Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sonel PAT 86Sonel PAT 86
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?

20 Sie 2013 11:51 14268 35
  • Poziom 9  
    Witam Kolegów,

    nie widziałem na forum ani u wujka Google tematu dotyczącego porównania dokładności i wad i zalet wykonywania płytek PCB różnymi metodami.

    Która z metod jest najdokładniejsza, najszybsza, najwygodniejsza, najlepsza?

    1. Laminowanie tonera z drukarki laserowej na laminacie
    2. Używanie papieru światłoczułego i naświetlanie UV
    3. Frezowanie CNC

    Metoda nr 3 ma chyba tę wadę, że jest dość czasochłonna i głośna.
    Metoda nr 2 z kolei chyba najdokładniejsza - to są tylko moje przypuszczenia.
    Jakich dokładności można się spodziewać w każdej z metod?

    Prosiłbym doświadczonych Kolegów o opinie.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Sonel PAT 86Sonel PAT 86
  • Poziom 39  
    vesolovski napisał:
    Która z metod jest najdokładniejsza, najszybsza, najwygodniejsza, najlepsza?
    4. Zamówienie płytki w firmie specjalizującej się wytwarzaniem PCB.

    A na poważnie... Wszystko zależy od precyzji wykonania.
    Osobiście robię czasem jeszcze płytki metodą termotransferową (żelazkową) - i uważam, że jest wystarczająca (dla mnie).
    Zrobienie ścieżek 8-10 mils - no problem.

    To co mnie odstręcza od metody fotochemicznej - to mnogość preparatów/kroków koniecznych do wykonania.
    Metoda frezowania CNC - to raczej dla pasjonatów CNC.
  • Poziom 42  
    Do celów testowych lub pojedynczych prototypów termotransfer, przy pracach precyzyjnych i seryjnych domowa metoda to UV, ale zamówienie w płytkarni często jest lepszym rozwiązaniem.

    Jak Kolega mickpr powtarzalnie uzyskuje 8-10 milsów? Chodzi mi np. o obudowę TQFP (raster 0.8mm). Żelazko? Wałki? Jakieś wskazówki dotyczące przygotowania płytki i potem jej dalszej obróbki? U mnie termotransfer staje się dość kłopotliwy gdzieś w okolicy 12 milsów.
  • Poziom 39  
    yogi009 napisał:
    Jak Kolega mickpr powtarzalnie uzyskuje 8-10 milsów? Chodzi mi np. o obudowę TQFP (raster 0.8mm).
    Oto przykład np. LPC1114 (raster 0.5mm) w wersji HVQFN33 i LQFP48.
    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? [/img]
    Jak widać wiercenie mi nie wychodzi :)

    Jak robić by wychodziły takie małe ścieżki?
    1. Używam dobrego papieru kredowego - najlepiej nie za grubego,
    koniecznie BIAŁEGO - ponieważ tylko przez niego widać czy ścieżki z 2 warstw do siebie pasują (z reguły robię płytki 2-warstwowe).
    2. Drukuję bez oszczędzania toneru.
    3. Używam dobrze dogrzane i dość ciężkie żelazko (made in PRL - takie mam pod ręką).
    4. Dobrze dociskam płytkę podczas termo-transferu (przez chusteczkę higieniczną - "rozmasowuję" całą płytkę).
    5. Po usunięciu papieru (po długim namoczeniu w zwykłej wodzie) - płytkę traktuję wodą z kwaskiem cytrynowym.
    6. Potem trawię w lekko podgrzanym B327 (szybsze trawienie niż w zimnym).
    7. Po wytrawieniu czyszczę płytkę rozpuszczalnikiem i potem izopropanolem.
    8. I oczywiście wykonuję obowiązkowe cynowanie (na razie z wykorzystaniem plecionki).
  • Poziom 42  
    Robi wrażenie ta płytka, ja chyba przegrzewam toner nieco, od roku kładę żelazko gorącym do nieba, na to PCB miedzią ku niebu, na to papier (120g, kredowy, biały) i dociskam toto dobrze zwiniętym materiałowym gałgankiem. Po ostygnięciu płytki wkładam do wody z octem (dobrze ciepła, czasem na granicy gorącej), po 5 minutach odrywam wierzchnią warstwę papieru, reszta z reguły odchodzi sama. Czasem toner gdzieniegdzie zostanie na papierze, jednak największą zagadką jest trafienie w moment, kiedy toner już przywarł, a jeszcze się nie rozlał. Na fotce widać, że rozlał się w pionie, w poziomie prawie wcale.

