Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audi 80 B3 LPG - Układ chłodzenia ciągle się zapowietrza

03 Sie 2013 15:48 29160 31
  • Poziom 11  
    Cześć, szukam pomocy gdzie tylko się da, koszta remontu rosną, a efektu nadal nie widać, ale do rzeczy.

    Posiadam Audi 80 B3 2.0, problem dotyczy ciągle zapowietrzającego się układu chłodzenia na rozgrzanym silniku (na zimnym jest ok)

    Objawy
    - nagrzewnica zawsze grzeje bardzo dobrze (nowa)
    - chłodnica nagrzewa się równomiernie i również jest gorąca (jest nowa)
    - termostat działa prawidłowo (sprawdziłem na kilku sztukach)
    - płynu nie ubywa, wycieków brak

    Jak widać niby wszystko jest ok, ale:

    - płyn z głowicy jest wypychany i zastępuje go powietrze, przez co głowica pracuje bez chłodzenia
    - węże są bardzo twarde
    - po odkręceniu korka zbiorniczka wyrównawczego płyn jest z niego wyrzucany
    - silnik się przegrzewa
    - temp. w trakcie jazdy to ok. 95-100st. a jak się zgasi silnik to powoli rośnie do 115-120st.
    - po zgaszeniu silnika słychać jak płyn wraca z powrotem do głowicy i po 30min wszystko jest ok, dopóki nie odpali się znowu auta i się go nie rozgrzeje.
    - po zgaszeniu silnika czujnik temp. głowicy załącza wentylator, gdyż głowica ma za wysoką temp.
    W związku z tym wykonałem:

    - sprawdzenie szczelności głowicy + planowanie
    - sprawdzenie czy blok nie wymaga planowania (nie wymaga)
    - wymiana uszczelki głowicy + śruby itd
    - wymiana termostatu
    - korek podmieniany z sprawnego samochodu
    - układ oczywiście jest dobrze odpowietrzony


    Panowie pomóżcie, bo już sił nie mam, kasy poszło sporo, a auto jak nie nadawało się do jazdy tak się nie nadaje. Aha stało się to samo z siebie, objawy się nasilały coraz bardziej i teraz muszę koniecznie coś z tym zrobić. Jeszcze trochę i wsadzę tam drugi silnik, ale szkoda mi tego, bo wiele rzeczy w nim wymieniłem i jest raczej w świetnym stanie, pracuje płynnie, cicho i ma po 14atm na każdym tłoku.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 22  
    Możliwe mikropęknięcie w głowicy które wychodzi po rozgrzaniu silnika.
  • Poziom 31  
    Test na Co2 prawdę powie w tym przypadku... 50zł raptem.
  • Poziom 22  
    Rzadko się zdarza ale uszkodzona membrama reduktora gazu może powodować taki problem.Wszystko zależy od budowy reduktora.
  • Poziom 11  
    Piotr520: tak jak pisałem głowica była oddana na szczelność, gdzie rozgrzano ją do wysokiej temp. i dopiero wtedy sprawdzano, serwis który to wykonywał słynie z dobrej opinii i na brak klientów nie narzekają, także jestem pewny, że sprawdzili to najlepiej jak się dało tym bardziej, że sprzęt mają nie byle jaki.

    Sołtys_Elbląga: testu nie robiłem, gdyż podobno wynik nie jest jednoznaczny, a więc jeśli po zrobieniu badania mam nadal nie mieć pewności to zrezygnowałem z tego, poza tym w zbiorniczku nie mam zapachu spalin, bąbelków itp.

    Piotr520: Twoja druga opcja mnie zainteresowała, ale czy da się jakoś to sprawdzić poza zakręceniem LPG i odpaleniu silnika do rozgrzania na benzynie? Reduktor mam Zavoli niestety typu konkretnego nie znam. Muszę się zagłębić w tym temacie.
  • Poziom 25  
    Jak jest położony parownik w stosunku do zbiorniczka wyrównawczego? Sprawdź trójnik LPG przy silniku - ten do nagrzewnicy, (jeśli plastikowy - wyrzuć i wstaw metalowy) oraz przewody elastyczne do nagrzewania reduktora LPG - są marnej jakości.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 22  
    Tak jak piszesz,trzeba zakręcić gaz przy butli,wypalić to co w reduktorze i przewodzie miedzianym.To najprostrzy sposób na wyeliminowanie reduktora.
  • Poziom 11  
    Więc tak: przed chwilą odłączyłem 2 węże ogrzewające parownik i połączyłem je ze sobą, by wyeliminować gaz w układzie chłodzenia i niestety dalej dzieje się to samo, myślę że ten sposób był bardziej pewny niż zakręcanie gazu na butli.

