Zanurzeniowy czujnik ciśnienia bezwzględnego wody to kolejny pomysł na mierzenie poziomu wody w studni głębinowej i zbiorniku wody. Do tego czasu do określenia poziomu wody w zbiorniku i w studni używane są elektrody przez który przepuszczany jest prąd zmienny (50Hz żeby nie robić elektrolizy) i na podstawie jego pomiaru zapada decyzja o tym czy woda jest czy nie. O ile to rozwiązanie dobrze sprawdza się w zbiorniku (3m słupa wody) to w studni głębinowej (27m) parametry czujnika bardzo się zmieniają co skutkuje czasem pracą na sucho samej pompy (studnia ma małą wydajność i pompa całkowicie ją opróżnia).
Od kilku miesięcy robię testy z czujnikiem Freescale MPX 5050 do pomiaru poziomu wody w zbiorniku. Sam czujnik jest przystosowany wyłącznie do pomiaru ciśnienia suchego powietrza. Nie jest czujnikiem zanurzeniowym.
Czujnik MPX 5050 znajduje się na górze zbiornika i rurka z powietrzem schodzi do dna zbiornika. Napływająca woda wywiera ciśnienie na powietrze w rurce i pomiar ciśnienia pozwala na łatwe ustalenie poziomu lustra wody. MPX5050 jest czujnikiem względnym, tj. ma jedną rurkę do pomiaru ciśnienia, a drugą do ustalenia punktu odniesienia. W moim wypadku, druga jest otwarta aby wyeliminować skutki wahania się ciśnienia atmosfery. Pomysł wydawał się dobry ale po tygodniu dostrzegłem, że ciśnienie wskazywane przez czujnik jest zaniżane. Wygląda na to, że powietrze jakoś uchodzi z rurki doprowadzonej do czujnika. Ubytek jest niewielki, ale po 6 tygodniach ciśnienie spadło dwa razy. Skompensowałem to wprawdzie programowo, ale i tak za mocno ogranicza mi to pole pomiaru. Nie mam pojęcia jak powietrze stamtąd ucieka - zastosowałem wężyk używany w instalacjach wodnych do osmotycznego filtrowania wody. Wężyk bardzo mocno na wcisk nakładam na stożkową końcówkę samego czujnika. Nieszczelność musi być w samym czujniku.
Skoro konstrukcja z MPX 5050 nie sprawdza się przy tak małych ciśnienia, pomyślałem więc o czujniku zanurzeniowym, mierzącym ciśnienie w sposób bezwzględny, który mógłby być skompensowany ponad lustrem wody tanim czunikiem ciśnienia atmosferycznego.
Wstukałem w Google hasło "submersible absolute water pressure sensor" i znalazło mi kilka chińskich produkcji w cenach od $100. Do tego dojdzie cło, czas na clenie, transport i w ogóle nie wiadomo czy zda egzamin.
W Polsce znalazłem z kolei taki niemiecki czujnik (http://www.test-therm.com.pl/press/lmp307.htm) ale cena powala: chcą za niego 1100 zł + 10 zł za każdy metr przewodu (bagatelka, 30 metrów trzeba).
Ceny netto. Wiem, wiem - to zapewne wykonanie przemysłowe i pewnie warte swojej ceny. Ale ja nie do końca jestem pewien czy będzie działać w moim systemie więc nie jestem skłonny ryzykować aż takiej inwestycji.
Czy ktoś z Was przechodził już tego typu problemy? Bardzo proszę o podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami. Może są tańsze sposoby na analogowe mierzenie poziomu wody.
Jurek
Od kilku miesięcy robię testy z czujnikiem Freescale MPX 5050 do pomiaru poziomu wody w zbiorniku. Sam czujnik jest przystosowany wyłącznie do pomiaru ciśnienia suchego powietrza. Nie jest czujnikiem zanurzeniowym.
Czujnik MPX 5050 znajduje się na górze zbiornika i rurka z powietrzem schodzi do dna zbiornika. Napływająca woda wywiera ciśnienie na powietrze w rurce i pomiar ciśnienia pozwala na łatwe ustalenie poziomu lustra wody. MPX5050 jest czujnikiem względnym, tj. ma jedną rurkę do pomiaru ciśnienia, a drugą do ustalenia punktu odniesienia. W moim wypadku, druga jest otwarta aby wyeliminować skutki wahania się ciśnienia atmosfery. Pomysł wydawał się dobry ale po tygodniu dostrzegłem, że ciśnienie wskazywane przez czujnik jest zaniżane. Wygląda na to, że powietrze jakoś uchodzi z rurki doprowadzonej do czujnika. Ubytek jest niewielki, ale po 6 tygodniach ciśnienie spadło dwa razy. Skompensowałem to wprawdzie programowo, ale i tak za mocno ogranicza mi to pole pomiaru. Nie mam pojęcia jak powietrze stamtąd ucieka - zastosowałem wężyk używany w instalacjach wodnych do osmotycznego filtrowania wody. Wężyk bardzo mocno na wcisk nakładam na stożkową końcówkę samego czujnika. Nieszczelność musi być w samym czujniku.
Skoro konstrukcja z MPX 5050 nie sprawdza się przy tak małych ciśnienia, pomyślałem więc o czujniku zanurzeniowym, mierzącym ciśnienie w sposób bezwzględny, który mógłby być skompensowany ponad lustrem wody tanim czunikiem ciśnienia atmosferycznego.
Wstukałem w Google hasło "submersible absolute water pressure sensor" i znalazło mi kilka chińskich produkcji w cenach od $100. Do tego dojdzie cło, czas na clenie, transport i w ogóle nie wiadomo czy zda egzamin.
W Polsce znalazłem z kolei taki niemiecki czujnik (http://www.test-therm.com.pl/press/lmp307.htm) ale cena powala: chcą za niego 1100 zł + 10 zł za każdy metr przewodu (bagatelka, 30 metrów trzeba).
Ceny netto. Wiem, wiem - to zapewne wykonanie przemysłowe i pewnie warte swojej ceny. Ale ja nie do końca jestem pewien czy będzie działać w moim systemie więc nie jestem skłonny ryzykować aż takiej inwestycji.
Czy ktoś z Was przechodził już tego typu problemy? Bardzo proszę o podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami. Może są tańsze sposoby na analogowe mierzenie poziomu wody.
Jurek