    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?
  • Sonel PAT 86Sonel PAT 86
  • Poziom 39  
    yogi009 napisał:
    ja chyba przegrzewam toner nieco
    Przegrzewasz ewidentnie. Próbowałeś trochę mniej grzać?
    Właśnie chusteczka higieniczna + rozmasowanie przy nie do końca nagrzanym żelazku powoduje to, że toner przechodzi na miedź, ale się nie rozpływa.
    Bez chusteczki zdarzało się, ze ścieżki się "urywały", zaś rozłożona miękka chusteczka powoduje, że można wszystko elegancko docisnąć.
  • Poziom 38  
    Mnie termotransfer wnerwił na tyle, że przerzuciłem się na fotochemię. Tutaj temat z rozważaniami o papierze i reszcie metody:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2623820-0.html

    Nie wygląda to tak fajnie (ścieżki 0.3mm na stronie drugiej), ale to raczej problem drukarki, bo już sam wydruk mam poszarpany, bez dobrego wydruku żadna metoda nie przyniesie porządnego efektu...


    Wydatki do fotochemii były większe, ale proces jest o wiele przyjemniejszy i nie stresuje tak bardzo, choć na początku było ciężko przez brak folii. Tutaj mniej więcej kosztorys:
    -100ml emulsja -23zł,
    -świetlówki + jakiś statecznik, miałem ale może 20-30zł,
    -rozpuszczalnik nitro w najdroższym wydaniu 8zł/0.5l,
    -wywoływacz 7zł,
    -folia, dostałem jeden kawałek do eksperymentów za free,
    -kilka śmieci do poskładania naświetlarki -miałem.

    Powiedzmy że na start 70zł, ale tyle gratów się nazbierało, że musiałem tylko emulsję dokupić.

    To już kto co woli, termotransferem trochę płytek zrobiłem, ale brak powtarzalności, podtrawienia i nerwy dobijały mnie na maksa. Od termotransferu warto zacząć, większości nie wychodzi on idealnie, ale to zobaczysz.

    EDIT:
    Na dobrej drukarce (tu widać "pikseolozę") i folii może byłoby ciut lepiej, choć to mój pierwszy raz z takimi ścieżkami (0.3mm), troszkę zasyfione kalafonią, bo cynowałem ręcznie.
    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?
    Wyszło za pierwszym razem, takie coś robi się całkiem spokojnie, tylko trzeba równomiernie naświetlić, nie przesadzić z ilością emulsji przy malowaniu i nie wywoływać za długo.
  • Poziom 42  
    Mniej grzałem, jak widać toner mniej się rozlał, ale podtrawienia tym razem wyszły, nie bardzo wiem czemu tak się od czasu do czasu zdarza, temperatura 40 stopni, czas w normie. I to są właśnie uroki termotransferu.

    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?

    Ścieżki 12 milsów.
  • Poziom 39  
    Ćwiczenie czyni mistrza :) Myślisz, że mi od razu się udało?
    Płytki moim zdaniem zbyt długo trawione. Kąpiel "za ostra".
    Dobrze dociśnij żelazko (ja całym sobą je dociskam).
    Niedługo będę robił kolejną płytkę - to się pochwalę (albo i nie :) ).
    Czy dokładnie wyczyściłeś płytkę przed?
    Nie używaj żadnych papierów ściernych (najwyżej wodny).
    Dobrze wyszoruj proszkiem do sanitariatów + aceton.
    Nie dotykaj palcami.
    Każdy szczegół ma potem znaczenie.
  • Poziom 42  
    Czyszczę, czyszczę :-) Próbowałem nawet wstępnego podtrawienia, żeby toner lepiej się przyklejał. Płytki trawiły się ok. 8 minut, może należałoby nieco rozwodnić wytrawiacz, choć starałem się zrobić średnie stężenie. Na pewno trzeba jeszcze popracować nad warsztatem, póki człowiek rysuje ścieżki 16-32 milsy, przechodzą różne techniki, ale im mniejsze zabawki, tym trudniej trafić w sedno. No i piszą, że wałki grzejące (np. od ksero) znacznie podnoszą jakoś płytek wykonanych termotransferem.
  • Poziom 38  
    Bez dobrej drukarki żadna metoda nie przejdzie przy małych rastrach.


