Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uziemienie masztu anteny, zwód pionowy bez piorunochronu

romekjagoda 09 Aug 2013 17:36 12837 6
Optex
  • #1
    romekjagoda
    Level 10  
    Przeczytałem kilka(naście) wątków na temat uziemiania masztów antenowych oraz przeczytałem opracowania dra Sowy, ale nie znalazłem odpowiedzi.
    Założyłem wczoraj masz z anteną SAT, maszt wystaje ok, 1,5m ponad komin i jest najwyższym punktem budynku. W budynku nie ma żadnej instalacji odgromowej. Z tego co rozumiem, mam 2 opcje:
    A) zastosować zwód pionowy przedłużający maszt i z nim połączony;
    B) zastosować osobny zwód pionowy odizolowany od masztu.

    Mam możliwość wykonania obu opcji, ale pojawiają się wątpliwości związane z brakiem instalacji piorunochronowej:
    1) jeśli wybiorę opcję z osobnym zwodem czy mogę go podłączyć do GSW w tablicy? (instalacja uziom prawidłowa, pomierzona)
    2) jeśli zrobię zwód na maszcie antenowym i podłączę wszystko do GSW czy będzie to bezpieczna instalacja?
    3) czy połączenie masztu/zwodu z GSW wykonane przewoden Cu 16mm2 musi być na uchwytach dystansujących ten przewód od dachu (dachówka nieceramiczna, ściana z cegły klinkier), czy mogę poprowadzić po prostu w rurce pcv (ochrona izolacji przed UV i temperaturą) bezpośrednio położonej na dachu?

    Dodam, że 15m od domu rosną drzewa wysokie na jakieś 20-25m (dwa razy wyższe niż dom). Sąsiad dwa domki dalej ma również antenę SAT na takim samym maszcie jak ja, ale żadnej iglicy nie widzę (może ma tylko uziom masztu).

    Z góry dziękuję za rozwianie tych wątpliwości.
  • Optex
  • #2
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Najpierw wytłumacz mi po co ta antena jest tak wysoko.
  • Optex
  • #3
    romekjagoda
    Level 10  
    Dlatego jest tak wysoko, bo mam te drzewa 20-25m (a może wyższe) w odległości 15m od południowej fasady domu. Kąt elewacji na HotBird to 31stopni, więc antena musi być tak wysoko. To jest w ogóle osobny temat i nie chcę robić Off Topica - nie dyskutujmy o tym, bo tak musi być (takie są panujące warunki i nie da się ich zmienić) i nie ma innej możliwości przeniesiania anteny na inną fasade domu, niższy punkt, przycięcia drzew, etc.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Dodam może, że domek jest na osiedlu o zwartej budowie, dużo drzew, także na pewno nie jest wyróżniającym się wysokościowo obiektem w okolicy (kilkadziesiąt metrów od domu są 5 piętrowe bloki, dalej jeszcze wyższy wieżowiec). Nie wiem czy to coś wnosi. Chciałbym zrobić ochronę jak należy, bo różne słyszę głosy, m.in. od instalatorów SAT, że 'panie, po co panu tutaj uziom', albo 'nie podłączaj pan do GSW'. Instalacji piorunochronowej nie chciałbym robić z tego względu, bo koszty i z powodu jednej anteny to trochę duży nakład (chyba, że będzie to absolutnie konieczne).
  • #4
    Darom
    Electrician specialist
    Witam

    romekjagoda wrote:
    Dlatego jest tak wysoko, bo mam te drzewa 20-25m (a może wyższe)
    Jest to też problem właścicieli zalesionych działek, zwłaszcza położonych w północnych terenach o małych kątach elewacji. Przykładowo kąt elewacji HotBirda dla Gdańska to niecałe 28 stopni.

    Ale wracając do tematu.

    Rozumiem, że kolega porusza tutaj dwa zagadnienia.
    1. Realizacja samego zwodu chroniącego antenę połączonego z masztem czy izolowanego.
    2. Przewód odprowadzający/uziemiający połączony bezpośrednio do GSW
    3. Brak instalacji piorunochronnej.

    Jako lekturę można oczywiście polecić :
    Sowa - ochrona anten jednak rozumiem, że wskazówki które tam kolega może wyczytać, można uznać jako wzorcowe, ale nie koniecznie przystające do sytuacji kolegi.

    Z tej publikacji zaczerpnąłem rysunek (2):
    Uziemienie masztu anteny, zwód pionowy bez piorunochronu

    a tu wersja z izolowanym zwodem (rysunek 4)
    Uziemienie masztu anteny, zwód pionowy bez piorunochronu
    U kolegi rozumiem jest podobnie, tylko nie ma insatlacji odgromowej. Dla nas istotna jest właściwa ocena zagrożenia. Teren, gdzie kolega mieszka - ile tam jest dni burzowych w roku?

    pzdr
    -DAREK-
    PS Ten drugi rysunek ma jedną wadę, nie związaną z izolowanym zwodem, położenie przewodów powoduje powstanie dodatkowego źródła przepięć. To tak na marginesie.
  • #5
    romekjagoda
    Level 10  
    Dziękuję Koledze za odpowiedź i zainteresowanie tematem.

    Darom wrote:

    Rozumiem, że kolega porusza tutaj dwa zagadnienia.
    1. Realizacja samego zwodu chroniącego antenę połączonego z masztem czy izolowanego.
    2. Przewód odprowadzający/uziemiający połączony bezpośrednio do GSW
    3. Brak instalacji piorunochronnej.


    Dokładnie o to chodzi, to są zagadnienia, które muszę rozwiązać.

    Darom wrote:

    Jako lekturę można oczywiście polecić :
    Sowa - ochrona anten jednak rozumiem, że wskazówki które tam kolega może wyczytać, można uznać jako wzorcowe, ale nie koniecznie przystające do sytuacji kolegi.


    Opracownia dra Sowy przeczytałem i wydaje mi się, że zrozumiałem. Pewną wadą tych opracowań jest powierzchowne potraktowanie przypadku domu i anteny bez instalacji odgromowej ("trzeba dokonać oceny zagrożenia"), co być może jest normalne, bo na odległość w takich przypadkach trudno dawać wiążące porady. Dlatego nie krytykuję opracowań dra Sowy, ale zauważam fakt. I to właśnie z tego powodu nie za bardzo wiem co robić dalej nie mając piorunochronu.

    Zastanawiam się jednak, czy nie będzie to konieczne, by postawić zwód pionowy i jednak uziemić go niezależnie od uziomu instalacji elektrycznej? Byłoby z tym trochę zabawy, ale jeśli byloby to niezbędne to trzeba zrobić.


    Darom wrote:

    Z tej publikacji zaczerpnąłem rysunek (2):
    Uziemienie masztu anteny, zwód pionowy bez piorunochronu

    a tu wersja z izolowanym zwodem (rysunek 4)
    Uziemienie masztu anteny, zwód pionowy bez piorunochronu
    U kolegi rozumiem jest podobnie, tylko nie ma insatlacji odgromowej. Dla nas istotna jest właściwa ocena zagrożenia. Teren, gdzie kolega mieszka - ile tam jest dni burzowych w roku?

    .


    Dokładnie jest tak jak u mnie, obie możliwości mogę zrealizować (obok obecnego masztu 60cm od niego jest podstawa wcześniej istniejącej anteny, do której myślałem założyć ewentualnie wyższy od masztu zwód i ewentualnie uziemiać go osobno do ziemi).

    Co do oceny zagrożenia, to chyba jest niewielkie:
    - dni burzowych w roku jest może 3-4;
    - mieszkam na przedmieściach dużej aglomeracji, zwarta zabudowa;
    - domek jest standardowej wysokości domkiem na osiedlu domków jednorodzinnych, poza tym 1,5 masztem antenowym nie wyróżnia się wysokościowo spośród innych obiektów;
    - obok domu 15m rosną wysokie drzewa ok. 20-25m (na oko), od strony południowej (to one blokują sygnał z satelity przy niższym położeniu anteny).
    - kilkadziesiąt metrów od domu są wyższe budynki 5-6 kondygnacyjne.