    Robin161: parownik jest położony poniżej zbiorniczka wyrównawczego, węże idące do parownika również są poniżej, trójnik LPG sprawdzony, gdyż miałem tam wcześniej wyciek, jest on co prawda plastikowy, ale wygląda dość solidnie (grubościenny, kwadratowy), co do jakości węży ogrzewających parownik to są to węże zbrojone, gumowe.
  • Poziom 39  
    mac0071 napisał:
    przed chwilą odłączyłem 2 węże ogrzewające parownik i połączyłem je ze sobą, by wyeliminować gaz w układzie chłodzenia i niestety dalej dzieje się to samo, myślę że ten sposób był bardziej pewny niż zakręcanie gazu na butli.
    Jest pewny i szybszy, ale powinno temu towarzyszyć jeszcze odpowietrzenie układu i wtedy jest całkowita pewność.
    Nie znam tego silnika, więc pytanie może być nie na miejscu - czy nie ma tak jakieś turbosprężarki, która miałaby kontakt z układem chłodzenia?
    I jeszcze jedno co bym sprawdził, to korek na zbiorniku wyrównawczym, czy działa zaworek ciśnieniowy, bo wg mnie przy otwartym termostacie, powietrze ma prostą drogę do do zbiornika wyrównawczego i powinno następować samoistne odpowietrzenie i płyn nie powinien być przez powietrze wypychany z bloku.
    Piszę to na podstawie własnych doświadczeń w tej materii. Mam w megance przedmuch do układu chłodzenia i to właśnie na gorącym silniku i u mnie poza twardszymi wężami i przepuszczaniem płynu pod opadkami, problemów z temperaturą nie było, bo po otwarciu termostatu powietrze wędruje do zbiornika wyrównawczego i przez korek na zewnątrz.
    Żeby nie mieć problemu z wyciekami, jeżdżę na bezciśnieniowym układzie (z butelką).
    Źródło przedmuchu u mnie, to prawdopodobnie jakaś rysa w głowicy lub bloku. A że intensywność przedmuchu się nie zwiększa, a wszyscy znawcy u których na początku byłem twierdzą, że przedmuchu niema, więc nie tracę sił ani kasy na szukanie przyczyny i jeżdzę tak już prawie 7 lat.
  • Poziom 11  
    Nie ma u mnie żadnej turbosprężarki, takie rzeczy z tego co wiem to chyba tylko w dieslach. Korek tak jak pisałem był podmieniany z 2-óch sprawnych aut, więc tą opcje wykluczam. A podczas sprawdzania szczelności reduktora układ był odpowietrzony, wykonałem nawet jazdę próbną ok. 7km ale nic z tego.

    U mnie jest całkiem inna sytuacja jak u Ciebie, bo nie mam płynu w głowicy i napewno 7lat bym takim silnikiem nie przejeździł.

    Dodam, że głowicę którą aktualnie posiadam sprawdziłem na szczelność i jest ok, ale na każdym tłoku pomiędzy zaworami jest widoczne pęknięcie, głowicę musiałem wymienić gdyż poprzednia mimo, że pęknięć nie miała to była nieszczelna i myślałem, że po wymianie będzie ok, ale problem nadal występuje.

    Czy głowica która została sprawdzona ciśnieniowo mogła tak szybko ulec uszkodzeniu i jest teraz nieszczelna?

    Póki co w planach mam zrobienie testu na CO2 w układzie chłodzenia. Bo jednoznacznie wygląda, że problem leży, albo w głowicy, albo w bloku silnika, w co wątpię gdyż auto posiadam 10lat i jest bezwypadkowe.
  • Poziom 25  
    mac0071 napisał:
    Cytat:
    problem dotyczy ciągle zapowietrzającego się układu chłodzenia na rozgrzanym silniku (na zimnym jest ok)...

    Sprawdziłbym wszystkie węże i magistralę (metalową) pod względem szczelności po rozgrzaniu się silnika (wcześniej na kanale czy nie widać pocenia się rury).
    Audi 80 B3 LPG - Układ chłodzenia ciągle się zapowietrza Problem pojawia się z chwilą pojawienia się temperatury - następuje rozszczelnienie się/zapowietrzenie układu chłodzenia. Miałem podobny przypadek (nie w Audi) - była pęknięta magistrala wody. Rozebrałbym wszystkie węże i sprawdziłbym wszystkie (szczególnie w okolicach zacisków krócców) oraz wspomnianą rurę metalową (nr 6 na rysunku). Lata robią swoje.
  • Poziom 39  
    mac0071 napisał:
    U mnie jest całkiem inna sytuacja jak u Ciebie, bo nie mam płynu w głowicy i napewno 7lat bym takim silnikiem nie przejeździł.

    Jeżeli układ przestrzenny układu chłodzenia tak wygląda jak na rysunku w poście powyżej (górny wlot do chłodnicy dużo poniżej wylotu z bloku silnika), to niestety wygląda na to, że nie następuje samoistne odpowietrzanie układu po otwarciu termostatu i wtedy rzeczywiście głowica jest bez płynu.
    Jak jest w takim przypadku skutecznie odpowietrzana głowica, bo sama pompa powietrza z głowicy nie przeciśnie do chłodnicy i do zbiornika wyrównawczego - musiała by mieć b. dużą wydajność.
    robin161 napisał:
    Problem pojawia się z chwilą pojawienia się temperatury - następuje rozszczelnienie się układu chłodzenia.

    To się zgadza, ale jak autor tematu pisze pojawia się ciśnienie (twarde węże) i powinny się pojawić przecieki i ubytek płynu, a o tym autor nie pisze i moim zdanie w takiej sytuacji (gorący silnik) nie może następować zapowietrzenie układu. Do zapowietrzenia mogło by dochodzić gdyby zaworek podciśnieniowy w korku nie działał i wyrównanie ciśnienia w układzie z atmosferycznym, podczas stygnięcia silnika odbywało się przez nieszczelność.
  • Poziom 11  
    Robin161: węże są na 100% szczelne, wszystkie króćce przykręcane do głowicy zostały wymienione (wcześniejsze, oryginalne były nadpęknięte), bo trochę tam kapało i nigdy układ się sam nie zapowietrzał mimo, że były nieszczelności, po usunięciu wycieków też było dobrze, więc to nie od tego się zapowietrza. Wiele czytałem o tym co piszesz, ale wygląda to tak, że w układzie panuje ciśnienie ok. 1atm, więc nie ma szans by jakieś powietrze weszło do układu przez nieszczelność, co najwyżej może z niego coś wylecieć, ale w drugą stronę to już nie działa.

    Gimak: Układ chłodzenia wygląda tak jak na rysunku, ale wąż nr. 8 jest trochę źle pokazany, bo w rzeczywistości jest on ułożony w poziomie i nie idzie z góry na dół, on po prostu idzie po skosie, ale nie w dół. Samoistne odpowietrzenie w tym układzie działa, bo wiele razy już tak robiłem i zawsze było w porządku.
    Na zimnym silniku układ jest odpowietrzony i woda w głowicy jest, ale po rozgrzaniu powietrze ten płyn z niej wypycha i po każdym ostygnięciu wraca do głowicy, więc jest to dowód na to, że układ potrafi sam się odpowietrzyć.

    Wiem, że wydaje się to dla Was dziwne, ale jestem pewny tego co opisuję i mam 100% pewność, że on się zapowietrza, przy czym nie ma żadnego wycieku ani ubytku płynu, z tłumika nie wydobywa się żaden dym, płyn nie dostaje się do komory spalania.

    Jak wiadomo każde auto jest inaczej eksploatowane, także usterka nie musi być taka jak u innych i ja dobrze o tym wiem, ale już nie wiem gdzie szukać przyczyny.
  • Poziom 25  
    mac0071 napisał:
    Cytat:
    ...ale wygląda to tak, że w układzie panuje ciśnienie ok. 1atm, więc nie ma szans by jakieś powietrze weszło do układu przez nieszczelność, co najwyżej może z niego coś wylecieć, ale w drugą stronę to już nie działa....