    U mnie czyszczenie to tylko zjechanie warstwy tlenków papierem 320 na mokro, potem 1000, wycieram z wody, jeszcze benzyną ekstrakcyjną przecieram i można nakładać.
    Jak robiłem termotransfer to wyglądało podobnie, tylko papierem 120, jak płytka była chropowata, to bardzo fajnie chwytało, na wypolerowanej nie chciało.



    Z termotransferu miałem jeszcze takie doświadczenia:
    -B327 fajnie trawi dopiero po podgrzaniu, za drugim razem trafił się taki, że nawet przy sporym grzaniu nie chciało jeść miedzi, stary albo coś, po kilku płytkach niestety już jest do niczego,
    -HCl + H2O2 trawi super, bez podgrzania śmiga, ale podtrawienia czasem są dość duże, śmierdzi i jeszcze HCl atakuje niektóre tworzywa, a H2O2 trzeba za każdym razem dolać trochę,
    -FeCl III tu zabawa jest dość przyjemna, nic nie podgrzewam, trawię już nim około roku i śmiga dość fajnie, szkoda tylko że coś poznikał z sklepów, jak akurat chciałem kupić...
    Dodatkiem jest to, że przy fotochemii nie trzeba się aż tak przejmować czasem, bo emulsja dość mocno trzyma się PCB i ryzyko podtrawień jest o wiele mniejsze.
  • Poziom 9  
    Cieszę się, że wątek nie umarł.

    Czy przy CNC można uzyskać taką samą dokładność jak przy fotochemii?

    Bo w przypadku CNC podtrawienia nie występują, zatem jest to duża zaleta. Jak i to, że wiercenie otworów i docięcie laminatu mamy za darmo.

    Co do fotochemii, czy ktoś może używał "Lampy UV do paznokci"? (są po ok. 50 zł, 4 x 9W) Z jakim skutkiem?

    Jest jeszcze metoda

    5. Drukowanie ścieżek bezpośrednio na laminacie - przy użyciu zmodyfikowanej drukarki.
    http://www.instructables.com/id/Converting-an-Inkjet-Printer-to-Print-PCBs/
    http://www.pabr.org/pcbprt/pcbprt.en.html
    http://www.marksdata.com/marksdata_006.htm
    http://www.fullspectrumengineering.com/tutorial.html

    Czy ktoś miał z tym do czynienia? Jaka jest dokładność takiego wynalazku?
  • Poziom 42  
    No właśnie mam takie podejrzenia, że ten B327 za każdym razem inaczej "bierze", w zależności od partii towaru. Staram się rozpuszczać go zgodnie z instrukcją, celując w środkowe zalecane stężenie, czasem nawet nieco bardziej rozwadniam. W tym przypadku zrobiłem środek.
  • Poziom 38  
    Musiałoby to być nie byle jakie CNC, wszak dokładność jest potrzebna, a tak wyjdą postrzępione ścieżki.

    Ja mam 2 świetlówki do paznokci 9W szeregowo podpięte przez statecznik 13W i działa.

    Drukarki nie przerabiałem, więc nie wiem ale efekt dość słaby ze zdjęcia.

    Nie wiem czemu chlorek staje się coraz mniej popularny, a jest lepszy niż B327 (napisałem czemu).
  • Poziom 39  
    elektryku5 napisał:
    a jest lepszy niż B327
    Śmiem powątpiewać.

