Witam,
mimo iż jest już kilka postów w tym temacie, to jednak u mnie trochę usterka wygląda inaczej. Dlatego tez proszę o pomoc. Pralka to Ardo A1000 z 2000r. Problem jest taki, że pranie zaczyna się poprawnie, wpuszcza czystą wodę, zamyka zawór, pierze, ale jest problem z wypuszczaniem brudnej wody. Czasami wypuszcza a czasem nie tą wodę. Programator idzie jak gdyby nic do końca i oczywiście jak wody jest w bębnie pełno to nie wiruje, a program dochodzi jak zwykle do końca, czyli do S. Do tej pory czytając wskazówki zrobiłem tak:
1. Przedmuchałem ten cienki wężyk co idzie z trójnika w okolicy filtra brudnej wody aż do góry w okolice pojemnika na proszek. Niestety przedmuchałem go tylko od tej dolnej strony, bo nie mogę za bardzo się do niego dostać, bo jest schowany pod pojemnikiem od wsypywania proszku. Ktoś pisał że wystarczy to sprawdzić i jak się da przedmuchać to jest drożny. Jeśli trzeba się tam będzie dostać, to proszę o wskazówkę jak. Domyślam się, że trzeba będzie odkręcić panel przedni (ten z pokrętłami) i odchylić go razem z tym pojemnikiem.
2. Wymontowałem i przejrzałem ten trójnik z filtrem i wąż prowadzący od filtra do pompy - wszystko razem z filtrem było całkowicie drożne.
3. Wyjąłem i rozkręciłem pompę brudnej wody - była czysta. Podpiąłem ją na krótko przewodami do gniazda pod 230V i się kręci. Po zamontowaniu z powrotem pompy miałem pomysł (zresztą wyczytałem go później na forum), żeby napełnić pralkę wodą i podłączyć na krótko pompę i sprawdzić czy wypompowuje. Ale...
najpierw złożyłem wszystko, puściłem na próbę i wypuściło wodę 3x z rzędu. Tak więc nie próbowałem na krótko tylko skręciłem wszystko, włożyłem pranie, jeden raz wypuściło, a przy następnym płukaniu już nie.
I tu jest najlepsze....
Sporo w postach było poruszane informacji o jakimś czujniku ciśnieniowym i tak mi przyszło do głowy że... podczas momentu, gdy miało wylewać wodę, słychać chrobotanie, ale pompka ewidentnie nie pracuje (już wiem jak ją słychać) dmuchnąłem mocno w wąż odprowadzający wodę, tak mocno, że aż bąble powietrza usłyszałem gdzieś w pralce i natychmiast włączyła się pompa i poszła woda. Zrobiłem to kilka razy i za każdym razem zadziałało. Ze względów higienicznych wolałbym nie powtarzać tej metody.
Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale chciałem jak najdokładniej opisać problem.
Proszę o pomoc co dalej mogę zrobić samodzielnie, wdzięczny będę za podpowiedź jak najbardziej dokładną.
Dziękuję i pozdrawiam
mimo iż jest już kilka postów w tym temacie, to jednak u mnie trochę usterka wygląda inaczej. Dlatego tez proszę o pomoc. Pralka to Ardo A1000 z 2000r. Problem jest taki, że pranie zaczyna się poprawnie, wpuszcza czystą wodę, zamyka zawór, pierze, ale jest problem z wypuszczaniem brudnej wody. Czasami wypuszcza a czasem nie tą wodę. Programator idzie jak gdyby nic do końca i oczywiście jak wody jest w bębnie pełno to nie wiruje, a program dochodzi jak zwykle do końca, czyli do S. Do tej pory czytając wskazówki zrobiłem tak:
1. Przedmuchałem ten cienki wężyk co idzie z trójnika w okolicy filtra brudnej wody aż do góry w okolice pojemnika na proszek. Niestety przedmuchałem go tylko od tej dolnej strony, bo nie mogę za bardzo się do niego dostać, bo jest schowany pod pojemnikiem od wsypywania proszku. Ktoś pisał że wystarczy to sprawdzić i jak się da przedmuchać to jest drożny. Jeśli trzeba się tam będzie dostać, to proszę o wskazówkę jak. Domyślam się, że trzeba będzie odkręcić panel przedni (ten z pokrętłami) i odchylić go razem z tym pojemnikiem.
2. Wymontowałem i przejrzałem ten trójnik z filtrem i wąż prowadzący od filtra do pompy - wszystko razem z filtrem było całkowicie drożne.
3. Wyjąłem i rozkręciłem pompę brudnej wody - była czysta. Podpiąłem ją na krótko przewodami do gniazda pod 230V i się kręci. Po zamontowaniu z powrotem pompy miałem pomysł (zresztą wyczytałem go później na forum), żeby napełnić pralkę wodą i podłączyć na krótko pompę i sprawdzić czy wypompowuje. Ale...
najpierw złożyłem wszystko, puściłem na próbę i wypuściło wodę 3x z rzędu. Tak więc nie próbowałem na krótko tylko skręciłem wszystko, włożyłem pranie, jeden raz wypuściło, a przy następnym płukaniu już nie.
I tu jest najlepsze....
Sporo w postach było poruszane informacji o jakimś czujniku ciśnieniowym i tak mi przyszło do głowy że... podczas momentu, gdy miało wylewać wodę, słychać chrobotanie, ale pompka ewidentnie nie pracuje (już wiem jak ją słychać) dmuchnąłem mocno w wąż odprowadzający wodę, tak mocno, że aż bąble powietrza usłyszałem gdzieś w pralce i natychmiast włączyła się pompa i poszła woda. Zrobiłem to kilka razy i za każdym razem zadziałało. Ze względów higienicznych wolałbym nie powtarzać tej metody.
Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale chciałem jak najdokładniej opisać problem.
Proszę o pomoc co dalej mogę zrobić samodzielnie, wdzięczny będę za podpowiedź jak najbardziej dokładną.
Dziękuję i pozdrawiam