Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niewielki kompresor lodówkowy

Gizmoń 04 Lis 2013 19:27 35703 37
  • #31
    radiolokatr
    Poziom 10  
    Z takiego kompresora można zrobić też odsysacz do cyny.Ja zrobiłem to tak ,że podlutowałem dwie rurki w zakrętce od słoika i podłączyłem wężykiem.Jako końcówkę teflonową niestety użyłem z odsysacza na sprężynę bo nic innego nie wpadło mi do głowy.Cyna trafia do słoika,ale z pewnymi oporami.niestety zalega w wężyku.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • PCBway
  • #32
    Adamonter
    Poziom 13  
    Bardzo ładnie kolega to wykonał, co do połączenia sprężarek ze zbiornikiem to nie widzę problemu ponieważ sprężone powietrze w małych objętościowo zbiornikach i przewodach o małej średnicy nie jest zagrożeniem, bo jak spadnie to najwyżej sypnie piaskiem po oczach, który można grabiami wygrabić. A słabe połączenie jest pewnego rodzaju zaworem bezpieczeństwa. Zagrożeniem natomiast są dużej pojemności zbiorniki, ze względu na dużą sprężystość gazów. Podobnie jak ze sprężynami jak wystrzeli sprężynka od długopisu to tylko trzeba się trochę nachodzić, ale jak wystrzeli naprężona sprężyna z resora samochodowego to nie źle włosy potarga lub nawet na czole zabije komara. Ja takich sprężarek używam od ponad 25 lat jako wyłącznik ciśnieniowy daję mechanizm termostatu lodówkowego ze względu na jego małe rozmiary, przerabiając styki załączające na wyłączające, i montuję przy sprężarce przed małym zbiornikiem. w razie potrzeby większej ilości powietrza drugi zbiornik można podłączyć bocznikowo, ustawiając wyłącznik ciśnieniowy poniżej ciśnienia według atestu zbiornika. Próba zbiornika z zastosowaniem wody jak opisał kolega jest bardzo ważna, ze względu na bezpieczeństwo, bo woda ma małą sprężystość i przy sprężeniu nie stanowi zagrożenia. Przy okazji wspomnę, że ostatnio łatwo jest znaleźć zbiornik bez atestu po gazie propan butan z instalacji samochodowej. nawet pozornie pusty zbiornik jest większym zagrożeniem niż z gazem ponieważ może tam się znajdować mieszanka z powietrzem, która jest bardziej wybuchowa niż sam gaz i zabronione jest taki zbiornik przerabiać na inny użytek przede wszystkim przy użyciu palnika czy diaxa, bo to by było podobne jak ktoś kiedyś zrobił sobie z naboju artyleryjskiego kowadło. Taki zbiornik przed wyrzuceniem należy napełnić wodą w 100 % i zostawić na kilka dni.
  • #33
    Gizmoń
    Poziom 28  
    Wygrabić piasek z oczu? :D Jeszcze raz wrócę do wytrzymałości połączeń, otóż przeprowadziłem próbę...


    Link


    ...która chyba wystarczająco dobrze pokazała jak mocno się to trzyma.

    Jako ciekawostkę dodam, że ostatnio użyłem mojego kompresora do piaskowania, oczywiście nie z normalną piaskarką tylko specjalnym małym pistoletem. Daje radę i można czyścić różne niewielkie elementy :)
  • PCBway
  • #34
    noel200
    Poziom 25  
    Oliwka? Masz na myśli baryłkę chyba?
    To co niektóry piszą o tych połączeniach to są tacy, co wiedzą jak dużą wagę trzeba przykładać do bezpieczeństwa, albo tacy, co nigdy od komputerów nie odeszli i lubią sobie popisać w internecie, bo w życiu jeszcze nic nie robili.
    Tak czy inaczej, połączenie wytrzymało, ale wąż do 6 barów, (bo one chyba na takie ciśnienia są robione) przy 25 już mocno puchnie jak zauważyłeś. Nie chcę być kolejnym który się czepia, ale jak taki wężyk by rozerwało to nie chciał bym dostać jego częścią w oko.
  • #35
    Gizmoń
    Poziom 28  
    Nie, mam na myśli oliwkę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Oliwka_laboratoryjna
    Wężyk natomiast jest do 15 barów i owszem, mocno go rozdęło przy 25bar ale jak widać nie pękł, więc w kompresorze gdzie nie będzie więcej niż 7bar mogę go chyba bezpiecznie użyć?
  • #36
    noel200
    Poziom 25  
    Aha, to to. Ja na to zawsze choinka nazywam :P
    Jeżeli tam więcej jak 7 bar nie będzie to ok. O ile tam faktycznie więcej nie będzie. Masz tam zdaje się zawór bezpieczeństwa swojej roboty. Oby nie zawiódł.
  • #37
    Adamonter
    Poziom 13  
    Ja się nie czepiam połączeń, wręcz przeciwnie widzę,że kolega bardzo poważnie do wszystkiego podchodzi i traktuje bezpieczeństwo na poważnie więc pozwoliłem sobie zażartować. Przy ciśnieniu do 8 Atm ( Bar ) to nie widzę żadnego zagrożenia, ale jak się pompuje powyżej to nie należy w tym czasie wąchać wężyka bo wąchadło może być w kolorze takim ja mają ci co wąchają denaturat. Ja taką sprężarką pompowałem gaśnicę do 15 Atm i z niej puszczałem powietrze w koło samochodowe bo nie chciało mi się rozwijać przewodu ok 20 m i przenosić sprężarki. przewodu nie mocowałem tylko trzymałem na docisk ręcznie. Jedna pojemność gaśnicy wystarczała na nabicie koła. Dodam też, że przy użyciu takiej sprężarki świetnie się zdejmuje izolację z przewodów elektrycznych złomowych których często używam jako powietrzne za darmo, a wytrzymują ponad 10 Atm, a są wygodne bo cienkie i elastyczne. Z takiego przewodu zdjąć izolację bez rozcięcia jest trudno na odcinku 0,5 m, a dając ciśnienie z takiej sprężarki bezpośrednio bez zbiornika, można zdjąć ponad 10 m bo ciśnienie rozciąga izolację.
  • #38
    Gizmoń
    Poziom 28  
    Dziś, po ponad trzech latach użytkowania, przeprowadziłem badanie techniczne kompresora. Obejrzałem wnętrze zbiornika, przetestowałem zawór bezpieczeństwa, sprawdziłem poziomy oleju w sprężarkach. Przez cały ten czas ubyło go po 25cm³ z każdej (przy początkowej ilości 300cm³). Jak na tak długi czas pracy jest to prawie nic. Zbiornik wygląda nadal całkiem zdrowo a zawór bezpieczeństwa (tak, ten własnej roboty) zadziałał jak należało. To w końcu bardzo prosta konstrukcja w której nie ma co się zaciąć.

    Jedyne elementy które musiałem wymienić to uszczelka przy wlocie elektrozaworu oraz niskociśnieniowy, czarny wąż za nim - jedno i drugie, przewidziane do pracy z wodą, zmiękło i zdeformowało się od kontaktu z olejem. Teraz użyłem lepiej przystosowanych materiałów, wąż na przykład jest już poliuretanowy, przeznaczony do układów pneumatycznych.
    Martwiłem się też o gumową przeponę w samym elektrozaworze, ale jak widać jest ona odporna, bo zawór działa ciągle bez zarzutu.