    Chlorek jest gorszy, tak samo jak gorszy jest kwas azotowy czy HCL.
    Możemy się spierać co prawda, ale poza działaniem
    - chlorkiem łatwo się ubrudzić
    - przez chlorek mniej widać (czy i jak się płytka wytrawia)
    - jest bardziej szkodliwy - niż B327 (o kwasach nie wspominając)
    co do kwasów, to dyskusja jest chyba niepotrzebna - prawda?
    Ja wiem, że azotowym się dobrze i szybko trawi, ale łatwo o podtrawienie i jest dość niebezpieczny (w porównaniu do B327).
  • Poziom 38  
    Co kto lubi, ja wypróbowałem różne metody i ta była najlepsza.
    Chlorek jest:
    -trwały,
    -szybko trawi,
    -nie trzeba grzać,
    -jakikolwiek wytrawiacz gdy się wyleje niszczy ubrania, zdarzyło się niestety z tymi dwoma,
    -szkodliwość raczej mniejsza od HCl+H2O2, bo aż tak nie czuć chlorowodorem.

    Brak konieczności grzania bardzo ułatwia całą zabawę, zrobiłem sobie trawiarkę z pleksi, nic nie trzeba było kombinować z grzałkami. Płytka stoi pionowo, a dzięki małej grubości pomiędzy ściankami widać co się dzieje, jak chcę dokładnie obejrzeć, to wyciągam płytkę zawieszoną na drucie emaliowanym, jak jest gotowa, zmywam wodą i bez babrania się w chemii.


    Cóż być może o kwasach jest niepotrzebna, jednak kusi trochę sprawdzić wytrzymałość emulsji światłoczułej...
    H2O2+HCl w dużym stężeniu (na oko niestety było) trawił płytki bardzo szybko, ale był smród i podtrawienia, w mniejszym nie śmierdziało, ale razem z termotransferem podtrawienia były.
    W ogóle perhydrol to niezła sprawa, dla hecy wytrawiłem kiedyś mały kawałeczek laminatu w mieszaninie wody utlenionej i kwasku cytrynowego, ocet też działa (wolno, bo małe stężenie H2O2 w wodzie utlenionej z apteki).

    Wspomnianą trawiarkę też warto skonstruować, starczy mieć kawałki pleksi, piłę (albo frezarkę CNC) i najgorsze chlorek metylenu albo jakiś klej do niej. W zastępczych pojemnikach trawienie jest beznadziejne, w pozycji pionowej trawi się bardzo dobrze.
  • Poziom 22  
    Tak jak jeden z kolegów napisał CNC to dla fanów tych maszyn.
    Długo, drogo i chyba mało precyzyjnie - poniżej 0.2mm to już trąci magią.

    Ja osobiście jestem za fotochemią bo przede wszystkim cicho, szybko i dokładnie.
    Próbowałem termotransferu ale po kilku próbach odpadłem.

    W przypadku foto już pierwsza dała lepszy wynik niż termotransfer.
    Żeby za bardzo się nie babrać w pokrywanie płytek kupuje laminat bungard (czy jakoś tak) w TME pokryty obustronnie emulsją. Jedyne co robię to naświetlam, wywołuję i trawię. Naświetlam z dwóch stron na raz halogenami.
    Najważniejsza rzecz to maska. Jak jest dobrej jakości to trzeba talentu żeby spieprzyć płytkę.
    Kupiłem też specjalną folię na alledrogo ale jeszcze nie używałem. Ponoć jest lepsza no i sporo taniej wychodzi. Jest też folia, którą można zrobić soldermaskę.
  • Poziom 39  
    upanie napisał:
    Żeby za bardzo się nie babrać w pokrywanie płytek kupuje laminat bungard (czy jakoś tak) w TME pokryty obustronnie emulsją.
    Możesz pokazać jak wychodzą przykładowe płytki na takim laminacie?
  • Poziom 22  
    Nigdy nie robiłem fotek swoich płytek a ostatnio nie robię i płytek ale jak znajdę coś "archiwalnego" w domu to pstryknę fotkę i wrzucę.
    Ale jeśli chodzi o jakość laminatu, a w zasadzie jego pokrycia materiałem światłoczułym, to jest rewelacyjna. Pięknie i równiutko na całej powierzchni. W domu się tak nie pokryje.

    ---

    Znalazłem jakieś dwie stare płytki ale z tych gorszych - nawet nie wierciłem.
    Za diabła nie mogę zrobić zdjęcia, wezmę jutro do pracy to spróbuje pstryknąć przy dziennym świetle.