    Mylisz się, w układzie chłodzenia może panować zarówno pod- jak i nadciśnienie regulowane przez zaworki w korku zbiornika wyrównawczego (zaworek podciśnienia 0,8 atm. i nadciśnienia 1,3 atm.). Zasadniczo układ pracuje na nadciśnieniu. Jak piszesz objawy zapowietrzenia (tak to rozumiem) pojawiają się z chwilą rozgrzania silnika (po zadziałaniu termostatu) - czyli wejścia cieczy na duży obieg (przez chłodnicę). Stąd moja sugestia odnoście szukania przyczyn zapowietrzania za termostatem: w magistali, wężach, samej chłodnicy i ewentualnie wężach parownika (mimo Twoich obiekcji wymieniłbym trójnik). Gdyby zapowietrzenie pojawiało się z chwilą uruchomienia silnika (a o tym nie wspominasz) - to podejrzewałbym również głowicę. Wcześniejsza myśl o pojawieniu się spalin w zbiorniczku (test CO2) powodowałaby wyrzucenie płynu przez korek (duży ciągły wzrost ciśnienia w układzie).
    Czy przewód przelewowy chłodnica-zbiorniczek (cienki) jest drożny - rozgrzewa się? W fazie rozgrzewania widać ruch cieczy w zbiorniczku? Kiedy była wymieniana pompa?
  • Poziom 39  
    mac0071 napisał:
    Na zimnym silniku układ jest odpowietrzony i woda w głowicy jest, ale po rozgrzaniu powietrze ten płyn z niej wypycha i po każdym ostygnięciu wraca do głowicy, więc jest to dowód na to, że układ potrafi sam się odpowietrzyć.

    Wg mnie jest to dowód, że układ (blok) sam się nie odpowietrza. Bo gdyby było samoodpowietrzenie, to po otwarciu termostatu otwiera się górnym przewodem droga do chłodnicy i powietrze w naturalny sposób oraz wspomagane przez strugę płynu przesuwane jest do chłodnicy a następnie wędruje do zbiornika wyrównawczego i na zewnątrz, a na miejsce usuwanego powietrza, na bieżąco napływa od dołu płyn, w pewnym sensie wspomagając usuwanie powietrza z głowicy i głowica jest cały czas pod "wodą". Tak to przebiega u mnie w megance. U kolegi może i ten proces zachodzi, ale nie do końca, czym to jest spowodowane trudno mi jest powiedzieć, nie widząc tego w realu.
    mac0071 napisał:
    Wiem, że wydaje się to dla Was dziwne, ale jestem pewny tego co opisuję i mam 100% pewność, że on się zapowietrza, przy czym nie ma żadnego wycieku ani ubytku płynu,

    Dla mnie to nie jest dziwne. Jest w układzie chłodzenia bąbel powietrza, gdzie trudno mi w tej chwili odpowiedzieć, jak silnik stoi, na pewno jest w najwyższym punkcie układu (może to być nagrzewnica). Po uruchomieniu silnika prawdopodobnie pompa przepych ten pęcherz do bloku silnika, który nagrzewając się powiększa swoją objętość, wypycha płyn z bloku (obniżając w nim jego poziom i przy okazji zwiększając ciśnienie w układzie). Pytanie, gdzie się podziewa wypychany z bloku płyn. Normalnie to on wędruje do zbiornika wyrównawczego, zwiększając w nim poziom płynu, który podczas stygnięcia silnika (objętość pęcherza wtedy maleje) ponownie opada. Kolega o tym nie wspomina, a to sugerowałoby, że w układzie może być jeszcze jeden pęcherz powietrza, nie będący na drodze gorącego płynu, który nie nagrzewając się, nie zwiększa swej objętości, ale ją zmniejsza pod wpływem wzrastającego ciśnienia i to miejsce zajmuje płyn wyparty z bloku. Wtedy wahania poziomu płyny w zbiorniku wyrównawczym mogą być stosunkowo małe. Za opisaną sytuacją przemieszczania się pęcherza po uruchomieniu silnika, przemawia to, że jak silnik zostanie wyłączony, pompa przestaje pracować i znika przyczyna wymuszająca zmianę miejsca położenia pęcherza. Pęcherz wraca na swoje miejsce oraz słuchać przemieszczanie się płynu do głowicy. Powrót płynu do głowicy wyjaśniałby też wzrost wskazywanej temperatury silnika, teraz płyn ma kontakt z gorętszymi elementami bloku, z którymi wcześnie nie miał kontaktu.
    Nie ulega wątpliwości, że układ jest zapowietrzony i posiada elementy z których trudno się pozbyć pęcherzy (są takie układy). Jeżeli chodzi o przedmuchy do układu, to w tej sytuacji trudno w tej chwili jednoznacznie to stwierdzić. Można na szybko, prosto i moim zdaniem wiarygodnie sprawdzić środkiem do sprawdzania szczelności instalacji gazowych. Wystarczy tym środkiem opsiukać korek wyrównawczy, jak silnik jest już dobrze rozgrzany (temperatura silnika ustabilizowana). Jak będą przedmuchy to środek na korku powinien się pienić jak przy nieszczelnej instalacji gazowej, a przy braku przedmuchu nic takiego nie powinno wystąpić. Od razu zastrzegam, że takiego testu nie robiłem, bo to przed chwilą przyszło mi do głowy - ja takie testy u siebie robiłem na butelkę.
    robin161 napisał:
    Wcześniejsza myśl o pojawieniu się spalin w zbiorniczku (test CO2) powodowałaby wyrzucenie płynu przez korek (duży wzrost ciśnienia w układzie).

