Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie auto dla 4 osobowej rodziny?

agatkaa82a 16 Sie 2013 16:39 14478 48
  • #1 16 Sie 2013 16:39
    agatkaa82a
    Poziom 7  

    Witam.
    Mam nadzieje, że wybrałam dobre forum. Zamierzam zmienić auto i nie mam pojęcia w jakie zainwestować. Nie chciała bym wyrzucić pieniędzy w błoto na coś, co ciągle bym musiała reperować. Obecnie jeżdżę VW Touran 2,0 TDI z 2004 roku. Potrzebuje w miarę pojemnego auta jak wspomniałam w temacie, najlepiej w dieslu, w miarę nie zawodnego pod względem technicznym (silnik, elektryka, itp). mile widziany napęd 4x4, i oczywiście żeby nie palił jak smok :) Wybrałam kilka wariantów i bardzo proszę Was drodzy forumowicze o jakąś podpowiedź. Może ktoś z was posiada lub posiadał dany model i wie co nieco na jego temat.
    Suzuki Grand Vitara 1,9 DDiS rok produkcji od 2009-2011 roku
    Mercedes-Benz C 220 T CDI Avantgarde r. produkcji od 2008<
    BMW X3 2.0d r. produkcji od 2008 <
    Toyota RAV4 r. produkcji od 2008<
    Audi A6 r.produkcji od 2008 kompletnie nie wiem jaki model :)
    Cena auta wiadomo żeby z nóg nie zwalała od 50.000 do 80,000 tyś zł. :) Tak więc jeśli ktoś ma jakąś wiedzę na temat któregoś z tych aut lub poleca całkiem coś innego proszę o odpowiedź na mój post :)

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 16 Sie 2013 22:08
    Seann_G
    Poziom 8  

    według mnie najlepiej poszukać jakiegoś z salonu możesz wybrac co chcesz mieć w aucie . i masz pewnośc ,że nie kradziony i nie powypadkowy. Najlepiej wejdź na strone producenta wybranej marki samochodu która by ci najbardziej pasowała i jak tam nie ma nic interesujacego to na innego producenta strone wejdziesz i masz do wyboru przy zamawianiu np naped 4x4 .wiec tak jak ja pisałem polecam kupić z salonu . (opinie w internecia znajdziesz też ;) )

    0
  • #3 17 Sie 2013 09:06
    agatkaa82a
    Poziom 7  

    po przeczytaniu opinii w internecie, aż głowa mi spuchła. Teoretycznie każde z tych aut ma wady i jest awaryjne. Zastanawiam się właśnie czy nie zainwestować w auto benzynowe, bo problemy dotyczą zazwyczaj aut w Dieselu. Ceny aut z salonów są znacznie wyższe, mercedes używany w salonie przekracza mój budżet o ładne 50,000tyś wiec odpada. Poza tym każde auto przed zakupem można sprawdzić u dobrego mechanika lub w serwisie danej marki. Myślę, że wydatek kilku set złotych na sprawdzenie auta jest jak najbardziej wskazany jeśli ma się do zainwestowania znacznie większą ilość pieniędzy. Biorę również pod uwagę inne auto niż SUV gdzie 4 osobowa rodzina nie będzie się cisnąć jak sardynki w puszce. Jeśli jednak nie wymyśle nic rozsądnego zostanie mi zamienić mojego Tourana na nowszy model z roku 2010 około ale w benzynie. :)

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #5 17 Sie 2013 10:41
    sasanp
    Poziom 12  

    Mercedes broń cie panie Boże mój szef kupił viano nówkę z salonu i po roku już panewki mu wymieniali w serwisie. Tylko stare modele jeszcze te z prostokątnymi lampami były dobre. Jak się nie mieścicie do minivana to pozostaje VW T5 syncro to wersja z napędem na 4 koła t4 posiadam i jest niezawodny. Z tego co słyszałem silniki 1.9 td byly bardzo mało awaryjne, z wyżej litrowymi silnikami były jakieś cyrki. Pozdrawiam

