Witam Kolegów i Koleżanki,
Sprawa dotyczy nagłośnienia pokoju ok. 20m2. Do tej pory grały w nim głośniki Logitech Z-5500 używane głównie do kina, jednak muzyka z tego zestawu to całkowita porażka z racji jednodrożnych satelit - pomysł więc zmiany. Budżet na tą chwilę niewielki, mam do wydania około 1000zł na kolumny stereo. Pomysł jest aby zakupić/wykonać coś co pozwoli posłuchać muzyki na znośnym poziomie (jakościowym, nie musi być głośno). Na półce już stoi amplituner Onkyo NR616. Wiem, że to nie jest sprzęt do stereo jednak przeważyła mocno okazjonalna cena oraz możliwości (2 oraz 3 strefa, radia internetowe, DLNA itp). Muzyka jakiej słucham jest mocno zróżnicowana, jednak przeważają rock i muzyka poważna, fajnie słyszeć czyste wokale i gitary elektryczne, nie muszę zaś czuć każdego uderzenia bębna czy szarpnięcia gitary basowej w żołądku.
Teraz pytanie. Zakładając, że chciałbym zakupić stereo (może kiedyś rozbuduję do 2.1 lub 5.1), lepiej kupić np. coś typu Quadral Quintas 5000 (podłogówki), ewentualnie jakieś monitory, czy pójść w stronę DIY i zbudować np. zestaw wg. sprawdzonego projektu "3 way STX"? Jak wogóle porównać takie DIY z seryjną konstrukcją?
Z góry dziękuję za konstruktywne sugestie.
Sprawa dotyczy nagłośnienia pokoju ok. 20m2. Do tej pory grały w nim głośniki Logitech Z-5500 używane głównie do kina, jednak muzyka z tego zestawu to całkowita porażka z racji jednodrożnych satelit - pomysł więc zmiany. Budżet na tą chwilę niewielki, mam do wydania około 1000zł na kolumny stereo. Pomysł jest aby zakupić/wykonać coś co pozwoli posłuchać muzyki na znośnym poziomie (jakościowym, nie musi być głośno). Na półce już stoi amplituner Onkyo NR616. Wiem, że to nie jest sprzęt do stereo jednak przeważyła mocno okazjonalna cena oraz możliwości (2 oraz 3 strefa, radia internetowe, DLNA itp). Muzyka jakiej słucham jest mocno zróżnicowana, jednak przeważają rock i muzyka poważna, fajnie słyszeć czyste wokale i gitary elektryczne, nie muszę zaś czuć każdego uderzenia bębna czy szarpnięcia gitary basowej w żołądku.
Teraz pytanie. Zakładając, że chciałbym zakupić stereo (może kiedyś rozbuduję do 2.1 lub 5.1), lepiej kupić np. coś typu Quadral Quintas 5000 (podłogówki), ewentualnie jakieś monitory, czy pójść w stronę DIY i zbudować np. zestaw wg. sprawdzonego projektu "3 way STX"? Jak wogóle porównać takie DIY z seryjną konstrukcją?
Z góry dziękuję za konstruktywne sugestie.