    Do takiej sytuacji dochodzi jak termostat jest jeszcze zamknięty, wtedy zamknięta jest najprostsza i najkrótsza droga powietrza do zbiornika wyrównawczego i wtedy następuje wypieranie płynu z bloku do chłodnicy dolnym przewodem i dalej do zbiornika wyrównawczego. Widziałem raz wyrzucanie płynu przez korek przy otwartym termostacie, ale to było przy bardzo mocnym (intensywnym) przedmuchu.
    Tu podrzucę link do finału podobnej dyskusji na innym forum, warto przy okazji przeczytać cały temat.
    http://forum.corollaclub.pl/viewtopic.php?p=6...6&sid=1f44f82ffe1201c7adfb629b0654614c#666846
  • Poziom 39  
    gimak napisał:
    Do takiej sytuacji dochodzi jak termostat jest jeszcze zamknięty, wtedy zamknięta jest najprostsza i najkrótsza droga powietrza do zbiornika wyrównawczego i wtedy następuje wypieranie płynu z bloku do chłodnicy dolnym przewodem...


    W tym silniku termostat jest na dolnym wężu, jeśli wszystkie cienkie węże są drożne to układ się sam odpowietrza prawie w 100% tylko po nalaniu płynu do zbiornika. Powietrze z nagrzewnicy jest wyganiane w 30s pracy silnika na podwyższonych obrotach.

    mac0071 szukaj głowicy.
  • Poziom 11  
    robin161 napisał:
    mac0071 napisał:
    Cytat:
    ...ale wygląda to tak, że w układzie panuje ciśnienie ok. 1atm, więc nie ma szans by jakieś powietrze weszło do układu przez nieszczelność, co najwyżej może z niego coś wylecieć, ale w drugą stronę to już nie działa....

    Mylisz się, w układzie chłodzenia może panować zarówno pod- jak i nadciśnienie regulowane przez zaworki w korku zbiornika wyrównawczego (zaworek podciśnienia 0,8 atm. i nadciśnienia 1,3 atm.).


    Możliwe, że tak jest, ale sam wspomniałeś, że regulowane jest to korkiem, a ja korek mam napewno sprawny, poza tym wielu posiadaczy audi twierdzi, że taka sytuacja nie może mieć miejsca.

    robin161 napisał:

    Wcześniejsza myśl o pojawieniu się spalin w zbiorniczku (test CO2) powodowałaby wyrzucenie płynu przez korek (duży ciągły wzrost ciśnienia w układzie).


    Płyn oczywiście jest wyrzucany, bo węże są tak twarde, że po otwarciu zbiorniczka wyrównawczego musi gdzieś to wylecieć, ale dopóki korek jest zamknięty to nic nigdzie nie ucieka.

    robin161 napisał:

    Czy przewód przelewowy chłodnica-zbiorniczek (cienki) jest drożny - rozgrzewa się? W fazie rozgrzewania widać ruch cieczy w zbiorniczku? Kiedy była wymieniana pompa?


    Cienki przewód jest w porządku, jest drożny i cały czas jest w nim ruch cieczy, natomiast pompa wymieniana była w 2011 (nie robię dużych przebiegów) firmy ruville. Optycznie też została przeze mnie sprawdzona i nie ma luzów, nie cieknie, nie hałasuje.

