Rozebrałem właśnie taki stabilizator (tak na nim pisze
). W srodku byly 2 trafa i kondensatory wysokonapieciowe. Trafa sa dosc duze a na obudowie pisze ze ma to wydajnosc 250VA. To urzadzenie bylo uzywane jako "cos przeciwko przepieciom w sieci" . Moze ktos sie z tym spotkal. Wchodzi 220-250V a wychodzi 220v +-5% (ciekawe jak
).
Moje pytanie dotyczy walsnie tych traf. Sa to EI dos pokaznych rozmiarow ale nie wiem jak byly polaczone. Jedno zidentyfikowalem jako pierwsze wiem gdzie jest pierwotne a z wtornego wychodzi 35V~. Mam problem wlasnie z tym drugim bo wychodza z niego 3 przewody pomiedzy ktorymi jest 4,5om4,5om (miedzy 1i2a srodkowym) oraz 1,2om (pomiedzy1,2).
czy ktos wie jak to ma byc polaczone? Bo ja myslalem ze jedno-kondzie-drugie i wyjscie ale nie tak jest
.
Po podlaczaniu 35V z pierwszego do drugiego uzyskalem 31V lub 39V, a jak podlaczylem pomiedzy 1i2 (1,2om) to zaczlo buczec wiecej niz normalnie
i byly iskry ale nic sie nie spalilo.
Wie ktos jak to polaczyc zeby bylo tak jak ma byc? (tzn zeby z drgiego bylo 220V?)
Moje pytanie dotyczy walsnie tych traf. Sa to EI dos pokaznych rozmiarow ale nie wiem jak byly polaczone. Jedno zidentyfikowalem jako pierwsze wiem gdzie jest pierwotne a z wtornego wychodzi 35V~. Mam problem wlasnie z tym drugim bo wychodza z niego 3 przewody pomiedzy ktorymi jest 4,5om4,5om (miedzy 1i2a srodkowym) oraz 1,2om (pomiedzy1,2).
czy ktos wie jak to ma byc polaczone? Bo ja myslalem ze jedno-kondzie-drugie i wyjscie ale nie tak jest
Po podlaczaniu 35V z pierwszego do drugiego uzyskalem 31V lub 39V, a jak podlaczylem pomiedzy 1i2 (1,2om) to zaczlo buczec wiecej niz normalnie
Wie ktos jak to polaczyc zeby bylo tak jak ma byc? (tzn zeby z drgiego bylo 220V?)