    0
  • #6 17 Sie 2013 11:40
    tzok
    Moderator Samochody

    Słusznie, że szukasz używanego auta, dla osoby prywatnej nie ma sensu kupować nowego z salonu, a już na kredyt to w ogóle nieporozumienie. Kupisz 4-5 letnie auto za 40-50% wartości nowego, pojeździsz 5-6 lat, sprzedasz za 50-60% ceny zakupu i kupujesz następnego kilkulatka. Jak się kupuje nowe to zazwyczaj po gwarancji (3-4 lata) się sprzedaje lub zostawia w rozliczeniu za nowe, ale na takie rozwiązanie stać nielicznych.

    Jeśli chodzi o silnik - w kilkuletnim aucie nie ma się specjalnie co tym aspektem przejmować, zwłaszcza w tej klasie aut, ich nie zarzynają na trasach przedstawiciele handlowi (choć i tak pozostaję przy opinii, że najlepiej szukać aut poleasingowych).

    Marki Ci specjalnie nie zasugeruję, unikaj 2.0TDI sprzed 2009 roku, osobiście preferuję auta włoskie ale pewnie nie podzielisz mojej opinii (poza tym nie mają chyba niczego poza Freemontem co by Ci gabarytowo pasowało, a ten przekracza Twój budżet).

    0
  • #7 17 Sie 2013 12:56
    zed71
    Poziom 22  

    a nie patrzyłaś chevroleta cruze combi? silnik 1,8 +LPG. fajne i pakowne autko, ewentualnie chevrolet orlando 1,8+lpg. ceny są zachęcające ;-)

    0
  • #8 17 Sie 2013 15:19
    NdYAG
    Poziom 16  

    Znajomy woził swoją rodzinę Toyotą Corollą Verso, tam jest jakiś disesl co żłopie paliwo, no ale duże auto musi sporo palić.

    0
  • #9 17 Sie 2013 15:41
    blazej.1994
    Poziom 24  

    Subaru forester. Ale w nim i tak najlepsza jest benzyna+gaz.

    0
  • #10 17 Sie 2013 20:24
    elemen_th
    Poziom 29  

    agatkaa82a napisał:
    zamienić mojego Tourana na nowszy model z roku 2010 około ale w benzynie.
    No koleżanko tam to są dopiero silniki benzynowe, już chyba mniejszą bombą będzie diesel.

    tzok napisał:
    Słusznie, że szukasz używanego auta, dla osoby prywatnej nie ma sensu kupować nowego z salonu, a już na kredyt to w ogóle nieporozumienie. Kupisz 4-5 letnie auto za 40-50% wartości nowego, pojeździsz 5-6 lat, sprzedasz za 50-60% ceny zakupu i kupujesz następnego kilkulatka.
    Najgorsze jest to, że auta są jakie są ale kupując diesla klasy średniej musisz się liczyć, że będzie miał te 180-200 minimum nalatane i to zwiastuje w niedługim czasie spore wydatki na serwis (nie mówię tu o awariach a wymianach eksploatacyjnych).
    Dlaczego tak mało jest np. aut klasy średniej w kombiaku z benzynowym silnikiem? Bo jak ktoś kupił to nie do latania 50-80tyś rocznie i po co ma sprzedawać np. 4 czy 5 letnie auto z przebiegiem 90-100tyś? Sprzedaje się wtedy jak albo zaczyna się sypać albo jest zwyczajnie wyeksploatowane.

    Jest trochę nowych aut mieszczących się w budżecie, co prawda nie niemieckie ale np:
    -ix35 hyundai jak ktoś wyżej pisał
    -peugeot 508 w kombi - cena z cennika do dobrej negocjacji
    -renault scenic albo grand scenic
    -nowy C4 picasso - wygląda bajecznie a i pomieści sporo

    Chevrolet orlando ktoś wspominał, to prawie najtańsze 7 miejscowe auto ale niestety klasa budżetowa, twarde plastiki, głośno przy większych prędkościach.