    Gimak: ten układ chłodzenia jest prosty w odpowietrzaniu i w większości przypadków nie trzeba nic robić, bo wszystko odpowietrzy się samo, ale od razu po założeniu głowicy, odpowietrzyłem go "ręcznie", czyli zsunąłem trochę wąż wyjściowy od nagrzewnicy i wypuściłem bąbelki, a było ich naprawdę dużo, jak już skończyłem wszystko wyglądało ok, ale następnego dnia już po 15min jazdy było widać, że problem nadal istnieje.

    Układ się zapowietrza po ok. 15-20min pracy na biegu jałowym, lub po ok.5min podczas jazdy.

    Temat z linku przeczytałem cały, no i właśnie boje się najbardziej tego, że albo kupię znowu uszkodzoną głowicę, albo kupię sprawną, a problem pozostanie i wina będzie po stronie bloku.

    Kwok napisał:

    szukaj głowicy.


    Coraz bardziej przekonuję się do tej opcji i dlatego jutro biorę tel w dłoń i dzwonie do gościa co to sprawdzał i zobaczymy co powie.
  • Poziom 39  
    mac0071 napisał:
    Gimak: ten układ chłodzenia jest prosty w odpowietrzaniu i w większości przypadków nie trzeba nic robić, bo wszystko odpowietrzy się samo, ale od razu po założeniu głowicy, odpowietrzyłem go "ręcznie", czyli zsunąłem trochę wąż wyjściowy od nagrzewnicy i wypuściłem bąbelki, a było ich naprawdę dużo,

    Nie wiem czy to "wąż wyjściowy" nie jest przejęzyczeniem, bo według mnie byłaby procedura poprawnie przeprowadzona gdyby to był wąż wejściowy (górny), bo wtedy odpowietrzyłaby się nagrzewnica i wszystko co poniżej, ale w sumie to nie jest takie istotne przy tym:
    kwok napisał:
    Powietrze z nagrzewnicy jest wyganiane w 30s pracy silnika na podwyższonych obrotach.

    mac0071 napisał:
    Płyn oczywiście jest wyrzucany, bo węże są tak twarde, że po otwarciu zbiorniczka wyrównawczego musi gdzieś to wylecieć, ale dopóki korek jest zamknięty to nic nigdzie nie ucieka.
    To jest raczej normalny objaw, gdy są twarde węże na gorącym silniku, ale to nie oznacza, że są przedmuch. Bo jak jest przedmuch to jest cały czas jak jest przyczyna i gdzieś to powietrze musi się podziać, bo inaczej coś pęknie. W tym przypadku powietrze powinno uchodzić przez zaworek w korku i to na bieżąco, bo
    kwok napisał:
    W tym silniku termostat jest na dolnym wężu
    więc górna droga do zbiornika wyrównawczego dla powietrza jest cały czas otwarta, a więc jeżeli układ sam się odpowietrza to blok nawet przy przedmuchu powinien być cały czas pod wodą, chyba, że została wyrzucona z układu i jest jej mało, a o tym z kolei nie było tu mowy.
    Więc w tym wypadku, ja zanim bym się zaczął rozglądać za nową głowicą czy silnikiem sprawdziłbym najpierw czy jest rzeczywiście przedmuch tj. czy przez korek ulatnia się powietrze i dopiero wtedy byłaby decyzja co dalej. A jeżeli przedmuch jest, to co jest przyczyną, że "pompowane" do bloku powietrze nie ma na bieżąco ujścia do zbiornika wyrównawczego. Dodam, że ta przyczyna może być (przy braku przedmuchu), powodem, że układ nie jest dobrze odpowietrzony, a wtedy nawet po wymianie głowicy, czy również bloku, mogą być podobne kłopoty.
  • Poziom 39  
    Zrób taką ostateczną próbę:
    nagrzej silnik
    włącz na stałe wentylator na chłodnicy (mostek na czujniku)
    poluźnij korek ze zbiorniczka na pracującym silniku żeby spuścić ciśnienie z układu
    zakręć go i obserwuj czy węże twardnieją
    Jeśli twardnieją to masz przedmuch.
  • Poziom 11  
    gimak napisał:

    Nie wiem czy to "wąż wyjściowy" nie jest przejęzyczeniem, bo według mnie byłaby procedura poprawnie przeprowadzona gdyby to był wąż wejściowy (górny), bo wtedy odpowietrzyłaby się nagrzewnica i wszystko co poniżej, ale w sumie to nie jest takie istotne przy tym:


    W audi oba węże są na tym samym poziomie, nie ma górnego i dolnego, są obok siebie na równej wysokości, a zawór odpowietrzający jest na wyjściowym, lecz w większości jest on uszkodzony i przez to wąż się lekko zsuwa by powietrze miało gdzie ujść i to jest właśnie najwyższy punkt układu chłodzenia w audi.

    gimak napisał:

    To jest raczej normalny objaw, gdy są twarde węże na gorącym silniku, ale to nie oznacza, że są przedmuch. Bo jak jest przedmuch to jest cały czas jak jest przyczyna i gdzieś to powietrze musi się podziać, bo inaczej coś pęknie. W tym przypadku powietrze powinno uchodzić przez zaworek w korku i to na bieżąco.


