Posiadam zestaw wzmacniacz WS600 i tuner CD6000 firmy Diora, które zawsze były sprzedawane w komplecie z 2 pilotami. Jeden z pilotów sprawuje się bez zarzutu, niestety drugi(znacznie wygodniejszy) po naciśnięciu guzika MUTE, jednocześnie wycisza mi wzmacniacz (OK) i przełącza stacje radiowe w tunerze (NIE OK).
Kontaktowałem się w tej sprawie najpierw z serwisem Diory, skąd zostałem przekierowany do ich dystrybutora odpowiedzialnego za obsługę gwarancyjną Manta S.A. Po kontakcie z serwisem Manta, zostałem poproszony o dostarczenie sprzętu do naprawy. Dwa razy dostałem informację, że pilot tak nie powinien działać.
Sprzęt trafił do serwisu. Po prawie 6 tygodniach braku informacji zadzwoniłem. Niestety osoba która odebrała telefon nie posiadała jasnych danych naprawy i miała oddzwonić za "chwilkę". Po 2 dniach jest telefon, że można zgłosić się po odbiór.
Na miejscu dostaję dokumenty do podpisania i mówię że chciałbym sprawdzić. W tym momencie dowiaduję się, że nie mam czego sprawdzać, bo nic nie zostało zrobione, a sprzęt tak ma działać. Sprawdziłem i rzeczywiście wszystko chodzi jak 1,5 miesiąca wcześniej, po czym odmówiłem odebrania urządzenia.
Ten sam serwis który uważał sprzęt za uszkodzony, teraz mówi że jest sprawny, a wygodniejszy pilot służy jedynie do obsługi wzmacniacza. Na moje pytanie po co mu reszta przycisków, które prawidłowo obsługują tuner nie dostałem odpowiedzi.
Czy ktoś z użytkowników tego sprzętu ma podobny problem? Zna może jego rozwiązanie, inne niż wyszukiwanie stacji za każdym razem po wyciszeniu?
Kontaktowałem się w tej sprawie najpierw z serwisem Diory, skąd zostałem przekierowany do ich dystrybutora odpowiedzialnego za obsługę gwarancyjną Manta S.A. Po kontakcie z serwisem Manta, zostałem poproszony o dostarczenie sprzętu do naprawy. Dwa razy dostałem informację, że pilot tak nie powinien działać.
Sprzęt trafił do serwisu. Po prawie 6 tygodniach braku informacji zadzwoniłem. Niestety osoba która odebrała telefon nie posiadała jasnych danych naprawy i miała oddzwonić za "chwilkę". Po 2 dniach jest telefon, że można zgłosić się po odbiór.
Na miejscu dostaję dokumenty do podpisania i mówię że chciałbym sprawdzić. W tym momencie dowiaduję się, że nie mam czego sprawdzać, bo nic nie zostało zrobione, a sprzęt tak ma działać. Sprawdziłem i rzeczywiście wszystko chodzi jak 1,5 miesiąca wcześniej, po czym odmówiłem odebrania urządzenia.
Ten sam serwis który uważał sprzęt za uszkodzony, teraz mówi że jest sprawny, a wygodniejszy pilot służy jedynie do obsługi wzmacniacza. Na moje pytanie po co mu reszta przycisków, które prawidłowo obsługują tuner nie dostałem odpowiedzi.
Czy ktoś z użytkowników tego sprzętu ma podobny problem? Zna może jego rozwiązanie, inne niż wyszukiwanie stacji za każdym razem po wyciszeniu?