    0
  • #11 17 Sie 2013 20:36
    tzok
    Moderator Samochody

    elemen_th napisał:
    Najgorsze jest to, że auta są jakie są ale kupując diesla klasy średniej musisz się liczyć, że będzie miał te 180-200 minimum nalatane i to zwiastuje w niedługim czasie spore wydatki na serwis (nie mówię tu o awariach a wymianach eksploatacyjnych).
    Tak to prawda, trzeba się liczyć z takim przebiegiem ale jeśli jest on w 4-5 letnim aucie i jest autentyczny mnie on nie przeraża, nawet w aucie miejskim. Co innego jeśli jest to 10 letnie "kombi w dieslu" od handlarza - a takie auta u nas głównie się sprzedają i chyba stąd opinia, że po przekroczeniu 200 tys. km przebiegu zaczynają się sypać - te auta jak na liczniku przekraczają 200 tys. km to na prawdę mają z 600 tys. km.

    Jasne, że pewne rzeczy przy takim przebiegu trzeba wymienić (amortyzatory, sprężyny, elementy gumowe zawieszenie, przeguby, tarcze hamulcowe, przewody hamulcowe, być może panewki w silniku, sprzęgło etc.) ale i tak jest to ułamek wartości samochodu (powiedzmy, że ~5000 zł) i tak używany + remont wyjdzie sporo taniej niż nowy. Z drugiej strony, jeśli auto było intensywnie eksploatowane sporo z tej listy było już wymienione jeszcze na gwarancji.

    1
  • #12 17 Sie 2013 20:47
    elemen_th
    Poziom 29  

    tzok napisał:
    asne, że pewne rzeczy przy takim przebiegu trzeba wymienić (amortyzatory, sprężyny, elementy gumowe zawieszenie, przeguby, tarcze hamulcowe, przewody hamulcowe, być może panewki w silniku, sprzęgło etc.) ale i tak jest to ułamek wartości samochodu (powiedzmy, że ~5000 zł)
    No kolego tu Cię poniosło odrobinkę chyba z tymi cenami, dwumas i panewki to 8-10tyś a gdzie reszta? To już jest od 10 do 20% wartości auta.

    tzok napisał:
    kombi w dieslu" od handlarza
    Ja mówiłem o eksploatacji a nie umieraniu silnika, eksploatacja to dwumas, turbo, wtryski, dpf'y i inne nowe wynalazki o zawieszeniu czy hamulcach to nawet nie wspominam. Stopień skomplikowania niektórych nowych auta potrafi przysporzyć niesamowitych problemów przy wymianie rozrządu a co dopiero innych napraw.

    0
  • #13 17 Sie 2013 20:54
    tzok
    Moderator Samochody

    Dwumasa ze sprzęgłem SACHSa do 1.9 TDI to ok 2000zł... są też zamienniki z Valeo ze stałym kołem zamachowym za mniej niż 1500zł, panewki ok 700zł, no chyba że ktoś chce to robić w ASO... są to też wydatki rozłożone w czasie. Oczywiście kupując taki samochód trzeba się zorientować w cenach tego typu części i jeśli nie jest się w stanie zrobić tych wymian samemu to również w kosztach ich wymiany.

    0
  • #14 17 Sie 2013 21:39
    elemen_th
    Poziom 29  

    tzok napisał:
    do 1.9 TDI
    W żadnym ewentualnym, rozpatrywanym aucie nie ma tego silnika. Gadając tak to rozrząd do mojej meganki oryginalny kosztuje 90zł :) Rozmowa tu jest o czymś mniej przedpotopowym.

    0
  • #15 17 Sie 2013 22:21
    tzok
    Moderator Samochody

    W propozycji autora nie, ale np. w Skodzie SuperB jest - spełnia warunki i mieści się w budżecie. Silnik wcale nie jest przedpotopowy, był montowany jeszcze w 2010 roku.

    0
  • #16 17 Sie 2013 22:45
    elemen_th
    Poziom 29  

    W tym budżecie można kupić nowego superba.