    I sądzę, że tak właśnie jest, bo wężykiem przelewowym do zbiorniczka wyrównawczego ciągle leci płyn ze sporymi bąblami, moim zdaniem przedmuch jest na tyle duży, że zanim powietrze doleci do zbiorniczka wyrównawczego i zostanie upuszczone przez korek to nowe powietrze jest wdmuchiwane do głowicy i stąd dość twarde węże, ale nie na tyle by miały pęknąć.

    gimak napisał:

    więc górna droga do zbiornika wyrównawczego dla powietrza jest cały czas otwarta, a więc jeżeli układ sam się odpowietrza to blok nawet przy przedmuchu powinien być cały czas pod wodą, chyba, że została wyrzucona z układu i jest jej mało, a o tym z kolei nie było tu mowy.


    Blok może i jest pod wodą, dzięki temu że powietrze uchodzi przez korek, ale głowica jest napewno bez wody, nie wchodzi jej tam dużo, więc myślę że wcale jej tam nie ma, stan płynu jest ok.

    kwok napisał:

    Zrób taką ostateczną próbę:
    nagrzej silnik
    włącz na stałe wentylator na chłodnicy (mostek na czujniku)
    poluźnij korek ze zbiorniczka na pracującym silniku żeby spuścić ciśnienie z układu
    zakręć go i obserwuj czy węże twardnieją
    Jeśli twardnieją to masz przedmuch.


    Od razu po osiągnięciu odpowiedniej temp. silnika można jeszcze otworzyć korek i wody nie wyrzuci, wyleci tylko trochę powietrza, po zakręceniu korka i tak się zapowietrzy, robiłem tak wiele razy tylko bez włączania wentylatora, ale to chyba nie ma znaczenia.
    A po drugie jak nie zakręcę korka i obserwuję co się dzieje z płynem na biegu jałowym to jego stan powoli rośnie, co można zauważyć gołym okiem.

    I jeszcze jeden test wykonałem, na rozgrzanym silniku do 50st. ściągnąłem wężyk przelewowy i włożyłem go do słoika, płyn nie leciał od razu, ale po 30s. zaczął lecieć i jak tylko dno lekko się zapełniło to wyraźnie było widać duże bąble wypływające na wierzch płynu.

    Jutro zadzwonię do gościa od głowicy i napewno powie, że to nie głowica, myślę już o najgorszym, czyli pęknięty blok. Nie wiem czy inwestować w kolejne głowice, bo koszt jednej to 100-150zł planowanie+szczelność=100zł + uszczelka - 70zł.

    Do tej pory nie wiem dlaczego (prawdopodobnie) pękła tuleja/blok, auto mam kupę lat i wszystko było ok, nigdy nie jeździłem na wodzie, dbałem o stan i wymianę płynów.

    To pewnie nie ważne, ale dodam, że bardzo mi huczy w środku samochodu szczególnie na tylnym siedzeniu, jakby tłumik był dziurawy, ale to nie to, katalizator też mam nie zapchany, jak uporam się z przedmuchami to zacznę szukać przyczyny huczenia :cry:
  • Poziom 25  
    mac0071 napisał:
    #5
    Cytat:
    ...poza tym w zbiorniczku nie mam zapachu spalin, bąbelków itp.
    #20
    Cytat:
    ...sądzę, że tak właśnie jest, bo wężykiem przelewowym do zbiorniczka wyrównawczego ciągle leci płyn ze sporymi bąblami, moim zdaniem przedmuch jest na tyle duży....
    To dlaczego wcześniej nic nie wspominałeś o tym... (dodatkowo w #14 pytałem o to). :twisted:. Reszta bez komentarza.
  • Poziom 11  
    Myślałem, że chodzi o bąbelki idące od spodu zbiorniczka (takie małe), poza tym pytałeś o ruch cieczy, a ruch jest. Wszędzie gdzie czytałem to każdy pisał "bąbelki w zbiorniczku wyrównawczym", szkoda, że nikt nie dodał, że chodzi o wężyk, bo patrząc na płyn stojący w zbiorniczku żadnych bąbli nie ma. Takie małe nieporozumienie.
  • Poziom 11  
    Panowie pomocy. Silnik wymieniłem na inny, trochę młodszy, jest mocniejszy nigdzie nic mu się nie ulewa kompresja bardzo ładna, ale co z tego skoro problem nadal pozostał nierozwiązany! Jak i na poprzednim tak i na tym silniku był robiony test na co2 i wszystko wygląda w porządku, płyn nie zmieniał koloru, a bąble do zbiorniczka wyrównawczego ciągle idą.