    ---
    Fotografem to ja już nie zostanę, zresztą aparatu sensownego tez nie mam.
    Trzasnąłem zatem fotki smartfonem S2.
    Tak jak pisałem wcześniej te płytki sa z tych gorszych a poza tym usyfione jakimś otoczeniem, w którym przebywały grube miesiące.
    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?
  • Poziom 11  
    Jeśli chodzi o wykonanie ścieżek, to teoretycznie najlepsza jest metoda fotochemiczna, ale w warunkach domowych wiele zależy od posiadanego sprzętu. Positiv20 i lampa UV dają bardzo dobre rezultaty, ale jest też parę minusów takiego rozwiązania:

    1. Problem z wydrukiem rysunku ścieżek na folii - żadna z testowanych przeze mnie drukarek laserowych nie dawała 100% zaczernienia. Dużo lepsze efekty osiąga się drukując drukarką atramentową, ale wówczas pojawia się ograniczenie związane z rastrem ścieżek - wydruk w rastrze 10 milsów to praktycznie mission impossible, wychodzi niezły kleks. Dobre efekty natomiast uzyskuje sie w rastrze 15 milsów. Być może dobór atramentu coś by tu poprawił, ale nigdy nie udało mi się tego uzyskać, ani kilkanaście lat temu na HP930, ani ostatnio na drukarkach o dużo większej rozdzielczości wydruku. Rozwiązaniem jest profesjonalne wykonanie klisz, ale nie jest to technologia dostępna w domu.
    2. Przy wykonywaniu płytek o większej powierzchni, np. 2 dm2, wyraźnie zaznacza się już krzywizna laminatu i nie wystarczy docisnąć folii czymś prostym, potrzebny jest docisk podciśnieniowy, w przeciwnym razie będą podświetlenia i konieczny retusz ścieżek. No chyba, że ktoś ma do dyspozycji coś w rodzaju powiększalnika fotograficznego.
    3. Wykonanie płytki z użyciem emulsji Positiv20 zajmuje więcej czasu, niż metoda termotransferowa. Przygotowanie (z suszeniem) dwustronnej płytki trwa 2 dni, no chyba, że korzystamy z suszarki, ale nawet wówczas trwa to ok. 3 godzin.
    4. Technologia wymaga większej wprawy i doświadczenia. Pomyłka na dowolnym z etapów uwidacznia się dopiero przy wypłukiwaniu emulsji.
    5. Większość czynności należy wykonywać w warunkach ciemni fotograficznej, a przynajmniej w mocno zaciemnionym pomieszczeniu.

    Metoda termotransferowa też daje dobre efekty, pozwala na robienie płytek w rastrze poniżej 10 milsów, ale:

    1. Potrzebna jest odpowiednia płyta grzewcza. Stosowanie różnych zastępczych środków w postaci żelazek, czy laminatorów, powoduje duży rozrzut wyników. Płytę taką można zrobić z maszynki elektrycznej (jak ktoś jest zainteresowany, to mogę wrzucić fotki), do tego miernik z termoparą i prosty sterownik na triaku, pozwala to na dużą powtarzalność warunków.
    2. Można stosować tylko laminaty szklano-epoksydowe, inne się odkształcają (a przynajmniej te, które testowałem).
    3. Trzeba uważać, żeby się nie poparzyć, temperatura płyty wynosi ok. 150 stopni.

    Przy obydwu metodach występuje pewien kłopot z pozycjonowaniem ścieżek przy płytkach dwustronnych.

    Z frezarki nigdy nie korzystałem.
  • Poziom 38  
    ad. 1. Z wydrukiem bywa różnie, u mnie na atramentowej nieźle wychodzi z folią, ale na ścieżkach 12mils widać piksele i po naświetleniu efekt jest średni, natomiast takie płytki jak robię na co dzień wychodzą nieźle.
    ad. 2. Dużych płytek jeszcze nie robiłem, dociskam wypełnioną butelką 300ml.
    ad. 3. Używam innej emulsji i suszę żelazkiem, nie trwa to jakoś specjalnie długo.
    ad. 4. No to chińska emulsja musi być niezła, bo nawet jak polepią się jakieś paprochy z pędzla, to wychodzi i po wytrawieniu nie widać gdzie były (mam na myśli takie dość małe, typu coś co zostało ze szmatki po odtłuszczaniu).
    ad. 5. U mnie starczyło w piwnicy, okienko jest małe, więc za dużo światła nie ma, ale tu też we znaki daje się inna emulsja.