    0
  • #17 18 Sie 2013 09:08
    agatkaa82a
    Poziom 7  

    Super b to chyba praktycznie to samo co Passat wiec opcjonowała bym za VW. Skoda mnie jakoś nie przekonuje. Sąsiad kupił, a po roku już słyszę jak podjeżdża pod garaż :) Ja przesiadłam się ze starego mercedesa do tourana. Mesio wyciszenie ma genialne i jeżdżenie nim jest przyjemne. Touran też jest bardzo wygodny. Przy długich trasach np.1500 km nie odczuwalne jest zmęczenie nóg jak w niektórych autach. dobrze się prowadzi nawet zimą i ma sporo miejsca. Niestety mój ma już najechane 200tyś, jak wspomniałam jest to 2 litrowy silnik diesel i z nim akurat nie ma żadnych problemów natomiast nigdy nie wiadomo kiedy może coś się stać. Najbardziej niepokoi mnie turbo ponieważ jego naprawa nie jest tania. oczywiście mam na myśli wymianę na nowe a nie jakieś kombinowanie które możne jeszcze bardziej zepsuć auto. Dlatego rozważam też zakup benzynowego auta, podobno mniej awaryjne. Już chyba nawet daruje sobie SUVa, kombi też zmieści wózek dziecięcy :)

    -1
  • #18 18 Sie 2013 09:15
    elemen_th
    Poziom 29  

    Superb jest większy od passata poza tym nie wiem czy Cię nie przekonuje? Myśląc tak passat to A4 więc lepiej A4 bo to audi a tak na prawdę jeden kij, te same auta. Silniki TSI w VW to też z turbo i do tego nie specjalnie bezawaryjne więc u niemców nie masz specjalnego wyboru, albo awaryjny diesel albo awaryjna benzyna. Jak kupisz nowy to pojeździsz te 200tyś ale później to już siedzenie na bombie.
    Popatrz na nowego C4 picasso.

    0
  • #19 18 Sie 2013 16:03
    tzok
    Moderator Samochody

    agatkaa82a napisał:
    Sąsiad kupił, a po roku już słyszę jak podjeżdża pod garaż
    Skoda, Seat, VW, Audi - wszystko ten sam koncern i te same silniki. Ty może i go słyszysz jak podjeżdża ale on wewnątrz ma cicho, a chyba to jest najważniejsze, no i zostało mu kilkanaście tys. zł w kieszeni względem tego jakby sobie kupił VW czy Audi.

    0
  • #20 18 Sie 2013 16:37
    NdYAG
    Poziom 16  

    agatkaa82a napisał:
    Niestety mój ma już najechane 200tyś, jak wspomniałam jest to 2 litrowy silnik diesel i z nim akurat nie ma żadnych problemów natomiast nigdy nie wiadomo kiedy może coś się stać. Najbardziej niepokoi mnie turbo ponieważ jego naprawa nie jest tania.


    Ale czy na prawdę kupno nowego auta będzie ekonomicznie uzasadnione? Czy ew. wymiana turbiny czy dwumasy będzie droższa od zakupu nowego-używanego auta? I pamiętaj że po kupnie używanego samochodu trzeba dołożyć 2-3 tysie na niezbędną wymianę tego, co zaniedbał poprzedni właściciel. Przebieg 200 tyś to nie taka straszna wartość nie ma co panikować. Chyba, że po prostu znudził Ci się obecny samochód i chcesz się nabawić nową zabawką :) Wiek i przebieg ma znaczenie drugorzędne, czy wiesz że samoloty Boeing 747 Lufthansy latające codzienne przez Ocean Atlantycki do Stanów są z roczników 89-91? :)

    0
  • #21 18 Sie 2013 16:41
    elemen_th
    Poziom 29  

    Akurat w przypadku 2.0 TDI grozi nagły zacier czy pęknięcie głowicy więc jest to jednak jeżdżenie na bombie, która być może nigdy nie wybuchnie.