    Czy ktoś zna rozwiązanie dla tego problemu?
  • Poziom 11  
    Nagrzewnica i chłodnica jest nowa w 100% drożna, poza tym nagrzewnica grzeje bardzo mocno, a chłodnica jest równomiernie rozgrzana, w układzie nie było nigdy wody.
  • Poziom 22  
    Pompa wody została przełożona ze starego silnika czy nowy silnik miał swoją pompę?To takie kombinowanie ale może pompa podczas pracy ssie powietrze tylko dziwne że nie cieknie po zgaszeniu silnika.
  • Poziom 11  
    Nowy silnik miał co prawda swoją pompę, ale była to jeszcze oryginalna pompa zamontowana w fabryce, więc przełożyłem swoją, bo jest po niewielkim przebiegu i była w lepszym stanie. Swojej pompie dokładnie się przyjrzałem i wszystko wyglądało ok.
  • Poziom 39  
    Masz nowy silnik.... a bąble do zbiorniczka idą. Zawsze idą ważne jest aby nie rosło ciśnienie w układzie chłodzenia. Włączony wentylator na stałe służy temu żeby nie rosło ani nie malało ciśnienie w układzie bo termostat utrzyma temperaturę więc ciśnienie będzie stałe. Test wygląda tak ze jak układ chłodzenia dojdzie do stabilnej temperatury to możesz odkręcić korek żeby ciśnienie upuścić i zakręcić po to żeby sprawdzić czy ciśnienie nie rośnie (twardość węży). Ot i wsio w temacie.
    Nawiasem mówiąc jak na starym silniku miałeś wariacje temp i jazda była nie możliwa to na bank coś było nie tak. Jak sądzę aspek finansowy zadecydował o wymianie silnika. Dodam że odnośnie bąbelków z cienkiego wężyka to na wolnych obrotach są ale to może ie bąble tylko brak przepływu cieczy, na podwyższonych obrotach powinno być widać praktycznie cały czas przepływ cieczy ale małe przerwy są normą.
  • Poziom 11  
    W tym przypadku ten test niewiele mi powie, bo nie chodzi tu tylko o bąble czy twarde węże, ale o to, że płyn z głowicy i z całego górnego węża jest wypychany, a po zgaszeniu silnika słychać jak ciecz wraca na swoje miejsce. Dziś wyciągnąłem całkowicie termostat i na zimnym silniku ledwo po odpaleniu już było widać ciecz w wężyku przelewowym (wcześniej działo się to po otwarciu termostatu) i okazuje się, że nawet na zimnym silniku układ się zapowietrza, po dodaniu gazu czuć jak węże twardnieją w dłoni i już po 1min pracy silnika węże są odczuwalnie napompowane.

    kwok napisał:
    Dodam że odnośnie bąbelków z cienkiego wężyka to na wolnych obrotach są ale to może ie bąble tylko brak przepływu cieczy, na podwyższonych obrotach powinno być widać praktycznie cały czas przepływ cieczy ale małe przerwy są normą.


    U mnie przepływ jest cały czas nawet na wolnych obrotach, po dodaniu też jest, ale przepływ znacznie się zwiększa, w obu przypadkach bąble są bardzo widoczne. Po ściągnięciu tego wężyka i włożeniu go do słoika 750ml to słoik mam pełny w około 30sek. na wolnych obrotach.
  • Poziom 31  
    Skoro tak to opisujesz to masz pecha i.znów trafiles bubla. Układ chłodzenia nie jest przecież jakoś mocno skomplikowany. Gdybyś miał dziurę w wężu to nie lapalby powietrza a wywalal płyn pod wpływem. ciśnienia.