    ad. 1. Pewnie racja, bo z żelazkiem wychodziło co najwyżej średnio.
    ad. 2. Robiłem na obu, ale docisk był od góry żelazkiem, więc odkształcanie było prawdopodobnie mniejsze przez to.
    ad. 3. Niestety przy żelazku miałem okazję, z fotochemią za to można się pobrudzić albo oparzyć NaOH (puki co nie używam).
  • Poziom 39  
    upanie napisał:
    Tak jak pisałem wcześniej te płytki sa z tych gorszych a poza tym usyfione jakimś otoczeniem, w którym przebywały grube miesiące.
    Zauważyłem, że robisz przelotki pod TQFP. Nie masz potem problemów z przylutowaniem scalaka? W końcu przelotka ręczna (wykonana drutem) to nie to samo co metalizowany otwór w płytce z firmy - choćbyś nie wiem ile wygładzał/szlifował pad.

    prompt_R napisał:
    jak ktoś jest zainteresowany, to mogę wrzucić fotki
    Chętnie wszyscy zobaczymy.
  • Poziom 22  
    Cytat:
    Zauważyłem, że robisz przelotki pod TQFP. Nie masz potem problemów z przylutowaniem scalaka? W końcu przelotka ręczna (wykonana drutem) to nie to samo co metalizowany otwór w płytce z firmy - choćbyś nie wiem ile wygładzał/szlifował pad.

    To jest dosyć łatwe do zrobienia ale tak czy siak trochę syfu zostaje wyżej niż ścieżki.
    Robię tak, że wkładam srebrzankę od drugiej strony płytki a strona z QFP leży na stole. Dzięki temu drut jest na równo z płaszczyzną płytki pod QFP. Od tej drugiej strony od razu zalewam cyną, odwracam i też wpuszczam cynę. Srebrzanka ciągnie w dół nadmiar. Połączenie się zrobi no fakt, że nie idealne ale ja nie robię płytek "gotowych" tylko wczesne prototypy jak mi potrzebne są na szybko. Czasami trzeba się namęczyć z jedną przelotką a czasami jest ok od pierwszego strzała.
    Oczywiście jak nie ma konieczności to nie robię przelotek pod obudowami SMD.
  • Poziom 11  
    Sposób na wykonanie płyty grzewczej o rozmiarach 22 x 22 cm:

    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?

    Maszynka ma 1800 W, płyta aluminiowa o grubości 5 mm ze złomu (jest od góry pokryta jakąś odporną na temperaturę farbą), z boku nawiercony otwór z wciśniętą termoparą, płyta przykręcona z użyciem miękkiego drutu stalowego.
    Sterownika nie pokazałem, zrobiony prowizorycznie kilka lat temu (i tak jest do dzisiaj ;) ), prosty mikrokontroler, optotriak z przełączaniem w zerze plus triak, rozdzielczość regulacji 8 bitów (i związany z tym okres regulacji 2,56 sek), temperatura 150 stopni C ustala się przy wypełnieniu ok. 10%.
  • Poziom 17  
    prompt_R w jaki sposób kładziesz laminat na tej płycie, nadrukiem do dołu czy w niebo i wałkami dociskasz.
  • Poziom 11  
    Żeby dobrze przykleić toner do płytki, wydruk musi być u góry, a docisk miejscowy, kawałek po kawałku. Zanim kupiłem wałki, używałem kawałka szmaty, pocierając papier na płytce. Trochę trudno wówczas o równomierny docisk - operacja trwa od minuty do kilku, w zależności od rozmiarów płytki. Wałek robi to bardziej równomiernie. Trzeba uważać też na temperaturę, przy 160 stopniach toner rozlewa się już przy średnim docisku, dlatego robię płytki w temperaturze 145 - 150 stopni.
  • Poziom 12  
    Nikt nie wypowiadał się na temat cnc to dorzucę swoje 3 grosze.

