Witam,
Piszę z pamięci, więc bez modeli, ale w skrócie...
W moim komputerze fabrycznie na bocznej ścianie obudowy była zamontowana metalowa tuba sięgająca od bocznej ściany aż do wentylatora na procesorze - fajne rozwiązanie pozwalające zasysać zimne powietrze bezpośredni z zewnątrz, ale po wymianie płyty głównej musiałem opcję zdemontować ze względu na wymiary nowego radiatora i wentylatora oraz ze względu na hałas - bo de facto ta tuba się mieściła, ale huczało niemiłosiernie, zwłaszcza przy obciążeniu procesora, kiedy wentylator przyspieszał.
I tutaj pytanie co zastosować - bo mam 2 możliwości - patrząc na rysunek:
Albo tłocznia zimnego powietrza, ale max 7x7cm, bo takie mam miejsce w obudowie - i łatwiej mi będzie w miejscu 1 z rysunku, ewentualnie wentylator wyciągający w miejscu 3 12x12cm, aczkolwiek mam dość dobry zasilacz i zakładam, że z wydajnym wentylatorem wyciągającym, bo to chieftec sprawność 85+, więc nie wiem czy jest sens, ale taki wentylator z kolei byłby bezpośrednio nad kartą graficzną, która posiada do chłodzenia jedynie mały radiator - choć i w tym przypadku nie narzekam - karta się nie grzeje, nawet przy wymagających graficznie grach (G-Force produkcji Gigabyte)
Z drugiej jednak strony nie chcę efektu, że wtłoczone z bocznej ściany zimne powietrze przepłynie od razu strumieniem przez zasilacz i niewiele schłodzi - choć to zawsze ruch powietrza wewnątrz obudowy i musi dać jakiś efekt.
Nigdy też nie chłodziłem dysku - nie uważałem tego za istotne - nie grzał się, ale tłocznia zimnego powietrza z przodu mogłaby tutaj też trochę dmuchnąć na dysk, aczkolwiek zaznaczam, że byłoby to dla mnie kłopotliwe w montarzu, bo jest tam dość ciasno, aczkolwiek nie próbowałem zdjęcia przedniej ściany obudowy i zajrzenia z tej strony.
Dochodząc do sedna - komputer mi się nie przegrzewa i nie mam z nim problemow, ale przy obciążeniu wentylator na procesorze chodzi na maksymalnych obrotach przez co jest bardzo głośmy i dodatkowo obawiam się, że w końcu wysiądzie.
Parametry +- z pamięci:
Płyta AsRock z podstawką AM2+, jakaś z tańszych, ale ma wszystko co mi potrzeba, ale nie znalazłem na niej wejścia na fan2, więc zakładam instalację 1 wentylatora w obudowie (chyba, że da się to rozwiązać inaczej - np 2gi wentylator z USB czy coś, bo zapewne rozdzielaczy nie ma)
RAM: 4GB kingston 1600
procesor: 3 rdzeniowy AMD Athlon 3,1MHz x3
grafika: GeForce 512MB produkcji GIGABYTE
dysk segate baracuga 250GB SATA II zamontowany wedle rysunku bezpośredni nad potencjalnym wentylatorem 2
drugi dysk back-upowy 60GB ATA100, prawie nie pracuje - kopie zapasowa zapisywana raz na dobę, zamontowany nad nagrywarką, chłodzenia nie potrzebuje
kiedyś do przeróbki na 2x500GB w macierzy RAID, zamontowane obydwa na dole, więc ewentualnie tu chłodzenie może mieć znaczenie, ale to odległa sprawa, minimum 4-6 m-cy
Piszę z pamięci, więc bez modeli, ale w skrócie...
W moim komputerze fabrycznie na bocznej ścianie obudowy była zamontowana metalowa tuba sięgająca od bocznej ściany aż do wentylatora na procesorze - fajne rozwiązanie pozwalające zasysać zimne powietrze bezpośredni z zewnątrz, ale po wymianie płyty głównej musiałem opcję zdemontować ze względu na wymiary nowego radiatora i wentylatora oraz ze względu na hałas - bo de facto ta tuba się mieściła, ale huczało niemiłosiernie, zwłaszcza przy obciążeniu procesora, kiedy wentylator przyspieszał.
I tutaj pytanie co zastosować - bo mam 2 możliwości - patrząc na rysunek:
Albo tłocznia zimnego powietrza, ale max 7x7cm, bo takie mam miejsce w obudowie - i łatwiej mi będzie w miejscu 1 z rysunku, ewentualnie wentylator wyciągający w miejscu 3 12x12cm, aczkolwiek mam dość dobry zasilacz i zakładam, że z wydajnym wentylatorem wyciągającym, bo to chieftec sprawność 85+, więc nie wiem czy jest sens, ale taki wentylator z kolei byłby bezpośrednio nad kartą graficzną, która posiada do chłodzenia jedynie mały radiator - choć i w tym przypadku nie narzekam - karta się nie grzeje, nawet przy wymagających graficznie grach (G-Force produkcji Gigabyte)
Z drugiej jednak strony nie chcę efektu, że wtłoczone z bocznej ściany zimne powietrze przepłynie od razu strumieniem przez zasilacz i niewiele schłodzi - choć to zawsze ruch powietrza wewnątrz obudowy i musi dać jakiś efekt.
Nigdy też nie chłodziłem dysku - nie uważałem tego za istotne - nie grzał się, ale tłocznia zimnego powietrza z przodu mogłaby tutaj też trochę dmuchnąć na dysk, aczkolwiek zaznaczam, że byłoby to dla mnie kłopotliwe w montarzu, bo jest tam dość ciasno, aczkolwiek nie próbowałem zdjęcia przedniej ściany obudowy i zajrzenia z tej strony.
Dochodząc do sedna - komputer mi się nie przegrzewa i nie mam z nim problemow, ale przy obciążeniu wentylator na procesorze chodzi na maksymalnych obrotach przez co jest bardzo głośmy i dodatkowo obawiam się, że w końcu wysiądzie.
Parametry +- z pamięci:
Płyta AsRock z podstawką AM2+, jakaś z tańszych, ale ma wszystko co mi potrzeba, ale nie znalazłem na niej wejścia na fan2, więc zakładam instalację 1 wentylatora w obudowie (chyba, że da się to rozwiązać inaczej - np 2gi wentylator z USB czy coś, bo zapewne rozdzielaczy nie ma)
RAM: 4GB kingston 1600
procesor: 3 rdzeniowy AMD Athlon 3,1MHz x3
grafika: GeForce 512MB produkcji GIGABYTE
dysk segate baracuga 250GB SATA II zamontowany wedle rysunku bezpośredni nad potencjalnym wentylatorem 2
drugi dysk back-upowy 60GB ATA100, prawie nie pracuje - kopie zapasowa zapisywana raz na dobę, zamontowany nad nagrywarką, chłodzenia nie potrzebuje
kiedyś do przeróbki na 2x500GB w macierzy RAID, zamontowane obydwa na dole, więc ewentualnie tu chłodzenie może mieć znaczenie, ale to odległa sprawa, minimum 4-6 m-cy
