Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator, ładowanie - objawy uszkodzenia?

wojcebr 08 Sty 2014 06:57 39969 81
  • #61
    helmud7543
    Poziom 43  
    To jest mało istotne, ważne jest usunięcie usterki w samochodzie. Akumulator odłącz od auta i powinien się naładować do pełna.
  • Testo
  • #62
    tasek
    Poziom 13  
    dziś wziąłem się za sprawdzanie poboru prądu. Wczoraj wieczorem było 0,5A (praktycznie przez całe popołudnie) dziś po południu podłączyłem amperomierz i o dziwo jest 0,2A
    Zacząłem wyciągać bezpieczniki i przy bezpieczniku oświetlenie wnętrza główne po wyciagnięciu jest 0,02A (brak oświetlenia wnętrza, bagażnika, schowka, podświetlenie drzwi od dołu) a po włozeniu bezpiecznika 0,2A pomimo że nic w środku nie świeci (wyciągnąłem nawet wszystkie żarówki, z żarówkami czy bez bez znaczenia) Przy otwartych drzwiach jest pobór 2,0A zamykam drzwi swiatła się ściemniają gasną i jest 0,02A bez bezpiecznika a z 0,2A,
    Nie wiem co robic
  • #63
    Kekacz
    Poziom 11  
    Szukaj elektryka skoro masz już namierzony obwód. Może nawala któryś przełącznik/czujnik otwartych drzwi, klap, schowków?
    Przez net za długo można by zgadywać. Doświadczony elektryk powinien załatwić temat o wiele szybciej niż zejdzie na prowadzeniu dyskusji na forum i rozpatrywanie 101, czasami z kosmosu, przypadków.
  • #64
    jerzuwawa
    Poziom 10  
    To ja się jeszcze podłączę do wątku.

    Dwa tygodnie temu padł mi akumulator, tzn. auto (Ford Mondeo 2.0 TDDi) nie odpaliło. Akumulator do domu, ładowanie. Tydzień stał w domu, przed włożeniem do auta zmierzyłem napięcie - 12,86V. Auto ładnie odpaliło, zrobiłem kilka kilometrów po mieście. To była sobota. We wtorek wieczorem małżonka wyciągnęła mnie do sklepu - auto odpaliło bez problemu, ale zaczęły się kłopoty ze wskaźnikami (zachowywały się jakby ktoś w międzyczasie odciął napięcie, potem podczas jazdy dyskoteka na wskaźnikach i lampkach). Napięcie ładowania - 14,4-14,5V. Następnego dnia rano (środa) zmierzyłem napięcie na akumulatorze - 12,8V, przy -6 st.C napięcie ładowania 14,8-14,9V. Wczoraj auto odpaliłem na moment celem przestawienia, potem jakieś 40 minut grzebałem przy bezpiecznikach. Dziś auto nie odpaliło - 11,8V.
    Dodam, ze w zeszłą zimę rozładowałem go do 10V - miałem problem ze świecami żarowymi, a właściwie to brakiem napięcia na świecach i w duże mrozy zachetałem akumulator właśnie do 10V. Ale podładowałem i cały rok nie było z nim problemu.

    Czy mam się szykować na kupno nowego akumulatora? Akumulator jest z 2009 roku, auto zostało z nim sprowadzone z Francji. Wcześniej tym autem jeździła szwagierka, i też conajmniej dwa razy rozładowała akumulator.
  • #65
    tasek
    Poziom 13  
    Panowie jakiej firmy akumulator polecacie kupić?
    Potrzebuję ok 80Ah, 740A do renault espace 1,9 dci z 2006r
    Stawiam na centra futura, bosch silver s5, banner POWER BULL
  • Testo
  • #66
    vodiczka
    Poziom 43  
    Miałem boscha, mam futurę - nie narzekałem i nie narzekam na zły zakup.
  • #67
    tasek
    Poziom 13  
    akumulator który mam w aucie jest sygnowany logiem renault varta, znalazłem wytopiony ciąg 210906 tzn jak dobrze rozumie akumulator jest z 2006r?
  • #68
    tasek
    Poziom 13  
    Kupiem dziś do renówki Varta Silver Dynamic 74 Ah 750 A i z ciekawości zmierzyłem napięcie w domu i pokazało 12,42V. czy to nie za mało jak na nowy akumulator? Podładować go zanim wsadzę do auta?
    Miałem wcześniej dwa takie aku z tym że jeden o mniejszej pojemności a drugi taki sam i nie byłem do końca zadowolony z nich ale dzisiaj jak kupowałem to twierdzili że to jedne z lepszych aku
  • #69
    vodiczka
    Poziom 43  
    tasek napisał:
    i z ciekawości zmierzyłem napięcie w domu i pokazało 12,42V. czy to nie za mało jak na nowy akumulator?
    Nie za mało, możesz podładować ale nie musisz. Nowy - nie oznacza kupiony godzinę po ładowaniu. :D
    Jeżeli będziesz ładował to podaj na forum jakim prądem ładowałeś, jakie było napięcie bezpośrednio po podłączeniu prostownika i po ilu minutach osiągnąłeś 14,7V.
  • #70
    tasek
    Poziom 13  
    ok zastanawiam się czy podłączyć go do automatu ctek mxs 5,0 czy do prostownika masta MS 12/15-RC z ręczna regulacja
  • #71
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jeżeli masz wybór to na "pierwsze ładowanie" proponuję ręczną regulację i ustawienie prądu nieco mniejszego niż 0,1C czyli 4,5-5 A.
  • #72
    tasek
    Poziom 13  
    ok czyli 5 A do uzyskania 14,7V i zmierzyć czas do uzyskania tego napiecia?
  • #73
    vodiczka
    Poziom 43  
    Dokładnie, jeżeli masz czas to po osiągnięciu 14,7V zmniejsz prąd ładowania do 2A (napięcie spadnie) i dalej ładuj aż znów dojdzie do 14,7V Czas tego ładowania też możesz zmierzyć.
    Po całej "zabawie" odłącz prostownik, zmierz napięcie bezpośrednio po odłączeniu, 1h po odłączeniu i jeżeli możesz to odstaw go na 24h i zmierz napięcie po upływie doby.

    Przeczytaj post 22, podaję napięcia jakie miałem na akumulatorze nowym i kilkuletnim po ładowaniu alternatorem w pojeździe, nie prostownikiem.
  • #74
    tasek
    Poziom 13  
    Napięcie spoczynkowe nowej varty silver dynamic 74 Ah 750 A to 12,42V
    Prąd ładowania 5A napięcie 14,70V uzyskane po 57 min
    Zmniejszyłem natężenie do 3A i 14,7V uzyskałem po 55 min
    Napięcie po odłączeniu prostownika to 13,10V

    Dodano po 28 [minuty]:

    Napięcie po 20 min od odłączenia prostownika 12,8V
  • #75
    vodiczka
    Poziom 43  
    Czyli akumulator był bardzo lekko rozładowany bo wpompowałeś w niego niecałe 8 Ah energii co po uwzględnieniu sprawności ładowania przekłada się na 5-6 Ah pojemności akumulatora.

    Ciekawe jakie będzie napięcie po 24h, oceniam że 12,5 -12,6V :|
  • #76
    helmud7543
    Poziom 43  
    Nie wiem od czego to zależy ale akumulatory niekoniecznie trzymają książkowe 2,1 V na ogniwo. Widziałem już takie, które w pełni naładowane (nie przyjmowały ładunku, próba ładowania kończyła się szybkim wzrostem napięcia i gazowaniem) miały np: 12,4 V w spoczynku (nie były uszkodzone - w każdym razie dopiero 7 rok bezobsługowej eksploatacji, pod koniec jesieni, pokazał zużycie - ociężałe kręcenie rozrusznikiem). Widziałem też akumulatory które miały w spoczynku "książkowe" 12,6 V po zalaniu i zamontowaniu - a przyjmowały bez problemu kilka ładnych Ah, po naładowaniu w spoczynku napięcie nadal wynosiło 12,6 V.

    Nie wiem od czego to zależy - stężenia kwasu, dodatkowych substancji wchodzących w skład elektrod...

    W spoczynku mam na myśli conajmniej kilka godzin od ładowania. I piszę o akumulatorach w tej samej technologii - kwasowo ołowiowe z ciekłym elektrolitem - raczej sprawnych, bo to zweryfikowało kilka lat bezproblemowej eksploatacji.
  • #77
    bestboy21
    Poziom 39  
    Uwaga na akumulatory z dopiskiem "calcium" czy o "obniżonym gazowaniu" - w zasadzie wszelkie bezobsługowe są teraz "z dodatkiem wapnia".