    0
  • #22 18 Sie 2013 17:14
    tzok
    Moderator Samochody

    ...a nawet jak "wybuchnie" to za 7 tys. zł masz nowy silnik, który za kolejne 2-3 tys. doprowadzisz do perfekcyjnego stanu, zamontujesz w samochodzie i możesz jeździć kolejne 200 tys. km i co najważniejsze wiesz co masz. Czy sprzedając to co masz i dokładając 10 tys. zł kupisz coś pewnego i dużo lepszego - nie sądzę, zwłaszcza że teraz bardzo ciężko sprzedać samochód nie mówiąc o dostaniu za niego jakiś dobrych pieniędzy.

    Jeśli masz tego Tourana od nowości i to dla Ciebie taka bomba z opóźnionym zapłonem i w ogóle wyeksploatowany wrak to sprzedaj mi go za 15 tys. zł - chętnie kupię ;)

    -1
  • #23 18 Sie 2013 17:28
    elemen_th
    Poziom 29  

    To jest patowa sytuacja, mówisz o utracie wartości nowego auta a w stare polecasz pakować 10tyś w silnik, który dalej będzie bombą z opóźnionym zapłonem.

    tzok napisał:
    za 7 tys. zł masz nowy silnik,
    nowy czy inny? To jest mała różnica... Moderatorowi nie przystoi.

    1
  • #24 18 Sie 2013 17:39
    tzok
    Moderator Samochody

    elemen_th napisał:
    nowy czy inny? To jest mała różnica...
    Czepiasz się słówek - przeczytaj zdanie do końca to jednoznacznie będziesz wiedział o co mi chodziło - inny sprawny, który w tej kwocie przed włożeniem doprowadzisz do stanu praktycznie nowego. Silnik miał swoje wady ale są one znane i wymieniając co trzeba na czas można się ustrzec awarii. Pisałem o najgorszym przypadku, nie widzę powodu by wymieniać dobry silnik. Na razie na szczęście nie można u nas rejestrować "anglików" więc jest to dobre źródło tanich części zamiennych.

    0
  • #25 18 Sie 2013 17:44
    elemen_th
    Poziom 29  

    tzok napisał:
    wymieniając co trzeba na czas można się ustrzec awarii
    Raczej odwlec ją tylko o kolejne kilometry. Wiesz dobrze, że w tym silniku wymienisz napęd pompy oleju a może Ci pęknąć głowica. O turbach i wtryskach to już nawet nie wspominam bo to po prostu eksploatacja.

    Sam odradzasz ludziom szukającym okazji na forum kupno danego auta najtaniej jak się da bo drugie tyle trzeba włożyć a teraz proponujesz rzeźbienie w g... w postaci wkładania 10tyś w silnik, który lepszy i tak nigdy nie będzie a ryzyko awarii nie zostanie w ogóle wyeliminowane.

    0
  • #26 18 Sie 2013 18:59
    tzok
    Moderator Samochody

    Nie rozumiesz mnie ale to nic - w każdym silniku może pęknąć głowica. Pisałem tylko, że w/g mnie lepiej zostawić to co się ma, jeśli jest w dobrym stanie i dbać na bieżąco, bo się wie co się ma. Wiem, że silnik ma problemy ale i tak uważam, że w razie awarii opłaca się go wymienić/naprawić. Jak na razie to silnik działa i jest cały więc nie ma po co go wymieniać, można włożyć w niego 1500-2000zł i zrobić kolejne 200 tys. km lub nie robić nic i w razie czego wymienić na inny. W żadnym silniku nie można całkowicie wyeliminować ryzyka poważnej awarii, nawet w fabrycznie nowym, ba wręcz w takim silniku ryzyko takiej awarii jest największe, bo mógł mieć jaką wadę materiałową, a w silniku o przebiegu 200 tys. km dawno by się taka wada już ujawniła, pozostają więc już tylko elementy eksploatacyjne.

    Za 80 tys. zł raczej nic nowego większego i wygodniejszego od Tourana się nie kupi, na pewno dobrym autem jest RAV4 ale niełatwo znaleźć dobry używany egzemplarz, no i jak to w przypadku SUVa/pseudo-terenówki koszty eksploatacji są spore.

