Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

21 Aug 2013 16:51 9888 36
  • Level 11  
    Do założenia tego wątku skłoniły mnie doświadczenia ostatniego tygodnia, kiedy to bezskutecznie próbowałem ustalić, jak rozpoznać oryginalny multimetr UNI-T UT60E i ustrzec się podróbek.


    Postanowiłem nabyć w/w miernik, lecz wpierw porównać ceny - tą w sklepie w Częstochowie (nazwę sklepu zataję) i ogólnie w sieci. Rozrzut cen mnie zaskoczył: 174 - 256 zł. Szczegółowo rozkład cen wygląda następująco. Sklep w Częstochowie - 245 zł po zniżce dla stałego klienta (normalnie 275 zł). Allegro - 174 - 199 zł i jedna oferta za 220 zł. W sklepach online AVT i TME odpowiednio 199 zł i 256 zł (brutto). W sklepie tym (w Częstochowie) wyjaśniono mi, że być może w sprzedaży na Allegro w grę wchodzą podróbki, gdyż oni sami mają cenę zakupu od dystrybutora z Garwolina na poziomie ok. 210 zł. Przyjrzałem się zatem opisom aukcji, ofertom sklepów online i zatelefonowałem do oficjalnego dystrybutora - firmy Lechpol z Garwolina.


    Oto, co ustaliłem.

    1. Sprzedawcy z Allegro, którzy mi odpisali (około połowa zapytanych - zapytania wysłałem do wszystkich 9 sprzedających), twierdzą, iż miernik mają od oficjalnego dystrybutora, a ci dopytani (dopytałem tylko wybranych, z którymi uznałem, że warto dalej korespondować) przyznają, że chodzi o Lechpol z Garwolina.

    2. Większość aukcji na Allegro (7 z 10 aukcji na chwilę obecną) posiada zdjęcie miernika skopiowane ze strony www.uni-t.eu albo inne reprezentacyjne lub katalogowe, a nie tzw. "real foto" prezentujące oferowany przedmiot. Trzy mają zdjęcia, które wyglądają na inne niż w/w pochodzenie zdjęcia, ale mogą też być to zdjęcia własne sprzedających, więc nie posądzam z góry.

    3. Od rozmówcy z firmy Lechpol usłyszałem, że nie jest w stanie mi pomóc rozpoznaniu oryginału innymi materiałami, niż dostępne na stronie uni-t.eu (zdjęcie, instrukcja obsługi w PDFie), że u nich faktycznie cena hurtowa to ok. 210 zł, że nic nie wiadomo im o zmianach wyglądu wprowadzanych przez producenta albo o podróbkach, i że być może ci sprzedający, którzy mają tak niskie ceny sprowadzają towar z Czech. Dodatkowo Lechpol nie jest w stanie potwierdzić, czy dany sprzedawca na Allegro twierdzi prawdziwie, iż miernik ma od Lechpolu, ponieważ sam fakt zakupu w Lechpolu w przeszłości nie oznacza, iż obecnie ten sprzedawca ma miernik z Lechpolu - może mieć z innego źródła. Podano mi tylko, który sklep w Częstochowie oficjalnie ma mierniki od Lechpolu. Jest to inny sklep, niż ten, o którym piszę na początku postu.

    4. Tymczasem zaobserwowałem kilka różnic w wyglądzie przedmiotowego miernika na zdjęciach pochodzących z różnych źródeł:
    a) napisy ostrzegawcze pod gniazdami bananowymi - białe lub złotawe;
    b) grubość i ostrość liter na płycie czołowej - raz ostre, raz gorszej jakości i jakby rozlane;
    c) LCD albo takie jak na stronie uni-t.eu (zielonkawe, cyfry prawie całkowicie pionowe, o ostrych kantach obrysu prostokątnego cyfry), albo zupełnie inne (szarawe, cyfry pochyłe i chudsze i/lub o ściętych kantach obrysu prostokątnego cyfry);
    d) symbol słoneczka po prawej stronie pod LCD - biały albo złotawy;
    e) logo UNI-T znajduje się albo ok. 4 mm od lewej krawędzi okienka LCD (na zdjęciu na stronie uni-t.eu), albo ok. 10 mm od tej krawędzi (na zdjęciach w niektórych aukcjach).

    Jestem naprawdę zmieszany i nie wiem już, co o tej sytuacji sądzić. Brak jasnej informacji zaczyna być dla mnie irytujący. Chcę sobie kupić multimetr, nie chcę zaliczyć wpadki z nabyciem podróbki, ale nie chcę też przepłacać.


    Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji lub po prostu chciałby coś wnieść w ten wątek, co mogłoby pomóc w przyszłości osobom w podobnej sytuacji - bardzo proszę o zabranie głosu. Poniżej zamieszczam informacje (zdjęcia i moje obserwacje), na których bazowałem.


    Zdjęcie ze strony dystrybutora (uni-t.eu) - uważam je za wzorcowe:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Zdjęcie z aukcji Elkom-Serwis - wygląda na real foto, ale mają zastosowanie moje uwagi 4b-e:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Zdjęcie z aukcji Omega Elektronik - zdjęcie ze strony dystrybutora tylko z dodanym logo sprzedawcy (typowe dla większości aukcji - nie będę więc zamieszczał pozostałych wykonanych na podobnej zasadzie):
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Zdjęcie z aukcji Eurokomp_BS - wygląda na real foto, ale mają zastosowanie moje uwagi 4b-e:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Zdjęcie ze strony AVT - wygląda na zdjęcie ze strony dystrybutora, tylko z dodanym logo sprzedawcy:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Zdjęcie ze strony TME - mają zastosowanie moje uwagi 4b-e:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?


    Aby zobaczyć resztę zdjęć z aukcji wystarczy w wyszukiwarce Allegro wpisać "UT60E". Być może są jeszcze inne różnice w wyglądzie, na które nie zwróciłem uwagi. Niektóre mogłem pominąć jako pomniejsze (np.odległość oznaczenia "UT60E" od prawej krawędzi okienka LCD, jako współzależną od umiejscowienia logo).
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Level 11  
    Wydaje mi się, że to w interesie producenta jest wyjaśnić te nie ścisłości. Same różnice w obudowie czy w napisach mogą wynikać np. z użycia dwóch różnych matryc do tampdruku ale o tym wie producent. Jeżeli nie interesuje go jego dobre imię vel reputacja to kij mu w oko ;)
    Ja bym kupił więc coś innego bo producent jest mało wiarygodny, może sam ciągnie te mierniki z Chin ludowych więc nie ma znaczenia czy kupisz chiński oryginał czy polską podróbkę.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Level 14  
    Mam ten miernik,kupiłem go chyba w 2006r prosto z Lechpolu.
    Jest taki jak na zdjęciach tych realfoto,(napis UT60E trochę przesunięty w lewo względem wyświetlacza,cyfry wyświetlacza lekko pochylone w prawą stronę,słoneczko żółte)
    Nigdy nie miałem wątpliwości co do autentyczności multimetru.
  • Level 10  
    Ciekawy wywód. I o ile nie stwierdzę ani prawdziwości, ani nieprawdziwości Twoich racji, to myślę, że taki gigant jak TME nie dopuściłby się handlu podróbkami. Inne marki, kopie, jak najbardziej. Ale podróbki (w sensie krzak sprzedawany jako niby coś innego) to jawne oszustwo. A taka firma jak TME (z wypracowaną renomą i zaufaniem klientów) ma IMO za dużo do stracenia...

    A może producent wypuścił wersje na rynek np. europejski i azjatycki?... Może to nowsza (i/lub ekonomiczna) wersja?... Trudno wyczuć. Proponuję napisać do producenta (nie dystrybutora) e-maila z Twoimi uwagami, może się ustosunkują?... Dane kontaktowe masz tu: http://www.uni-trend.com/contact.html
  • Level 11  
    larson04 wrote:
    Mam ten miernik (...) jest taki jak na zdjęciach tych real foto (napis UT60E trochę przesunięty w lewo względem wyświetlacza, cyfry wyświetlacza lekko pochylone w prawą stronę, słoneczko żółte).


    Dzięki za wkład informacyjny. Czy multimetr miał na spodniej stronie jakąś naklejkę Lechpolu? W rozmowie telefonicznej powiedziano mi jeszcze że można by zwrócić uwagę na obecność takowej naklejki.


    quantor wrote:
    (...) Myślę, że taki gigant jak TME nie dopuściłby się handlu podróbkami. (...) Taka firma jak TME (z wypracowaną renomą i zaufaniem klientów) ma IMO za dużo do stracenia...


    Tak samo pomyślałem, stąd moja ochota wyjaśnienia sprawy raz, a dobrze. Tym wątkiem mogę pomóc osobom podobnie zmieszanym wariacjami wyglądu i ceny tego miernika. Na razie nic nie stwierdzam prócz przypadków użycia zdjęcia ze strony dystrybutora. :)

    quantor wrote:
    A może producent wypuścił wersje na rynek np. europejski i azjatycki?... Może to nowsza (i/lub ekonomiczna) wersja? (...) Proponuję napisać do producenta (nie dystrybutora) (...) http://www.uni-trend.com/contact.html


    Dzięki za dodatkową myśl i namiar na producenta. Wczoraj akurat skończył mi się czas na tą sprawę i nie szukałem już producenta, choć miałem to w planie. Właśnie napisałem do producenta - przetłumaczyłem w/w listę różnić wizualnych i poprosiłem o odpowiedź, czy to ich firmy świadoma wariacja w produkcji oraz jeśli nie lub nie całkowicie to żeby doradzili, jak rozpoznać oryginał. Napiszę tu o ew. odpowiedzi.
  • Level 10  
    OK, to napisz proszę jak coś odpiszą, bo sam jestem ciekaw, jak się ta sprawa wyjaśni. I myślę, że nie tylko ja! ;)
  • Level 11  
    Na razie (piątek, godz. 15:40 czasu polskiego) nie mam odpowiedzi, ani potwierdzenia wyświetlenia wiadomości. Od razu po wysłaniu maila wczoraj otrzymałem tylko potwierdzenie prawidłowego dostarczenia wiadomości na konto adresata. Zakładam, że w Honk Kongu czas pracy biura firmy już dobiegł końca (ich czas to godz. 21:40), zatem poczekam na odpowiedź do wtorku i wtedy ponowię maila.
  • Level 11  
    Nie otrzymałem odpowiedzi od Uni-Trend do dzisiaj, więc przed chwilą ponowiłem maila. Właśnie otrzymałem potwierdzenie pomyślnego doręczenia maila na konto odbiorcy. Na wszelki wypadek wysłałem tego samego maila drugi raz, ale bez zdjęć w załączniku tylko z linkiem do zdjęć tu na forum (w razie jakby mail z załącznikami miał trafić do folderu spam). Poczekam również 5 dni na odpowiedź i jak mi nie odpiszę to najwyżej doładuję konto Skype i zadzwonię do nich. ;)

    Tymczasem zamówiłem przedmiotowy miernik w innym sklepie w Częstochowie - tym, który w Lechpolu podano mi jako oficjalnego sprzedawcę detalicznego. Cena miała być zbliżona do tej z różnych aukcji. Gdy już miernik będę miał w ręku to dam znać, jak wygląda (czy są jakieś różnice względem zdjęcia z uni-t.eu) i ile kosztował faktycznie. Sam jestem ciekaw, co się okaże.
  • Level 11  
    Dzisiaj nabyłem omawiany multimetr. Tak, jak obiecałem, dzielę się pierwszymi wrażeniami. Niestety nie mam teraz czasu obrobić i załączyć wszystkich zdjęć, więc zrobię to w innym czasie. Niektóre opisy mogą stać się zrozumialsze po dodaniu zdjęć. Opis cech nabytego przeze mnie egzemplarza zamieszczam w kolejności tego, na co ja zwróciłem uwagę po kolei rozpakowując nowy nabytek, czyli kolejno: pudełko, miernik i ekran, akcesoria i dodatki. Postarałem się, aby opis ten był rzetelny tak, aby każdy zainteresowany tym miernikiem mógł zweryfikować drobne detale. Pozostałe detale będą doskonale widoczne na zdjęciach.


    1. Na tylnej ściance kartonowego opakowania są trzy elementy wariantowe (indywidualne dla dystrybutora): dwie naklejki i jeden nadruk. Kolejno: naklejka "The product from LECHPOL, the sole agent.", naklejka informacyjna "MIE0023, Miernik uniwersalny, UT 60 E (...), Wyprodukowano w CHRL dla LECHPOL (...)", nadruk na białym polu "Wyprodukowano w Chinach dla LECHPOL, Miętne (...)". Zdjęcie miernika na przedniej ściance pudełka nie nosi oznaczenia modelu i różni się wieloma szczegółami od rzeczywistego wyglądu UT60 E. Napis na pudełku brzmi "UT60 Series" i dopiero zaptaszkowanie odpowiedniego pola w liście modeli na wieczku pudełka określa model. Nie wiem, jaki model jest prezentowany na zdjęciu pudełkowym, być może jakiś inny z serii, w każdym razie cyfry na ekranie ma o ściętych kantach.

    2. Miernik posiada ekran z cyframi o ściętych kantach, logo UNI-T i nazwa modelu są bardziej odsunięte od krawędzi bocznych okienka ekranu, niż na zdjęciu poglądowym na stronie uni-t.eu, symbol podświetlenia ekranu jest żółty, napisy ostrzegawcze pod gniazdami bananowymi białe i ostre, reszta napisów też ostra. Podświetlenie ekranu jest koloru zielonego.

    3. Na tylnej ściance miernik ma naklejkę gwarancyjną z "UNI-T warranty" z numerem seryjnym, datą produkcji i obróconym o 90 stopni w lewo piktogramem "SOLE UNI-T AGENT". Pod podpórką skrywa się naklejka identyczna, jak na tylnej ściance pudełka, tj. "The product from LECHPOL, the sole agent."

    4. Karta gwarancyjna jest dołączona w opakowaniu i ma na sobie identyczną naklejkę gwarancyjną. Kartę wypełnia i podbija pieczątką sprzedawca w sklepie.

    5. Elektrody pomiarowe mają 1 m długości każda, a także wytłoczone logo UNI-T i oznakowania "CAT III 1000V", "CAT IV 600V", "/!\ 20A [[]]" (w ostatnim przypadku literowo starałem się odzwierciedlić symbol wykrzyknika w trójkącie oraz symbol podwójnego zaizolowania - kwadrat w kwadracie). Od strony wtyków bananowych, izolowanych (tzw.bezpiecznych) jest na każdym boku wytłoczony symbol wysokiego napięcia ("strzałka pioruna"). Ogólnie sprawiają wrażenie przyzwoicie wykonanych. Ich przewody nie są tak elastyczne jak takie w izolacji silikonowej, ale raczej wystarczająco elastyczne i nie narzekam - na pewno są lepsze, niż takie znane z najtańszych mierników.

    6. Ogólnie w zestawie znajdują się:
    a) w/w elektrody długie, bezpieczne, 1 m, 1000V - para;
    b) elektrody krótkie 20 cm, zakończone krokodylkami - para;
    c) sonda do pomiaru temperatury, 1 m - 1 szt.;
    d) kabel RS232C, 1 m - 1 szt.;
    e) płyta mini CD z oprogramowaniem opisana jako "Multimeter Software" - 1 szt.;
    f) instrukcja obsługi po polsku "Multimetry cyfrowe UT 60B/E", 24 strony (z czego 21 zadrukowane, 3 puste) - 1 szt.;
    g) karta gwarancyjna z naklejką z numerem seryjnym i datą produkcji, identyczną jak ta na tylnej ściance miernika.

    7. Wszystkie przewody prócz krótkich elektrod są związane opaskami drutowymi. Wszystkie przewody oprócz RS232C są w przezroczystych woreczkach foliowych.


    Jestem wstępnie zadowolony z zakupu, bo zarówno miernik, jak i stopień wiarygodności zakupu oryginału są zgodne z moimi oczekiwaniami. Dodatkowo cena była bardzo atrakcyjna - 175 zł i to na miejscu, bez dopłacania za przesyłkę. Powiedziano mi w sklepie, że standardowa cena dotychczas wynosiła 189 zł, ale zdecydowano się przy moim zamówieniu obniżyć ją pod kątem aktualnych cen w Internecie, co mnie dodatkowo ucieszyło.

    Teraz jest dla mnie jasne, o jakich naklejkach na mierniku i opakowaniu mówił mój rozmówca z firmy Lechpol. Faktycznie, jak sugerowali mi niektórzy znajomi i forumowicze w tym wątku - różnice cyfr na ekranie i inne wizualne mogą wynikać z różnych serii produkcyjnych i widocznie zmiana ekranu na taki o nieco innych cyfrach nie stanowi wedle producenta powodu do zmiany zdjęcia poglądowego produktu czy namówienia dystrybutorów na taką zmianę zdjęcia na ich stronach.


    UNI-T UT60 E - świeżo po zakupie i rozpakowaniu:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Wygląd miernika, ekranu i cyfr:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?

    Naklejki i nadruk dystrybutorskie na tyle pudełka:
    UNI-T UT60E - Jak odróżnić oryginalny od podróbek?
  • Level 10  
    Witam. Właśnie nabyłem ten miernik na allegro i martwi mnie jedna rzecz. Otóż podpórka, która znajduję się z tyłu miernika jest luźna i lata w ten sposób, że jeśli ją schowam i obrócę miernik pleckami do dołu to ona sama się otwiera. Może to nie wpływa na funkcjonalność ale jest strasznie irytujące, a nawet w moim poprzednim mierniku za 30 zł trzymało się to dobrze. Czy jest to normalne czy akurat mój egzemplarz jest uszkodzony?
  • Level 11  
    tomay21 wrote:
    podpórka (...) z tyłu miernika jest luźna i lata w ten sposób, że jeśli ją schowam i obrócę miernik pleckami do dołu to ona sama się otwiera. (...) Czy jest to normalne czy akurat mój egzemplarz jest uszkodzony?


    Na wstępie gratuluję nowego nabytku. :) W moim mierniku podpórka trzyma się w pozycji zamkniętej OK. Nie jakoś bardzo mocno, ale wystarczająco, aby przy przemieszczeniu miernika nie odchylała się samoczynnie. Da się natomiast energicznym poruszeniem trzymanego w dłoni miernika sprawić, aby podpórka sama otworzyła się, co IMO jest przydatne kiedy ma się drugą rękę zajętą - można odchylić podpórkę jedną ręką.

    Jeśli wszystkie inne cechy miernika są w porządku to IMO nie jest to żadne uszkodzenie. Sprawdź, czy takie malutkie wypustki (listki), po jednym po lewej i po prawej stronie dołu podpórki zahaczają wystarczająco o ściany zagłębienia w obudowie miernika. Jeśli nie - znalazłeś przyczynę. Podklej malutki kawałek taśmy izolacyjnej lub naprawczej (duct tape) na boki tego zagłębienia tak, żeby wypustki w podpórce zaczęły siłą tarcia blokować podpórkę w zagłębieniu. Alternatywnie możesz na obydwie wypustki kapnąć kroplę kleju termotopliwego, co da ten sam efekt.

    Stałem się fanem tego miernika, tj. spasował mi pod względem funkcji, więc mam nadzieję, że moje rady przydadzą Ci się do poprawy komfortu użytkowania Twojego egzemplarza. Miłego użytkowania.
  • Level 10  
    Wielkie dzięki za szybką odpowiedź. Może trochę przesadzam z tym ale to pewnie przez to, że mam "zepsute" wymagania co do jakości sprzętu gdyż w pracy używam Beha-Amprobe 37XR-A. Osobiście nie stać mnie na takie cuda więc padło na UNI-T. Ogólnie w moim UT60E poza tym, że nie pochodzi z Lechpolu, nie ma naklejek o których piszesz, to cała reszta jest identyczna. Gdyby nie ta luźna podpórka to nie byłoby tematu. Dodatkowo przeczytałem w opiniach na Ceneo, że ktoś miał tak samo. Napiszę do sprzedającego czy w pozostałych egzemplarzach tak jest i jeśli nic z tego nie wyjdzie to spróbuję jakiegoś patentu. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
  • Level 11  
    tomay21 wrote:
    Wielkie dzięki za szybką odpowiedź (...) Napiszę do sprzedającego czy w pozostałych egzemplarzach tak jest i jeśli nic z tego nie wyjdzie to spróbuję jakiegoś patentu.


    Nie ma sprawy. :) Do sprzedawcy napisz. O ile będzie mu się chciało sprawdzić to da Ci to jakiś pogląd na sprawę. Porównaj cechy wyglądu swojego egzemplarza z tym na moim zdjęciu, oczywiście jeśli jeszcze tego nie robiłeś. Zamieść może zdjęcia z takich ujęć, jak moje, to będzie można łatwo porównać.

    Jeśli Twój miernik to oryginał, tylko dystrybuowany w Polsce z pominięciem Lechpolu, a inne egzemplarze u sprzedającego miałyby podpórkę OK to czy problem z podpórką to w razie czego powód do odsyłania miernika? Mi osobiście by się nie chciało - nie z lenistwa tylko z rachunku: szybciej i taniej jest dokonać drobnej poprawki, niż odsyłać miernik. Takie rozwiązania zostawiam na grubsze usterki. Oczywiście wybór jest całkowicie Twój.

    Daj znać czego dowiedziałeś się od sprzedającego gdy już się dowiesz.

    PS.U mnie za zakupem też przemówiło podejście niesnobistyczne, że tak ładnie to nazwę. :) Czytaj: parametry i tolerancja mi odpowiadają, konstrukcja w środku wygląda OK, na moje aktualne potrzeby spokojnie wystarczy, logo sławnej marki mi zbędne, a w przyszłości i tak lepiej dokupić inny instrument pomiarowy, a nie od razu wydać kasę na kosztowny multimetr.
  • Moderator of Cars
    Uni-T to chińska marka, a sam model UT-60E jest dość wiekowy (i bardzo przeciętny jeśli chodzi o jakość wykonania). Trochę się dziwię, że nie wybrałeś UT-139C.
    Część sprzedawców zapewne importuje na własną rękę z Chin, lub kupują w Czechach.
    Mierniki UNI-T które kupiłem w Gotroniku i Astroniku nie miały naklejek Lechpolu (ani polskiej instrukcji), ale nie wątpię w ich oryginalność.
  • Level 11  
    tzok wrote:
    Uni-T to chińska marka, a sam model UT-60E jest dość wiekowy (i bardzo przeciętny jeśli chodzi o jakość wykonania). Trochę się dziwię, że nie wybrałeś UT-139C.

    Tak, Uni-T to chińska marka (nazwa firmy to Uni-Trend Limited), niemniej to nie chroni jej automatycznie przed podróbkami... też z Chiń. "Na szczęście" podrabiacze od pewnego czasu celują w droższe rzeczy. ;)

    Gdy kupowałem UT60E to nie słyszałem o UT139C. Inaczej bym go rozważył. Chyba, że pisałeś to do tomay21 - wtedy uwaga ta miałaby sens. BTW.Dzięki za info, model prezentuje się ciekawie, a cenowo zachęca.

    tzok wrote:
    Mierniki UNI-T które kupiłem w Gotroniku i Astroniku nie miały naklejek Lechpolu (ani polskiej instrukcji), ale nie wątpię w ich oryginalność.

    Dzięki za tą opinię - może być pomocna dla ew. przyszłych kupujących.
  • Admin of Audio group
    Lechpol to zwykły importer produktów z Chin. Nie oni jedni się tym zajmują. Każdy kto ma odpowiednią ilość funduszy, może dogadać się z Chińczykami i ściągać mierniki, czy inne wyroby.
    Obecność naklejki Lechpol lub jej brak nie świadczy o niczym. Wątpię by istniało coś takiego jak podróbki Uni-T. Nie można podrobić czegoś, co z założenia nie jest niczym strzeżone, na dodatek samo w sobie jest podróbką. Kilka mierników Uni-T występowało pod różnymi markami zanim jeszcze ktokolwiek słyszał o Uni-T. Zresztą kilka modeli nadal jest dostępnych jako inne marki - np. Kemot (nota bene - również od Lechpol-u).
  • Level 10  
    Parę dni minęło ale mogę teraz napisać co z moją sprawą. Sprzedawca poinformował mnie, że pozostałe mierniki które posiada nie mają problemu z luźną podpórką i powinna się ona trzymać w swojej wnęce, będzie to jakaś informacja dla przyszłych kupujących. W moim przypadku była to powiedzmy jakaś wada no i tu wygrała moja wrażliwość na takie szczegóły tak więc zdecydowałem się odesłać miernika. Okres świąteczny to zły moment na szybkie kupowanie sprzętu, na razie się wstrzymam i kupie coś na spokojnie po nowym roku. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
  • Level 12  
    Witam, bardzo cieszę się że znalazłem ten temat.
    Otóż przed świętami kupiłem sobie miernik UNI-T UT60C w sklepie AVT ale jedna rzecz nie daje mi spokoju a mianowicie jego wyświetlacz.
    Nie wiem czy to moje przywiązanie do szczegółów ale, oprócz wyskakującej podpórki jak u kolegi tomay21, mam problem z wyświetlaczem, słabo widać wyświetlany na nim wynik a pod pewnym kątem jest kompletnie nieczytelny, nic nie daje włączenie podświetlenia. Po prostu, pod pewnym kątem cyfry znikają.
    Tu na filmiku prezentuję jak to wygląda (13 sekunda):
    https://youtu.be/y4Ek-R1DKkI
    Czy ktoś z was, posiadających ten miernik, ma ten sam problem?
    Czy jest to wada i można się z tym udać na gwarancję?
    Nie wiem czy nie wyśmieją mnie tam bo jedyny mój argument to to że cyfry są niewidoczne w pozycji w której najwygodniej mi zerkać na miernik.
    Oczywiście bateria jest nowa i ma odpowiednie napięcie.
  • Moderator of Cars
    To normalne dla LCD, przy włączonym podświetlaniu bardzo zmniejszają się kąty patrzenia, każde LCD tak ma.
  • Level 33  
    Kupiłem UT61E z Chin i UT207 z Allegro.
    Ten drugi ma naklejkę Lechpol i polską naklejkę "nie zrywać gwarancja" z numerem seryjnym. Chiński ma naklejkę z nr bez żadnego tekstu.
    Jak odróżnić czy to są podróby? Pomiary obydwu sprawdzałem z innymi i nie ma rozbieżności. Są bardzo precyzyjne i jestem zadowolony.
  • Admin of Audio group
    A jak chińską podróbą może być coś, co z założenia jest produkowane w Chinach, przez chińską firmę?
    Quote:
    Uni-Trend Limited is one of the leading testing meters and instruments companies in Asia. It is also a prestige brand
    of testing meter industry in China.