    Osobiście miałem z takim do czynienia :
    Ładowanie takich delikwentów wygląda inaczej jak 10 lat temu, ładujemy normalnym prądem C0,1 do osiągnięcia napięcia 14,4(6)V , po tym przechodzimy na prąd C0,05 i ładujemy aż do osiągnięcia napięcia 15,8V :!: (trwa to kolejne 3-5h) (pod koniec prąd będzie wynosił już ok 100-300mA) - dopiero wtedy akumulator można uznać za naładowany w 100%. Potwierdzone areometrem kulkowym (oczkiem) i normalnym, oraz wieloma pomiarami.

    Akumulatory o obniżonym gazowaniu (czyli z dodatkami wapnia) przy napięciu 14,4 praktycznie W CALE nie gazują (kiedy stare typy już zaczynały bulgotać jak ziemniaki na gazie)...

    Oczywiście ładowanie DO napięcia 15,8V stosuje się - kiedy akumulator np. mamy zamiar przechowywać (w zimie) czy ma stać nieużywany, w samochodzie wystarcza im 14,4V (ale w samochodzie prawie nigdy nie wyładowuje się go więcej jak kilka procent...odpalanie i jazda....).

    Wniosek z tego jest taki : gazują mniej ale mniej chętnie przyjmują ładunek.
    Jeśli będziemy takiego delikwenta ładować prostownikiem automatycznym który wyłączy się przy ~14.5 ... to będzie naładowany w 85-90% , w normalnym używaniu można to sobie darować - w trasie się doładuje (po kilku godzinach !), ale przy przechowywaniu albo trybie miejskim - warto mieć na uwadze "nowoczesność"... która wychodzi bokiem....
  • #78
    helmud7543
    Poziom 43  
    To znaczy przy 14,5 V nie przyjmują ładunku wcale, czy podtrzymanie takiego napięcia spowoduje naładowanie do 100 % tylko w dłuższym czasie? Pytam, bo automatyczne prostowniki często nie tylko wyłączają się przy 14,4 ale też mają funkcję wznawiania po spadku napięcia do np: 12,8 V. W takim wypadku aku w końcu powinien się naładować, tylko informacja na prostowniku o tym, że jest pełny, będzie myląca.
  • #79
    bestboy21
    Poziom 39  
    helmud7543 napisał:
    To znaczy przy 14,5 V nie przyjmują ładunku wcale, czy podtrzymanie takiego napięcia spowoduje naładowanie do 100 % tylko w dłuższym czasie? Pytam, bo automatyczne prostowniki często nie tylko wyłączają się przy 14,4 ale też mają funkcję wznawiania po spadku napięcia do np: 12,8 V. W takim wypadku aku w końcu powinien się naładować, tylko informacja na prostowniku o tym, że jest pełny, będzie myląca.


    Przyjmują ładunek ale zanim się naładuje minie dobre parę godzin.
  • #80
    vodiczka
    Poziom 43  
    bestboy21 napisał:
    Akumulatory o obniżonym gazowaniu (czyli z dodatkami wapnia) przy napięciu 14,4 praktycznie W CALE nie gazują (kiedy stare typy już zaczynały bulgotać jak ziemniaki na gazie)...

    Kolego, chyba nową bajkę kolega pisze. Stare zaczynały bulgotać przy 14,9-15,0 V a przy 14,4V nie gazowały w normalnej temperaturze. Co innego gdy podczas ładowania mocno się nagrzały. - im wyższa temperatura elektrolitu tym mniejsze napięcie gazowania.
  • #81
    bestboy21
    Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    bestboy21 napisał:
    Akumulatory o obniżonym gazowaniu (czyli z dodatkami wapnia) przy napięciu 14,4 praktycznie W CALE nie gazują (kiedy stare typy już zaczynały bulgotać jak ziemniaki na gazie)...

    Kolego, chyba nową bajkę kolega pisze. Stare zaczynały bulgotać przy 14,9-15,0 V a przy 14,4V nie gazowały w normalnej temperaturze. Co innego gdy podczas ładowania mocno się nagrzały. - im wyższa temperatura elektrolitu tym mniejsze napięcie gazowania.


    Umówmy się bulgotanie to pojęcie względne , poza tym owszem mogę mieć spaczone podejście no bo ładowaniu zazwyczaj poddaje się stare zajechane trupy "które rano nie chciały odpalić" - a one też mocniej gazują od takiego względnie zdrowego 1-2 latka.
  • #82
    vodiczka
    Poziom 43  
    Kolego, bulgotanie określił kolega jednoznacznie - "jak ziemniaki na gazie" Trudno to pomylić z szumem lekkiego gazowania. :D