    0
  • #27 19 Sie 2013 23:45
    agatkaa82a
    Poziom 7  

    Owszem mogę dalej jeździć moim touranem. Tylko puki turbina działa jest ok gorzej jak padnie, a kiedy to będzie to nie wiadomo. Wymiana turbiny to koszt około 4 tyś i nadal jest to kilkuletnie auto które z każdym rokiem traci na wartości. Gorzej gdy przy padnięciu turbiny padnie i silnik bo jakieś tam łopatki czy kij go wie się zapadną to cały silnik jest do wymiany a to kolejne koszta i auto już po naprawach dalej nie najmłodsze. na bieżąco wydałam już trochę na niego tzn. coś przy kole stukało nowa część i wymiana 1600zł, wycieraczka bo padła nowa oryginalna oczywiście koszt 1600 prawie, udało się zrobić taniej co prawda :) jakieś duperele też pochłonęły kilka set złotych. Ja jeżdżę z dzieckiem więc muszę zawsze mieć sprawne auto dla własnego bezpieczeństwa. Obawiam się ze za jakiś czas znowu coś może się zepsuć bo to nigdy nie wiadomo i kolejne stówki trzeba będzie dołożyć. W końcu wyjdzie na to że za ta kasę co wsadziłam plus to co bym miała za sprzedanie kupiła bym nowsze auto i z pewnością pojeździła bym nim trochę bez reperacji. Z natury jestem podejrzliwa i nurtuje mnie fakt ze nowsze auta są dużo tańsze od tych starszych. za takie pieniądze mogę kupić już auto roczne lub 2 letnie z małym przebiegiem oczywiście używane z pierwszej ręki. Ciekawi mnie co jest nie tak z tymi autami skoro sprzedaje się je po roku z utratą połowy jego wartości? Starsze auta np. od rocznik 2008 typu mercedes ciągle trzymają nie najniższą cenę, tak jak RAV4 i BMV i niektóre audi. To daje trochę do myślenia. Kupno auta wcale nie jest taki proste :( Już zastanawiam się czy nie nadwyrężyć trochę budżetu w sensie pożyczkowym i nie zainwestować w Mercedesa GLK. Wyciszenie mają rewelacyjne. Napęd 4x4 i jest pojemny. Ponadto nie wyczytałam na jego temat żadnych negatywnych opinii więc to chyba byłby dobry wybór. Co prawda auto 4 letnie, ale jak pojeżdżę nim kolejne 4-6 lat to będzie dobra inwestycja. Głowa mi już pęka od myślenia :(

    0
  • #28 20 Sie 2013 11:18
    tzok
    Moderator Samochody

    Żadne auto nie zapewni takiego bezpieczeństwa jak dobry i skoncentrowany na drodze kierowca, który dobrze zna swój samochód i jego reakcje na gwałtowne manewry. W starciu z TIRem nie ma większego znaczenia czy to będzie kompakt czy SUV.
    Mercedes GLK to fajne auto ale dla kogoś kto mieszka pod miastem. To wielka, ciężka i paliwożerna szafa (średnio ponad 11l/100km), która do zaparkowania potrzebuje 2 miejsc parkingowych.
    Czy Tourana masz od nowości - jeśli tak i jeśli nie znasz się na samochodach to jest duża szansa, że kupując używane auto trafisz na coś w gorszym stanie niż sama masz.
    Nie bój się tak tej turbiny, nawet jak się rozpadnie to nie zniszczy sinika, po drodze jest jeszcze chłodnica powietrza, nawet jak pójdzie olej do dolotu, to chyba masz ręczną skrzynię biegów, więc jeśli tylko nie wpadniesz w panikę to zdławisz silnik na biegu.
    Napęd 4x4 w mieście - po co? Albo jest to pseudo 4x4 które niewiele daje a komplikuje mechanikę i jest kolejnym elementem który może zawieść albo stały napęd którego nie wykorzystujesz przez 95% czasu eksploatacji a ciągle powiększa straty mocy w przeniesieniu napędu i zwiększa spalania o 1/3. Nie raz widzę ludzi w SUVach, którzy się ślizgają na podjazdach, bo kupili sobie pseudo-terenówki którymi po pierwsze nie potrafią jeździć, po drugie nie stać ich na porządne zimowe opony, tylko jeżdżą na kilkuletnich całorocznych (bo komplet nowych opon do takiego auta to wydatek 3-5 tys. zł, a powinno się zmieniać max co 3-4 lata bez względu na przebieg i wysokość bieżnika). Wydaje im się, że jak sobie kupili SUVa to są bezpieczni, a potem na byle łuku ich wynosi i idą na czołówkę z TIRem albo dachują (fizyki się nie oszuka, ciężkie auto z wysoko umieszczonym środkiem ciężkości źle się prowadzi i jest jest trudniejsze do opanowania na śliskiej nawierzchni).

    Być może to banalne ale potwierdzone wyborem setek ludzi - idealne auto dla 4 osobowej rodziny to Mondeo, Passat, SuperB, Insignia - czyli segment D, najlepiej w kombi. Wymienione auta są może i nudne ale praktyczne, bezpieczne, dobrze się prowadzą, są w miarę ekonomiczne i niezbyt drogie w utrzymaniu.
    Prowadzisz działalność - bierz na kredyt lub w leasing, ale jeśli kupujesz jako osoba prywatna to w/g mnie kredyty konsumpcyjne są największą głupotą jaką można popełnić.

    Jeśli rzeczywiście potrzebujesz 4x4 to proponuję np. Forestera...

    1
  • #29 20 Sie 2013 11:21
    elemen_th
    Poziom 29  

    Możesz kupić auto używane klasy premium jak GLK ale koszt serwisowania będzie bardzo wysoki, o tym tez musisz myśleć. Jak dla mnie lepiej nadwyrężyć budżet jak już ale do zakupu nowego auta, masz gwarancję, masz nowy samochód z pewnego źródła z tym, że nie mercedesa, który może mieć i tak przebieg jak Twój 9 letni touran.

    Apropo Twojego tourana, turbina nie jest tym, czego bym się w tym silniku najbardziej obawiał.

    0
  • #30 20 Sie 2013 11:47
    NdYAG
    Poziom 16  

    agatkaa82a napisał:
    W końcu wyjdzie na to że za ta kasę co wsadziłam plus to co bym miała za sprzedanie kupiła bym nowsze auto i z pewnością pojeździła bym nim trochę bez reperacji.


    Nie licz na to, że kupisz auto do którego nic nie dołożysz. Też się może zdarzyć, że wycieraczka padnie. Poza tym - skoro ktoś popycha dwuletnie sprawne auto - to musi być z nim coś nie tak; przy odsprzedaży sporo traci ale jest to najwyraźniej sporo mniej niż zbliżająca się naprawa usterki, która unieruchomi auto.
    Dla mnie nie jest oczywiste, że sprzedając sprawne auto i kupując inne w podobnym albo gorszym stanie coś zyskasz za te pieniądze.

    agatkaa82a napisał:

    Starsze auta np. od rocznik 2008 typu mercedes ciągle trzymają nie najniższą cenę, tak jak RAV4 i BMV i niektóre audi. To daje trochę do myślenia.


    Tak samo daje do myślenia dlaczego trzynastoletni zarżnięty i pordzewiały VW Golf jest droższy od samochodów w lepszym stanie innych marek -- to legenda i obiekt pożądania każdego młodzika ze wsi.

    agatkaa82a napisał:

    Kupno auta wcale nie jest taki proste :( Już zastanawiam się czy nie nadwyrężyć trochę budżetu w sensie pożyczkowym i nie zainwestować w Mercedesa GLK. Wyciszenie mają rewelacyjne. Napęd 4x4 i jest pojemny.


    Jeśli jesteś w stanie zaakceptować droższą eksploatację i droższe naprawy to może być to dobry wybór. Ale to marka 'wyższa' niż VW więc i wszystko będzie droższe.

    0