4pc). Usunąłem je.

    20. dgiplus.dll
    Możliwe, że punkt 19 ma związek z kolejnym błędem, a może wystąpił niezależnie.
    Przy instalacji jakichkolwiek programów wyskakiwał błąd:
    "Aplikacja lub biblitoeka DLL C:\WINDWOS\WinSxS\x86_Microsoft.Windows.GdiPlus(...)\gdiplus.dll nie jest poprawnym obrazem systemu Windows NT. Sprawdź to z dyskietką instalacyjną."

    Próby przywrócenie przyporządkowania wpisu w rejestrze do tego pliku nie pomogły. W folderze okazało się w ogóle nie ma tego pliku. W internecie znalazłem również rady ściągnięcia pliku z netu i następnie przywrócenia przyporządkowania wpisu w rejestrze (polecenie regsvr32 gdiplus.dll ).
    Problem rozwiązałem w prostszy sposób - w folderze WinSxS są dwa foldery x86_Microsoft.Windows.GdiPlus..... Różnią się nazwą w dalszej części. W tym drugim plik istniał. Skopiowałem go, komunikat przestał się pojawiać.

    21. Zainstalowałem Comodo Internet Security. Zrestartowałem kompa. Dziwna sprawa - pierwszy reboot się nie powiódł i zaczął sam od nowa. Przy drugim pojawiła się możliwość wybrania sposobu uruchomienia systemu, jako że system "nie został poprawnie zamknięty". Uruchomiłem normalnie. System uruchomił się. Przy ściąganiu bazy wirusów - zwis totalny (łącznie z kursorem).
    Reset.
    Po resecie PC Speaker daje sygnał przerywany: około 1-1,5 sek sygnał co 2-3 sek. Dysk mieli ale nic się nie dzieje.
    Reset. Po uruchomieniu to samo (za każdym razem). I NIC się nie dzieje.

    Podpiąłem inny dysk - system z niego bootuje i wszystko działa.

    EDIT: długie beepy sugerują problem z RAMem (tak można wyczytać w książeczce z płyty głównej).
    Ale jaki problem z RAMem mogę mieć skoro przy jednym dysku mam sygnały, a po zmianie dysku sygnałów nie ma, a komp bootuje.

    0
  • #10 09 Sie 2013 23:11
    artaa
    Poziom 43  

    WDC, objawy i C8, czyli się kończy.
    Zrobić scan w MHDD dla potwierdzenia ( i wstawić foto).

    0
  • #11 09 Sie 2013 23:32
    swiercm
    Moderator - Komputery Serwis

    Pamięci puszczasz na DDR333 czy 400MHZ?
    Ustaw kolego ten sprzęt na sztywno w BIOS (CPU, RAM), dla pewności ustaw mu DDR333.

    Wykonaj memtest, ale zasilacz zmień.
    Przypadkiem nie przegrzewa Ci się South Bridge (Most południowy)?

    0
  • #12 10 Sie 2013 13:26
    RighDruadh
    Poziom 6  

    artaa ---> nie rozumiem. "C8"?

    Gdy zerowałem i remapowałem dysk (punkt 17 moich poczynań :D ) zrobiłem sweet focię:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    Potem poszedł jeszcze skan powierzchni:
    WDC WD5000AADS - Reset w pętli, uszk. plik sys, brak partycji, odm. dostępu itd.

    Co ciekawe odczyty przed pierwszym zerowaniem (robiłem sam skan) i po pierwszym zerowaniu były lepsze - praktycznie wszystko było poniżej 50 ms, kilka sektorów poniżej 150ms. Wyżej nic.

    ------------------------------------------------------------------------------

    swiercm - przejrzałem BIOS dwa razy i za cholerę nie mogę znaleźć miejsca gdzie mogę zmienić częstotliwości dla pamięci. Ponieważ wyjeżdżam i nie będę miał dostępu do tego kompa, poszukam pewnie w przyszłym tygodniu.

    South Bridge - to samo :) muszę się najpierw dokształcić :D

    ------------------------------------------------------------------------------

    No i chłopaki tradycyjnie kolejna porcja informacji:

    22. Poszukałem na necie i znalazłem niezwykle cenną radę:
    "Solution: BLOW LIKE A CHEAP HOOKER UNTIL --ALL-- THE DUST IS GONE FROM THE RAM SLOTS" ( http://www.tomshardware.co.uk/forum/176368-30-wont-boot-continuous-long-beeps ) :D :D
    Jak komp leży i kwiczy to i tego się próbuje. Podmuchałem, tabuny kurzu wznieciłem. Włożyłem profilaktycznie tylko jedną kość 512 mb. Odpalił. Nie wiem czy pomogło dmuchanie czy komputer się "odfochał".
    Działa w miarę OK choć wolno.
    Potem dołożyłem jeszcze drugą kość - 256mb. W obecności tej kości pojawia się CZASEM następujące problemy:
    a) przy ładowaniu windowsa włącza się CHKDSK. Czasem znajduje jakieś nie pasujące mu sektory (2 przypadki), czasem nie (też chyba 2 przypadki). Po checkdisc'u ładuje od nowa.
    b) podczas ładowania windowsa (wyświetlenie czarnego ekranu z logiem windows) następuje reboot. Za drugim razem pyta czy uruchomić system normalnie czy w trybie awaryjnym. Przy normalnym uruchomieniu, system ładuje się już bez przeszkód.
    I dalej wszystko działa wolno. Komp mocny nie jest, swoje lata ma, ale przy niemal gołym XP powinien śmigać jak się patrzy.

    Nie wiem czy błędy bootowania spowodowane są przez dysk czy kość 256mb ramu. Kość 512mb pracowała pojedynczo zbyt krótko, aby dać kompowi uczciwą szansę na wygenerowanie ww. problemów.

    Zasilacza nie wymieniam. Cały komp jest do wymiany w przeciągu najbliższych miesięcy. Wydaje mi się, że dysk ma jakieś fizyczne uszkodzenia, choć nie mogę wykluczyć problemów z RAMem.
    Jak pisałem wyżej - jeśli będę się jeszcze zagłębiał w temat, to dopiero w przyszłym tygodniu. W razie czego na pewno napiszę co wyszło.

    Dzięki wszystkim za pomoc.
    Pozdrawiam.

    0
  • #13 31 Paź 2013 16:15
    RighDruadh
    Poziom 6  

    Witam,

    coby zamknąć temat...
    Komp przez jakiś czas chodził tak jak pisałem w poprzednim poście - jakieś checkdisk'i i inne cuda, ale działał.
    Potem podpiąłem inny dysk i działał na nim już bez problemów, tyle że wolno - ale to wina Windowsa 7 i jego wymagań. :)
    Wróciłem do starego dysku, zainstalowałem po raz kolejny system XP. Działa bez najmniejszych problemów.

    Pamięć 128MB leży sobie z boku odkąd ją wyjąłem (pisałem o tym na forum).

    Bardzo możliwe, więc że to ona sprawiała problemy choć pewności nie mam (a nie mam zamiaru jej ponownie wkładać).

    Pacjent wyleczony, choroba nie odnaleziona. Temat do zamknięcia.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo