Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wiercenie w płytach żelbetowych

24 Aug 2013 00:29 17268 33
  • Electrician specialist
    Pytanie do tych, którzy wykonują instalacje w budynkach z żelbetonu: wiertła, jakich firm używacie do wiercenia pod uchwyty przewodów?
    Szczególnie chodzi mi o wiertła fi 6/100 wysokiej trwałości.
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Helpful post
    Level 33  
    A jaką wiertarkę masz (na jaki rodzaj wiertła) ? SDS Plus ?
    Generalnie ja stosuję Bosch-a, i jest ok z wytrzymałością.
  • Electrician specialist
    Tak, chodzi o wiertła SDS PLUS. Mają być sprawdzone pod względem trwałości. Cena gra rolę drugorzędną.
  • Helpful post
    Level 33  
    A jakieś dane ?
    Tzn ile dziennie tych otworów ?

    Polecam wiertła z czteroostrzową głowicą ...

    http://www.narzedzia.pl/artykuly/wiertlo-sds-plus-x5l-firmy-bosch,2071.html
    http://www.gnarzedziowa.nazwa.pl/portal/art.php?id=334

    @gorylla - Wszystko fajnie, Hilti jest ok,ale w katalogu Hilti nie znalazłem tego rozmiaru o który koledze chodzi. Seria ... TE-CX

    Można za to jeszcze wziąźć:
    http://www.eltech.slask.pl/sklep/?17,wiertlo-sds-plus-extreme2-dewalt-6-160-100mm
  • Electrician specialist
    @tomiok – wykonujemy typowe instalacje w blokach, gdzie teraz pełno żelbetu. Średnio na 1 mieszkanie idzie 3 wiertła. Chyba masz rację, jeśli idzie o wiertła czteroostrzowe. DeWalt mnie nie przekonało, ale spróbuje wskazanego prze Ciebie Boscha X5L.

    @gorylla – czy chodzi o te wiertła? http://www.hilti.pl/holpl/page/module/product...jsf?lang=pl&nodeId=-445924&selProdOid=1128208
  • Helpful post
    Level 33  
    jarecki 86 wrote:


    Tak, to te - lepiej szukasz :)
    Firmy Hilti i Dewalt - to marki "wyższe" od Boscha ;-)

    jarecki 86 wrote:
    @tomiok – wykonujemy typowe instalacje w blokach, gdzie teraz pełno żelbetu. Średnio na 1 mieszkanie idzie 3 wiertła.

    :-O Z ciekawości - które wiertła są takie kiepskie ? :-O
    Sorki, że tak spytam - czy to sprawa wierteł, czy ludzi co je używają ?
    Łamią się ?
  • Helpful post
    Level 26  
    W firmie gdzie pracuję mamy wiertła hilti, podłoże jest różne od żelbetu po silkę, cegły itp. umiesz wiercić z udarem? to dużo zrobisz otworów choć jak trafisz na zbrojenie to spalisz wiertło :/ sam kilka sztuk tak położyłem i to nowych wierteł :(
  • Electrician specialist
    Irwin, Makita, Hitachi, Tools, De Walt – to wiertła, które sprawdzałem pod kątem ich łamania się w betonie zbrojonym. Najlepsze były te ostatnie, choć finansowo wychodziło na to samo. Jednym takim wiertłem za 17 zł wierciłem w sumie tyle samo otworów, co trzema "chińczykami" po 6 zł. Co do techniki wiercenia wiem tyle, że nie wolno dociskać młotowiertarki (pompka pneumatyczna odpowiedzialna za udar nie może być nadmiernie obciążona) oraz wiercić na różnych obrotach (im mniejsza średnica wiertła, tym większe obroty), ale trzeba przy tym pamiętać o zmniejszonej mocy silnika. Jeżeli jest jeszcze coś, o czym powinienem wiedzieć, to proszę o podpowiedzi.
  • Helpful post
    Level 38  
    Więcej robię teraz w starych cegłach to najgorsza taniocha się wgryza, ale no nie wiem to moje zdanie mam wiertła hitachi, sirius, globus (polskie zakłady wapienica kupione podobno przez tego od kołków rozporowych koelnera plotki ale nie wnikam ) boscha i jeszcze co by się znalazło i jakoś dawały radę najgorzej jest jak wiercisz w betonie i wiertło nie idzie i na chama pchasz je w otwór by poszło to możesz wyjąć takie jak kowal pręt z pieca. Wiercąc tez trzeba odpylać otwór by wiertło miało luz pracy a nie dość że ma się wbijać w materiał to ma silne tarcie co je hamuje męczy maszynę i szlifuje końcówkę wiertła. W robocie to mi wisi czym wiercę bo co dostane to używam ale prywatnie nie mogę inwestować w drogie wiertła wolę mieć tańsze ale za to cała walizkę wszelkiej maści długości i średnicy no i producenta. No i wszelkie zbrojenia w betonie trzeba unikać choć te drogie świdry :D dają radę i przechodzą jak przez masło :D No dobra prawie jak przez masło ale główka specjalnie wykonana nie zaklinuje się to nie wyrwie wiertarki z łap i stal w betonie niegroźna. Ale ta cena :cry:
  • Helpful post
    User removed account  
  • Helpful post
    Electrician specialist
    Witajcie, to kwestia "trafienia" w dobrą serię. Kupiłem kiedyś za 30zł metrowe 12mm (kolega mówił, że narzut ma 100% - czyli kosztowało go 15zł) - mam je już 3-ci rok - oczywiście codziennie się nie go nie używa.
    Co do 6-tek, najdłużej wytrzymują mi Boscha, ale kiedyś chłopacy po kilka dziennie potrafili wykończyć - oczywiście jak było złamane w połowie, to kwestia nieumiejętnego trzymania wiertarki, jak utopiona, wyszczerbiona była widia - normalne zużycie.
    Pzdr
  • Electrician specialist
    kasprzyk wrote:
    jak było złamane w połowie, to kwestia nieumiejętnego trzymania wiertarki

    Wydaje mi się, że w tej ocenie jest dużo prawdy, choć w nowych budynkach jest tyle żelastwa, że czasem nie sposób ominąć prętów zbrojeniowych.
    W niektórych słupach konstrukcyjnych jest więcej stali niż betonu.
    90% uszkodzeń wierteł dwuostrzowych, to właśnie złamanie w połowie.
    Kasprzyk, co masz konkretnie na myśli, pisząc o nieumiejętnym posługiwaniu się wiertarką, na co zwrócić szczególną uwagę?
    Jakby co, to kwestia trzęsących się rąk odpada – ekipę dobrałem z samych abstynentów. :D
  • Moderator of Electricity
    jarecki 86 wrote:
    90% uszkodzeń wierteł dwuostrzowych, to właśnie złamanie w połowie.
    Kasprzyk, co masz konkretnie na myśli, pisząc o nieumiejętnym posługiwaniu się wiertarką, na co zwrócić szczególną uwagę?
    Jakby co, to kwestia trzęsących się rąk odpada – ekipę dobrałem z samych abstynentów. :D

    Koledze zapewne chodziło o to, że osobom predysponowanym bardziej do prac zegarmistrzowskich czasem kłopot sprawia utrzymanie osi wiertła z osią wierconego otworu... Dlatego niekiedy drżenie rąk ma właściwości "kompensujące"... :D
  • Level 43  
    To oczywiście (trzęsące się łapki) też może być powodem, ale w większości powodem jest zbyt wielkie "wspomaganie" docisku wiertarki.
    Po prostu nie przesadzać z dociskiem.
    Profesjonalny sprzęt tego wcale nie potrzebuje.
  • Moderator of Electricity
    kkas12 wrote:
    w większości powodem jest zbyt wielkie "wspomaganie" docisku wiertarki.Po prostu nie przesadzać z dociskiem.
    Profesjonalny sprzęt tego wcale nie potrzebuje.

    Dokładnie. Ale gdy młody-gniewny sie dorwie i przed kolegami i/lub majstrem chce zabłysnąć to nie ma takiego narzędzia, którego nie zajeździ...
  • Level 38  
    Jeśli chodzi o długie wiertla to gwałtem na nich jest to że wiercą dziurę ręce się męczą lub przyszedł SMS i trzeba przerwać wiertło w dziurze nawet prawie całe a na uchwycie wiertarka i potem dziw że wiertła się łamią. Osobiście jak mam możliwość to wiercę na raty najpierw krótszym a potem dłuższym. Ale miałem parę połamanych pękały na uchwycie SDS plus tyle że właśnie były przerwy na odpoczynek czy tel i wiertło w otworze a wiertarka na uchwycie.
    Tak ciągle chwalicie to Hilti czy to nie jest troszkę przesada ?Mam małego młotka na robocie Hilti tylko kuje i nie widzę różnicy w pracy. Jak co to mamy wiertarkę DeWalkta i katujemy ja głównie na kuciu rzyga smarem w uchwycie wyleciała kulka :D ale wiertarka ostro katowana na kuciu. Nie wnikam w to ale szef powiedział że Hilti trzeba jakoś okresowo przeglądać konserwować by była gwarancja więc logiczne to że jak wyśle się sprzęt na serwis i wymienia coś co się zużywa to sprzęt zachowuje ciągła sprawność a ten który się nie konserwuje no cóż wyrabia się i pada.
    Też kwestia smarowania wierteł do wyrabia się uchwyt i lata potem jak ż.... po pustym sklepie ale smarowanie nie polega na wstrzyknięciu smaru w uchwyt tylko nasmarowanie końca wiertła tych wcięć bo wiertło lata do przodu i tyłu ( ruch posuwisto zwrotny )
    Ostatnio dostaliśmy wiertło przebiciowe maxa cena :cry: wiercenie w cegle na kamienicy producenta nie wiem teraz ale chyba bosch i straciło ząbki trzy na chyba trzeciej czy czwartej dziurze a w poprzednim hilti to głowica się ukręciła :D o tak to jest ale to hilti troszkę nawierciło się.
  • Level 13  
    Ogólnie miałem styczność z wieloma sprzętami moje spostrzeżenia są następujące:

    Makita: jak coś kupować to tylko SDS-plus(pistoletówka) naprawdę idioto odporna, nie mogę zapomnieć o młotach kujących SDS-MAX, i nie zniszczalnej bruzdownicy (jest moc).

    Dewalt: to jak dla mnie wkrętarki i kątówki oraz wiertarki bez udaru (5 lat dzień w dzień) i mogę dodać tu także poziomice laserowe. Dodam jeszcze piłę szablastą (a ostrza tylko z milwakuee)

    Hilti: to już wyżej wspominane wiertła

    Protool: wiertarka SDS-Plus CHP 26 czysta przyjemność pracy + odkurzacz
    polecm także system do drążenia otwornicami na sucho.


    Milwakuee: to klucze udarowe 14,4V mam od 7 lat i dalej ukręca śruby :) (nie wiem czy kurtkę na zimę też można zaliczyć ale też polecam ta ogrzewana co aku. się podłącza i zima nie straszna )

    Bosch,Hitachi..... jak dla mnie odpada nie mam cierpliwości.
  • Level 29  
    Wierciłem De Waltem wiertłami Makita - było bardzo dobrze do czasu trafienia na drut. Ale na to nie ma rady. Może młotkowiertarka Metabo i wiertła Hilti sprawdzają się lepiej tego nie sprawdzałem. To dotyczy wiercenia w betonie. Natomiast w cegle lepiej wierci się wiertarkami udarowymi bo młotowiertarki nawet przy lekkim prowadzeniu bez nacisku dają za duży rozrzut. Oczywiście jak trzeba wiercić to i w gazobetonie młotowiertarka jest przydatna.
  • User removed account  
  • Level 1  
  • Electrician specialist
    jarecki 86 wrote:
    Jeżeli jest jeszcze coś, o czym powinienem wiedzieć, to proszę o podpowiedzi.

    Dobre są też wiertła oraz otwornice diamentowe firmy GRAPHITE. Sprawdzone i przetestowane i w cenie konkurencyjnej dla innych wyrobów tego przeznaczenia.
    Firma ma swoje opracowane patenty jak ostrza diamentowe nakładane galwanicznie do pracy na mokro w bardzo twardych materiałach jak terakota czy gres. Do betonu przeznaczone są inne otwornice i wiertła. Wybór jest dość duży. Warto zainteresować się tym producentem i porównać ceny z Hilti, Bosch itd.
  • Level 17  
    Mam bardzo dobre doświadczenia z wiertłami Makita Piranha. Wrzynają się porządnie. Prywatnie kupuję też wiertła "black and decker" jakiś model ciut wyższy niż standardowy ale to dlatego że nie mam sds-a w domu.
  • Level 13  
    15kVmaciej wrote:
    Czemu nikt nie wspomniał o studzeniu wiertła? 8-O
    Zawsze mam kubeczek z wodą pod ręką i jedno wiertło wytrzymuje tygodnie, na mokro nawet idzie lżej.


    Kurcze a mi zawsze mówili że wierteł widiowych nie można studzić bo pękają albo się wyszczerbiają :D

    Jutro zadzwonię do hilti i zapytam w prost jak to jest.
  • Level 1  
  • Electrician specialist
    Witam
    jarecki 86 - koledzy już wyjaśnili, głównie chodzi o trzymanie wiertarki w jednej osi, stabilnym dociskaniu bez kręcenia na boki czy wieszania się na wiertarce - niektórzy tak potrafią. Dodatkowo tylko doświadczeni pracownicy "wyczują" kiedy trafią na pręt, kamień, lub inne środowisko - trzeba wiedzieć kiedy odpuścić ;)
    Mieliśmy chłopaka w poprzedniej firmie - przewiercił rurę gazową 2" na wylot (kiedyś o tym pisałem).

    Co do wiertarek, Hilti jest mocno przereklamowana w sensie cena/jakość - w firmie przewinęło się z 10 szt. tylko SDS-MAX pracuje do dzisiaj bezawaryjnie, we wszystkich innych były kilkakrotnie wymieniane głowice (co kilka miesięcy) niby to nic dziwnego, ale w tym samym czasie wiertarki Bosch, pracowały bez żadnych wkładów finansowych. Duża firma z którą współpracujemy, przez naście lat opierała się także na Hilti - od kilku lat zrezygnowali z tej marki na rzecz Boscha i innych producentów, twierdzą, że ekonomiczny przelicznik nie pozostawia złudzeń a jakość jest ta sama.
    Polecam także bezprzewodową wiertarkę Spit - rewelacyjnie się spisuje, przy małych pracach technicznych, serwisowych - super rzecz. Marka dla mnie na początku egzotyczna, ale z czasem nabrałem zaufania, słyszałem, że na zachodzie jest ceniona.
    Pzdr
  • Electrician specialist
    Nie spodziewałem się takiego zainteresowania tym wątkiem.
    Dziękuję kolegom za wszystkie sugestie dotyczące, zdawałoby się tak błahego tematu.
    I od razu dodaję, że zmiana na czteroostrzowe wiertła (Milwaukee) przyniosła spodziewane efekty.
    W tym tygodniu nie zostało złamane żadne wiertło.
    W analogicznym okresie używania wierteł dwuostrzowych padało ich średnio ok. 15.
    Rachunek ekonomiczny jest prosty – w ciągu tygodnia zaoszczędziłem 130 zł.
    Niby to nie dużo, ale zawsze coś.
    Przy okazji sprawdziła się znana maksyma – co jest tanie, to jest drogie.