Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ursus C330 (328) - Częściowo starty wieniec koła zamachowego

24 Sie 2013 20:55 9555 26
  • Poziom 16  
    Mam pytanie-zagadkę dla mądrych głów. Jak to jest możliwe, aby w ciapku na odcinku ok 10 cm ząbki na wieńcu koła zamachowego zostały starte praktycznie do połowy? To starcie ma kształt łuku a ząbki są trochę sklepane. Nie wiem czy to może mieć jakiś związek, ale pod tym kołem, w miejscu gdzie rozrusznik wchodzi znalazłem jakby jakiś kołek ustalający. Niestety było już za późno aby porobić zdjęcia.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Witam Jeśli rozrusznik jest sprawny, to za pewnie latka odcisnęły swoje piętno na ciapku. Jest jedna rada, zbić wieniec i obrócić go, będzie po kłopocie. Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    Ten silnik przeważnie zatrzymuje się w jednym miejscu. Dla tego przez lata odpalania przeważnie jedno miejsce jest wyrobione. Sprawę potęguje już nawet niewielkie wyrobienie wieńca. Bendix tłucze po zębach próbując zazębić.
  • Poziom 16  
    seweryn7701 napisał:
    Ten silnik przeważnie zatrzymuje się w jednym miejscu. Dla tego przez lata odpalania przeważnie jedno miejsce jest wyrobione. Sprawę potęguje już nawet niewielkie wyrobienie wieńca. Bendix tłucze po zębach próbując zazębić.

    Wiesz co, to by wyjaśniało problemy z odpalaniem go?? Bo ostatnimi czasy to już wogóle masakra była. Środek lata, upał a ten ledwo odpala. Nawet jak ciepły to kilka razy musiał obrócić. Kilka dni temu jakoś odpalił i po przejechaniu kilometra zgasł (a jakoś mocy nie było) odpalił na chwilę i znowu zgasł. Znajomy, który się zjawił mówi że to przez pompkę (te co się nią odpowietrza). Możliwe jest żeby to ona wtedy zawiniła? Za nic nie odpalił i ściągnęli mnie na lince.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Problem z odpalaniem to nie to samo, co problem z zazębieniem. Starty wieniec objawiać się będzie zgrzytami, przepuszczaniem na zębach, swobodną pracą rozrusznika. Ale tylko podczas rozruchu. Wieniec nie bierze natomiast udziału w pracy silnika po jego odpaleniu. Więc jeśli silnik gaśnie, trzeba nim długo kręcić, a samo kręcenie nie jest zakłócone, to szukaj przyczyny w pompie i stanie samego silnika.
  • Pomocny post
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    No dokładnie kolega Błażej ma rację. Najczęstszą przyczyną gaszenia ciągnika w czasie pracy silnika jest powietrze. W 330 lubią się zatykać kraniki, zapchane filtry stawiają taki opór że nie jest wstanie pompka przeciś paliwa, Raz za czasu warto rozebrać wszystkie rurki od baku do filtrów i przedmuchać. W połączeniach skręcanych lubi utknąć obce ciało. Sprawdź korek w baku czy ma otwór na powietrza.
    No i oczywiście profilaktycznie ustawia się silnik... zawory i kąt wtrysku choć to na jego gaszenie nie ma wpływu i sprawdza układ dolotowy powietrza.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Ursus to diesel, a jak diesel to zabawę zaczynamy od sprawdzenia układu zasilania następnie wtrysków i ciśnienia sprężania następnie pompa ale raczej będzie to coś z zasilaniem. O ile pamiętam przy pompie wtryskowej jest pompka zasilająca, ona często też nawalała.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Witam,
    Cytat:
    w miejscu gdzie rozrusznik wchodzi znalazłem jakby jakiś kołek ustalający

    To nikogo nie zaciekawiło, :D Ursus C330 (328) - Częściowo starty wieniec koła zamachowego
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No dobrze, to może być jedna z przyczyn uszkodzenia fragmentu koła, ale nie gaśnięcia silnika. A sprawa w tej chwili już o to się rozbija.
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    He he. Nie specjalnie. Ciągnik jest i tak do rozpołowienia. A żeby określić co to może być trzeba by znać jego wymiary i wymiary kołków które znajdują się w tym miejscu.
    Jak na moje oko sprawa do wyjaśnienia w terminie późniejszym.
    Wieńca raczej nie rozwali na krótkim odcinku tak głęboko. Prędzej zdarło by kołek i zrobiło kilka niewielkich rys w kole.
  • Poziom 16  
    seweryn7701 napisał:
    Jak na moje oko sprawa do wyjaśnienia w terminie późniejszym.
    Wieńca raczej nie rozwali na krótkim odcinku tak głęboko. Prędzej zdarło by kołek i zrobiło kilka niewielkich rys w kole.

    Zgadza się, sprawa została w sumie wyjaśniona przez kolegę, że to przez uderzenia bendiksu. Jutro kolega bierze rozrusznik do sprawdzenia, a ja z kolei biorę się za samego ciapka.
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    Dokładnie. Jak rozpołowisz to sprawdź skąd ten kołek. Czy nie bazował obudowę sprzęgła względem silnika. Powinny być za kołem zamachowym. A może ktoś sprawdzał kąt wtrysku paliwa i nie wyjął ze sprzęgła? Na twoim miejscy sprawdził bym też sprzęgło. czy są jeszcze tarcze. Następny raz nie prędko będziesz rozpoławiał.
  • Poziom 16  
    Sprzęgło powinno być dobre bo kilka latek do tyłu właśnie przez brak sprzęgła musiałem go rozjechać. Wtedy była przeszczepiana tarcza od 30-ki na piastę od 28-ki, z powodu kompletnego braku tej części w promieniu 30 km odemnie...
  • Poziom 12  
    Ten magiczny kołeczek służy do ustawiane początku wtrysku paliwa (zapłonu).
    Wykręcamy go wkładamy kołek ustalający nienagwintowanym końcem w otwór, z którego go wykręciliśmy,a na kole zamachowym są otwory odpowiadające odpowiednim stopnia wyprzedzenia zapłonu.
  • Poziom 16  
    murzyn37 napisał:
    Ten magiczny kołeczek służy do ustawiane początku wtrysku paliwa (zapłonu).
    Wykręcamy go wkładamy kołek ustalający nienagwintowanym końcem w otwór, z którego go wykręciliśmy,a na kole zamachowym są otwory odpowiadające odpowiednim stopnia wyprzedzenia zapłonu.

    I uważasz że on zniszczył wieniec skoro styku z nim nie miał?
  • Poziom 12  
    Dowódca baterii napisał:

    murzyn37 napisał:
    Ten magiczny kołeczek służy do ustawiane początku wtrysku paliwa (zapłonu).
    Wykręcamy go wkładamy kołek ustalający nienagwintowanym końcem w otwór, z którego go wykręciliśmy,a na kole zamachowym są otwory odpowiadające odpowiednim stopnia wyprzedzenia zapłonu.

    I uważasz że on zniszczył wieniec skoro styku z nim nie miał?


    A gdzie ja to napisałem?
  • Poziom 16  
    No to wedłóg Ciebie, który to jest ten magiczny kołeczek?:
    murzyn37 napisał:
    Ten magiczny kołeczek służy do ustawiane początku wtrysku paliwa (zapłonu).
    Wykręcamy go wkładamy kołek ustalający nienagwintowanym końcem w otwór, z którego go wykręciliśmy,a na kole zamachowym są otwory odpowiadające odpowiednim stopnia wyprzedzenia zapłonu.
  • Poziom 29  
    Witam,
    Może to było tak, ktoś ustawiał początek wtrysku paliwa (zapłon), nie wyjął kołka z bloku silnika ( koła zamachowego). I próbował, palić ciapka, a ten ni hu hu, bo kołek w kole zamachowym, ktoś wiele razy próbował i wyrobione zostało te 10 cm wieńca, i wreszcie kołek nie wytrzymał pękł i znalazł się w środku. :D
    Czy nie mogło być tak :?:
    Czy lata mogły tak zniszczyć taki odciek wieńca :?: Według mnie nie możliwe, chociaż...
    Pozdrawiam.
  • Poziom 16  
    Nie wiem koledzy, nie wiem. Takie rzeczy mogły być robione zaraz po kupnie, w trakcie remontu kapitalnego, czyli jakieś... 20 lat temu a wtedy to ja jeszcze dzieciak byłem. Więc nawet bym nie pamiętał takich rzeczy.
  • Poziom 12  
    Mój ojciec ponad czterdzieści lat naprawia takie ciągniki więc co nieco widziałem pomagając mu w warsztacie.Ale kołek ustalający raczej nie uszkodzi wieńca,a napisałem o nim bo moi poprzednicy zastanawiali się co to jest za "kołeczek" :D .
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    Jaki kołek by to nie był nie uszkodził wieńca na długości 10-ciu centymetrów do połowy jego grubości. Jak napisałem wcześniej ten silnik zazwyczaj zatrzymuje się w tym samym miejscu. Zębatka bendixa nie zawsze trafia prosto pomiędzy zęby i to normalne. Przez lata odpalania wytłukło na tym odcinku zęby i tyle. Nie ma tu winy żadnego kołka. Normalne zużycie eksploatowanego ciągnika.
  • Poziom 29  
    Kto pisze ,że kołek chodzi oto ,że gdy kołek siedział w kole zamachowym ktoś przez nieuwagę chciał zapalić ciapka. Rozrusznik chciał przekręcić kołem ,ale kołek mu nie dawał w końcu po wielu próbach kołek musiał ustąpić i urwał się i wpadł do środka. :D
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    I to jest najsensowniejsze wytłumaczenie obecności urwanego kołka w obudowie sprzęgła.
  • Poziom 16  
    Dzisiaj zrzuciłem owy wieniec i tak to wygląda. Krótsze raptem 5 zębów. Pytanie brzmi następująco: obracać czy dać nowy? Bo obawiam się ze może być jakieś bicie na kole i może to mieć wpływ na jakieś łożyska itd...
    Ursus C330 (328) - Częściowo starty wieniec koła zamachowego Ursus C330 (328) - Częściowo starty wieniec koła zamachowego
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Najzwyklejsze wytarcie wieńca, w jednym miejscu. Typowe dla C-330. Ja bym tam obrócił, założył przekręcony wieniec tak aby starte zęby były w innym miejscu na kole zamachowym niż dotychczas, dlatego że ten silnik staje prawie cały czas w jednym miejscu. Ewentualnie szukaj nowego, nie jest on drogi ale nie wiem jak z jego jakością... :D
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    Ja też bym obrócił w jakość nowych części nie wierzę, ten wieniec wytrzyma następne 20 lat, a nowy pewnie z 10 lat. Wiem jak u mnie było w t25 tłokiem kupiłem zestaw naprawczy za 155 zł na wiosnę tłok spuchł gdy wpuściłem go w ciężejszą robotę i teraz musiałem znowu kupić jeden zestaw teraz za 205 zł rosyjskiej produkcji rzekomo. ;P