Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ElwronSklep Elwron
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czarny ekran po włączeniu komputera i spalenie dysku twardego.

06 Sie 2013 18:32 1284 1
  • Poziom 8  
    Witam.

    Niestety nie mam pomysłu jak poradzić sobie z moim problemem dlatego chciałbym prosić Was o pomoc.

    Mam komputer:

    Gigabyte GA-M720-US3

    AMD Athlon II x2 250 US3

    Be-Queit 530W

    Ge-Force 7600GT(stara zastępcza karta)

    6GB RAM (2x1GB AData i 2x2GB GoodRAM)

    Do tego pół roku temu miałem dysk Samsunga 750GB. Niestety spalił się on(ewidentnie widać wypalenie na dysku) i musiałem skorzystać z zastępczych.

    Niestety nie było mnie stać na nowe dyski i udało mi się załatwić 3 stare dyski:

    80GB ATA Western Digital

    40GB ATA Seageate

    80GB SATA Maxdata

    Pierwsze dwa to staruchy mające chyba 7-8 lat, ten ostatni nie wiem jak długo działa. Ogólnie dyski działały wolno i słabo ale jednak dało się na nich coś robić.

    Dzisiaj chciałem normalnie uruchomić komputer jednak jedyne co zobaczyłem to czarny ekran i migająca lampka. Kiedyś już miałem ten problem ale po metodzie prób i błędów dało się go rozwiązać. Włączyłem komputer ponownie i zatrzymał się tym razem na obrazku BIOS i dalej ruszyć nie chciał. Kilka razy tak go restartowałem i raz zaskoczył ale nie działała klawiatura USB(do tej pory wszystko było w porządku) w BIOS(wyskoczył komunikat o bootowaniu i nie mogłem nic wybrać, później komunikat Windowsa o trybie w jakim chce włączyć system i też nie mogłem).

    Rozebrałem cały komputer, odkurzyłem go, poskręcałem na nowo i znów nie chciał się uruchomić. Zostawiłem go na chwilę i później znowu chciałem spróbować.

    Odłączyłem wszystkie dyski i zostawiłem jeden + jedną kość RAM i nic więcej. O dziwo komputer włączył się i działał w porządku. Wyłączyłem go, podłączyłem drugi dysk - znowu wszystko OK. Podłączyłem trzeci dysk - na początku nie chciał się włączyć(czarny ekran), później zaskoczył. Dopiąłem do tego pozostałe kości RAM i znowu nie chciał zaskoczyć.

    Od tego momentu żadne kombinacje już nie działały. Cały czas jest czarny ekran z migającą lampką monitora i nic więcej.

    Niestety przy ponownej próbie kombinacji z dyskami - dokładnie przy drugiej próbie(podłączyłem tylko durgi dysk) z dysku poszedł dym i po prostu się zjarał.

    Od tego momentu nic z komputerem nie robiłem bo nie chcę dalszych ,,ofiar".

    Postanowiłem sprawdzić napięcia z zasilacza - pokazuje mi 18V, 7V oraz 10,5V z molexów do których były podłączone dyski. Ten sam, identyczny zasilacz pracuje u mojego szwagra od dawna i z tymi samymi napięciami nie sprawia żadnych problemów. Czy te napięcia są prawidłowe?

    Jaka jest według Was przyczyna usterki? Na początku stawiałem na płytę główną, później po podłączeniu dysków w pewnym momencie wszystko dobrze działało. W momencie kiedy spalił się dysk to myślałem, że to zasilacz ma złe napięcia ale wychodzi chyba według miernika, że z nimi wszystko w porządku.

    W grę wchodzi jeszcze fakt, że te dyski są naprawdę stare i leciwe. Ale czy z takiego powodu dysk może się sam spalić czy musi być coś jeszcze innego nie tak by do czegoś takiego doszło? Samsung, który spalił mi się pół roku temu(na tym samym osprzęcie) miał 3 lata i był w dobrym stanie. Wtedy napięcia były sprawdzane i też wszystko było w porządku. Zresztą przez pół roku komputer działał bez zarzutu.

    Co teraz robić? Nie chce znowu kombinować z podłączaniem bo jak spali mi się cała reszta to wzrosną mi tylko wydatki. Boję się też podłączać sprzęt od znajomych by on się też nie spalił.

    Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam.
  • Sklep ElwronSklep Elwron