    http://www.uni-trend.com/en/about/index.html

    Quote:
    Uni-Trend Technology(HongKong) Limited
    Address: Rm 901, 9/F, Nanyang Plaza, 57 Hung To Road, Kwun Tong, Kowloon, Hong Kong
    Phone: (852) 2950 9168
    Fax: (852) 2950 9303
    Email: info@uni-trend.com
    Website: www.uni-trend.com


    Uni-Trend Technology (China) Limited
    Address: No.6, Gong Ye Bei 1st Road, Songshan Lake National High-Tech Industrial Development Zone, Dongguan City, Guangdong Province, China
    Postal Code: 523 808
    Phone: (86-769)8572 3888
    Fax: (86-769)8572 5888
    Email: infosh@uni-trend.com.cn
    Website: www.uni-trend.com.cn

    http://www.uni-trend.com/en/contact/index.html
    Od początku do końca chińska firma.
    Czy tak ciężko pojąć, że Lechpol jest tylko importerem na terenie Polski? Te produkty są normalnie dostępne na rynkach całego świata, w szczególności w Chinach, bo tam właśnie mieści się siedziba producenta. I pewnie jest mnóstwo takich samych wyrobów dostępnych pod innymi oznaczeniami - co jest typowe dla wyrobów pochodzenia chińskiego.

    Kupiłeś w chinach, rodzimy chiński miernik. Nie wiem skąd pomysł, że to podróbka.
  • Level 33  
    Stąd że np. chiński Xexun jest podrabiany przez wiele innych chińskich firm. Zatem są chińskie oryginały i podróbki. Na Aliexpress masz chińskie oryginalne produkty chińskich marek i ich chińskie podróby. Różnica bywa czasem bardzo duża, bo podróbki się mogą do niczego nie nadawać, a oryginalne produkty są OK.
  • Admin of Audio group
    Nie jest podrabiany, tylko po prostu na bazie tej samej płyty robione są urządzenia pod inną nazwą.
    Myślisz, że z Uni-T tak nie jest? Przykładowo DT-830 - ten model miernika robią chyba wszyscy, myślisz że wszystkie inne to podróby Uni-T?
    Ale niestety na polskim rynku nie ma za wiele podobnych wyrobów (poza oczywiście DT-830) innych marek, jestem pewny że jakbyś pojechał do Chin, to byś znalazł jeszcze kilka albo nawet kilkanaście marek, które mają identyczne mierniki w ofercie co Uni-T i działają identycznie.

    To samo jest z inną chińską marką - Rigiol. Myślisz, że Siglent, Owon i podobne to co to jest? To jest Rigol tylko z innym napisem i często gorzej wykonany, ale to nie oznacza że mamy do czynienia z podróbką. Nie ma sensu podrabiać czegoś, co jest tanie i jest tego dużo na rynku, bo nie da się na tym zarobić.
    To tak, jakbyś w Polsce chciał podrabiać samochód Polonez - zarobiłbyś na tym?
    Jedyny wyjątek od tej reguły to alkohol, ale to tylko ze względu na akcyzę, której z oczywistych względów w podróbce nie ma - dlatego się opłaca.
    Natomiast to, co nazywasz podróbkami, to w rzeczywistości nie są podróbki, tylko odpady produkcyjne, albo po prostu ktoś pracujący w fabryce wyniósł ten sprzęt. Wówczas kupisz to nieco taniej niż z oficjalnej dystrybucji. W Chinach to nagminne zjawisko.
  • Moderator of Cars
    Artur k. wrote:
    To samo jest z inną chińską marką - Rigiol. Myślisz, że Siglent, Owon i podobne to co to jest?
    Tu akurat nie trafiłeś, bo z tego co wiem to Siglent nie robi nic dla Rigola. Poza tym to Siglent jest tu OEM'em, robią oscyloskopy m.in. dla LeCroy.
  • Admin of Audio group
    tzok wrote:
    Tu akurat nie trafiłeś, bo z tego co wiem to Siglent nie robi nic dla Rigola.

    Nie wiem, ale jak patrzę np. na DS1074Z i SDS1074CFL to poza podobieństwem w oznaczeniu, nawet wygląd mają prawie identyczny (różnica 2 przycisków).
    To samo DS1102 i SDS1102 - też praktycznie identyczne. I wiele, wiele innych.
    Różne jest oprogramowanie (mniej lub bardziej dopracowane).
    Tutaj facet nawet przerobił Atten-a ASD1102CAL na Siglenta SDS1102CML, wystarczyło zmienić oprogramowanie:
    http://www.eevblog.com/forum/testgear/atten-a...al-to-siglent-sds1102cml/msg332530/#msg332530
    Wniosek z tego taki, że elektronika jest taka sama lub bardzo podobna. Myślę, że w Rigolu 1102 elektronika też będzie taka sama, tylko może oprogramowania nie da się wgrać od innego, jak również oprogramowania Rigola do innego sprzętu. Takie zabezpieczenie akurat nie jest trudno zrobić.

    Podobnie generatory i wiele innych przyrządów. Tak się robi od dawna - tanie urządzenia są projektowane raz, a potem sprzedawane pod różnymi nazwami, nieco różniące się funkcjami.
    To tak samo jak przytoczony przeze mnie wcześniej DT830 - wersji tego było chyba ze 4, albo 5, "producentów" kilkudziesięciu, a różniły się szczegółami (test diody, buzzer, pomiar temperatury, kolor, itp). Niezależnie od tych szczegółów, baza jest ta sama.

    Nie wiem jakie dowody musiałyby zostać przedstawione bym zmienił swoje zdanie na temat chińskich wyrobów i ich podróbek. ;) Dla mnie po prostu nie istnieje coś takiego jak chińska podróbka chińskiego wyrobu. To już z założenia nie ma sensu, bo nie da się podrobić rodzimego wyrobu tak, by na tym zarobić. Wyjątkiem jest alkohol, ale ten mechanizm już wyjaśniłem w poprzednim poście.
  • Moderator of Cars
    Zauważ, że Rigole zawsze mają jedno wspólne pokrętło V/div od wszystkich kanałów, a Siglenty mają oddzielne pokrętła dla każdego kanału. Poza tym zupełnie inny soft.

    ATTen ASD1000, Siglent SDS1000 i LeCroy WaveAce1000 to te same oscyloskopy, produkowane przez Siglenta.

    UNI-Trend robi mierniki m.in. pod marką Voltcraft.

    DT-830 i DT-890 to oddzielna historia - to wszystko są klony mierników Mastecha z początku lat '90, choć niektóre klony z oryginałami łączy tylko kształt obudowy.
  • Level 33  
    Mam urządzenia Xexun i konkurencyjnej dobrej firmy, i ich podróby. Trudno mi uwierzyć że to te same płytki, bo czułość i stabilność działania oryginałów są bardzo wysokie, a klonów tak złe że jest to bezużyteczny złom.
  • Admin of Audio group
    tzok wrote:
    Zauważ, że Rigole zawsze mają jedno wspólne pokrętło V/div od wszystkich kanałów, a Siglenty mają oddzielne pokrętła dla każdego kanału. Poza tym zupełnie inny soft.

    Tak masz rację. Za dużo kart z różnymi modelami miałem naotwierane i mi się pomieszało.

    tzok wrote:
    DT-830 i DT-890 to oddzielna historia - to wszystko są klony mierników Mastecha z początku lat '90, choć niektóre klony z oryginałami łączy tylko kształt obudowy.

    Ja mam w szufladzie 4 takie mierniki, każdy z innym logo producenta (Voice Kraft, Metex, Alda i Uni-T) - wszystkie wewnątrz są niemal identyczne, tyle że mniej lub bardziej niechlujnie wykonane. Jednakże mierzą tak samo. :) Miałem jeszcze 2 takie (jeszcze innych "firm") ale oddałem.

    Jan_Werbinski wrote:
    Mam urządzenia Xexun i konkurencyjnej dobrej firmy, i ich podróby. Trudno mi uwierzyć że to te same płytki, bo czułość i stabilność działania oryginałów są bardzo wysokie, a klonów tak złe że jest to bezużyteczny złom.

    Bo to tak jest, ale płyta na 99% jest taka sama.
    Tak samo jak Atten i Siglent - zajrzyj do linku który podałem. Tam facet zmienił oprogramowanie w oscyloskopie właśnie dlatego, że to które jest brandowane Atten miało jakieś błędy. Na oprogramowaniu Siglent problemów nie ma.
    W przypadku multimetrów jest identycznie. Nikt nie będzie projektował nowej płytki do tego samego, kwestia tylko jakości wykonania. Choć jak dla mnie sam Uni-T jest marnie wykonany.
    Poza tym w Chinach nic się nie marnuje - jak któryś egzemplarz urządzenia nie przeszedł pozytywnie testów to i tak trafi na rynek, tyle że zamiast $10 będzie kosztował $3. I tak oto ktoś nakupi odrzutów po taniości i potem po taniości sprzedaje. W ten sposób masz oryginalny tylko że od nowości wadliwy miernik. To jest ta Twoja "podróbka". Jak kupujesz Uni-T w Polsce, sprowadzony przez Lechpol-a, to nie ma problemu - zawsze kupisz sprawny, a jeśli nie to masz gwarancję. Natomiast jak kupujesz gdzieś na E-bay albo aliexpress, to możesz kupić zarówno 100% sprawny miernik, jak i odpad. Jednak nadal są to oryginalne mierniki. Jakbyś pojechał do Chin, to byś zrozumiał o co chodzi. Ja akurat nie byłem, ale mój kolega dość często jeździ. Tam masz trzy rodzaje towaru - towar dla "turystów", czyli przypadkowych klientów, towar normalny taki, jaki kupują Chińczycy w sklepach i towar dla przyjezdnych ale "zaufanych". Ten dla przypadkowych klientów jest z najniższej półki - to są wszelkiego rodzaju podróbki (ale tylko dobrych, markowych wyrobów) oraz odpad produkcyjny. Ten normalny to wiadomo - tłumaczyć nie muszę. Natomiast towar dla zaufanych klientów to są rzeczy albo wyniesione z fabryki, albo zrobione "po godzinach" z tym że nawet te zrobione po godzinach są w 100% pełnowartościowe. Tak właśnie możesz kupić np. zegarki Rolex-a. Nie odróżnisz tych zegarków od Rolex-a, dlatego że wszystkie części włącznie ze śrubkami pochodzą od Rolex-a, tylko że ktoś wynosił części i sobie "po godzinach" poskładał jeszcze "kilka" sztuk ekstra. Jedyne co je zdradza - jak kupisz przynajmniej dwie sztuki i dokładnie obejrzysz, to zobaczysz że mają ten sam numer seryjny. :) No ale wiadomo, Rolex, to Rolex.

    Natomiast Uni-T jest za tani i jest go za dużo, żeby podrabiać, dlatego nie sądzę by ktokolwiek się w to bawił.
  • Level 11  
    To się ciekawie mój wątek rozwinął ostatnio. ;)

    Artur K. - dzięki za ciekawy wgląd na politykę produkcyjną w Chinach, trochę więcej on wyjaśnia.

    Wątek zacząłem od tego, że były rozbieżności w wyglądzie zdjęcia poglądowego i mierników w handlu. Wychodzi na to, że takie prawo producenta, że zdjęcie poglądowe może odbiegać nieco od wyglądu fizycznych produktów, jak i takie rzeczy jak zastosowany LCD czy pozycja napisów mogą się zmienić i odbiegać od tego zdjęcia poglądowego. Grunt to nabyć coś ze sprawdzonego źródła, żeby nie był to ten odrzut, o którym Artur K. pisał, i aby była gwarancja krajowego dystrybutora.

    Do dziś dnia mój miernik pracuje bez zastrzeżeń, bezpieczniki zadziałały prawidłowo przy przekroczeniu prądu dopuszczalnego dla zakresu, po ich wymianie (najpierw ten dla zakresu 400mA, za jakiś czas ten dla 10A "się przetestował") nie stwierdziłem żadnych odstępstw od normalnej pracy miernika. Oczywiście mówię to na podstawie obserwacji i pomiarów znanych, powtarzalnych wartości, bo nie mam stanowiska do mierzenia tolerancji miernika z wielką dokładnością.

    Także wszystko OK, można kupować te mierniki dystrybuowane przez Lechpol. :)
  • Admin of Audio group
    CJ Warlock wrote:
    Także wszystko OK, można kupować te mierniki dystrybuowane przez Lechpol.

    Ale to było wiadome od samego początku. Lechpol jest jedynym oficjalnym importerem/dystrybutorem tej marki w Polsce. Zresztą oni mimo, że sprzedają chińszczyznę, to dość dobrze dbają o zachowanie minimum jakości. Wyroby które sprowadzają są sprawdzane przez odpowiednie instytucje pod kątem bezpieczeństwa i zgodności z obowiązującymi w Polsce normami. Tu nie ma się do czego przyczepić.

    Natomiast Lechpol nie ma wyłączności, tak więc każdy może sobie od firmy Uni-Trend zamówić kontener czegokolwiek i sprzedawać we własnym zakresie. Wówczas oczywiście nie będzie naklejki Lechpola, jednak nie oznacza to że kupiony wyrób jest podróbką. Oznacza to tylko tyle, że pochodzi z nieoficjalnych kanałów dystrybucyjnych.
    Tak jest z każdym sprzętem elektronicznym - w dobie internetu prawie każdy może prawie wszystko kupić gdzieś indziej i sprzedawać (jeśli da się na tym zarobić). Przykład stricte z mojej branży - oficjalnym dystrybutorem marki Shure w Polsce jest firma Polsound i zdecydowana większość wyrobów tej firmy dostępnych na Rynku w Polsce pochodzi od Polsound-u, jednak pewna część pochodzi z innych źródeł, np. z niemieckiego Thomann-a.
    Akurat w przypadku Shure trafiają się na rynku podróbki, bo to się opłaca podrabiać - marka amerykańska, znana na całym świecie, a najpopularniejsze modele mikrofonów wcale tanie nie są. Jak się chińczykowi uda wyprodukować coś, co wygląda identycznie (a to akurat nie jest problemem), to rozejdzie się jak świeże bułeczki.
    Wracając jednak do Uni-T - owszem, jest marką znaną w jakimś sensie, jednak jest marką tanią na dodatek chińską czyli dla chińczyka, krajową. Nie bardzo jest jak wyprodukować na boku serię tak żeby była znacznie tańsza niż oryginał. A jak nie będzie znacznie tańsza, to nie będzie dużego zarobku, a więc produkcja i związane z nią ryzyko się nie opłaca. Dodatkowo dochodzi problem jak się trefnego towaru w miarę szybko pozbyć.

    Prawa ekonomii są na całym świecie takie same. W Chinach z tego co wiem, prawo jest dość restrykcyjne, jednocześnie jest spora korupcja. Obrót podróbkami oczywiście jest zakazany, dlatego niektóre towary (podrobione lub w inny sposób nielegalne) są dostępne tylko dla zaufanych ludzi. Podpytam kolegę jak się będę z nim widział ale coś mi się kojarzy, że w Chinach za podróbki można zostać skazanym nawet na karę śmierci - ryzyko więc jest duże. Dlatego jeśli podrabiać, to coś na czym można zarobić na siebie i na łapówki. Na podrabianiu rodzimej produkcji się nie da. Rodzimą produkcję opłaca się wynosić z fabryk (zresztą wynosić się zawsze opłaca, tylko w wielu fabrykach znanych marek jest mocny reżim i trudno jest coś wynieść), bo wówczas koszt jej wytworzenia = 0 i można z jakimś sensownym zyskiem sprzedać. Jest tylko jeden problem - komu to sprzedać, skoro wszędzie dookoła pełno tanich, legalnych oryginałów?. Turysta raczej nie kupi sobie w Chinach na bazarze miernika chińskiej marki Uni-T. Dlatego właśnie zjawisko w tym przypadku jest marginalne.