    Nie wiem co jeszcze dodać, by pomóc w ocenie zagrożenia.
    Gdybym mieszkał w PL wezwałbym specjallistę, ale tu gdzie mieszkam nie wiem w ogóle gdzie takich szukać, a i cena ekspertyzy przewyższyłaby pewnie koszt materiału. Sąsiednie domy nie mają instalacji odgromowej.

    Pozdrawiam i dzięki za pochylenie się nad problemem.
  • #6
    Darom
    Electrician specialist
    Witam

    Kolega Stanisław (retrofood) zapytał czemu ta antena tak wysoko, ja też się zdziwiłem, ale tylko dlatego, że w niektórych dzielnicach wystawianie anteny satelitarnej nie jest mile widziane. Mam kolegów, którzy są gryzipiórkami w komisji i u jednemu z nich pomagałem zainstalować antenę Cyfry+. Wszystko trzeba było tak zrobić, żeby jej nikt nie widział. Wzięliśmy normlną ofsetówkę i odwróciliśmy o 180 stopni aby przypominała miskę a nie antenę :-). Przy okazji namierzyliśmy Hindusów, którzy mieli swoją schowaną w gąszczu ziel.

    Ale wróćmy do meritum

    Analizując przykład kolegi można dojść do wniosku, że zagrożenie jest znikome i nie dziwi więc, że nie ma instalacji odgromowej. Jeśli byśmy teraz zastanowili się nad wyborem czy łączyć z szyną wyrównawczą antenę (wariant 1) czy zwód izolowany (wariant 2), to w w/w przypadku Wariant 2 traci sens. W Polsce przy istniejącej instalacji odgromowej z oczywistych względów Wariant 2 byłby preferowany - ale nie u kolegi.
    Proponuję więc ułożyć linkę LgY 10mm2 z obejmy masztu do szyny wyrównawczej. Nie pamiętam jaki przekrój linki mógłby być zastosowany (mam nadzieję, że któryś z kolegów przypomni), wydaje mi się, że jest podany w/w opracowaniach Sowy (nie chce mi sie tam zaglądać). Co do prowadzenia tego przewodu - nie ma tu jakichkolwiek obostrzeń.

    pzdr
    -DAREK-

    DODANE:
    Nie jestem pewnien czy kol. podał mi właściwą ilość dni burzowych w roku, a gdzieś posiałem mapę izokeuraniczną Europy. Więc to jest jeszcze do zweryfikowania.
  • #7
    romekjagoda
    Level 10  
    Darom wrote:
    Witam

    Kolega Stanisław (retrofood) zapytał czemu ta antena tak wysoko, ja też się zdziwiłem, ale tylko dlatego, że w niektórych dzielnicach wystawianie anteny satelitarnej nie jest mile widziane. Mam kolegów, którzy są gryzipiórkami w komisji i u jednemu z nich pomagałem zainstalować antenę Cyfry+. Wszystko trzeba było tak zrobić, żeby jej nikt nie widział. Wzięliśmy normalną ofsetówkę i odwróciliśmy o 180 stopni aby przypominała miskę a nie antenę :-). Przy okazji namierzyliśmy Hindusów, którzy mieli swoją schowaną w gąszczu ziel.


    No tu gdzie mieszkam też są obostrzenia (np. że antena musi być przezroczysta lub tego samego koloru co dach, musi być na spadzie dachu od strony ogrodu, etc.). Moja jest w najwyższym punkcie budynku, bo od 1,5 roku nie mogę się doprosić przycięcia/zredukowania korony tych drzew, o których pisałem. Na szczęście takiego maskowania zielem nie muszę (chyba) robić. Będę się martwić i wykłócać o swoje, gdy przyjdzie jakieś pismo z administracji dzielnicy.


    Darom wrote:

    Ale wróćmy do meritum

    Analizując przykład kolegi można dojść do wniosku, że zagrożenie jest znikome i nie dziwi więc, że nie ma instalacji odgromowej. Jeśli byśmy teraz zastanowili się nad wyborem czy łączyć z szyną wyrównawczą antenę (wariant 1) czy zwód izolowany (wariant 2), to w w/w przypadku Wariant 2 traci sens. W Polsce przy istniejącej instalacji odgromowej z oczywistych względów Wariant 2 byłby preferowany - ale nie u kolegi.
    Proponuję więc ułożyć linkę LgY 10mm2 z obejmy masztu do szyny wyrównawczej. Nie pamiętam jaki przekrój linki mógłby być zastosowany (mam nadzieję, że któryś z kolegów przypomni), wydaje mi się, że jest podany w/w opracowaniach Sowy (nie chce mi się tam zaglądać). Co do prowadzenia tego przewodu - nie ma tu jakichkolwiek obostrzeń.


    Pierwszy mój wniosek o znikomym zagrożeniu piorunowym był identyczny z wnioskiem Kolegi. Wątpliwość budziło jedynie pytanie, czy poprzez instalację anteny zwiększyłem wydatnie zagrożenie piorunowe budynku. Z wypowiedzi Kolegi wnioskuję, że jednak nie i stąd porada uziemienia samego masztu do GSW.

    Dziękuję za poradę odnośnie uziemienia masztu do GSW. Z tego co czytałem u dra Sowy to winna to być chyba linka o przekroju 16mm2 - proszę o potwierdzenie, czy nie za gruba (niestety, tanio nie będzie, bo to jednak kilka metrów jest z dachu do tablicy...).

    Co do prowadzenia przewodu do GSW zastanawiałem się (jako osoba bez wykształcenia elektrycznego), czy ewentualne uderzenie pioruna w antenę nie spowodowałoby spalenia izolacji takiej linki 16mm2 i ewentualnie pożaru? Dach nie jest co prawda z materiału łatwopalnego, ale z drugiej strony linki piorunochronów prowadzi się na uchwytach dystansowych (są co prawda bez izolacji), więc może mógłby Kolega rozjaśnić ta kwestię.

    I ostatnie najważniejsze pytanie: czy w przypadku połączenia masztu z GSW i uderzenia w antenę pioruna nie istnieje ryzyko spalenia urządzeń elektrycznych w domu podłączonych do sieci? Pytanie stąd, by lepiej zrozumieć zasadę ochrony przed takimi zdarzeniami. W domu nie mam (jeszcze) zabezpieczeń stopnia A i B, tylko sprzed podpięty jest do listw ochronnych, ale tak naprawdę przy dużej energii wyładowania między GSW a przewodem PE i urządzeniami elektr. nie ma żadnego zabezpieczenia przeciw prądom udarowym.

    Pozdrawiam i dziękuję za dotychczasową pomoc.

    Darom wrote:

    pzdr
    -DAREK-

    DODANE:
    Nie jestem pewnien czy kol. podał mi właściwą ilość dni burzowych w roku, a gdzieś posiałem mapę izokeuraniczną Europy. Więc to jest jeszcze do zweryfikowania.


    Nie mam gdzie tego sprawdzić, ale z obserwacji 3 letnich wynika, że burze występują naprawdę max 4 - 5 razy w roku.

    PS. Mapa izokeuraniczna Polski zamieszczona jest w tym dokumencie: http://www.elmat.com.pl/res/prod20/Ochrona_przeciwprzepieciowa.pdf
    Ja mieszkam w Brukseli, a mapę izkeuraniczną Europy można znaleźć na str. 9 tutaj http://igs.nigc.ir/STANDS/BOOK/LIGHTNING-ERITECH.PDF
    Wg niej mam do 20 dni burzowych w roku, ale w praktyce jest ich znacznie mniej.