    Dobrze wykonana frezarka diy pozwala otrzymywać dokładności pozycjonowania narzędzia spokojnie na poziomie 0.01mm.
    Niestety przy zastosowaniu do produkcji pcb ta dokładność nie ma tutaj zastosowania gdyż największym problemem są nierówności samego laminatu i precyzyjnego uchwytu.

    Laminat po przykręceniu lub osadzeniu na warstwie taśmy dwustronnej nie jest idealnie płaski. Przykładowo łapiąc krawędzie laminatu są one odrobinę niżej niż środek płytki. Jeśli osadzamy go na taśmie dwustronnej by nie przesuwał się podczas obróbki narzędzie inaczej dociska go na krawędziach, a inaczej w środku. Sam laminat dostępny w sklepach też najczęściej bywa pogięty co szczególnie przy większych płytkach jest problematyczne.

    Stosując frezy typu V o główce 0.1mm (koszt ok 30-40zł) trzeba bardzo uważać by tej szpileczki nie ułamać. Stąd często trzeba stopniowo 'muskać' płytkę, a wtedy widać jak np. środek płytki jest delikatnie przerysowany frezem, a przy bokach płytki frez jej nawet nie dotknął. Oczywiście zagłębiając się w kolejnych operacjach frezowania część 'ścieżek' frezowania wyjdzie szersza właśnie ze względu na głębokość zatapiania narzędzia w laminacie.
    Z osobistej praktyki gdy na płytce mam jakiekolwiek scalaki smd nie bawię się w cnc. Natomiast przy układach w montażu tht gdzie odległość między ścieżkami jest powyżej tak ok 20mils frezarka (czasowo) nie ma sobie równych, płytka jednostronna 6x8cm ok 100 otworów - frezowanie i wiercenie to jest góra 20-30 minut łącznie ze zmianą narzędzia frez(0.3-0.5mm)/wiertło(~1mm).
  • Poziom 9  
    Wykonanie PCB nie wymaga opanowania żadnej wiedzy tajemnej ! Sądząc po opisach zmagań z płytkami można by sądzić, że bez profesjonalnego laboratorium o najwyższej czystości nie ma żadnej szansy. Jakieś laminatory przerabiane ( bo fabryczne mają zbyt niską temperaturę, żelazka trzymane między nogami... Ja stosuję następującą metodę : Docinam płytkę za pomocą noża za 20zeta przy linijce i łamię jak mi się znudzi robienie rowka. Potem oszlifuję paroma ruchami osełki do ostrzenia kos chyba za kilka złociszów. Rysunek drukuję na laserówce HP1300 ( bo taką akurat kiedyś za 100 zeta kupiłem ). Drukuję na dowolnej śliskiej gazecie o jak najmniejszej ilości druku ( żeby sobie spokojnie zobaczyć jak ładnie się wydrukowało ;). Używam najczęściej miesięcznika Moda na Farmację ( żona farmaceutka to mi z apteki przynosi ). Płytkę czyszczę lekko gąbką z CiFem. Ale lekko !! Żadne tam tortury zmierzające do zmiany PCB w lustro. To kompletnie bez znaczenia ! Patyczkiem do uszu zamoczonym w nakrętce ze spirytusem pomażę od niechcenia po płytce, by toto odtłuścić. Teraz wycinam rysunek dodając po 1-2 cm z każdej strony. Robię dwie kreski ołówkiem po ok 2mm od krawędzi rysunku i kładę na rysunku wyciętą płytkę pozycjonując ją przy pomocy tych linii. Teraz zawijam papier wokół laminatu. Kiedyś sklejałem tasmą malarską, ale to do niczego nie potrzebne. Papier i tak się nie przesunie. Przenoszenie rysunku na laminat robię korzystając z najtańszej jaką udało mi się kupić laminarki do dokumentów. Kupiłem toto za 29 zeta w Netto. Nic nie przerabiałem. Nie wzruszam się temperaturą. Jak zaświeci się zielone światłeko to wkładam do laminarki . Przejeżdżam 4-5 razy. Czemu aż tyle ? Nie mam pojęcia. Pewnie trzy czy dwa tez by było ok. Ale mam gest. Robię to obiema stronami bo nie pomiętam nigdy jak powinno się wkładać. Pewnie to też bez różnicy. Teraz odczekuję z minutę ( nie wiem czy to konieczne ) i wkładam do miseczki z wodą. Po chwili sieć ścieżek prześwieca przez papier. Papier lekko odchodzi. Jeśli koniecznie trzeba to palcem pocieram od środka i reszta papieru schodzi. patyczkiem umoczonym w occie przecieram lekko po płytce by zmyć to białe. I to wszystko !! Żadnej filozofii. Najmniejszy układ jaki wsadziłem na PCB to PCF8575. Ale słabo widzę i potem z lutowaniem tego mam problem. Ale Atmegi w obudowie z 23 czy 64 nózkami to nowicjusz posadzi na PCB. Oczywiście po spirytusie to już nie dotykam palcami bo tłuste mam ;p. Powodzenia, bo nie święci garnki lepią !
  • Poziom 10  
    Drodzy Koledzy jest jeszcze jeden sposob robienia plytek PCB.
    1.plytke PCB malujemy farba w szpraju,szybko schnaca,czerwona
    2.suszymy
    3.rysunek importujemy do lasera,zapuszczmy grawerke
    4.sciezki wytrawione maja byc wypalone,wygrawerowane przez laser
    5.myjemy delikatnie denaturatem to co zostalo po wypaleniu,czyli farbe
    6.trawimy w tym co mamy i PCB gotowe
    7.sciezki pod smd Atmega 8 AU,kiepsko,trzeba miec dobry ,nowoczesny laser do grawerki
    8.metoda dobra,jest jedno ale trzeba miec Kumpla z laserem/zaprzyjazniona pracownie reklamowa/,bo ten sprzet jest drogi
    9.druk dwustronny,przy bazowaniu jednej strony druga jest 99,9procentach identyczna,pady sie pokrywaja
  • Poziom 25  
    Martin_250 napisał:
    największym problemem są nierówności samego laminatu i precyzyjnego uchwytu.

    Ja jak zaczynałem frezować to też dla mnie był to największy problem. Znalazłem jednak w sieci program o nazwie autoleveler. Ściągnij sobie. Niesamowicie ułatwia życie.
    Martin_250 napisał:
    Stosując frezy typu V o główce 0.1mm (koszt ok 30-40zł) trzeba bardzo uważać by tej szpileczki nie ułamać

    Ja kupuję frezy na ebay po max 6zł/szt. i są ok, a żeby nie ułamać to trzeba uważać i frezować na głębokość max 0,08mm z posuwem nie większym niż 300mm/min.
    Martin_250 napisał:
    trzeba stopniowo 'muskać' płytkę, a wtedy widać jak np. środek płytki jest delikatnie przerysowany frezem, a przy bokach płytki frez jej nawet nie dotknął. Oczywiście zagłębiając się w kolejnych operacjach frezowania część 'ścieżek' frezowania wyjdzie szersza właśnie ze względu na głębokość zatapiania narzędzia w laminacie.

    Ten program w/w z tymi frezami idzie tylko gwizd. Nie ma problemów żadnych.
    Przy frezowaniu pcb jest jeszcze problem bicia promieniowego narzędzia. Trzeba mieć dobrej jakości wrzeciono, a takie tanie nie jest.
    Ale pod względem wygody to frezarka jest świetna. Ja mam wiertła od 0,3 do 2 co 0,1mm frezy, którymi wycinam izolację nawet poniżej 0,15mm i frezy, którym od razu płytkę wycinam na dowolny kształt.
    Z szybkością natomiast już nie jest tak różowo. Przykładowe poniżej płytki:
    Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC? Co lepiej do PCB - Laminator, Lampa UV czy CNC?
    to zajmują od wyjścia do garażu do powrotu z gotową płytką spryskaną sk10 max 30 min.
    Ale robiłem kiedyś dwustronną płytkę prawie 2dm2 z ponad 200 otworami to zeszło 4 godziny. Choć ja byłem w garażu przez godzinę max. Maszynę włączasz i jedzie.
    Z doświadczenia ludzi którzy na co dzień zajmują się projektowaniem elektroniki i wykonywaniem płytek wiem, że metoda fotochemiczna daje jednak lepsze rezultaty nawet w porównaniu z profesjonalnymi frezarkami. I w przypadku robienia całego arkusza jest o wiele szybsza.