Witam,
odczuwam silną potrzebę posiadania własnej naświetlarki do płytek z emulsją światłoczułą. Mam parę pomysłów jak ją skombinować, co polecacie najbardziej?
1. Kupić same lampy (ok. 6-8zł sztuka za 9W) i zrobić elektronikę do tego (niestety nie znalazłem żadnych interesujących schematów)
2. Kupić lampę do paznokci 36W (ok. 50zł, w cenie są 4 lampy 9W) i używać jej jako naświetlarki (+ ew. dodać jakiś własny timer)
3. Kupić LEDy UV na ebayu (tam najtaniej) np. 10 sztuk 3W za 60zł z wysyłką i potem bawić się w źródło/źródła prądowe do zasilania.
Wydaje mi się że LEDy to opcja pro, powinny one trzymać najdłużej, ale czy żywotność jest mi potrzebna? Mają chyba 10-krotnie dłuższy czas żywotności ale lampy które mają ok. 5000h i tak już starczą na więcej płytek niż dam radę zrobić w życiu. Dlatego wydaje mi się że opcja 2 jest najciekawsza, ale nie wiem czy naświetlanie będzie równomierne - tam lampy są niziutko.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
odczuwam silną potrzebę posiadania własnej naświetlarki do płytek z emulsją światłoczułą. Mam parę pomysłów jak ją skombinować, co polecacie najbardziej?
1. Kupić same lampy (ok. 6-8zł sztuka za 9W) i zrobić elektronikę do tego (niestety nie znalazłem żadnych interesujących schematów)
2. Kupić lampę do paznokci 36W (ok. 50zł, w cenie są 4 lampy 9W) i używać jej jako naświetlarki (+ ew. dodać jakiś własny timer)
3. Kupić LEDy UV na ebayu (tam najtaniej) np. 10 sztuk 3W za 60zł z wysyłką i potem bawić się w źródło/źródła prądowe do zasilania.
Wydaje mi się że LEDy to opcja pro, powinny one trzymać najdłużej, ale czy żywotność jest mi potrzebna? Mają chyba 10-krotnie dłuższy czas żywotności ale lampy które mają ok. 5000h i tak już starczą na więcej płytek niż dam radę zrobić w życiu. Dlatego wydaje mi się że opcja 2 jest najciekawsza, ale nie wiem czy naświetlanie będzie równomierne - tam lampy są niziutko.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi