Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szczątkowe napięcie - przy przerwie dopływu energii.

28 Sie 2013 22:27 5853 28
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Dzisiaj rano miałem nieco zastanawiające zdarzenie.
    Pisałem na komputerze jakieś kosztorysy, gdy nagle zabrakło prądu. Zaskoczony nie byłem, bo w ostatnim miesiącu w rozdzielni średniego często wyłączaja - wymiana odcinków sieci nN. Zacząłem więc liczyć kosztorysy na papierze. Po pewnym czasie zorientowałem się, że dioda umieszczona na płycie głównej (komp. stacjonarny) świeci się. Zdziwiłem się, że już jest napięcie, gdyż nie zauważyłem momentu załączenia (chociażby hałas uruchomianej drukarki). Jednak okazało się, że napięcia nie ma. Wyłączyłem wtyczkę komputera - LED zgasła, włożyłem z powrotem do gniazdka - zaświeciła się. To samo gdy wyłączyłem/ załączyłem wyłącznikiem głównym. Niestety wszystkie narzędzia miałem w pracy, ale przypomniało mi się, że w samochodzie mam jakiś najprostszy miernik uniwersalny. Po przyniesieniu go okazało się, że w sieci mam napięcie rzędu 10V-12V AC. Załączyłem wszystkie żarówki jakie miałem (niestety tylko nieco ponad 100W) i żelazko - ale napięcie się nie zmieniło. Po jakieś 30 minutach napięcie to zniknęło, a po godzinie wróciło normalne napięcie.

    Zastanawia mnie co to było za napięcie, pojawiło się ono przypadkowo, czy było wprowadzone intencjonalnie np. aby wykonać jakieś testy.

    pzdr
    -DAREK-
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 15  
    Może przewody doprowadzające napięcie mogły zachować się podobnie jak kondensator?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Może awaria po stronie 15kV - przerwa jednego przewodu zasilania transformatora. Wtedy tylko jedna faza po stronie nn ma 230V, a pozostałe dwie mają napięcia zmniejszone, dające w sumie 230V ale "miękkie". Jeżeli jedna z tych dwóch faz jest mocno obciążona, to napięcie na niej może być bardzo niskie.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 1  
  • Poziom 23  
    15kVmaciej napisał:
    JWitek napisał:
    Może awaria po stronie 15kV

    E, tam. To nie ta liga, kolego.

    A u mnie tak było. Na wsi możliwe. Tylko napięcia nie były tak niskie (rzędu 100V). Nie wiem czy spadł przewód, czy bezpiecznik po stronie SN spalił się (stacja trafo słupowa), ale tylko na jednej fazie miałem 230V, na pozostałych - jak opisałem.
  • Moderator - Elektryka
    15kVmaciej napisał:
    Z opisu wynika, że to indolencja pracowników ZE.

    Do pełni wyjaśnień brakuje na czym ta "indolencja" miałaby polegać.
    Cytat:
    rzeczownik, rodzaj żeński
    (1.1) bezradność, bezczynność, brak reakcji na sytuację


    PS. Może Darek źle (choć wątpię) odczytał napięcie i było 100-120V :?:
    Bo te 10-12 nijak nie pasuje.
  • Poziom 1  
  • Moderator - Elektryka
    15kVmaciej napisał:
    Wystarczy wpuścić wesołą ekipę do podstacji.

    I co? Pewne, że to wynikało z indolencji? Czy niezależnej awarii?

    Dalej nie wiadomo skąd te 12VAC i jak wesoła ekipa je wprowadziła.

    PS. Mało jest tematów o żarzących ledach? Zasilanie mogło być wyłączone ale nie uziemione. Mogła być też przerwa w jednej fazie a napięcie pochodzić ze zdrowej fazy przez odbiorniki.
  • Specjalista elektryk
    Witam kolegów

    Tak w skrócie:

    1. Napięcie było rzędu 12V, było to napięcie przemienne, gdyż miernik przełączony na DC pokazywał 0. Nie miałem wtedy przy sobie żadnego innego przyrządu (np,. oscyloskopu) aby zobaczyć przebieg. Jak by było 120V to by lampki ledowe się cokolwiek świeciły. Jedynym "wskaźnikem" była LED na płycie głównej komputera stacjonarnego, która się świeciła "jak zawsze". Widać, że pewne układy zasilające kompa startują już od niskiego napięcia.

    2. Napięcie było dość nie zależne od obciążenia (przynajmniej moich żarówek i żelazka)

    3. Nie wiem jaka była wydajność prądowa tego "źródła". Jakbym wiedział, w którym momencie załączą podstawowe napięcie, to bym może i tak zaryzykował. Ale ja zająłem się swoją robotą. Po dziesięciu minutach oświeciło mnie, że w komórce mam stare cęgi Dietza, więc zaryzykuję - najwyżej poleci bezpiecznik. Jak wróciłem, to tego napięcia już nie była.

    4. W poprzednim poscie pisałem, że mogły to być planowane roboty. Jednak raczej takowymi nie były. Wskazuje na to brak wcześniejszych powiadomień o przerwie, oraz to, że wyłączona została nie tylko podstacja/transformator z której jestem zasilany. Po załączeniu zasilania - włączyłem telewizor i zauważyłem "butujące" się tunery ze studia kablówki, która jest zasilana z innej SN.

    Wiadomo, że przy robotach - przynajmniej strona SN powinna być uziemiona.
    Oczywiście mógłbym zasięgnąć języka u znajomych pracujących na rejonie, ale stwierdziłem, że nie będę im zawracał głowy takimi pierdołami.

    Bronek22 napisał:
    Dlatego Darku trzeba mieć kontroler. Zrobi im się przypadkowo jakieś "bam" i kupa strat.
    A ja nie mówię, że kontroler jest złym rozwiązaniem, wręcz przeciwnie. Zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie różne rzeczy mogą się dziać, a sprzęt w domu coraz delikatniejszy. Ja mieszkam w dość stabilnym terenie. Potrafią być okresy, że przez pół roku nie mam nawet 1s przerwy w zasilaniu, a jedyne przepięcia pochodzą od burz.

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Elektryka
    Już wiem - pomylili się i w sieć SN "wpuścili" nN.
    Przekładnia trafa 15/0,4 = 37,5
    400/37,5 = 10,7
    :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    Możliwe, że kable podłączali i sprawdzali sfazowanie na obniżonym napięciu.
  • Poziom 2  
    Rozwiązanie jest proste połączenie dolne trafo jest w zygzak - szczątkowe napięcie z fazy zdrowej przy przepalonej wkładce bezpiecznikowej ww fazy.
  • Poziom 43  
    To jest spadek napięcia na obciążonym prądowo "zerze".
    Na odłączonej fazie jest wtedy "prawdziwe" zero, a na "zerze" jest napięcie wynikające ze spadku na przewodzie "zerowym" obciążonym niekompensującymi się prądami fazowymi.
  • Poziom 23  
    green123 napisał:
    Rozwiązanie jest proste połączenie dolne trafo jest w zygzak - szczątkowe napięcie z fazy zdrowej przy przepalonej wkładce bezpiecznikowej ww fazy.

    Nie takie proste - nie rozumiem...
    Rzuuf napisał:
    Na odłączonej fazie jest wtedy "prawdziwe" zero,

    Dlaczego prawdziwe? Nawet jeżeli mamy tylko odbiorniki jednofazowe w odłączonej fazie, to łączą ją one z zerem już poddanym przepływowi prądu (nieekwipotencjalnym). Ale fakt - napięcie pewne wskutek tego będzie obserwowane.
    Bardziej bym się skłaniał do teorii, że napięcie w tej odłączonej fazie pojawiło się wskutek istnienia odbiorników międzyfazowych.
  • Poziom 43  
    JWitek napisał:
    ... napięcie w tej odłączonej fazie pojawiło się wskutek istnienia odbiorników międzyfazowych ...
    - chyba było by wyższe, niż 10 ... 12V, a takie spadki napięcia na oporności przewodu "zerowego" są jak najbardziej prawdopodobne - zwłaszcza, że przewód zerowy nie jest przerywany stykami, bezpiecznikami itp., co powoduje, że tworzy dość rozległą i złożoną sieć, 'zasilaną' różnymi i różnie usytuowanymi odbiornikami 1-fazowymi.

    Kiedyś obserwowałem napięcie ok. 20V między "zerem"w sieci, a "fizycznym" uziomem, można było "z tego" świecić żarówkę 24V/kilkanaście W.
  • Poziom 23  
    Rzuuf napisał:
    JWitek napisał:
    ... napięcie w tej odłączonej fazie pojawiło się wskutek istnienia odbiorników międzyfazowych ...
    - chyba było by wyższe, niż 10 ... 12V

    Ale odbiorniki jednofazowe też tam są, pewnie w większości w tej sytuacji (poważne odbiory odłączyły się całkowicie przy braku jednej fazy). Robi się wtedy z tego taki "dzielnik napięcia".

    PS: Założyciel wątku będzie chyba musiał zawrócić głowę znajomym z ZE:)
  • Poziom 21  
    Coś mi nie bardzo pasuje ta zmierzona wartość napięcia. Zaświecenie diody na płycie komputera oznacza obecność napięcia +5VSB, a 12VAC raczej nie wystarczy do wysterowania i pracy przetwornicy pomocniczej w klasycznym zasilaczu ATX.
  • Poziom 2  
    JWitek
    Grupy połączeń trafo - gwiazda-zygzak (Yz) z uziemionym punktem neutralnym. Stosowane do zasilania czteroprzewodowego układu sieci niskiego napięcia o znacznej asymetrii obciążenia w zakresie mocy 20-250 kVA.
  • Poziom 23  
    To wiem, nie rozumiem tylko dokładnie mechanizmu, który miałeś na myśli pisząc swój post. Jaki bezpiecznik (na średnim, czy niskim) i na czym polega szczególna rola zygzaka w tym zjawisku. Czy gdyby w stacji był transformator Dy, to zjawisko by nie wystąpiło?
  • Moderator - Elektryka
    JWitek napisał:
    na czym polega szczególna rola zygzaka w tym zjawisku

    Na tym, że połowa uzwojenia wtórnego każdej fazy nawinięta jest na kolumnie innej fazy. Link
    Brak jednej fazy na GN powoduje, że na DN dwie fazy mają napięcie obniżone o połowę.

    O połowę! Czyli 120V.
    Ale nie to jest tematem tego wątku - Autor pyta o szczątkowe napięcie 12V.
  • Specjalista elektryk
    Witam kol. zbich70
    Jeśli mówimy o zygzaku to wydaje mi się, że kol. trochę przesadził, z tym, że napięcie spadnie o połowę. Nie jestem specjalistą od transformatorów, ale wydaje mi się, że spadek będzie nieco mniejszy (spadnie z 230V na 130V). Oczywiście to tak na marginesie.

    Chciałem ponownie podkreślić, że jednak to nie było planowane wyłączenie, lecz awaria, która objęła sięć SN. Może coś wyłączyło na wysokim, a szczątkowe napięcie było wynikiem jakiś pojemności, przenikania z innego zasilania. To tylko takie domysły.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 23  
    W transformatorze Dy efekt jest ten sam. Strumień magnesujący jedną kolumnę, wytwarzany przez uzwojenie wpięte pomiędzy sprawnymi dwoma bezpiecznikami SN wraca pozostałymi kolumnami. To jak się rozdzieli, zależy min. od obciążenia po stronie wtórnej. Stąd "miękkość" tych napięć - może być po 110V, ale także 208 w jednej fazie i 12V w drugiej.
    W transformatorze Yz efekt obserwowany po stronie wtórnej, przy przerwaniu jednego przewodu zasilania SN jest ten sam, choć przy innym rozkładzie strumienia magnetycznego i w skrajnym wypadku (jedno z napięć wtórnych równe 0) powoduje kilkunastoprocentowe przemagnesowanie jednej kolumny.

    PS To odpowiedź na post kol. Zbich70.
  • Moderator - Elektryka
    Wątek zaczyna żyć swoim życiem. A tymczasem sensowna wątpliwość Kolegi O^O pozostała bez echa...

    PS. Podłączyłem ATX-a pod 12VAC. Nawet nie drgnął.
  • Specjalista elektryk
    zbich70 napisał:
    Wątek zaczyna żyć swoim życiem. A tymczasem sensowna wątpliwość Kolegi O^O pozostała bez echa...


    O^O napisał:
    Coś mi nie bardzo pasuje ta zmierzona wartość napięcia. Zaświecenie diody na płycie komputera oznacza obecność napięcia +5VSB, a 12VAC raczej nie wystarczy do wysterowania i pracy przetwornicy pomocniczej w klasycznym zasilaczu ATX.


    Ale tę wątpliwość - jest bardzo prosto zweryfikować. Wystarczy zasilić komputer z transformatora 230V/12V. Mógłbym teraz się wyłączyć i sprawdzić, jednak aktualnie w domu mam pod ręką tylko trafo separacyjne i toroid oba dające 24V. Na 12V mam zasilacze prądu stałego, a to było AC, gdyż miernik na zakresie DC wskazywał 0. Jutro znajdę jakiś transformatorek 230/12 i wykonam próbę.

    pzdr
    -DAREK-
  • Moderator - Elektryka
    Na 24VAC też możesz sprawdzić
  • Specjalista elektryk
    zbich70 napisał:
    Na 24VAC też możesz sprawdzić

    No mogę - ale nie będę tego robił dzisiaj, bo nie będę się rozdrabniał. Jutro podłączę i 12V i 24V i jeszcze 12VDC. Z zasilaczu jest prostownik, więc teoretycznie nie powinno być różnicy czy DC czy AC (pomijając fakt, że przy AC kondensatory naładują się trochę większym napięciem).

    pzdr
    -DAREK-