Witam.
Zakupilem wczoraj na Allegro alarm Magicar 440 + centralny.
Alarm byl dzisiaj podpinany, chodzil okolo 10 minut i wsio bylo ok.
Postanowilem jednak posprawdzac funkcje.
Uruchomilem czujnik uderzenia, syrena zaczela wyc. Wcisnalem guzik 1 na pilocie i to tyle z alarmu.
Cos jakby sie zawiesilo. Slychac jak stuka jakis przekaznik w srodku i alarm na nic nie reaguje. Syrena nie wyje, pstryka tylko centralna (tak srednio co 1s). Jesli wcisne guzik serwisowy to przekaznik zamilka ale zaczyna pikac syreka w tym samym tempie co pstrykal przekaznik. Gdy puszcze guzik serwisowy syrena zamilka i znow zaczyna pstrykac centralka.
Czy ktos ma moze jakies pomysly??
Dioda nie mruga. Alarm zachowuje sie tak jakby sie zawiesil ???
Dzieki za pomoc
Zakupilem wczoraj na Allegro alarm Magicar 440 + centralny.
Alarm byl dzisiaj podpinany, chodzil okolo 10 minut i wsio bylo ok.
Postanowilem jednak posprawdzac funkcje.
Uruchomilem czujnik uderzenia, syrena zaczela wyc. Wcisnalem guzik 1 na pilocie i to tyle z alarmu.
Cos jakby sie zawiesilo. Slychac jak stuka jakis przekaznik w srodku i alarm na nic nie reaguje. Syrena nie wyje, pstryka tylko centralna (tak srednio co 1s). Jesli wcisne guzik serwisowy to przekaznik zamilka ale zaczyna pikac syreka w tym samym tempie co pstrykal przekaznik. Gdy puszcze guzik serwisowy syrena zamilka i znow zaczyna pstrykac centralka.
Czy ktos ma moze jakies pomysly??
Dioda nie mruga. Alarm zachowuje sie tak jakby sie zawiesil ???
Dzieki za pomoc